#socjologia

3
244

Główny problem współczesnej demokracji


Największą wadą obecnej demokracji w Polsce (i nie tylko w Polsce) jest to, że politycy głównych partii coraz mniej koncentrują się na pozyskiwaniu nowego elektoratu czy polemiką z opozycją, a bardziej na mobilizacji już istniejącej bazy zwolenników przez co ich przekaz zamiast iść w kierunku umiarkowanej narracji staje się coraz bardziej radykalny, agresywny i emocjonalny. Kluczem jest utrzymanie ciągłego napięcia między zwolennikami różnych ugrupowań politycznych co zwiększa polaryzacje społeczną. Każde wybory z kolei są przedstawione jako niezwykle ważne jakby zależał od nich los całego świata. Nie można bowiem dopuścić do tego by druga grupa wygrała wybory bo wtedy władzę przejmą faszyści/komuniści/zamordyści/zdrajcy/agenci Kremla i tak co 4 lata.


Małe partie by się wybić też muszą radykalizować przekaz i to nawet bardziej niż mainstream (inaczej nie będą zauważone). Na tym wybiła się Konfa, a obecnie Braun. To powoduje znowu presje na duże partie które czując się zagrożenie same też się radykalizują. Mamy więc tu do czynienia z błędnym z którego nie ma zbytnio ucieczki pomimo szkodliwości społecznej całego zjawiska.


Jest to bowiem problem systemowy i nie da się go rozwiązać po prostu głosując na tych drugich. Prawdę pisał Kadafi w zielonej książeczce, że partie polityczne są jak sekty nieustannie walczące o władzę i końcowo starają się doprowadzić do sytuacji rządów jednopartyjnych by scementować władze na dobre nawet kosztem dobra państwa. To łatwiejsze niż ciągle angażowanie się w wybory których wygranie wymaga czasu i środków i w których sukces nie zawsze jest pewny. Nie da się tego uniknąć chyba, że udałoby się w ludziach wyeliminować potrzebę władzy, a to jest zwyczajnie nierealne.


Ludzki instynkt przetrwania wymusza egoizm, a ten konieczność zadbania o własny interes co sprowadza się do zapewnienia sobie bezpieczeństwa poprzez zabezpieczenie dostępu do zasobów, a najlepiej można to osiągnąć poprzez uzyskanie władzy. Ludzie myślą w tej kwestii podobnie co rodzi konflikt. Filozof Hobbes opisał ten fakt już kilka wieków temu i dlatego uznał stan naturalny jako stan ciągłej wojny każdego z każdym. Tradycyjne społeczeństwa radziły sobie z tym problemem bazując na boskim autorytecie który narzucał wspólnocie konkretny porządek. Nowoczesne społeczeństwa z kolei bazują na umowie społecznej. Jeśli jednak konflikt w demokracji partyjnej narasta to społeczeństwa zaczynają zmierzać w kierunku sytuacji gdzie ta umowa społeczna traci na znaczeniu i następuje powrót do stanu naturalnego.


Wtedy społeczeństwo albo przeżywa rewolucje albo popada w totalitaryzm. Początek 20 wieku pokazał jak bardzo kruche potrafią być demokracje i wiara w to, że sytuacja nie może się powtórzyć w 21 wieku jest co najmniej naiwna. I tak jest dla mnie dziwne, że demokracje na zachodzie nawet teraz (pomimo wzrostu prawicowego i lewicowego populizmu) zachowują tak dużą stabilność, ale może to wynikać z silnej pozycji niezależnych instytucji, dużego zaufania do nich (czego nie ma w Europie wschodniej) i wytworzenia pewnych norm społecznych. Wiadomo jednak, że instytucje nie są wieczne, a normy ulegają erozji w sytuacjach kryzysowych. Może to być też kwestia pewnych ponadpartyjnych porozumień lub też faktycznego wpływu wyższych instancji (deep state) które utrzymują pewien porządek. Dlatego pozostaje pesymistą co do przyszłości.


#polityka #filozofia #socjologia #revoltagainstmodernworld

e07fdc18-6298-4d23-899d-d24db12385a8

@Al-3_x 

Największą wadą obecnej demokracji w Polsce (i nie tylko w Polsce)

Jak owca albo kto inny to zobaczy to dostanę bana za szurstwo,ale któtko: Moim zdaniem w Polsce nie ma żadnej demokracji,rządzą służby. Samo nazwisko Donald Tusk,a szczególnie imię DONALD w czasach PRLu i zrobienie researchu na temat tej postaci to coś,za co natychmiastowo dostałbym tu bana jak za antysemityzm gdybym to tu rozwlekł. Dlatego wolę milczeć i tobie też radzę jeśli zaczniesz grzebać myśląc krytycznie przy tym i sprawdzając źródła.


Jeśli przebijesz krytycyzmem alignment i będziesz krytyczny wobec odpowiedzi dotrzesz do tego wniosku co ja. Ale jak powiedziałem - tutaj to będzie ban za szurstwo i największą śmiertelną obrazę światopoglądu politycznego większości jaka może być. Nie żartuję ani odrobinę.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

https://www.youtube.com/shorts/qLklr2-3jOI


Wniosek jaki miałem po obejrzeniu filmu The Apprentice był taki, że Trump nie jest żadną anomalią ani objawem przejściowej choroby toczącej amerykańskie społeczeństwo. Jest produktem nihilizmu i barbarzyństwa który jest zakorzeniony głęboko w duszy tego narodu. Ten nihilizm i barbarzyństwo zresztą świetnie pokazał Cormac McCarthy w swoich książkach, a szczególnie w krwawym południku. Dlatego chce powtórzyć pewną rzecz jeszcze raz. Donald Trump wygrał dlatego, że był bardziej amerykański niż jakikolwiek inny kandydat na prezydenta w historii tego kraju. Był barbarzyńcą którego nie obchodziła prawda, prawo czy moralność, a jedynie zwycięstwo, pieniądze, żarcie w McDonaldzie i młode dziewczyny. Potencjalnie zbyt młode. Taka jest moja luźna dygresja.


#filmy #polityka #usa #socjologia #filozofia

@Al-3_x

Oj tam oj tam.

Po pierwsze. Trump miał:

  • 3 prawybory w republikańskiej partii (choć ta druga to formalność bo ubiegał się o drugą kadencję)

  • 3 wybory prezydenckie

Więc Amerykanin aż 6 razy mógł go zaznaczać.


Drugie, system dwupartyjny. Jak nie lewa strona, to prawa strona. Dlatego też nie patrzyłbym na same wybory prezydenckie, co prawybory.


Ale też:

  • Przegrał z Bidenem po swojej pierwszej kadencji prezydenta.

  • Wygrał z Panią Clinton, bo system elektorski stosuje zasadę "winner takes all" zasadę (poza dwoma stanami). Przez głosowanie większościowe by wygrała. Powiedzmy, że to łut szczęścia tu był.

  • Wygrał z Harris, bo Sleepy Joe narobił animuszu przy prawyborach.


Więc najważniejsze:

Powinno zadać się pytanie. Czemu w prawyborach ludzie zdecydowali się zagłosować na Trumpa w (2020 mijam bo to reelekcja)

Szczególnie w tych ostatnich. Czemu tam się zawierzyli Trumpowi ponownie. Czemu twierdzili, że na Bidena trzeba nasłać Trumpa ponownie? Czemu dali mu szansę rewanżu na Sleepy Joe?


Po czwarte,

Kto mówi, że te cechy (mają się ograniczyć) ograniczają się wyłącznie do Trumpa? Jak można takiego Nixona nazwać przez aferę Watergate chociażby?

Zaloguj się aby komentować

@Marchew Nawet jeśli znośne, to pytanie co tam chcesz robić. Klimat jest raczej brytyjski, tylko cieplejszy (ale też bez przesady).

Zaloguj się aby komentować

Termin powstania zapowiadanego wpisu na temat Spinozy trochę się opóźnia ze względu na lekturę Kępińskiego o schizofrenii i nadrabianiu dialogów Platona, planowanego przeczytania Halwbchasa i ponownym czytaniu Procesu Kafki. To może być mój najdłuższy wpis bo chciałbym w nim zamieścić bardziej dogłębny zarys własnych poglądów. Nie wiem czy nie podzielę go na dwie części.


Mam też plan na następny wpis już krótszy w którym krytykowałbym nauki ścisłe, ale to już plan na dalszą przyszłość.


#filozofia #memy #psychologia #socjologia #polityka #antykapitalizm #revoltagainstmodernworld

8ab51eeb-fa7f-45a9-9af9-350407a7a39b

Zaloguj się aby komentować

Kolejna aktualizacja (styczeń 2026) dobrze znanego wykresu ( ͡° ͜ʖ ͡°)

źródło:
RafalMundry na twiXer.

#demografia #psychologia #nauka #socjologia #spoleczenstwo #dzietnosc

bd879217-e890-4ca4-be3e-e1d307f70ab2

Zaloguj się aby komentować

APPALACHY: Te góry mają swoje zasady. Złam je, a znikniesz.


Myślę, że największą porażką projektu oświecenia jest fakt kilkaset lat później ludzie dalej masowo są gotowi wierzyć w to co osobliwe, tajemnicze, przerażające, paranormalne. Dawny człowiek odczuwał trwogę w spotkaniu z naturą i to spowodowało narodziny religii. To poczucie trwogi nie przeminęło. Ciągle powstają nowe mity pomimo rzekomego zwycięstwa nauki nad religią i będą najprawdopodobniej powstawać dalej. No i kto wie? Może idea sacrum faktycznie ujawnia prawdę wykraczającą poza to co materialne.


#creepypasta #religia #filozofia #socjologia #revoltagainstmodernworld

Zaloguj się aby komentować

Krótko o różnych powołaniach człowieka w społeczeństwie


Prawica w moim osobistym odczuciu dostała już obsesji na punkcie tego klasycznego modelu rodziny co jest ograniczające nie tylko dla kobiet i mężczyzn. Kobieta jest według nich dopiero realizuje swoją kobiecość gdy jest matką, a mężczyzna jest prawdziwym mężczyzną gdy jest ojcem. Z jednej strony rozumiem taką narracje bo panuje silny spadek przyrostu dzieci oraz powszechna samotność. Z drugiej strony społeczeństwo nie potrzebuje jedynie ojców i matek. Nawet w tradycjonalistycznych społeczeństwach część jednostek świadomie wybierała życie w zakonach albo jako pustelnicy i prowadzili egzystencje w ascezie co też ówcześnie przedstawiano jako swego rodzaju ideał. Czasami dokonywało się też łączenie funkcji mnicha i wojownika co dało się zaobserwować zarówno w Europie (zakony rycerskie) jak i na dalekim wschodzie czy w Indiach.


Wielu filozofów czy naukowców także było często samotnikami poświęcając się bardziej swojej pracy niż zakładaniu rodziny i uważam to nie tylko za zachowanie akceptowalne, ale wręcz godne podziwu bo ci ludzie zapewniali jednak rozwój cywilizacji. W każdym razie chce powiedzieć, że choć rodzenie dzieci by społeczeństwo mogło przetrwać jest ważne o tyle egzystencja ludzka nie powinna się sprowadzać tylko do tego i nie każdy powinien się tym zajmować. Oczywistym jest, że ktoś może przywołać argument biologiczny by skrytykować moją postawę. Ja jednak jestem zdania, że człowiek odnajduje sens i wartość swojej egzystencji przekraczając to do czego jest biologicznie uwarunkowany, a nie się temu podporządkowuje. Nie jest to zresztą tylko moja teza bo i również filozof Roman Ingarden widział w tym właśnie pierwotne pragnienie ludzkości aby wyrwać się spod panowania natury co umożliwiło powstanie kultury.


#polityka #filozofia #socjologia

43e9d0e1-cb6f-46ba-b24f-665e151a1eca

@Al-3_x prawica po prostu wali do tego twardogłowego elektoratu, który sobie skrzętnie hodowała i programowała. I może te role się sprawdzały te kilkaset lat temu... jak przywileje i obowiązki wyglądały kompletnie inaczej i opierało się to faktycznie o płeć, ale dziś się okazuje, że nie da się tego logicznie pogodzić bez zawracania kijem rzeki. Problem tylko polega na tym, że takie konserwuchy doskonale odnajdywały się właśnie w tamtych czasach i tak się dobrze w tym czuli, że jak czasy się zmieniły, to nie potrafili się dostosować i tak już zostali. Stąd potem masz tych wszystkich pisoidów i resztę konfuchowych partii, które uważają, że kobieta to powinna być przykuta łańcuchem do grzejnika w kuchni, gotować, robić dzieci jak jakaś taśma w fabryce i siedzieć cicho, a od czasu do czasu zgarniać "przypominający wpierdol", tylko dla niepoznaki nazywają to "tradycyjnym modelem rodziny", bo jednak to pierwsze nie brzmi zbyt medialnie.

Zaloguj się aby komentować

Mój wielki artykuł poświęcony Spinozie i czemuś tam jeszcze jednak zamiast pod koniec Marca chyba ukaże się dopiero na początku Kwietnia.


#filozofia #socjologia #psychologia #revoltagainstmodernworld

bdbe99cd-df43-4710-9797-2d8b1e49e96d

Zaloguj się aby komentować

Pod koniec miesiąca powinien się pojawić dość długi artykuł który będzie chyba moim najbardziej ambitnym tekstem filozoficznym. Miał się już ukazać w Lutym, ale kilka rzeczy mi w tym przeszkodziło. Będzie poświęcony filozofii Spinozy i Deleuzego, ale nie tylko. Będzie też trochę o grozie, schizofrenii, trwodze, o tym gdzie Deleuze się moim zdaniem mylił i dlaczego Lovecraft miał racje i to strach jest najbardziej pierwotną emocją w ludzkim życiu.


#filozofia #socjologia #psychologia #revoltagainstmodernworld

0edafc7c-b8e5-43bf-9b06-38dee798fcdb

Zaloguj się aby komentować

Chciałem się odnieść do oskarżeń użytkowniczki @gwf-hegel-fangirl, że rzekomo nie błędnie wyjaśniałem myśl francuskiego filozofa Foucaulta. Powtórzyła ona jego tezę, że władza wytwarza wiedze jako narzędzie do panowania i tą symbiozę Foucault określił mianem „władza-wiedza”. Jej odczytanie jego filozofii jest poprawne, jednak późny Foucault w swoich wykładach zastąpił ten zwrot pojęciem Aleturgii. Aleturgia oznaczała nie tyle wytwarzanie wiedzy co stosowanie przez władze określonych rytuałów/procedur manifestowania się prawdy w świecie takich jak wyrocznie, rytuał spowiedzi czy procesy sądowe. Ten proces w swym założeniu ma wywoływać realną zmianę w podmiocie który dokonuje wyznania lub w świecie. Nadal jest to oczywiście narzędzie które umożliwiła władzy panowanie choć na przykładzie Edypa Foucault pokazał, że czasami prowadzi to też do obalenia władcy.


Później jednak inspirowany filozofiami starożytnymi zaczął stosować jeszcze jeden termin, a mianowicie Parezja oznaczająca odwagę mówienia szczerej prawdy nawet w sytuacji niebezpieczeństwa. Za przykład jednostek stosujących Parezje podawał Sokratesa czy właśnie Platona chcącego pouczać tyrana z Syrakuzy. Łatwo jednak dostrzec podobną sytuacje w przypadku chińskiego filozofa Mencjusza i dlatego go również przytoczyłem. W tym sensie objawianie prawdy staje się narzędziem oporu przeciwko tyrani i obrony własnej niezależności, a nie narzędziem panowania władcy. Jeśli chodzi o kwestie postmodernizmu to termin ten może oznaczać zarówno nurt filozoficzny, artystyczny czy architektoniczny lub jak ja stosuje ten termin pewną epokę. Filozof Bauman mówił w tym kontekście o tak zwanej płynnej nowoczesności gdzie nie ma już jasno zdefiniowanej prawdy jak kiedyś.


Postmodernistyczna dyktatura to z kolei pojęcie zapożyczone jak pisałem brytyjskiego reportera Petera Pomerantseva. Myślę jednak, że dość dobrze oddaje on dzisiejszą sytuację. Współczesne dyktatury coraz mniej koncentrują się na wytwarzaniu czy też objawianiu prawdy. Zamiast tego takiego Trumpa należy postrzegać jako agenta chaosu, a nawet Kali Purusha. W tym sensie to właśnie koncept Parezji jest kluczowy dla przeciwstawieniu się tyrani osób takich jak on. Będę jeszcze omawiał ten temat bardziej dogłębnie w przyszłych wpisach.


#polityka #filozofia #socjologia #revoltagainstmodernworld

cdf8247c-7c6b-45e5-a84c-a2e848487c0d

@Al-3_x Ty jesteś zwyczajnie bezczelny. Zamiast odpowiedzieć na zarzut, że redukujesz złożony proces do jednego czynnika by go rozciągnąć ponad miarę, próbujesz wykoleić rozmowę na jakieś dyskusje o pseudosemantycznych anegdotach, która notabene jest bezpośrednim wynikiem tego co dalej pisałam we wpisie o "podmiocie przed prawem"(przed-historycznym) i jego rozwoju.

Zaloguj się aby komentować

Za każdym razem gdy @Al-3_x wypowiada się na jakiś temat, dopada mnie potworny ból głowy. Filozofii, na którą się powołuje, nie zna - wymyśla jej zawartość w oparciu o Wikipedię albo, co gorsza, ChatGPT.


Zacznijmy od sprostowania bredni o Foucaulcie i postmodernizmie.


Teorie naukowe to pragmatyczne modele służące do ujmowania i przewidywania rzeczywistości. Mój świętej pamięci wykładowca mawiał: „każdy model jest fałszywy, ale niektóre bywają użyteczne". To instrumentalizm naukowy, podstawa praktycznie całej nauki.


Foucault twierdził, że wiedzy nie odkrywamy, lecz ją tworzymy. Jego pionierska analiza filozoficznych konceptów jako ludzkich narzędzi, a nie boskich objawień, to między innymi badanie źródeł - genealogii wiedzy - co z kolei pozwala nad nimi panować. Promują pewną samoświadomość, a nie bezkrytyczność wobec narzędzi.


Weźmy choćby pojęcia homo- czy heteroseksualności. Męska czy żeńska fizyczność nie wpisuje się w proste ramy, aparycja gładkiego 20 latka czy nawet femboja, jest zupełnie inna niż brodatego 40 latka, a to co pociąga nas w różnym wieku też się zmienia. Osoba opisująca się jako lesbijka, ma preferencję, niewątpliwie wobec osób o kobiecej fizyczności, więc mogłaby za młodu nawet jakoś się odnajdywać w związkach “hetero” tak z wiekiem, ta romantyczna dynamika mogłaby przestać funkcjonować.  Stąd popularność fembojów wśród rzekomo heteroseksualnych mężczyzn.


Pożądanie to splot fizyczności i charakteru, który zmienia się z wiekiem i kontekstem. Bez prawnych ram i społecznych sankcji ludzie nie wpisują się w binarne kategorie. Terminy, język, są niezbędny do samorozumienia, ale jednocześnie wiąże się to ze wciskaniem pożądania we wąskie ramy. Foucault pokazywał, że instytucje, sankcje społeczne, kościół, państwo, rynek, kształtują owe koncepty, a zatem sposób w jaki jesteśmy zdolni myśleć o sobie i innych. Bez moralizowania: sam mechanizm jest przedmiotem analizy.


Postmodernizm tymczasem jest pojęciem niesprawiedliwie obrośniętym mitami. Modernizm to trend intelektualny i nie tylko, wywodzący się z renesansu, wiara w nieomylność rozumu, emancypacja od boga itd. Postmodernizm, jak sama nazwa wskazuje, te założenia przekracza i podważa. Naturalna reakcja na wady ślepych założeń modernistycznego myślenia. To nie jest spójny zbiór poglądów, tylko filozofowie którzy prą do przodu i badają stare. Ponieważ tworzenie konceptów tworzy cykl, w którym te koncepty są umacniane, utrwalane, a potem zdają się one być naturalne, poprzedzające instytucje które je tworzą, bardzo ciężko jest dookreślić wiedzę socjologiczną. To dynamiczny system opisywane przez, do pewnego stopnia, dynamiczne obiekty - terminy. To że teraz mamy język żeby ująć tą złożoność nie oznacza że świat sto lat temu był jakiś prostszy, a raczej my byliśmy nieświadomi procesów które nimi rządzą. Przecież sabotażu wewnętrznego, żeby mieć casus belli nie wynaleźliśmy ostatnimi laty, ludzie kochani. Kto wierzy że arystokracja to było coś więcej niż zachlane mordy które się bogato urodziły? Hipokryzja i kłamanie władzy było zawsze, no ludzie co się obecnie zmieniło?


Ludzie nie funkcjonują jak maszyny, którym wgrywa się ideologię.exe. Weźmy więźniów PRL-u i więźniów obecnie. Ci pierwsi to głównie nasi bohaterowie, a ci drudzy to kryminaliści, mimo wysiłków władzy, te mity jakoś nie przeważyły. Ideologia to jest bajka która może działać do pewnego stopnia, ale ludzie nie definiują swojego życia przez przypowieści, tylko o całkiem złożony kompleks doświadczeń, bazy konceptualnej, oczekiwań społecznych. Przepraszam dla wszystkich nieoczytanych, nie ma czegoś takiego jak ideologia. Ludzie nie mają hierarchicznego myślenia. To umarło w filozofii kilkadziesiąt lat temu.


#polityka #filozofia #socjologia #revoltagainstmodernworld

No hej Tyraxor. Miło cie znowu widzieć xD


Foucault twierdził, że wiedzy nie odkrywamy, lecz ją tworzymy.


Nie my tylko głównie władza i nie tyle wytwarza wiedze co metody aleturgii, ale to szczegół.


Foucault pokazywał, że instytucje, sankcje społeczne, kościół, państwo, rynek, kształtują owe koncepty, a zatem sposób w jaki jesteśmy zdolni myśleć o sobie i innych. Bez moralizowania: sam mechanizm jest przedmiotem analizy.


No o tym napisałem.


Badał te mechanizmy dyscyplinowania zauważając je nie tylko w więzieniach, ale też wojsku czy szkołach co pokazuje jak współczesna władza w przeciwieństwie do starej bazującej na groźbie tortur i publicznych egzekucji kontroluje jednostki poprzez nowoczesne instytucje.


Kto wierzy że arystokracja to było coś więcej niż zachlane mordy które się bogato urodziły?


Ja.


Ludzie nie funkcjonują jak maszyny, którym wgrywa się ideologię.exe.


To fajnie, ale w jaki sposób to niby odnosi się do mojego ostatniego wpisu? Nic nie pisałem o ideologii, a wręcz przeciwnie. Napisałem, że współczesna władza zamiast wytwarzać pewną spójną, wielką narracje (czyli coś co ja nazywam ideologią) wytwarza kilka mniejszych, sprzecznych narracji by wprawić potencjalnego odbiorce w poczucie dysocjacji i zagubienia, a końcowo apatii.

Zaloguj się aby komentować

Postmodernistyczna dyktatura czyli tyrania w świecie post-prawdy


Filozof Foucault uważał, że istnieje ścisły związek między władzą, a wiedzą. Nie chodziło tylko o kwestie, że władza wypowiada się na różne tematy z pozycji autorytetu, albo kontroluję dostęp do wiedzy co wręcz wytwarza powszechną prawdę która jest z kolei narzucana społeczeństwu. Dotyczy to zarówno władzy faszystowskiej/komunistycznej/liberalnej. Daje się wspólnocie określony paradygmat według którego ludzie są dyscyplinowani i funkcjonują. Badał te mechanizmy dyscyplinowania zauważając je nie tylko w więzieniach, ale też wojsku czy szkołach co pokazuje jak współczesna władza w przeciwieństwie do starej bazującej na groźbie tortur i publicznych egzekucji kontroluje jednostki poprzez nowoczesne instytucje.


Dziś sytuacja wydaje się jednak odwrotna i prym paradoksalnie bierze tutaj rosja. Putin choć lubi przedstawiać się jako obrońca tradycyjnego społeczeństwa w praktyce stworzył chyba najbardziej postmodernistyczny kraj świata gdzie jego obywatele od czasów nawet Jelcyna chorują na zbiorową schizofrenie. Rosyjska telewizja regularnie bombarduje bowiem widza sprzecznymi wiadomościami. Władza bardzo często zmienia narracje (jak u Orwella) i dla przykładu za epoki Miedwiediewa rosja liberalizowała się. Dopiero po Krymie wytworzono mit konserwatywnej rosji który stosunkowo łatwo można podważyć zwykłymi statystykami. Uwierzyli w to jednak nie tylko sami rosjanie, ale i zachodnia prawica.


Putin bardzo często kłamie i łatwo jest to wykazać. Zresztą nie tylko on i każdy kto posłucha nieco rosyjskiej propagandy łatwo się o tym przekona. Rzecz w tym, że te kłamstwa są często po prostu bezczelne i wzajemnie sobie przeczą. Dla przykładu w kontekście Ukrainy raz była mowa, że to nie wojna tylko zwykła spec operacja by potem gadać o konflikcie z całym NATO. Samą Ukrainą raz mają rządzić naziści, sataniści, żydzi, homoseksualni globaliści. Ogólnie nie ma w tym żadnej logiki. Większą koncentracje przykłada się do wpływania na emocje.


Autorem tego rodzaju propagandy jak już kiedyś tu chyba pisałem jest rosyjski polityk Władisław Surkow określany też mianem szarej eminencji Putina. Napisałem wtedy też, że inspirował się Science Fiction i teatrem awangardowym przy jej kreowaniu. Brytyjski reporter rosyjskiego pochodzenia Peter Pomerantsev wprost nazwał przez to rządy Putina postmodernistyczną dyktaturą. Wspomniałem wtedy, że Trump stosuje podobne techniki i dziś jest to bardzo widoczne w jego podejściu do kwestii Iranu. Z jednej strony twierdził, że wojna w Iranie jest już praktycznie skończona, a później przyznał, że konflikt może potrwać jeszcze długo by następnie znowu stwierdzić, że obie te wypowiedzi są w pewnym sensie prawdziwe.


"Wojna z Iranem praktycznie dobiegła końca". Kilka godzin później Trump mówił już coś innego


W poniedziałek wieczorem Donald Trump zapowiedział szybkie zakończenie konfliktu z Iranem, co wystarczyło, by cena ropy znacznie spadła. Prezydent USA oświadczył w telefonicznej rozmowie ze stacją CBS: "Myślę, że wojna jest w zasadzie skończona". W przemówieniu wygłoszonym przed republikańskimi kongresmanami w Doral na Florydzie dodał: "To się dość szybko skończy".


Jeśli chodzi o czas trwania wojny, Trump już kilka godzin po wywiadzie dla CBS częściowo wycofał się ze swoich słów. Zapytany, czy wojna zakończy się w tym tygodniu, odpowiedział "nie". Dodał jednak, że nastąpi to "bardzo szybko". Nie podał jednak konkretnej daty. Dodał również, że największe zagrożenie związane z wojną minęło trzy dni temu, nie wyjaśniając jednak, co miał na myśli.


Trump kilka razy zaprzeczył samemu sobie w ledwie kilka dni. Jest on dosłownie symbolem epoki która bywa określana mianem ery post-prawdy. Nie chodzi już tylko, że władza dezinformuje czy kłamie tylko właśnie zalewa ludzi sprzecznymi informacjami. Odbiorca sam przestaje wiedzieć co jest prawdą, a co nie i to paraliżuje jego zdolność decyzyjną. To jedna z odpowiedzi dlaczego rosyjskie społeczeństwo pozostaje obecnie takie bierne i trochę przerażające jest jak te same techniki próbuje się stosować na zachodzie. To pokazuje Trumpa nie jako dziadka z demencją, ale kogoś kto świadomie buduję sprzeczną narracje na użytek nowoczesnej propagandy.


W tym sensie to właśnie brak prawdy i relatywizm poznawczy stają się narzędziami poprzez które władza utrwala swoje panowanie. Jak się temu przeciwstawić? Foucault w swoich wykładach przytacza przykład Platona który udał się na Sycylię z nadzieją, że dzięki filozofii uda się wychować mądrego władcę, który przekształci tyranię w sprawiedliwe rządy. Choć próba zakończyła się porażką to pokazała jak filozofia (gr.philosophia – umiłowanie mądrości/wiedzy) staje się narzędziem które przeciwstawia lub ogranicza tyranie. W Chinach konfucjański filozof Mencjusz również pouczał władców którym doradzał jak sprawować sprawiedliwe rządy zamiast tyrani.


Wniosek końcowy jest więc taki, że postmodernistyczny relatywizm nie przyniósł wyzwolenia, a wręcz przeciwnie. Być może więc w czasach rodzących się postmodernistycznych dyktatur to właśnie święta prawda jest usilnie potrzebna by obronić cywilizacje zachodnią przed tyranią. Być może czas wrócić do korzeni bo alternatywa wydaje się być niespecjalnie miła. W końcu nikt nie chce żyć w świecie gdzie rząd wedle kaprysu będzie wpajał ludziom, że 2+2=5.


Zakończenie


Będę pewnie jeszcze chciał wracać do tego tematu w przyszłości więc pewnie jeszcze powstanie podobny wpis, ale koncentrujący się bardziej na kwestiach wpływu mediów i sieci społecznościowych.


#polityka #filozofia #socjologia #revoltagainstmodernworld

3b77d77f-0e22-4229-8d53-54aa9c33f26a

Zaloguj się aby komentować

Zaciekawił mnie wpis kolegi @Agannalo o muzyce AI.


No i zacząłem się zastanawiać po co słuchamy muzyki. Podobała mu się muzyką stworzona przez AI, słuchał jej przez tydzien, a mimo to, fakt, że nie została stworzona przez ludzkie ręce czy głos sprawił, że go to odrzuciło.


Zaczęły mi się w głowie pojawiać pytania. Czy słuchamy muzyki bo akurat ten kawałek w naszym mniemaniu jest za⁎⁎⁎⁎sty, czy raczej poszukujemy za⁎⁎⁎⁎⁎tych ludzi tworzących ten kawałek. Czy raczej musimy czuć, że zostało coś stworzone przez nasz gatunek co da nam poczucie sprawczości i zajebistosci jako fakt przynależności do tego samego gatunku albo może bardziej do tej samej subkultury a dawniej plemienia.


W zasadzie można zaobserwować ten trend na wielu polach, w tym przypadku mamy muzykę, ale podobne reakcje zauważymy w odniesieniu do literatury, techniki czy nawet cycków. Ludzie potrafią się zachwycać dopóki nie uświadomią sobie, że to wytwór AI.


#gownowpis #ai #rozkminy #socjologia

Czemu AI nas wkur***?

86 Głosów

@Paciu06 muzyka dla mnie jest zaspokojeniem jakiś potrzeb emocjonalnych po przez przyswojenie ekspresji innej osoby/zespołu. Jak widzę, że muzyka jest zrobiona przez AI (albo z pomocą AI, jak to lubią pisać) to dla mnie to jest pusty utwór i nie chce go mieć na liście. Mam też poczucie, że wspierając/słuchając taką muzykę podcinam skrzydła prawdziwym twórcom.

@Agannalo dzięki za ta odpowiedź. O tym właśnie myślę, o stronie emocjonalnej. W zasadzie nie możemy się utożsamiać z czymś co jest stworzone przez AI, nasz mózg to odrzuca.

Mam poczucie, że jeśli coś zostało wygenerowane (w uproszczeniu: wystarczy do tego prompt), to równie dobrze ja sam mogę sobie coś takiego wygenerować i jeszcze ulepszyć pod siebie, więc po co mi pośrednik (człowiek)? To oczywiście zależy, czasami żeby uzyskać dobry efekt potrzeba więcej wkładu własnego, ale to poczucie pozostaje.


Kwestia autentyczności - czuję że "autentyczne" myśli mogą mieć ludzie, a nie LLM. Nie interesuje mnie co myśli maszyna. Jeśli pomaga mi w pracy to nie będę się na nią obrażał, ale nadal nie interesują mnie jej "myśli" i inwencja - jeśli nie ja ją kontroluję i nie moja inwencja przez nią się realizuje.

@Paciu06 gdzie opcja sprawdź wyniki/op to pedau? Ai to narzędzie jak każde inne. Kiedyś sprzeciwiano sie automatom perkusyjnym, gitarom z „efektami” czy programom graficznym. Świadczy to tylko o tym że ludzie zupełnie nie rozumieją że to jest narzędzie. Zaawansowane ale jednak narzędzie. I ja jako człowiek bez żadnego talentu muzycznego mogę sobie zrobić przeróbkę „parostatkiem w piękny rejs” tak jak mi się podoba! Dla mnie bomba!

@Astro jest opcja "zwisa mi to" więc coś w tym stylu mam podobne podejście, interesuje mnie tylko zjawisko. I w moim wpisie nie mówię o negowaniu AI jako całości tylko bardziej o emocjach towarzyszących przy odkryciu, że coś co nam się bardzo spodobało okazało się jednak dziełem AI a nie człowieka.

Zaloguj się aby komentować

Radykalny antyesencjalizm i absolutyzowanie struktur społecznych jest w gruncie rzeczy ideologiczne i stanowi swego rodzaju wielką narrację.


#filozofia #socjologia #psychologia #polityka

956e7229-0075-4040-94e8-7d83adc5d7ef

@iNoodles nie znam Leszka Kołakowskiego, ale wiem, że za trudnymi słowami i ich skomplikowanym użyciem często chowa się niewiedza.


Wiem bo sam czasem tak robię, chociaż teraz staram się na tym łapać i tego unikać.


Po prostu często ludzie nie chcą wyjść na głupka pytając. A w ten sposób obnażyli by niewiedzę autora słów.


Btw, to nie prztyczek @OP, ofc o ile wyjaśni co miał na myśli.

Zaloguj się aby komentować

@cyber_biker na sympatia.pl poznałem kobietę, która później została moją żoną i jest ona najlepszym, co mnie w życiu spotkało. Ale to było w 2014.


I potem na salony zawitał Tinder. Jedna z najbardziej skurwionych i podłych rzeczy, jakie pojawiły się za mojego życia. Każda aplikacja tego typu ma tylko jeden cel - utrzymać użytkownika. Więc nie będzie łączyć ludzi, którzy faktycznie mają szansę na prawdziwy związek, tylko budować przelotne znajomości, aby jak najszybciej wrócić na platformę. Uważam, że tego typu podmioty powinny być ściśle regulowane, na poziomie firm farmaceutycznych (lub bardziej). A i tak najgorsze jest to, że z tego co słyszę od młodszych znajomych, to obecnie w zasadzie nie masz wyjścia, jeśli chcesz kogoś poznać z poza swojego grona znajomych, to musisz z czegoś takiego korzystać (chociaż też coraz częściej słyszę o jakichś alternatywach).


Cieszę się, że udało mi się kogoś znaleźć, nim takie aplikacje zdominowały "poznawanie" ludzi, bo pewnie po prostu bym odpuścił.

@Zarieln jeżeli poznałeś swoją żonę w 2014 to możesz czuć się jak ostatni helikopter z Saigonu. Aplikacje randkowe są tragiczne. Wszyscy którym znam z tego już zrezygnowali, sam ostatnią odinstalowałem w 2022. Stężenie chłopów desperatów jest ogromne przez co szybko miesza to w głowom kobietom. Dodatkowo, mnóstwo tam naciągania i żerowania na frajerach.

Zaloguj się aby komentować

Kolejna aktualizacja (grudzień 2025) dobrze znanego wykresu ( ͡° ͜ʖ ͡°)

źródło:
RafalMundry na twiXer.

#demografia #psychologia #nauka #socjologia #spoleczenstwo #dzietnosc

7773268f-8dc0-4ebf-8679-81e593193a18

@boogie W 2008/2009 był kryzys na rynku nieruchomości, ceny poszybowały w górę i bańka pękła... ceny od 2009 sukcesywnie do 2013 roku spadały, a demografia też spadała : )

Zaloguj się aby komentować

Kolejna aktualizacja (listopad 2025) dobrze znanego wykresu ( ͡° ͜ʖ ͡°)

źródło:
RafalMundry na twiXer.

#demografia #psychologia #nauka #socjologia #spoleczenstwo #dzietnosc

dea01022-2f56-45ed-99c5-32901906abec

@30ohm Mit, zus będzie dotowany, będą podwyższane podatki, podwyższany wiek emerytalny, niższe świadczenia emerytalne i pewnie wiele innych narzędzi się znajdzie.

Zaloguj się aby komentować

Ktoś musi posiadać twarde dowody na odwrócenie trendu ... lub halucynacje.


#demografia #psychologia #socjologia #spoleczenstwo #dzietnosc

cc104745-98d6-401f-aa1d-23e8df32bcd3

@macgajster Jak każdy szybko rozwijający się kraj są przepracowani, mają wysokie koszty życia (a zwłaszcza edukacji i mieszkań w mieście) i długo pracują.


Tylko, że Koreańczycy wzięli to wszystko do kwadratu i nie zgubili "po drodze" tradycyjnych wartości. Więc:

  • Kobieta ma siedzieć w domu i opiekować się dziećmi, mama na pełen etat

  • Mężczyzna ma utrzymać kobietę i dzieci

  • Kobieta ma też pracować, strata pracy (ofc. na pełen etat!) przez coś tak głupiego jak ciąża i opieka nad bobasem? Toć to hańba!

  • Mężczyzna nie jest w stanie sam utrzymać rodziny (patrz koszta)

  • Każdy ma "odnieść sukces", nawet jak nie będzie realny, to niech chociaż siedzi tych 60 godzin tygodniowo w pracy, żeby "było widać"

  • Wspominałem, że każdy ma odnieść sukces? No to jak robisz swoją karierę, to ogarnij jeszcze karierę dzieci, zajęcia, korepetycje, etc. w zasadzie od pierwszych lat życia (patrz idol culture)

W wyniku tego ludzie zwyczajnie się nie pobierają. Mężczyźni nie mają czasu na związki. Kobiety nawet nie myślą o dzieciach, a jak już to po pierwszym im przechodzi. Brak realnego wsparcia rodzin przez rząd też nie pomaga.

@Marchew beznadziejnie wyskalowane. Wzrost z 0,7 do 1,3 przez 75 lat to nie jest tak duzo, ten spadek co widac na wykresie to jest nic. Poprzednie 100 lat załączam. Jakby połączyć te dwa wykresy to wygląda to inaczej.


Oni i tak, podobnie jak my, są w pupie, bo jak przez 3 pokolenia nadal chcą być na 1,3 w szczycie to to i tak katastrofa

dae984d7-ca83-474b-a14f-5077afc6cc20

Zaloguj się aby komentować