Zdjęcie w tle

Agannalo

Wirtuoz
  • 29wpisy
  • 316komentarzy

@Agannalo ostatnio czytałam, że alternatywą dla pelletu jest palenie owsem albo jęczmieniem. Taniej i daje radę.

@Agannalo kumpel ma firmę co przy okazji z odpadów robią pelet. Latem robili na zapas by na zimę mieć, a we wrześniu już wszystko wyprzedali xD

Zaloguj się aby komentować

16 + 1 = 17

Tytuł: Ghost of Yotei

Developer: Sony Interactive Entertainment

Rok wydania: 2025

Gatunek: action RPG

Czas do ukończenia: ~70h

Użyta platforma: PS5

Ocena: 6/10


Fabuła jak w większości gier sony, bardzo przyjemna historia, z nie do końca happy-endem.

Gra w żadnym stopniu nie powiązana z poprzednią częścią, bohater z 'Ghost of Tsushima' jest wspomniany jedynie jako legenda w jednym z pobocznych zadań.

Ogromnym plusem jest grafika, zwłaszcza śnieżne regiony - śnieg zapada się pod każdym krokiem i barwi krwią przy ciachaniu złoli, wygląda to na prawdę super.

Walka jest bardzo przyjemna, praktycznie mamy to samo co w poprzedniej części.


I to tyle plusów z mojej perspektywy, a minusów jest co nie miara.

Pierwsze co mi sprawiło problem to... pad. Pierwsze walki to walczyłem właśnie z kontrolerem. Nie pamiętam jak to było w poprzedniej części, ale teraz wciskając prawy triger (R2) otwiera się kółko wyboru broni - jest to tak cholernie delikatne, że wystarczy musnąć triger i otwiera się kółko, ale to kółko jest też tak małe, ze można nie zauważyć że się otworzyło. Jeśli kółko jest otwarte nie działa żadna interakcja, aż się go nie zamknie. Tak więc multum czasu poświęciłem stojąc pod drabiną i zastanawiając się czemu się nie wspinam, albo wbiegałem chłopom w plecy zamiast robić skrytobójstwa (╯ ͠° ͟ʖ ͡°)╯┻━┻


Liczba broni jest przesadzona, mamy 2 łuki, każdy z 4 strzałami, do tego strzelba(3 rodzaje strzałów) i granaty(2 rodzaje strzałów), katrana, dwie katany, włócznia i dziwny kosiorek na łańcuszku. Do tego dochodzi komplet 4 broni podręcznych, piach w oczy, podpalenie broni, miotane nożyki i bomba dymna. Wychodzi z tego pierdyliard kombinacji i podczas walki, gdzie każdy rodzaj broni masz na innego przeciwnika, wszystko może się popierdolić. No i dochodzi do tego kółko zmiany broni, które przy trudniejszych pojedynkach może się też niechcący otworzyć w momencie kiedy na przykład próbujesz parować...

Oczywiście przy takim wyborze dochodzi do tego, ze niektóre bronie użyje się raz w grze.


Przy postępie fabuły przechodzimy z jednej zamkniętej lokacji do następnej i wykonujemy w każdej praktycznie te same aktywności, to pamiętam też było uciążliwe w poprzedniej części - pod koniec robi się to już nużące.


Ogólnie gra bardzo przyjemna i polecam ograć, gdyby nie przekombinowana walka i trochę przeciągnięta długość gry przez powtarzalne aktywności byłoby mocne 9/10.


#gamesmeter #ps5

bdd028a1-0520-45a0-b6ef-9821586205fc

Walka akurat mi się podoba, ale żeby intuicyjnie używać wszystkich możliwości w walce to muszę się namęczyć. Ale tak to już jest w grach. Każdy może stosować inną metodę. Grafika bardzo ładna, ale trudno mi naprawdę wsiąknąć w ten świat. Bardziej podziwiam widoki z ich estetyką, jakbym patrzył na obrazy, ale nie ma tu takiego klimatu jak w wieśku czy np. Uncharted. Te poboczne aktywności faktycznie nużą. Fabularnie jest ok, ale czegoś mi brakuje. Gram bo jest fajny feeling walki i podobają mi się te implementacje świata przyrody w nawigacji i w ogóle w doświadczeniu gracza. Dałbym 7,5/10. I dubbing japoński zdecydowanie bardziej mi odpowiada.

Zaloguj się aby komentować

Najlepszym detektorem jest wiertarka udarowa. Wiercisz i jebło - jest kabel, nie jebło - nie ma kabla, można spokojnie wiercić.

Zaloguj się aby komentować

130 + 1 = 131


Tytuł: Risen 2 Dark Waters

Developer: Piranha Bytes

Rok wydania: 2012

Gatunek: action RPG

Użyta platforma: PC

Czas rozgrywki : ~30h

Ocena: 3/10


Chciałem pograć w jakąś grę action RPG i pograłem - niestety, głód nie został nasycony. Podejście do Risen 2 miałem za małolata - pamiętam z tego, że po spoko jedynce, mój PC nie udźwignął drugiej części i musiałem poddać się jakoś na samym początku. Chyba niepotrzebnie wracałem, fabuła bardzo mizerna, walka monotonna, zdobywane umiejętności praktycznie nic nie zmieniają, no szkoda czasu ogólnie.


#gamesmeter #gry

5dfc90dd-05df-42fb-a2be-5c1b13eaa238

Nie pamiętam którą to część ogrywałem, ale miała jakiegoś baga i moja postać stała w miejscu i nic nie mogłem zrobić, no i porzuciłem.

Tak się najczęściej kończy zderzenie nostalgii i rzeczywistością. Te gry, w które zagrywaliśmy się 10-20 lat temu, teraz okazują się jakimś badziewem z koszmarną grafiką i sterowaniem.

Bo po prostu nie pamiętamy już szczegółów, w tamtym czasie był to często top grafiki, ale teraz wyglądają słabo.

Akurat Risen 2 trochę pamiętam, przeszedłem całość, kojarzę, że trochę przez przypadek zdobyłem jakąś wypasioną broń czy zbroję czy jedno i drugie - i walka na końcu była tylko formalnością, bo to było tak OP, że aż głupio było.

Mam na #półeczkawstydu jeszcze parę takich staroci i boję się ich odpalać, żeby nie zniszczyć sobie wspomnień

Zaloguj się aby komentować

613 + 1 = 614


Tytuł: Thunderbolts*

Rok produkcji: 2025

Reżyseria: Jake Schreier

Czas trwania: 2h6min

Ocena: 7/10


Jestem zaskoczony. Naprawdę szczerzę się uśmiałem kilka razy, no i w końcu czułem rozmach w filmie od Marvel. Poruszone jest kilka poważniejszych tematów, za co plus, ale co komiczne - z perspektywy uciemiężonych superbohaterów... To co mają powiedzieć te biedne ludki z NYC - jak nie kosmici, hulk to inna zaraza. W ciągu kilku lat to Ci ludzie doznali takich traum, że można by dramat nakręcić.

Ogólnie bardzo polecam, dobrze spędzony czas.


Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app


#filmmeter #film #ogladajzhejto

e85e8932-f44a-499e-8fa9-1ca2c51b7571

Zaloguj się aby komentować

Udało się pomalować Lich Kinga z wątku poniżej.

https://www.hejto.pl/wpis/tak-sobie-maluje-po-kolei-figurki-z-gry-world-of-warcraft-i-utknalem-na-zmudnym-


Aparat zupełnie zgubił złote rozjaśnienia, ale w moim odczuciu i tak wygląda lepiej niż kolorystyka sugerowana przez producenta (ostatnie foto).

Po poradach od społeczności kupiłem inne pędzle i było dużo lepiej niż przy poprzednich figurkach. Podstawę z czaszki i góry lodowej machnąłem aerografem - strasznie mnie kusi zainwestować w to więcej, bo mega przyjemność jest z tego psikania

Nie obyło się oczywiście bez frustracji - jak złożyłem wszystko i zobaczyłem całość w innym świetle niż to co mam na stole roboczym, to trzeba było poprawiać detale - koszmarnie nieporęczna robota

#figurki #malowaniefigurek #worldofwarcraft

82c67b1e-2583-49cf-bb1e-6a30cdf41402
89264420-1a67-418d-a643-7bc529dc8aa1
7cae3f2a-9d01-41e3-b1e8-6ffc1d2a591f
3d044d7c-22fe-4d93-862f-47864effb9b6

Zaloguj się aby komentować

Piękne wystąpienie Pana moderatora, gratulacje @bojowonastawionaowca

To było pierwszy raz w TV? Daj znać jak się tam znalazłeś.

#hejto #moderacjacontent

4ef24203-2eec-4f0d-be96-1a50f53dbc2d

Zaloguj się aby komentować

Wcale mnie nie pojebało

Czemu nikt na tagu nie ostrzegał, że tak to się może skończyć?! (ง ͠° ͟ل͜ ͡°)

Zamiast malować #bloodbowl to robiłem komorę na aerograf.

Miejsce robocze 55x25 i wysokość 35cm. Miałem już kupować takie coś, bo trochę wali psikanie aerografem, ale chatGpt zaproponował żebym zrobił sam, tak więc jest, w sumie koszt to był filtr węglowy i wyciąg jak do łazienki, tylko trochę większy, przemysłowy - te łazienkowe za słabe, no i mój czas, ale to bardziej była zabawa. W sumie wyszło mnie jakieś 100 zł za to, bo zutylizowałem materiały które były w piwnicy.

Z tyłu w pudle wycięta dziura na wiatrak, pomiędzy wiatrakiem a miejscem roboczym, wyprofilowany karton z dziurą na filtr węglowy. Okręcone czarnym streczem, lampka w środku skręcona kabelkiem z wiatrakiem i jest profesjonalna kabina Teraz może by co pomalować...

https://streamable.com/vl2efa?src=player-page-share


#malowaniefigurek

7b03267a-e8fc-4522-a244-a3d3bd87b618

@Agannalo Kurde fajne ; D!

Sam chyba będę musiał pomyśleć, bo tak to aero mam w kotłowni ale tyle że zakładam maseczkę. Przez to mam sporo kurzu, choć tam mnie to nie boli aż tak.


Gratsy!

Zaloguj się aby komentować

Kontynuacja wątku z wczoraj: https://www.hejto.pl/wpis/czy-ktos-z-was-sledzi-polski-e-sport-zdarza-mi-sie-ostatnio-mniej-grac-a-wiecej-


Drużynę zamieszaną w ustawianie meczy wywalono z ligi

Więc w sezonie letnim pozostaje już tylko nudne oglądanie meczy ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

W załączeniu, dzisiejsze otwarcie oficjalnego podcastu ligi, po otrzymaniu tej wspaniałej wiadomości. Widać, ze chłopaki jeszcze umieją się tym bawić


#esport #ligalegend #gryonline

8102fe43-e0b8-4fcb-8fce-076ffd2daab0

Taka ciekawostka, jedną z podstaw do wywalenia MyStar było nagranie, gdzie podczas walki 1v1 chłop z Mystar drapał się po głowie XD

Zaloguj się aby komentować

Czy ktoś z was śledzi polski e-sport? Zdarza mi się ostatnio mniej grać, a więcej oglądać Ligi Legend(pasują mi takie gadające głowy w tle). Wczoraj ruszyła polska liga -Rift Legends i chciałem z wami się podzielić jakie to jest piękne uniwersum


Zacznijmy od tego, że obecne 'rift legend' to 'nowe' otwarcie polskiej ligi, wcześniej była 'ultraliga' prowadzana we współpracy z polsat games. Teraz patronat objęła firma która za twarz wzięła Nervariena, czyli chyba jedną z największych osobistość w polskim półświatku LoL'owym. Ultraliga zniknęła przez złą organizację i przez zamieszanie wokół drużyn które tam występowały - głównie chodziło o brak płatności zawodnikom.


Tak więc po 2 latach 'Rift Legends' wróciły dawne demony, afery z kasą przewijają się co chwila, ale dochodzi do tego jeszcze kręcenie wyników Wyobraźcie sobie, że w takiej śmiesznej lidze ogórkowej, jaką jest polska liga, pojawił się podmiot litewski, który jest tu tylko po to, żeby robić wałki na BetClick Wyszukują najgłupsze kursy i grają pod na przykład 10 zginięć na górnej alejce

Jako, że gry nie odbywają się w żadnym studio(poza finałami ligi), to Rift prosi graczy o kamerki. Wczoraj w meczu ziomki z MyStar dali kamerki losowych typków(no ok, nie losowych tylko niby swoich aktualnych graczy) które z wielkim prawdopodobieństwem były też (przynajmniej w niektórych przypadkach) zapętlonymi filmikami I tak chłopak grający wczoraj na górnej alejce w zespole 'My Star', miał kamerkę z laptopa, jak leży sobie elegancko na łóżeczku i myzia touchpadem Przypadkiem, jednym z lepszych kursów na betclick, było wykręcenie przez jego przeciwnika na linii 10 lub więcej zabójstw - w e-sporcie to anomalia, normalnie kończąc z 5 kilami zazwyczaj jesteś MvP, no ale gracz z MyStar wywalił się w sumie na 2 mapach chyba 15 razy :D. Oczywiście nie przeszkodził ten touchpad w następnej mapie(gra się w fromule BO3 - drużyna lepsza na max 3 mapach wygrywa) zagrać już na normalnym poziomie.

Co ciekawe, chyba dwóch graczy których podało 'My Star' jako swoich graczy(wiadomo i tak że ktoś inny gra za nich) to typki których wywalili z Counter Strike za ustawianie wyników(niestety nic im nie udowodniono, ale smród wystarczył) (ʘ‿ʘ)


Beczka śmiechu ten e-sport, nie dziwię się, że przy takiej organizacji w ligach regionalnych, wymyka się to Riotowi spod kontroli i powoli zdycha na zachodnich rynkach.

#esport #ligalegend #gryonline

459855d9-94c1-4244-8369-d3d79eaeb94d

@Agannalo a Leo jest gdzieś obecny? Od lat w lola nie gram ale kiedyś komentatorka Nervariena to była kaszanka. Jakaś lepsza akcja to było tylko "coooooooooo?" i Leo tylko jakoś to ciągnął do przodu.

@Soviel jest Leo, robi duety z Nervarienem, ale tylko na wyjazdach, przy komentowaniu europejskich turniejów. Dla mnie oboje są do bani Leo nigdy nie przygotowany i większość komentarza pieprzy trochę jak wujo na weselu no ale są gorsi

@Agannalo Nie wiem w sumie czy ten post jest na poważnie czy nie ale odpowiem na niego na poważnie.


No więc generalnie praktycznie wszystkie ligi regionalne nie interesują nikogo, jak się popatrzy na wyświetlenia to może poza samym finałem poszczególne gry mają czasem nawet po parę K wyświetleń, no dość mało jak na najpopularniejszą grę esportową. Nie wiem jak inne kraje, ale polski komentarz to zawsze była porażka, jak czasem z ciekawości podczas Worldsów odpalałem Polsat Games to nie dało się tego słuchać xD.


A no i sam poziom na grach regionalnych to też jest mega patola, ale co się dziwić bo zarobki dla graczy też są mega słabe i mało komu się chce poświęcać dużo kiedy realnie nic z tego nie będzie mieć. Zwłaszcza, że jeżeli po 1-2 sezonach gracz nie zostanie podebrany przez jakiś duży team i nie dostanie się do głównych rozgrywek na kontynencie to zazwyczaj już nie dostanie się wgl bo większość z nich nie robi dużego progresu i po prostu kończy karierę albo jeśli udało mi się jakoś wybić do świadomości graczy to zostaje streamerem albo content creatorem. Bo uwaga, taki typowy streamer lola zarabia dużo więcej niż dobry gracz a jednocześnie ma się zero stresu.

@Catharsis to brzmi jak parodia, ale takie są niestety realia


Ja jak usłyszałem polsat games, tak właśnie nigdy nie śledziłem polskiej ligi, bo to był dramat. Zmieniło mi się przy rift legend i od 2 lat w miarę obserwuje i słucham co tam słychać, a jak widać jest niezłe kino.


Z tymi ligami regionalnymi to mam trochę odmienne zdanie. Jak pisałem, ostatnio trochę śledzę i da się wywnioskować, ze gracze bardziej 'tryhardują' w ligach regionalnych, żeby dać się wykupić do LEC i osiąść na laurach - w LEC jak mówią sami gracze, trenuje się 2x mniej niż w lidze regionalnej ¯\_(ツ)_/¯

No i odnośnie kibiców, najwięcej kibiców ma teraz organizacja Karmine Corp, która kupiła sobie miejsce w LEC, bo wcześniej występowała tylko w lidze hiszpańskiej. I niestety widać, że fanbase wydaje się za duży na naszą ligę europejską, w zeszłym roku nawet były skargi, ze są za głośni podczas eventów w studio i za głośno dopingują XD

Zaloguj się aby komentować

Prawie miesiąc, po około 1-3 godziny dziennie i w końcu jest, World Of Warcraft: Wrath of the Lich King, figurki z gry w systemie pandemic, pomalowane. Chyba trochę osiwiałem w tym czasie(Jaina Ty k⁎⁎wo), ale ogólnie świetna zabawa I nawet z niektórych figurek jestem zadowolony, Thrall wyszedł kozacko. Przy malowaniu 36 ghouli już mi ręce opadały, więc zacząłem na nich testować różne techniki i tak to jakoś poszło


I pytanie do bardziej doświadczonych, jakie pędzle polecacie, bo te od 'the army painter' to zaraz do śmieci polecą. W ogóle mi kształtu nie trzymają, chińskie z amazona które kupiłem za 2zł lepiej współpracują

#malowaniefigurek #gryplanszowe #worldofwarcraft

a908a586-bc83-4a9d-b4da-fe7bf9708247
9a38017b-a40a-4870-a9d6-ec2d4369819c
84fd7652-e8d5-4e62-b87c-3c13ca6f06b0

@Agannalo mądrość ludowa to żeby kupować kolinsky sable brush jeśli chodzi o materiał, ale ja zawsze kupowałem no-name brand z lokalnego sklepu z figurkami.


polecam zrobić choćby podstawowy teren (piasek, trawka) + jednolity rant podstawki. Dużo bardziej „dokończenie” wyglądają wtedy prace. Wydaje mi się ze może też być za mało (albo wcale?) wasza, zwłaszcza na powierzchniach metalicznych i twarzach.


ale widać napracowanko w wypędzelkowaniu detali, tak trzymaj


@Agannalo

@wombatDaiquiri właśnie nie wiedziałem co zrobić z terenem, mnie się tak podobało pomaziane i tak zostawiłem ale coś pomyślę następnym razem.

Z washem muszę jeszcze popraktykować, bo po położeniu go elfce na twarzy, to mi się takie gówno zrobiło, że już nie dawałem na inne mordy. Ta farba metaliczna mi się bardzo podoba i mi szkoda było ją brudzić washem

Dzięki za porady, na pewno zwrócę na to uwagę przy kolejnych figurkach

@Agannalo nie wiem jakiego washa używałeś, ale polecam posprawdzać - mi np. Bardzo leży reikland fleshade i agrax earthshade, ale nuln oil mi nie leży w ogóle. Powodzonka, czekam na kolejne prace

@Agannalo Używam Raphael Kolinsky 8404 i są po prostu niezastępowalne. Będą Ci trzymać kilka lat, więc pomimo wysokiej ceny są jej warte, ale:


  • nie używaj ich do farb metalicznych! (najlepiej w ogóle do płukania metalików używaj osobnego słoiczka z wodą)

  • po każdej sesji malowania weź szare mydło i umyj go nim i na końcu nasącz nim cały pędzel (bardzo fajnie to wyjaśnił https://www.youtube.com/watch?v=oH9R9_hKQ8A)

  • nie używaj ich "pod włos" - stippling, czy szorowanie na siłę pod włos zniszczy Ci końcówkę bardzo szybko

@Agannalo Washy/contrastów/tuszy też lepiej nie - chodzi o to żeby farba nie zostawała blisko górnej części pędzla, bo zaczną Ci się włosy na boki rozjeżdżać. Do wszystkich tych farb/technik są pędzle syntetyczne, bo są tanie i i tak szybko się rozwalają ; P

Zaloguj się aby komentować

514 + 1 = 515

Tytuł: Kraven Łowca

Rok produkcji: 2024

Kategoria: Akcja

Reżyseria: J.C. Chandor

Czas trwania: 2h 7min

Ocena: 1/10


Co za gówno XD

Animacje jak sprzed 20 lat, połowa obsady bełkota po angielsku, bo przecież oni som z zagranicy i nie umiejo mówić, nawet pani prawnik jakaś czy kim ona była XD no dramat Jeszcze postać Rhino, no koleś pie⁎⁎⁎⁎⁎ięty


Jak ktoś chce zmarnować 2 godziny to niech popatrzy na ścianę czy coś.


#filmmeter #film #marvel

34aee4ac-37bc-4cdd-bff9-af90d7ce20ff

@sireplama miałem bardzo małe oczekiwania, a mimo wszystko się zawiodłem przez cały czas ma się wrażenie, jakby to był film jeszcze z postprodukcji.

Zaloguj się aby komentować

Tak sobie maluje po kolei figurki z gry world of warcraft i utknąłem na żmudnym barwieniu małych ghouli, ale hej, żona postanowiła rozwiać nudę i kupiła mi giga Arthasa Szkoda, że przed złożeniem nie pomyślałem, że niektóre elementy warto jeszcze nie kleić i głowa już musiała zostać urwana - będzie łatwiej malować Ciekawe czy się uda skończyć w tym roku ಠ_ಠ

Szczęśliwych 35 urodzin dla mnie


#figurki #malowaniefigurek #worldofwarcraft

3e1b96ea-ed2f-4423-a7bb-3d21e9728a37
93936d14-1089-494d-a90d-fc46b452d250

Zaloguj się aby komentować

476+ 1 = 477


Tytuł: Mickey 17

Rok produkcji: 2025

Kategoria: SciFi/ Dramat / Komedia /Przygoda

Reżyseria: Joon-ho Bong

Czas trwania: 2h 19m

Ocena: 2/10


Dużo widziałem zajawek filmu i nastawiłem się na ciekawe kino Sci-Fi. Ostatnio tak się rozczarowałem oglądając '2001: Odyseja Kosmiczna' ¯\_( ͡° ͜ʖ ͡°)_/¯ .

Nie warto, nudne, za długie, Pattinson z tym piskliwym głosikiem stworzył bohatera, na którego jak się patrzy to skręca z żenady, a i tak jest chyba najmocniejszym elementem tego filmu - trzeba mu oddać, że ciekawie pokazał dwie osobowości Mickey'a. Wątki wtrącone nie wiadomo po co, ogólnie całkiem ciekawy pomysł na fabułę totalnie zaprzepaszczony.


#filmmeter #film

@Agemaker Solidna rozrywka dla zatwardziałych fanów S-F. Dla nielubiących S-F pewnie nic ciekawego. Nie warto w kinie, w tv wystarczy.

Zaloguj się aby komentować

Tyle tego malowania figurek na tagu, że postanowiłem sam spróbować. Jako, że gierka World Of Warcraft: Wrath Of The Lich King jest taka sobie i pewnie gdyby nie uniwersum WoW to bym nie zagrał ani razu, to padło na figurki z tej gry(w razie co nie będzie szkoda), a figurek tam jest sporo. Uwaga, to moje pierwsze w życiu malowanie, wszelkie uwagi mile widziane


#malowaniefigurek #gryplanszowe #worldofwarcraft

3e850dc1-f1e2-4713-b5fd-ea0bc8b68d00
cbdf405e-042e-4ca5-ab5c-36652490b41c
66d86664-7e28-4699-b747-1edecebc45b4
44994947-33fd-495d-9dc7-557a962ff018

Dobrze wyglądają, zwłaszcza różowy. Używałeś washy? Bo tasak zielonego wygląda dość czysto, w przeciwieństwie do kolegi. I czy kolory odpowiadają poziomom trudności przeciwnika?

@Schuflatt Kolory robię randomowo na podstawie swoich wizualizacji z WoW Z washem były próby, ktoś wrzucał na tagu kanał Vince Venturelli i coś tam próbowałem ogarnąć. Miałem tylko drobny problem, kupiłem zestaw farb akrylowych, który jest strasznie dziadowski(na szczęście miałem jeszcze pozostałości po malowaniu modeli składanych, ale tam to malowanie było takie tylko żeby model nie był szary za to farby kupiłem premium XD) więc tego dziadostwa używałem jako washa, bo w ogóle nie trzymał się figurki i tak jedna figurka została pomalowana na kamienny szary i pociągnięta farbą fioletową z dziadowskiego zestawu, druga to zielony i pociągnięcia mieszanką czarnego i zielonego z zestawu dziadowego Na zielonym próbowałem też narzucić efekt światła, ale wyszło jak wyszło więc szaro/fioletowy już tego nie ma. Trzeci kolega czeka w tle i będzie coś kombinowane

@Agannalo bardzo dobry pomysł z takimi figurkami na start

Nie warto kupować wg mnie figurek z GW


Ja zaczynałem na figurkach żołnierzyków z aliexpress za 5zl


Potem używane zestawy na vinted - szczurolaki 9 szt z GW za 21zl


I najważniejsze


Miłej zabawy w odkrywaniu barw/technik ( rzuć okiem na tag #bloodbowl )

Nie warto kupować wg mnie figurek z GW

@Bjordhallen Jeśli miałeś na myśli "na start" to faktycznie, są na to za drogie, choć lubię te ich zestawy 3 figsów z farbkami i pędzlem, bo dają najprostszy możliwy start w jednym pudełku, co pozwala Ci niedrogo sprawdzić czy to chobby dla Ciebie.


Z kolei ogólnie co do figsów od GW - jakościowo są wciąż najlepsi na rynku, wiadomo że cośtam znajdziesz co jest kiepskie (zwłaszcza żywiczne od nich), ale przytłaczająca większość jest świetnej jakości. Jeśli Cię stać, to czemu nie? (pomijam subiektywne gusta, nie każdemu się podoba ich 28mm heroic scale)

Zaloguj się aby komentować

Nie kupię nowej gry póki nie odkopię kupki nieogranych tytułów, ta... Trzeba powoli przestać nazywać się graczem, a zacząć kolekcjonerem


Gra wciąż na allegro days po 99zł jakby ktoś się zastanawiał.

#gryplanszowe #grykarciane

013a61ad-2f36-4657-8644-0fc6ddacf529

Zaloguj się aby komentować

71+1=72


Tytuł: The Legend of Zelda: The Minish Cap

Developer: Capcom, Flagship

Wydawca: Nintendo

Rok wydania: 2004

Gatunek: jRPG

Użyta platforma: Anbernic RG Cube (emulator GBA)

Ocena: 8/10

Czas gry: ~20h


Bardzo pozytywnie się zaskoczyłem. Sporo mechanik, ciekawe bosy, w późniejszym etapie trochę backpedaling zaczyna irytować, bo z odkrytych znajdziek nie ma zbyt wiele, ale wciąż to bardzo mocny tytuł, zwłaszcza że ma już 21 lat. Grałem pierwszy raz w jakąkolwiek zelde i chyba skuszę się na kolejną. Dajcie znać jak kojarzycie podobne retro tytuły warte sprawdzenia


#gamesmeter #gry #retrogaming

fcffefaa-b691-486d-a5f6-734f4e234ea9
1c71dbb5-547e-4559-bd9c-283c8c471961

@lechaim dla mnie jest 10/10 ze względu na ergonomie, nie ma dużej różnicy pomiędzy chwytem na tej konsoli, a na padzie PS5. Wyżłobienia na plecach robią robotę(fotka poniżej) i wciąż jest na tyle mała żeby upchnąć w kieszeni.

Emuluje wszystko do ps2/nintendo 3ds - na tych platformach zaczyna już czasem marudzić i jest konieczność gmerania w ustawieniach - Devil May Cry 3 więcej ustawiałem niż grałem. Ekran jest 1:1, co sprawia, że ciężko odpalać playstation remote i gry w 16:9, stąd raczej polecam grać w starsze tytuły. PS1, PSP, Sega, Dreamcast, SNES - wszystko śmiga bez zająknięcia na standardowym sofcie. Tu fajna recka: https://www.youtube.com/watch?v=bMRHmc5e14c

Konsol jest teraz od groma, więc celowałbym właśnie w to, żeby wygodnie się trzymało - dużo jest kanciastych i płaskich, po chwili łapy puchną. Ja za swoją zapłaciłem 166 dolarów rok temu, możliwe że teraz znajdziesz tańsze urządzenie z podobną ergonomią: https://docs.google.com/spreadsheets/d/1irg60f9qsZOkhp0cwOU7Cy4rJQeyusEUzTNQzhoTYTU/edit?pli=1&gid=0#gid=0

e3b932d1-4100-40d3-a146-50caff22b5c4

Zaloguj się aby komentować

56+1=57


Tytuł: Dragon Age: The Veilguard

Developer: BioWare

Wydawca: EA

Rok wydania: 2024

Gatunek: aRPG

Użyta platforma: PS5

Ocena: 7/10

Czas gry: ~140h


Po ograniu Robocopa w marcu, chciałem dla odmiany ograć jakiegoś fantasy RPG, jako że na baldura wciąż mi szkoda siana, padło na grę która była w PSPlus, a jest to w miarę świeżynka - najnowszy Dragon Age.

Chyba jeszcze nie odpalałem gry z myślą, że jest to gniot, indoktrynacja woke i ogólnie coś nie wartego splunięcia, ale jako, że 'za darmo' to uznałem, że warto zobaczyć.


Oczywiście co do całej ideologii to na razie napiszę tyle - jest, ale więcej później


Zacznę od plusów, a plus jest chyba w gruncie rzeczy jeden i to gigantyczny - rozgrywka. Siekanie przeciwników jest po prostu super. Ciekawy sposób rozwoju postaci, w każdej chwili możesz zrestartować całe drzewko umiejętności i zamiast na przykład okładać pomioty 2 ręcznym mieczem, robisz z siebie wojownika rzucającego tarczą i trzymającego się na dystans. Brakuje jedynie możliwości zmiany klasy.

Każda klasa ma 3 specjalizacje, które diametralnie zmieniają sposób rozgrywki. Sprzęt zbierany w trakcie gry daje różnorakie benefity, niektóre dość unikalne, odbierające inne korzyści w zamian za coś niezwykłego, co jeszcze bardziej pozwala urozmaicać swój styl. Co ciekawe, w grze nie można sprzedać sprzętu użytkowego, więc na pewnym etapie możesz mieć przy sobie na przykład 20 różnych pancerzy - na początku miałem to za ogromny minus i marnowanie potencjalnego piniondza, ale w trakcie rozgrywki znajdujemy ulepszenia do ekwipunku(część losowo, część kupujemy u handlarzy) co wpływa na aktywację jakiegoś benefitu, który z kolei może skłonić do przemodelowania całej postaci i użycia sprzętu skazanego wcześniej na sprzedaż.

Z odblokowanych umiejętności musimy wybrać tylko 3 używane + umiejętność ostateczna ze specjalizacji(zastępuje ona standardową umiejętność klasy) + umiejętność na magicznym nożyku - w sumie mamy 5 aktywowanych mocy. W większości misji obok nas chodzi 2 przydupasów, oni mają po 3 umiejętności do wyboru i skromniejsze drzewko rozwoju. W porównaniu do poprzednich części gry, mamy stosunkowo okrojoną kontrolę nad pomocnikami, możemy kazać atakować dany cel i raz za czas użyć którejś umiejętności(na wyższym poziomie to zazwyczaj tylko leczenie). Pomocnicy są nieśmiertelni i mogą mieć możliwość wskrzeszenia naszej postaci kilka razy na daną misję(ja maksymalnie miałem możliwość 2 resów, nie wiem czy da się więcej).

System zadawania obrażeń opiera się na kombinacjach mocy, jedna osoba z drużyny rzuca na przeciwnika osłabienie, po czym sojusznik może je 'zdetonować' jeśli ma moc z przypisem 'detonuje osłabienie', co powala przeciwników i zadaje im dodatkowe obrażenia. Takich kombinacji jest kilka w grze i warto dobierać kompanów w taki sposób, żeby to jak najlepiej łączyć. Bawiłem się świetnie, szkoda tylko, że nie postarali się o więcej animacji dotyczących wykończeń przeciwników oraz samych efektów końcowych kombinacji.


Pomijając rozgrywkę, produkcja delikatnie mówiąc, trochę nie dojeżdża. Fabuła ma wzloty i upadki, ale ogólnie jest straszliwie infantylna. Fajne fragmenty to spojenie uniwersum, które mówi skąd się wzięły elfy, pomioty itp., ogólnie cała historia naszych przeciwników, są to w miarę spoko napisane czarne charaktery. Niestety przy całej reszcie to ręce opadają. W naszej ferajnie kompanów, wszyscy to jakieś najbardziej dysfunkcyjne jednostki ze swoich frakcji. Ich wątki starczyłyby na wypełnienie gry, a to mają być tylko zadania poboczne, przybliżające nas do walki z głównym wrogiem. Już chyba w połowie zaczynało to nużyć(pomimo, że niektórzy potrafią być sympatyczni i te historie mogą wciągać). Wtrącenia tych postaci i debatowanie nad następnymi ruchami w głównej fabule to też żenada, ogólnie wszystko rozwiązywane najlepiej mocą przyjaźni i jak złapiemy się za ręce, głośno zaśpiewamy to zmienimy świat.


Na koniec, wpychanie ideologii - już od samego początku, tworząc postać, czułem, że sugeruje mi się pójście w kierunku postaci niemęskiej. Początkowe szablony to chyba 1 mężczyzna i 5 kobiet, no ale to kosmetyka, stworzyć bohatera możecie jakiego chcecie - nie jest łatwo, nie wiem czy to moje przewrażliwienie, czy brak umiejętności, ale te postacie nawet męskie, wyglądają strasznie kobieco

Pierwszego męskiego towarzysza pozyskujemy jako czwartego w naszej bandzie nieudaczników.

Wszyscy przywódcy frakcji to silne niezależne kobiety, poza jednym który jest dupkiem - ten jest facetem Te kobiety co prawda mają swoich męskich przydupasów, ale w większości scenek to właśnie one są w centrum i z nimi prowadzimy dialog. Są osoby niebinarne, z jedną mamy też przyjemność w drużynie i nie wiem czy wcześniej to ignorowałem, czy to się po prostu zmieniło po uzewnętrznieniu się naszego kompana, ale od tego momentu co chwila trafiamy na jakieś 'Onu'. Do połowy gry ten wątek był dla mnie niewidoczny. Czy to psuło mi rozgrywkę? W niektórych momentach łapałem się za głowę, ale myślę, że jakbym miał inny język w dialogach niż polski, to mógłbym tego tak nie zauważać.


Pomimo wielu mankamentów, żałuje, że gra nie ma trybu 'nowa gra plus'. Po przegraniu 140 godzin, wciąż w głowie mam, jak można by poprzestawiać talenty i robić jeszcze większy zamęt na polu bitwy wzmacniając jedne przedmioty i wyciągając coś innego z ekwipunku.


Jeśli nie boicie się kulturowych wtrąceń, a w dodatku pozyskaliście grę w tej samej uczciwej cenie co ja, to polecam(chociaż widzę, ze po 'sukcesie' jaki odniosła to i tak jest dostępna w okolicach 100 zł, nic tylko czekać jeszcze na promocje :D).


#gamesmeter #psplus #gry

c9dde15c-0892-4fb5-bbeb-33a523599399

Zaloguj się aby komentować

55+1=56


Tytuł: RoboCop: Rogue City

Developer: Teyon

Wydawca: Nacon / Bigben Interactive

Rok wydania: 2023

Gatunek: Strzelanka

Użyta platforma: PS5

Ocena: 6/10

Czas gry: ~36h


Gra obecnie w ps plus więc postanowiłem napisać kilka słów, może ktoś jeszcze się skusi przed końcem kwietnia. Ukończyłem ją w marcu jak była w promocji po 30 zł, tak że cebulowe łzy popłynęły jak ukazała się informacja, że w kwietniu jest w ps plus


Pan policjant, robot, zrobił na mnie super wrażenie, strzelanie, mimo że chodzimy blaszanym klocem, jest super. Jest drzewko rozwoju, które daje kilka dodatkowych zabawek, możemy rozwijać nasz automatyczny pistolet, co potrafi diametralnie zmienić rozgrywkę i zależnie od etapu gry często się tym żongluje. Odpalanie skanera i te charakterystyczne zielone kreseczki na ekranie które skupiają się na potencjalnym celu, robi klimat - po zagraniu kilku godzin musiałem odpalić film


W grze mamy 2 albo 3 półotwarte sektory, eksplorujemy i bawimy się w policjanta. Pomagamy obywatelom, wlepiamy mandaty i odstrzeliwujemy głowy bandytom(przy tym pięknie bryzga krew). Fabuła prosta i naiwna jak w filmie klasy B(zaczyna się chyba jakiś czas po drugim filmie, ale nie trzeba znać historii, żeby dobrze się bawić, są smaczki, są znane mordy, ale to tyle). Nasze akcje mają wpływ na rozwój fabuły i jak rozwiążą się niektóre wątki. Długość rozgrywki jest wręcz idealna jak na taki rodzaj zabawy, przy czym ja grałem na najwyższym poziomie i często, przy każdym ponownym powrocie do sektorów już zwiedzonych w poprzednich etapach fabuły, starałem się przeszukać wszystko na nowo - nie warto :D. Myślę, ze spokojnie można skończyć w 25 godzin.


Są też minusy, świat jest dość nieżywy, po ulicach nie jeżdżą auta, obywatele poruszają się w kółko bez żadnych interakcji, ogólnie miasto wygląda trochę jak wersja demo - potrafi to często psuć immersję i wybijać z klimatu. Chociaż mogli dać jakąś ciekawą muzykę w tle, a tu nic, cisza i nieraz szczekanie psów. Poziom trudności to chyba tylko wydłużenie pasków życia, bo nie wyobrażam sobie jak przeciwnicy mogliby być mniej rozgarnięci. Zabijanie daje frajdę, ale to trochę strzelanie do manekinów


Ogółem polecam, pomimo kilku minusów, wybijanie mrowia wrogów pomiędzy wlepianiem mandatów jest bardzo terapeutyczną przygodą.


#gamesmeter #gry #psplus

657bdc59-7a6c-4854-9ae0-6db264c407fd
ef454bef-2751-42f6-90be-161e7edd34f6

@Agannalo właśnie kończę i nawet mi się podoba, dobrze oddaje klimat lat 80 i filmów sci-fi tej epoki. Przyjemne strzelanie, ciekawy movement - czuć że poruszamy się chłopoczołgiem. Gra prosta i dość kameralna ale pomysłowo zrobiona. Jak na tytuł AA, który wyrwałem za 40zł to jak najbardziej polecam, szczególnie że Teyon to polskie studio.

@Agannalo bardzo czekałem na tą grę... Niestety po obejrzeniu kilku recenzji entuzjazm opadł. Na szczęście mam właśnie robocopa z ps+ ale jeszcze nie zainstalowałem

@Agannalo małe spoilery poniżej


u mnie podrasowany nostalgią, daję 8/10

dziwi mnie, że komuś może nie podobać się "powolność" robocopa - to k⁎⁎wa robocop! jak ma się ruszać

to co do poprawki to a) trofea/puchary - praktycznie zerowa motywacja do gry na "nowa gra plus"

b) drzewko umiejętności - perki dość cienkie i kompletnie nie ciągnęło mnie (znowu) by nadrobić coś w grze plus

Sama gra - grafika i audio, na jako takim poziomie. IMO audio broni się lepiej niż grafa ale mimo wszystko gra się spoko. Płynnie i w miarę ładnie. To nie tytuł AAA, mi się podobało. Za⁎⁎⁎⁎ste wypowiedzi w odbiornikach radiowych, które trzeba włączać (powinien być za to puchar jak się znajdzie wszystkie). Easter eggi też spoko - wizerunki twórców jako poszukiwanych zbirów lub zaginionych osób, spoko.

Przeszedłem w kilku posiedzeniach, bawiłem się dobrze.


Reszta - fajna, ED 209 przerażający jak zawsze, nawet "Kaina" się tak nie bałem


Edit: grałem na izi, we wszystko ostatnimi czasy gram na izi czaaaasem na normal lubię skupić się na treści i nie rzucać padem jak już wyjmę tą chwilę na granie wieczorem

@Michumi ja miałem problem z oceną, raz rozwalasz gości jednego za drugim i jest 'łał, dawaj następnego, tera z piony mu', po czym szukasz ostatniego mandatu do wlepienia w danym sektorze, gdzie nic się nie dzieje, zero muzyki czy czegokolwiek, statyczne miasto i masz takie, 'na chuj ja żyje?'. Najlepiej bym dał 2-8 na 10

@Agannalo faktycznie, spędziłem dość dużo czasu łażąc jak imbecyl po tych zaułkach

pewnie jak się rozwinęło mapę na maksa w drzewku to by było widać te zadania? a może nie

Zaloguj się aby komentować

@Agannalo O kurde, figurka Aresa z serialu Herkules z Kevinem Sorbo, mój brat taką miał (pewnie jeszcze gdzieś jest)

o tomku, widzę klawiaturę perixx (ew. penixx)

mimo że tak chciałem to nie mogłem się przyzwyczaić do tej prawej części, klawisze był dla mnie za bardzo rozstrzelone i pamięć mięśniowa mnie ciągle kierowała na złe klawisze


ile ci zajęło się przestawić? chyba że używasz "niestandardowych" od dawna

@dahomej już jakiś czas pracuje na podobnych, od MS się odbiłem stąd perixx. Przestawienie się przyszło w miarę naturalnie, moze też przez to że zaczynałem od MS surface, a one są delikatnie mniej wyprofilowane, później sculpt, perixx duo i teraz ta - IMO najlepsza z tego grona.

Zaloguj się aby komentować