Zdjęcie w tle

Agannalo

Wirtuoz
  • 31wpisów
  • 334komentarzy

55+1=56


Tytuł: RoboCop: Rogue City

Developer: Teyon

Wydawca: Nacon / Bigben Interactive

Rok wydania: 2023

Gatunek: Strzelanka

Użyta platforma: PS5

Ocena: 6/10

Czas gry: ~36h


Gra obecnie w ps plus więc postanowiłem napisać kilka słów, może ktoś jeszcze się skusi przed końcem kwietnia. Ukończyłem ją w marcu jak była w promocji po 30 zł, tak że cebulowe łzy popłynęły jak ukazała się informacja, że w kwietniu jest w ps plus


Pan policjant, robot, zrobił na mnie super wrażenie, strzelanie, mimo że chodzimy blaszanym klocem, jest super. Jest drzewko rozwoju, które daje kilka dodatkowych zabawek, możemy rozwijać nasz automatyczny pistolet, co potrafi diametralnie zmienić rozgrywkę i zależnie od etapu gry często się tym żongluje. Odpalanie skanera i te charakterystyczne zielone kreseczki na ekranie które skupiają się na potencjalnym celu, robi klimat - po zagraniu kilku godzin musiałem odpalić film


W grze mamy 2 albo 3 półotwarte sektory, eksplorujemy i bawimy się w policjanta. Pomagamy obywatelom, wlepiamy mandaty i odstrzeliwujemy głowy bandytom(przy tym pięknie bryzga krew). Fabuła prosta i naiwna jak w filmie klasy B(zaczyna się chyba jakiś czas po drugim filmie, ale nie trzeba znać historii, żeby dobrze się bawić, są smaczki, są znane mordy, ale to tyle). Nasze akcje mają wpływ na rozwój fabuły i jak rozwiążą się niektóre wątki. Długość rozgrywki jest wręcz idealna jak na taki rodzaj zabawy, przy czym ja grałem na najwyższym poziomie i często, przy każdym ponownym powrocie do sektorów już zwiedzonych w poprzednich etapach fabuły, starałem się przeszukać wszystko na nowo - nie warto :D. Myślę, ze spokojnie można skończyć w 25 godzin.


Są też minusy, świat jest dość nieżywy, po ulicach nie jeżdżą auta, obywatele poruszają się w kółko bez żadnych interakcji, ogólnie miasto wygląda trochę jak wersja demo - potrafi to często psuć immersję i wybijać z klimatu. Chociaż mogli dać jakąś ciekawą muzykę w tle, a tu nic, cisza i nieraz szczekanie psów. Poziom trudności to chyba tylko wydłużenie pasków życia, bo nie wyobrażam sobie jak przeciwnicy mogliby być mniej rozgarnięci. Zabijanie daje frajdę, ale to trochę strzelanie do manekinów


Ogółem polecam, pomimo kilku minusów, wybijanie mrowia wrogów pomiędzy wlepianiem mandatów jest bardzo terapeutyczną przygodą.


#gamesmeter #gry #psplus

657bdc59-7a6c-4854-9ae0-6db264c407fd
ef454bef-2751-42f6-90be-161e7edd34f6

@Agannalo właśnie kończę i nawet mi się podoba, dobrze oddaje klimat lat 80 i filmów sci-fi tej epoki. Przyjemne strzelanie, ciekawy movement - czuć że poruszamy się chłopoczołgiem. Gra prosta i dość kameralna ale pomysłowo zrobiona. Jak na tytuł AA, który wyrwałem za 40zł to jak najbardziej polecam, szczególnie że Teyon to polskie studio.

@Agannalo bardzo czekałem na tą grę... Niestety po obejrzeniu kilku recenzji entuzjazm opadł. Na szczęście mam właśnie robocopa z ps+ ale jeszcze nie zainstalowałem

@Agannalo małe spoilery poniżej


u mnie podrasowany nostalgią, daję 8/10

dziwi mnie, że komuś może nie podobać się "powolność" robocopa - to k⁎⁎wa robocop! jak ma się ruszać

to co do poprawki to a) trofea/puchary - praktycznie zerowa motywacja do gry na "nowa gra plus"

b) drzewko umiejętności - perki dość cienkie i kompletnie nie ciągnęło mnie (znowu) by nadrobić coś w grze plus

Sama gra - grafika i audio, na jako takim poziomie. IMO audio broni się lepiej niż grafa ale mimo wszystko gra się spoko. Płynnie i w miarę ładnie. To nie tytuł AAA, mi się podobało. Za⁎⁎⁎⁎ste wypowiedzi w odbiornikach radiowych, które trzeba włączać (powinien być za to puchar jak się znajdzie wszystkie). Easter eggi też spoko - wizerunki twórców jako poszukiwanych zbirów lub zaginionych osób, spoko.

Przeszedłem w kilku posiedzeniach, bawiłem się dobrze.


Reszta - fajna, ED 209 przerażający jak zawsze, nawet "Kaina" się tak nie bałem


Edit: grałem na izi, we wszystko ostatnimi czasy gram na izi czaaaasem na normal lubię skupić się na treści i nie rzucać padem jak już wyjmę tą chwilę na granie wieczorem

@Michumi ja miałem problem z oceną, raz rozwalasz gości jednego za drugim i jest 'łał, dawaj następnego, tera z piony mu', po czym szukasz ostatniego mandatu do wlepienia w danym sektorze, gdzie nic się nie dzieje, zero muzyki czy czegokolwiek, statyczne miasto i masz takie, 'na chuj ja żyje?'. Najlepiej bym dał 2-8 na 10

@Agannalo faktycznie, spędziłem dość dużo czasu łażąc jak imbecyl po tych zaułkach

pewnie jak się rozwinęło mapę na maksa w drzewku to by było widać te zadania? a może nie

Zaloguj się aby komentować

@Agannalo O kurde, figurka Aresa z serialu Herkules z Kevinem Sorbo, mój brat taką miał (pewnie jeszcze gdzieś jest)

o tomku, widzę klawiaturę perixx (ew. penixx)

mimo że tak chciałem to nie mogłem się przyzwyczaić do tej prawej części, klawisze był dla mnie za bardzo rozstrzelone i pamięć mięśniowa mnie ciągle kierowała na złe klawisze


ile ci zajęło się przestawić? chyba że używasz "niestandardowych" od dawna

@dahomej już jakiś czas pracuje na podobnych, od MS się odbiłem stąd perixx. Przestawienie się przyszło w miarę naturalnie, moze też przez to że zaczynałem od MS surface, a one są delikatnie mniej wyprofilowane, później sculpt, perixx duo i teraz ta - IMO najlepsza z tego grona.

Zaloguj się aby komentować

20 + 1 = 21


Tytuł: The Blackwell Legacy

Wydawca: Wadjet Eye Games

Rok wydania: 2007

Gatunek: detektywistyczne, point&click

Użyta platforma: PC

Ocena: 3/10

Czas do ukończenia: 3h


Gra słynna w uniwersum CD Action i jak zobaczyłem niedawno promocję całej serii za 3 zł to się skusiłem. Kojarzę gry point&click z różową panterą, głupkami z kosmosu czy ace ventura - nigdy ten rodzaj rozgrywki mnie nie porwał(no może poza głupkami z kosmosu).

Postanowiłem zmierzyć się z demonami po około 20 latach. W grze wcielamy się w rolę medium, która w 'prezencie' po zmarłej ciotce dostaje duchowego towarzysza. Ma do wyboru ześwirować, albo próbować bawić się z nim w detektywów i odsyłać zagubione dusze do zaświatów.

Niestety, dla mnie to wciąż gameplay słusznie minionej epoki. Zbierz co się da, próbuj połączyć wszystko ze wszystkim, bo nie znasz dnia ani godziny, kiedy z patyka i zapalniczki zrobisz samochód ಠ_ಠ


Reszty serii nie ruszam. 3pkt za fabułę.


#gamesmeter #gry

26095d54-c528-4500-9d5b-26a367c95ad2

Zaloguj się aby komentować

17 + 1 = 18

Tytuł: Prince of Persia: The Lost Crown(+Mask of Darkness)

Developer: Ubisoft Montpellier

Wydawca: Ubisoft

Rok wydania: 2024 (PC, PS5, Xbox Series, Switch)

Gatunek: przygodowa gra akcji

Użyta platforma: PS5

Ocena: 7,5/10

Czas do ukończenia: ~72h


Dość nieudane spasowanie głównego motywu w grze z oczekiwaniami graczy - raczej nikt z fanów serii nie spodziewał się skaczącego murzynka z przygrywającym hip-hopem. Sam po zobaczeniu trailera musiałem udać się na oczu kąpiel.

Z tego też powodu gra dostępna jest już w śmiesznych pieniądzach i miałem okazję dostać ją jako prezent


Na szczęście w grze nie ma hip-hopu, a sam bohater, jeśli komuś bardzo przeszkadza, ma możliwość na ustawienie skórki na mniej rapującą.

Sama gra to jest soft Blasphemous, ze znacznie rozbudowanymi elementami zręcznościowymi(jest cały pokoik wyzwań, gdzie są one tak popieprzone, że trzeba by chyba kolejnych 72 godzin w moim przypadku żeby chociaż połowę zrobić).

Gra się bardzo przyjemnie, rozwijanie postaci, odblokowywanie nowych sposobów na przemieszczanie się między krainami i ogólnie progres pomiędzy krainami jest ekstra. Fabuła ma sens, są twisty, są dziury, ale bardzo miło się ogląda tą opowieść.

Ciekawie zaprojektowane bossy, każdy jest praktycznie inny i grając na najwyższym poziomie trudności po kilku próbach już zazwyczaj rozgryza się taktykę i zostaje wytrwałe kilka/kilkanaście następnych do zwycięstwa :D. Boss z dodatku zdecydowanie najtrudniejszy, mimo że dodatek można eksplorować już w środku fabuły.


Minusy:


  • szalone wyzwania zręcznościowe(głównie ten dodatkowy 'pokoik'),

  • brak klimatu jak w warrior within(choć to takie naciągane, bo tu ten świat prezentuje się naprawdę spoko, co nie zmienia faktu, ze mogło być lepiej :P)

  • zakończenie historii głównego bohatera(spodziewałem się trochę ciekawszego rozwiązania)


Ogólnie bardzo polecam, mnie gra zajęła dużo więcej czasu niż powinna, ze względu na to, że ją platynowałem i lubię w takich grach eksplorować i zdobywać co się da, a robi się to tu mega przyjemnie.

Możliwe, ze jeszcze kiedyś do niej wrócę, żeby wypocić te wyzwania zręcznościowe ( ͡ಥ ͜ʖ ͡ಥ)

#gamesmeter #princeofpersia #gry

5eb04ec0-d853-4b7f-b5f0-bb67a71a5d2f

@Agannalo "Sama gra to jest soft Blasphemous, ze znacznie rozbudowanymi elementami zręcznościowymi"

Jak porównasz poziom trudności walk z bossami do tych z Blasphemousa?

@Kciuk14 ciężko tak wprost ocenić, blasphemous ma bossów których może się udać zabić z biegu, tu tak nie ma z żadnym, ale jest ich też 2x mniej. Z drugiej strony w blasphemous jest kilku bossów, gdzie masz poczucie, że dałeś z siebie wszystko i chyba jesteś za słaby na tą grę, wyłączasz konsole i idziesz spać, żeby wkurwiać się następnego dnia. W PoP za każdym razem czujesz, że mechanika jest banalna i giniesz przez brak cierpliwości. No i nie masz problemu z nadgarstkami, bo pojedynki są trochę mniej zręcznościowe(poza chyba tylko tym bossem z dodatku), a bardziej trzeba wyczuwać czas na kontry.

Nie ma bossa pokroju 'Eviterno, First of the Penitents', takimi namiastkami zręcznościowego pojedynku są starcia ze swoimi klonami(mini bossy).

Z drugiej strony, w PoP raz przesiedziałem do 7 nad ranem waląc się z 'Kiana, The Forest Queen', gdzie o północy mówiłem żonie, 'zaraz idę spać, tylko sobie jeszcze bossa ogram bo mi mało już brakuje'

To jest chyba ta główna różnica właśnie, w PoP zawsze czujesz, że jesteś lepszy tylko był niefart, w blasphemous jest rozpacz nad swoim losem

@Agannalo No względem odczuć Blasphemous (1 i 2) zgadzam się. 'Eviterno, First of the Penitents' - ten typ dał mi nieźle w kość. Satysfakcję z dojechania go zapamiętam na całe życie.

@starszy_mechanik to była całkiem ciekawa próba ożywienia marki, rozgrywka jest naprawdę świetna, a w kontynuacjach mogliby być ciekawsi protagoniści, a może i uderzenie w nieco inne klimaty, no ale cóż, ubi nie liczy się z oczekiwaniami graczy

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Witam, hejto-mikołaj wylądował, powtarzam, hejto-mikołaj wylądował!

Piękna figurka wydrukowana przez mikołaja - w liście pisałem o uniwersach które mnie interesują no i wylosowało Lovecrafta

Do tego puzzle 3D(bardzo lubię takie zabawy), smakołyki i piękne życzenia. Dzięki serdeczne i pozdrowienia dla siostry ( ͡~ ͜ʖ ͡°)


PS: jakbyś nie napisał, że z figurką jest coś nie tak(do paczki była dołączona kropelka i farba akrylowa :D), to ja bym w ogóle nie ogarnął i uznał że tak miało być dla lepszej zabawy


Wesołych Świąt!

#hejtopaka #cthulhu #lovecraft

0458db64-bbdb-4e96-93cb-0d744f74b64a

Zaloguj się aby komentować

Władca Pierścieni: Pojedynek o Śródziemie


Świetna gierka, stary pojedynek to jedna z pierwszych gier jakie kupiłem i przez to ile już w to zagrałem, to obecnie raczej nie chce mi się już do niej wracać, ale to jest mega odświeżenie.

Jak ktoś zna wcześniejszą wersję to wprowadzenie do gry trwa 5 minut, jeśli nie zna to 10

Dodatkowa plansza podboju dodaje super dynamikę, gra często rozstrzyga się grubo przed końcem 3 rundy i dużo łatwiej zamknąć rozgrywkę już w drugiej rundzie - przez to też wydaje mi się, że gra jest nieco szybsza niż standardowa wersja(30 minut to chyba z rozłożeniem i odświeżeniem zasad).

Fajna stylistyka LOTR.

Ogólnie, jak ktoś lubi pojedynki 1v1, przy obecnych cenach ~100zł, nie kupić tej gry to kryminał


#gryplanszowe #grybezpradu #lotr

e5092c87-e4ba-4f19-930f-5321c5f2458d

Mega fajnie się gra, nam też jakoś zbrzydł zwykły pojedynek, za to LOTR zawsze na propsie. W końcu karty wojenne mają jakąś głębie, a nie tylko przeciąganie liny.


Gra bardzo fajna, szkoda że u nas dodawali tylko jedną kartę promo "Shire", a "Grond" musi czekać

Co ciekawe u mnie na 10 rozgrywek, 9 razy wygrał Cień a raz był remis xD, także u mnie ciągle "kto zaczyna, ten wygrywa" mimo jednej monety mniej.

@Pawelvk w rozgrywce ze zdjęcia, na koniec 2giej rundy miałem swoją obecność wszędzie poza rhovanionem(ja - dobry Sauron; żona - złe hobbity) i już czułem, że mogę przeciągać rozgrywkę i pastwić się nad żoną, bo triumf w zasięgu. Tymczasem zdjęcie z początku 3 rundy, a ostatecznie żona przejęła śródziemie po następnych 4 ruchach i miała mnie w szachu, bo do wyboru miałem przegrać na torze pogoni albo na planszy

Zaloguj się aby komentować

Wczoraj, spodziewając się, że Niemcy ze Szwajcarią to będzie mega nudny mecz, postanowiłem rozłożyć planszówkę i liczyć na wspaniałość mojej podzielnej uwagi, która pozwoli mi śledzić kopaczy i rozgromić małżonkę na planszy.

Tak więc przegapiłem bramkę szwajcarów, ale za to dostałem dość srogo w łeb w Arnaka.

Gra wspaniała i z nadzieją na kolejną rozgrywkę zostawiliśmy jeszcze plansze na stole.


Muszę przyznać, że rozkładając, w połowie trochę zwątpiłem, czy sobie przypomnę zasady i przedstawie żonie tak, żeby jej nic nie pomieszać - ostatnio graliśmy w Arnaka chyba rok temu. Ilość elementów gry potrafi być przytłaczająca - tu budujesz talie, obok eksplorujesz dżungle szukając świątyni, plus stanowiska archeologiczne, kupa zasobów, kilka sposobów na akcje główne + akcje darmowe...

Niesamowite jak intuicyjne to się robi jak już się zacznie grę. Mnie osobiście to przypomina granie w ELDorado + Dwergar jednocześnie jeszcze z nutą Brzdęka


Ktoś grał może z dodatkiem? Warto? Nie jest przekombinowane z nim?

a162a967-503c-47fc-97df-0828c93ac98e

Dodatek Przywódcy ekspedycji baardzo urozmaica rozgrywkę, ogromnie polecam 🙂razem z @scorp w podstawke sporo graliśmy ale jak dodaliśmy ten dodatek to już raczej nie będziemy wracali do samej podstawki 😁

Mam jeszcze dodatek poszukiwania ekspedycji ale leży jeszcze ofoliowany na półce wstydu 😉on wprowadza kampanie i kolejne postaci.

@Agannalo @Trypsyna Amen to that. O wiele przyjemniej się gra z dodatkiem, są wprowadzone dodatkowe mechaniki które potrafią całkowicie zmienić rozgrywkę. Jest więcej możliwości ruchów i dla mnie to dodatkowy fun z rozgrywki

Zaloguj się aby komentować

Czas: ~30 minut


Składniki:


  • Karczek,

  • ziemniaki(lub inny zapychacz),

  • cebula,

  • dodatek warzywny (ogórek czy inna surówka).


Nastawić ziemniaki lub inny wypełniacz bebzona.

Włączyć piec na 180 stopni.

Karczek w plastry, plastry w przyprawy(tylko takie coby się nie spaliły na dużym ogniu).

Grzejemy patelnie na maksymalnej fajerce.

Plastry po kilka sekund z każdej strony niech złapią kolor.

Siekamy cebule (połówka na kotleta).

Plaster na amelinium (można jeszcze dać papier do pieczenia, jeśli boimy się, że umrzemy), posypujemy cebulą, zawijamy szczelnie i do pieca na 20 minut.

Do tego jaki ogórek ze słoika.

Zdjęcie boxa do pracy.

#szybkiobiad #gotowanie

616e1525-3b14-449e-9c02-d4df5b18fe30

@GazelkaFarelka takie jest, przy czym aparat podbija mi czerwony. W rzeczywistości cały kotlet jest bardziej 'blady'. Jak dla mnie miękkość jest ok, każdy musi ocenić sobie sam, ja jeszcze trochę spaprałem i rzuciłem mięso na zbyt zimną patelnię i nie wysmażyłem ładnie

80ec99c6-561d-4698-a43f-6eb42febda9d

Zaloguj się aby komentować

Witam społeczności #remontujzhejto #remont . Planuje w swoim mieszkaniu wymienić podłogę, a jako, że obecnie jest ona dość zimna (mieszkanie na parterze, podpiwniczone) zastanawiam się nad położeniem płyt PIR pod panele winylowe (nie chce ogrzewania podłogowego, ponieważ nie wiem czy moje plany mieszkaniowe nie zmienią się w najbliższym czasie i po prostu szkoda mi planować większy wydatek na taki komfort).

Czy jest ktoś mi w stanie doradzić czy to ma sens? Czy to faktycznie zwiększy temperaturę podłogi? Jaka grubość płyt byłaby ok? Rekomendowane jest 8 cm (Thermano), płyty zaczynają się od grubości 3cm, czy to będzie duża różnica przy zastosowaniu płyty cieńszej niż rekomendowana?


Może też ktoś z #budownictwo będzie miał ochotę się wypowiedzieć.

@Agannalo pod winyle samopoziom, pir na beton czy na deskę, bo jak na deskę i będzie chodzić to ch⁎⁎⁎ia będzie pękać z czasem samopoziom i panele się odklejc/krzywić

@Sweet_acc_pr0sa poziom w miarę jest ok, tam gdzie są braki będę lał samopoziom i na to planowałem PIR, twardy podkład i winyl. Z tego co czytałem to PIR niby też trochę bardziej wybacza (w końcu to spore klocki są) niż układanie na betonie. No ale najważniejsze wciąż dla mnie, czy to w ogóle ma sens ta zabawa.

Zaloguj się aby komentować

Z okazji rocznicy przebywania na hejto postanowiłem wrzucić swoje przeprawy z #gryplanszowe #grybezpradu

Wczoraj w końcu udało się znaleźć czas na pierwszą sesję w tym roku. Postanowiliśmy z żoną odkurzyć Abyss z dodatkiem Lewiatan.

Nie grałem z ponad rok w tą grę i aż zapomniałem jaka dobra jest. Udało się rozegrać 2 gry (po około 40 minut) i nawet nie dostać bardzo batów ᕦ( ͡° ͜ʖ ͡°)ᕤ

Polecam odświeżyć sobie grę, a jeśli nie macie to obecna cena też zachęca do spróbowania ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

d0d33ca2-925b-475c-9dd5-35991b8e31e8

Zaloguj się aby komentować