Zdjęcie w tle

Oczk

Gruba ryba
  • 323wpisy
  • 4488komentarzy

Ja, miłośnik astronomii, fan książek popularnonaukowych, fantastyki, Mass Effecta, nerd, przeczytałem w swoim życiu jedną książkę scifi - ale w trzech osobach, bo 3. pierwsze tomy Diuny. I postanowiłem tę listę rozszerzyć, przecież to jest gatunek zawierający w teorii wszystko co lubię. No i sięgnąłem po klasykę, twórczość Stanisława Lema. Krótki research zasugerował Solaris. I tu pojawia się mój komentarz i pytanie do was. Najpierw komentarz:


I ja pierdziele...

Nie wiem co ze mną jest nie tak, ale chyba nigdy żadna książka tak bardzo mi nie podeszła. Przez miesiąc przemęczyłem coś koło 100 stron i postanowiłem pierwszy raz w życiu sobie dać spokój z kończeniem książki.
Język, dialogi, wzmianki techniczne pozwalają mi wyobrazić sobie świat przedstawiony, ale widzę go przez taki filtr jakościowy jak polskie filmy i seriale z czasów PRLu, przynajmniej w kolorze XD Kompletnie tego klimatu nie kupuję.
Sama fabuła mnie trochę ciekawi, ale narracja męczy bardziej. Potwornie się zawiodłem, bo z opinii w internecie wynika, że książka to ponadczasowy klasyk, najpopularniejsze dzieło Lema. I tu rodzi się pytanie:

Czy pozostałe książki też są takie mozolne? :v Nie chcę krytykować (ani tym bardziej obrażać kogoś kto twórczość Lema lubi), pytam raczej czy styl np. takiego Niezwyciężonego (który też mi się przewija jako jedna z lepszych pozycji) jest podobny, czy jednak akcja jest trochę bardziej wartka? Ewentualnie, jakie inne książki tego pana polecacie? Chciałbym dać szansę tak znanej postaci w literaturze scifi, ale szkoda mi czasu na coś "Solarisopodobne", bo to ewidentnie nie jest książka dla mnie

#ksiazki #czytajzhejto #lem #scifi i może #niepopularnaopinia :v

Zaloguj się aby komentować

Witam w to piękne i ciepłe popołudnie

DŻONY KALESONY
#apod na dziś

https://www.astrobin.com/lzqefm/?force-classic-view

autor: Wolfgang Promper

Pomysłu na tytuł nie miałem, bo nic mi ten kształt za bardzo nie przypomina, a autor zatytułował zdjęcię "Johnny The Fox", więc poszedłem drogą starej polskiej sztuki tłumaczenia tytułów

Lisa tu nie widzę, Kalesonów też nie, żadnej mgławicy Johny nie znam. Ale za to jako-tako wiem co to za fragment nieba - bardzo mały wycinek gromado-mgławicy Choinka ale obrobiony zupełnie inaczej, więc podobieństwo może być naprawdę ciężko dostrzec. No i do tego jeszcze obrucony, zaraz nie wyczymie.
O samej Choince więcej pisałem w poprzednim apodzie:
https://www.hejto.pl/wpis/elo-x2-jakby-ktos-tesknil-juz-za-swiateczno-zimowa-atmosfera-v-v-v-to-mam-dla-1

Samo zdjęcie uważam za przecudne, świetnie pokazana "głębia" mgławicy, no bajka. Zazdroszczę skilla, sprzętu i miejsca zbierania materiału (Tivoli Southern Sky Guestfarm, Khomas, Namibia). Że też chłopu się chciało lecieć taki kawał żeby pstryknąć fotkę, co to można sobie obejrzeć w internecie

#astronomia #astrofotografia

d349f393-61c7-4785-9b5a-d5349751c8ce

Zaloguj się aby komentować

Czerwoooony jak cegła, ROZGRZANY JAK PIEC
a nawet bardziej

#apod na dziś https://www.astrobin.com/9d2p0o/?force-classic-view
autor: XCS.voice

Messier 33, Galaktyka Trójkąta - drugi największy obiekt (średnica ok 2 tarcz Księżyca), który możemy zaobserwować na nocnym niebie, trzecia największa galaktyka (ok. 60k lat świetlnych) w naszej Grupie Lokalnej - po Andromedzie i Drodze Mlecznej.
W dobrych warunkach obserwacyjnych widoczna nieuzbrojonym okiem (na mojej podlubelskiej pipidówie widoczna przez jakąkolwiek lornetkę).
M33 wyróżnia się dużą liczbą gwiazdotwórczych obszarów H II i w ogóle drugim największym takim obszarem odkrytym przez człowieka (największy to mgławica Tarantula w Wielkim Obłoku Magellana). Wodór na zdjęciu jest lekko "podbity" celem uwidocznienia tych obłoków - to te wszystkie czerwone chmurki.
Dorzucam screena z podpisanymi obiektami odkrytymi wewnątrz samej galaktyki. Ten największy, NGC 604 dorzucam jako trzecie zdjęcie - wykonane przez Kosmiczny Teleskop Hubble'a.

Z ciekawostek to jeszcze dodam, że Galaktyka Trójkąta jest pierwszą galaktyką po Drodze Mlecznej, czyli w sumie drugą, w której odkryto wodę.
Trzecia największa, druga pod względem obserwacji, drugi największy obszar H II, druga z odkrytą wodą - złota w niczym nie zdobyła, ale ogólna liczba "medali" czyni ten obiekt bardzo interesującym :)

Jako czwarte zdjęcie dorzucam amatorskie, tj moje - ten sam obiekt uchwycony 18.09.2023 teleskopem SkyWatcher 72ed, ogniskowa 357mm + canon eos 1100D astromod, 7.5h naświetlania

#astronomia #astrofotografia

70728104-8c6b-4ed6-b1f8-c5c41e9d0e4a
5f2584ec-b2a1-4add-ae1c-a9426a796dbe
a4659762-d5c6-4152-9078-b6ce8271dbe8
1b2ec61f-ea1e-43ef-8150-81cda7011c63

Zaloguj się aby komentować

Witam


Skoro Ziemia jest okrągła, to czemu rzuca łukowaty cień na księżyc?!

#apod na dziś https://app.astrobin.com/?i=k34qa8&r=U
autor: Yoships

Trochę mało mam dziś czasu, więc będę posiłkował się opisem wykonanym przez autora fotografii:

Zaćmienie Księżyca z 7 września w full HDR, wykonane w "trudnych warunkach obserwacyjnych". Zdjęcie pokazuje bardzo ciekawe zjawisko: projekcję wyższych warstw atmosfery Ziemi na Księżyc ( fioletowe i niebieskie obwódki na krawędzi cienia naszej planety). Choć nie jest to zjawisko szczególnie rzadkie (pojawia się praktycznie przy każdym zaćmieniu Księżyca), rzadko bywa aż tak wyeksponowane.
Zdjęcie powstało z połączenia dwóch ujęć:

  • jednego wykonanego metodą „lucky imaging” dla części oświetlonej bezpośrednim światłem Słońca;

  • drugiego — z długim czasem naświetlania dla części zaćmionej.


Oba obrazy zostały połączone w HDR w Photoshopie, a jasność całego Księżyca została zbalansowana do podobnego poziomu. Autor szczególnie poleca spojrzeć na negatyw zdjęcia, gdzie wyraźniej widać przebieg rozpraszania Rayleigha w cieniu, w miarę jak światło Słońca przechodzi przez coraz grubszą warstwę atmosfery.

#astronomia #astrofotografia

bb77a477-0af3-4e85-9311-37b477fdebed

Zaloguj się aby komentować

itam itam


PATRZCIE JAK PĘDZĘ JESTEM METEOREM

jak będę miał szczęście to się nie rozpierdolę
#apod na dziś xD
https://www.astrobin.com/eey6ej/?force-classic-view
Autor: cmk

Autor fotografii zatytuował ją "Intense Nothern lights over Poland with meteor" co oznacza trzy rzeczy:
1. Zorza polarna
2. Meteor
3. POLSKA GUROM

Zdjęcie tym bardziej spektakularne, że wykonane w okolicy Prudnika, w województwie opolskim, bardzo blisko granicy polsko - cesko, 19.01.2026. Ależ musiała dawać ta zorza. A do tego jeszcze piękny bolid przecinający nieboskłon, no niesamowite zazdro autorowi!
finalne foto to sklejka z 8 kadrów, wykonana przy pomocy Canona EOS R (z astromodem) i obiektywem 35mm

#astronomia #astrofotografia

513e39b7-80f2-4d50-97a6-19825e683258

Zaloguj się aby komentować

Wiedziałem że jak się nie zabiorę do tego od razu z rana to ciężko będzie XD

Serce Perseusza
#apod na dziś https://www.astrobin.com/ulo0h7/D/?force-classic-view=
Autor: Michal Wierzbinski

Zachwycają mnie zdjęcia, na których widać więcej galaktyk aniżeli gwiazd. I nie inaczej jest w tym przypadku.
Perseusz A, NGC 1275, to kolorowe w centrum, to galaktyka soczewkowata w gwiazdozbiorze pogromy Meduzy, 230 milionów lat świetlnych od nas.

230 milionów lat świetlnych.
A chłop sobie wziął i popatrzył na to już w 1786 roku.

Galaktyka bardzo aktywna, zaobserwowano w niej nawet dwie supernowe, emituje dużo promieniowania gamma. Co to znaczy? Nie mam pojęcia. Ale wygląda pięknie

#astronomia #astrofotografia

de18dd29-765b-49d0-a223-4b919288559e

Zaloguj się aby komentować

Elo x2

Jakby ktoś tęsknił już za świąteczno-zimową atmosferą (:v :v :v) to mam dla was fajny #apod na dziś

A mianowicie
CHUJINKA jak mawia moja babcia-in-law (nie mogę nie prychnąć zawsze jak to słyszę z jej ust) albo NGC 2264
https://www.astrobin.com/ifzkaz/?force-classic-view
Autor: ktastro

Gromada otwarta widoczna na zdjęciu nazywa się potocznie Gromadą Choinka, ze względu na charakterystyczne ułożenie gwiazd - z racji że na tej fotografii autor skupił się na innej, mgławicowej części kompozycji, załączam zdjęcie nr 2 wykonane przez ESO (źródło Wikipedia) i odwrócone "do góry nogami" przeze mnie, na którym już bardziej widać gwiezdne bombki na gałązkach.

Sama gromada znajduje się w gwiazdozbiorze Jednorożca, 2700 lat świetlnych od nas. Gęściejsza część gromady otoczona jest mgławicą refleksyjną (zimny gaz odbijający światło z sąsiednich gwiazd/gwiezdnego żłobka) widoczną w kolorze jasnoniebieskim, a całość jeszcze siedzi w czerwonej mgławicy emisyjnej.
Na "czubku" choinki, w dole zdjęcia, mamy jeszcze ciemną mgławicę z obszarem H II. Ciemna mgławica to chmury zimnego i nieświecącego gazu, które widzimy dzięki temu, że przysłaniają ten bardziej świecący gaz znajdujący się za nimi. Obszar H II to zjonizowana chmura gazu i plazmy, w której powstają gwiazdy. Czubek ten nazywamy Mgławicą Stożek.

Zdjęcie to wynik złączenia 10-minutowych zdjęć o łącznym czasie naświetlania 52 godziny (autor pisze, że zebrał 90h materiału ale resztę odrzucił ze względu na zachmurzenie). Materiał zebrany przy pomocy kamery monochromatycznej, filtrów RGBHa i teleskopu o średnicy 30cm i ogniskowej 2,7m.

#astronomia #astrofotografia

57a5ee6b-92e9-48ee-b813-692e91d10fd1
385c70a4-3a3c-4d65-af3d-259b41b006af

Zaloguj się aby komentować

Elo

A może by tak dziś coś wrzucić na codzienny #apod ?
Widzicie, nie musieliście mi od pół roku przypominać (bo już nikt nie pamięta że coś takiego istniej), a i tak wrzucam :v

A więc
GALAKTYKA MGŁAWIC
https://apod.nasa.gov/apod/astropix.html
Credit & Copyright: Wolfgang Promper

Oto NGC 55, galaktyka spiralna typu magellanicznego - czyli taki karzełek przypominający naszego małego sąsiada, Wielki Obłok Magellana. Jedna z jaśniejszych galaktyk na niebie południowym, podobno w dobrych warunkach, metodą zerkania, można ją zaobserwować nieuzbrojonym okiem.
A to co najbardziej rzuca nam się w oczy, będąc uzbrojonym w ekran, to całkiem spora liczba mgławic. W zasadzie to spora wchuj.
Oczywiście jest to widok "stuningowany", tj 50 godzin naświetlania w pasmach wodoru (kolor czerwony) i tlenu (niebieski). "Normalne" zdjęcie galaktyki, wykonane przez ESO, załączam jako drugie dla porównania. Tutaj celem było uwidocznienie dużej aktywności gazowej, co skutkuje/będzie w przyszłości skutkowało dużą aktywnością gwiazdotwórczą.
Takie mgławice zawsze robią na mnie wrażenie, a tak skumulowane to już w ogóle.

#astronomia #astrofotografia

c3e4d771-bf44-48c0-810e-6c06379a5789
605e60a9-d9a4-4348-9853-7d9750e687dd

Zaloguj się aby komentować

1736 + 1 = 1737


Tytuł: Naznaczony

Autor: Robert Galbraith (J.K. Rowling)

Kategoria: kryminał, sensacja, thriller

Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie

Format: e-book

ISBN: 978-83-271-6895-5

Liczba stron: 1014

Ocena: 7/10


Skończyłem najnowszy tom przygód Cormorana i Robin w 20 dni. Biorąc pod uwagę ilość (brak) wolnego czasu, to uważam że całkiem szybko. Kupiłem ebooka od razu na premierę, ale trochę przedłużyło mi się czytanie o losach Atrydów.

Czekałem na tę książkę nieprzerwanie 1.5 roku, bo cliffhanger w samej końcówce tomu 7. uważałem za "mocny" i bardzo chciałem się dowiedzieć, co dalej będzie się działo z moim ulubionym duetem detektywów.

Cóż, Rowling pokazała że potrafi zakończyć 1000-stronnicową powieść w samym środku jeszcze bardziej emocjonującej akcji XD Chociaż w sumie po przebrnięciu przez tę kobyłę, zakończenie nie zrobiło na mnie aż takiego wrażenia - może psychicznie w końcu wydoroślałem, a może po prostu już znużyło mnie rozwlekanie w nieskończoność pewnych wątków. A może samej pani Rowling skończyły się już pomysły i powoli dobija do zakończenia całej serii, ale jednak nie do końca tego chce? :v

Tak czy inaczej, w tym tomie zauważyłem sporo więcej wywlekania myśli bohaterów niż samej akcji. Język dalej jest prosty a sposób myślenia protagonistów nieprzekombinowany (jak to miało miejsce w 'Dzieciach Diuny' które czytałem tuż przed), jednak bywały momenty, że przez kilkanaście stron opisywany był głównie wewnętrzny monolog Strike'a/Robin, godzina czytania, a sami bohaterowie 'w tym czasie' wykonywali 5-minutowy spacer XD

Książka skupia się bardziej imo na jakiejś psychologii i zderzeniach dwóch zupełnie innych filozofii postrzegania świata - te same sytuacje/słowa bohaterowie odbierają w idealnie odwrotny sposób. Widać, ze autorka świetnie się przy tym bawiła: jest to czasem komiczne, czasem rodzi konflikty czy wywołuje ciarki żenady, ale jak dla mnie w pewnym momencie przegięła z takim stylem prowadzenia narracji i zrobiło się to wręcz męczące. Ale szczerze przyznam, że dalej czytałem w każdej wolnej chwili (chociaż czasami się nie cieszyłem ;)).

W tym tomie mamy też okazję trochę dogłębniej poznać bohaterów, i to z gorszej strony. Nie wydaje mi się, żebym aż tak wypaczył sobie obraz Cormorana Strike'a przez te ostatnie 1.5 roku, więc dopiero w tym tomie wychodzi z niego kawał c⁎⁎ja - tzn. zawsze był przedstawiany jako chamowaty gbur, ale teraz następuje kumulacja bardzo wrednych i egoistycznych zachowań, z dokładnie opisanymi motywacjami działania. Robin zresztą podobnie, chociaż analizując jej sposób bycia i zachowania w poprzednich częściach, nigdy święta nie była Ale podobnie jak z Cormoranem, u niej także dużo mocniej wybrzmiewają negatywne cechy osobowości.

Najbardziej cierpi na tym to, co początkowo zafascynowało mnie w tej serii - bardzo barwny i szczegółowy opis londyńskich (i nie tylko, ale głównie) ulic, pubów i innych ciekawych miejsc, a do tego fajnie przedstawione życie codzienne. Taki Harry Potter ale zamiast Hogwartu mamy Londyn, zamiast nauki - prowadzenie agencji detektywistycznej. Tutaj opisy zajmowały znacznie mniejszy procent całości, a szkoda.

Sama "sprawa główna" ciekawa, niby można się było domyślić rozwiązania, ale sam na nie kompletnie nie wpadłem. Chociaż zacząłem już tutaj dostrzegać pewien schemat książkowy, punkty wspólne z poprzednimi tomami, może ciut inna kolejność niektórych: w środku tomu niby przełom okazujący się ślepym tropem; sprawa cośtam rusza ale zmierza do martwego punktu; dramatyczny zwrot akcji, ktoś cierpi fizycznie; Strike ma problemy z nogą i musi/powinien chodzić o kulach; Strike w satysfakcjonujący sposób przypomina że był bokserem; pijany Strike albo Robin robią coś komicznie głupiego, co może mieć bardzo poważne konsekwencje ale ostatecznie jest happy end; sytuacja niezwiązana ze sprawą powoduje olśnienie i połączenie elementów (przyczyna i szczegóły w tym momencie niewyjawione czytelnikowi); kłótnia Strika i Robin bo jedno nie zrozumiało co drugie miało na myśli, a oczywiście "najlepsi przyjaciele" nie potrafią sobie tego powiedzieć w prost; punkt kulminacyjny, rozwiązanie, Strike zostaje ranny; po zakończeniu sprawy domykanie wątków personalnych.

Gdyby nie te wewnętrzne rozkminy to książka byłaby krótsza o 2/3. A gdyby Strike i Robin po 7 (? chyba) latach znajomości byli w stanie powiedzieć sobie szczerze co myślą na jakikolwiek temat (i brak zrozumienia nie byłby przeciągany w KARYKATURALNY sposób) - o 9/10


Nie wiem czy najgorszy tom w serii, bo czytało się naprawdę lekko i jednym tchem, ale do poprzednich części nie miałem tylu uwag.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto

10770ee9-d6f5-4c56-ad1b-c627fe388bb2

Zaloguj się aby komentować

1618 + 1 = 1619


Tytuł: Dzieci Diuny

Autor: Frank Herbert

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Rebis

Format: e-book

ISBN: 9788381884792

Ocena: 7/10


"RECENZJA" BEZ SPOJLERÓW

"Ciekawa seria o czymś zupełnie innym, niż się spodziewałem"

Takie słowa usłyszałem kiedyś od kumpla na temat Diuny i w 100% się z tym zgadzam. Czyta się raczej lekko, mimo że przez większość stron mało się dzieje. Wyjątek stanowią coraz śmielsze rozważania filozoficzne wplecione w myśli bohaterów. Generalnie cośtam filozofii liznąłem i rozumiem przekaz jako taki, ale niekoniecznie mam ochotę przerywać lekturę na przetrawienie jakiejś "błyskotliwej" myśli kiedy oczekuję na rozwój akcji. A w dodatku szczątkowe informacje na temat przyczyny niektórych rozważań, które może i dodają im tajemniczości i chcą ukazać że świat przedstawiony jest dużo szerszy niż tylko to co "widzimy" na stronach książki, mnie w pewnym momencie zaczęły tylko zniechęcać do głębszego wczytywania się w te rozkminy - i tak z założenia miałem ich nie zrozumieć w pełni.

Sami bohaterowie ciekawie poprowadzeni, czasem w przykry sposób, ale spójny. A już przywykłem do tego, że ich losy będą toczyć się zupełnie inaczej niż zakładałem

Akcja imo mocno przyspieszyła w drugiej połowie. Trochę męczył mnie moment "child abuse" (nie chcę spojlerować) mniej więcej w środku książki i udział w tym cyrku bohatera którego całkiem lubiłem, jednak potem wszystko mocno przyspiesza i czytałem w zasadzie jednym tchem.

Dużo zwrotów akcji i nieoczywistości, nawet sam finał i ostatnie strony uważałem na zmianę za "szczęśliwe"/złe zakończenie. Koniec końców nie wiem co o tym sądzić

Na pewno sięgnę po Boga Imperatora, chociaż najpierw czeka na mnie świeży tom przygód Cormorana Strike. I może jeszcze druga książka Pratchetta, zobaczymy


#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #diuna

670b382d-97c1-4485-8188-30c24646c99b

Zaloguj się aby komentować

Zastanawiam się, czy (albo ile) Netflix płaci jakimś różnym portalom/"krytykom" za pisanie przychylnych opinii na temat ich najgłośniejszego(?) ostatnio dzieła - bo po raz kolejny mnie ten ich #wiedzmin mocno oszukał XD A może zrobili to opłaceni recenzenci i Tomasz Bagiński

Non stop gdzieś przewijały mi się opinie odnośnie kreacji Bonharta w najnowszym sezonie i muszę przyznać, że ten Kryszak wygląda całkiem przekonująco na zdjęciach. Ludzie pisali o świetnej książkowej kreacji, BONHART LEPSZY NIŻ CAVILL, aż mnie skusiło i sobie odpaliłem ostatnie minuty ostatniego odcinka.


No i po co ja to zrobiłem xD

Ja tam Bonharta zapamiętałem jako zimnego skurczybyka-psychola wypranego z emocji, a ten tutaj gra jak książkowy Bonhart ale na amfetaminie - nie mówię że źle, bo postać nawet po tej jednej obejrzanej przeze mnie scenie wydaje się obrzydliwa i świetnie zagrana, ale nijak ma się do książkowego pierwowzoru - nie mówię że w tym wypadku "książka lepsza", tylko że poczułem się rozczarowany bo miał być książkowy Bonhart

A sama walka, rzekomo też mocno odwzorowująca książkę - i nawet gdzieś wyczytałem że najlepsza walka w serialu - okazała się typową walką z typowego "hollywodzkiego fantasy" - max dwóch przeciwników na raz, reszta patrzy i czeka w miejscu nie wiadomo na co, gość trzyma rozładowaną kuszę w rękach i się nie rusza z miejsca do momentu aż przeciwnik podejdzie do niego na długość miecza, skoki, dziwne akrobacje, granaty, cięcia w akcji, teleportacje...

Ale potem sobie odpaliłem "z ciekawości" gdzieś tam środek odcinka i walkę Geralta i ekipy na moście. I może faktycznie ta scena ze szczurami nie była taka zła XD

Jak komuś się podoba to nie mam z tym najmniejszego problemu, mam tylko ból d⁎⁎y z powodu robienia sobie reklamy marką, a potem tworzenie czegoś zupełnie odrębnego - tak wiem że adaptacja rządzi się swoimi prawami, ale z początku było obiecywane coś zupełnie innego. I może się nie znam (tzn na pewno), ale jeżeli ludzie lubią obecną fabułę (którą znam z pierwszych dwóch sezonów i dalej z recenzji), to polubiliby też tę mniej dziurawą i spójniejszą z książek

#netflix #witcher #seriale

Zaloguj się aby komentować

Odkąd w życiu pojawiły się bombelki, #zmianaczasu straciła jakiekolwiek plusy dodatnie. Nie dość że rozpierdolony został porządek dnia, a raczej wstawania i zasypiania- jako dorosły człowiek to się szybko przestawię, ale jako rodzic to już trochę trudniej...

To jeszcze k⁎⁎wa o 16 robi się ciemno. Jak ja mam teraz cokolwiek na podwórku po robocie ogarnąć


Kto to widzioł, komu to potrzebne

Zaloguj się aby komentować

Człowieka nie ma kilka dni czy tam tygodni (może miesięcy), a tu nagle wszyscy mają jakieś "guru" czy inne fioletowe rangi.


Jak wy to robicie


Napisałem 4 posty za jakieś 700 piorunów i w mojej minirandze dostałem 2% xD


#hejto #gownowpis

Zaloguj się aby komentować

Jeszcze mała aktualizacja odnośnie kierowcy z poprzedniego wpisu

https://www.hejto.pl/wpis/nie-wiedzialem-ze-spersonalizowane-tablice-daja-tez-status-karetki-pomijajac-juz


Typ po prostu GONI MARZENIA


Tak, wystalkowałem typa bo dwa razy jak to auto stało chujowo zaparkowane pod szpitalem, to widziałem go na oddziale i od razu pomyślałem, że wygląda na właściciela xD


Zaskoczony specjalnie nie jestem

#biedaumyslowa cz.2

#patologiazmiasta

f0fad36c-186c-41cb-bf09-4d3a35dd2bb0

Zaloguj się aby komentować

Nie wiedziałem że spersonalizowane tablice dają też status karetki


Pomijając już że debil nie zmieścił się nawet na kopercie i zajął i tak wąski już chodnik


J⁎⁎⁎na #biedaumyslowa


#patologiazmiasta #bmw

2ad49286-3d59-4eeb-a46f-fab94a85d781

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Eh ale ten czas leci

Poród pierwszego pamiętam jakby był wczoraj, a tu już drugie zaraz wyskoczy


Trzymajcie kciuki


#dzieci #chwalesie

796c043b-e966-424c-ba07-d022538a7500

@oczk Jeśli teraz rodzi, to poczęcie było pod choinkę

BTW W grudniu jest wcześniej ciemno, więc nie zdziw się jak będzie mulatek

@Oczk powodzenia mordo. Pamiętaj, ze starsze jak będzie dawać Wam w d⁎⁎ę, to tak naprawdę dlatego, że Was kocha i tęskni za 100% atencją.

Zaloguj się aby komentować

Coś się ZUK nie potrafi dogadać z siecią wodociągową kiedy tę awarię mają zrobić xD


Stan wody na 28.08.2025 8 brak XD


#heheszki #niewiemjaktootagowac

1011ff6d-0ad6-4e7a-8bb4-5fbb474fbe3f
e2182f19-1fa6-4d11-99c0-c7d3140c79b0
3e46f575-ad54-4477-abc6-6b79925ba202

Generalnie to w ZUK poszli w stronę nauk mistrzów RCB.

Zapisałem się na smsowy "newsletter", żebym info o skażeniu w wodze/przerwach w dostawie nie musiał szukać na facebooku. Nigdy nie dostałem żadnego alertu, poza potwierdzeniem zapisania się :v

I generalnie ogłoszenia o awariach/planowanych przerwach nie pokrywają się kompletnie z prawdziwymi przerwami. Czasem jak woda z kranu kapie a nie leci to sprawdzam fb ZUKu i o ile o aktualnej awarii info brak, to za to dowiaduję się, że trzy, pięć i 10 dni temu nie miałem wody przez pół dnia. Podobno, bo nic takiego nie zauważałem

Zaloguj się aby komentować

Co tygryski lubią najbardziej, czyli w końcu galaktyka


#apod na dziś

https://www.astrobin.com/y93s40/

Autor: Ani Shastry


Obraz dnia dzisiejszego przedstawia Galatykę spiralną znaną Meathook (hak rzeźnicki), a oficjalniej: PGC 21373, NGC 2442 lub NGC 2443. A dlaczego aż dwa numerki w katalogu NGC?


Ano pierwszy chłop co skierował w tę stronę teleskop (John Herschel) dostrzegł "dwa obiekty typu mgławicowego, pomiędzy którymi znajduje się gwiazda" - w tamtych czasach nie było czegoś takiego jak galaktyka (więc ramion galaktycznych też nie było).


Teraz już wiemy, że to galaktyka spiralna z poprzeczką, i że znajduje się w gwiazdozbiorze Ryby Latającej (niebo południowe). I że jest to galaktyka z aktywnym jądrem. Zawiera nieprzepuszczające światła pasma pyłu, niebieskie gromady młodych gwiazd oraz czerwonawe obszary gwiazdotwórcze otaczające jądro galaktyki, świecące żółtawym światłem starej populacji gwiazd (i stąd też numer w katalogu PGC)

Nie wiemy natomiast, czemu jest tak bardzo zniekształcona. Jeżeli doszło do jakiejś kosmicznej kolizji, to jej sprawca uciekł z zasięgu naszego wzroku i pozostaje niewykrywalny.


#astronomia #astrofotografia #kosmos

5fd0bdc3-20b8-453d-9e86-6cc8ad9848e6

Zaloguj się aby komentować