#ekonomia

39
2006

Zaloguj się aby komentować

Nic tu odkrywczego nie napiszę, ale stwierdziłem, że wrzucę swoje przemyślenia i może ktoś będzie miał coś ciekawego do dodania w dyskusji


Szukając na YouTube ćwiczeń na naciągniętą pachwinę, trafiłem na jakiegoś fizjo i tak zacząłem sobie myśleć, że przed erą YouTube, albo nawet telewizji, taki fizjoterapeuta mógł dawać porady i krzewić np. sportowy tryb życia wśród lokalnej społeczności. Każda lokalna społeczność teoretycznie mogła mieć takiego swojego fizjoterapeutę. Teraz, któryś wyróżniający się fizjo, albo co gorsza ten najbardziej charyzmatyczny i medialny, może przekazywać swoją wiedzę poprzez YouTube. Ludzie spoza jego lokalnej społeczności zaczynają czerpać wiedzę z jego filmów, a co za tym idzie, nie potrzebują już usług fizjoterapeuty ze swojej lokalnej społeczności. W ten sposób jeden fizjoterapeuta bogaci się wykładniczo, zaś cała rzesza innych fizjoterapeutów traci źródło dochodu.


Wiadomo, że taki fizjo to trochę z d⁎⁎y przykład, bo pewnie core ich działalności to jednak terapia manualna, a przed erą telewizji, to pewnie by kogoś wyśmiali, jakby powiedział, że będzie ich macał i kazał się gibać na boki, ale wiadomo o co chodzi.


Taki efekt "winner-takes-all" jest wzmacniany przez globalizację i cyfryzację, a ostatnio rozwój AI. Kiedyś każda społeczność potrzebowała lokalnych ekspertów, bo dostęp do wiedzy i usług był ograniczony geograficznie. Teraz jedna osoba (lub firma) może dotrzeć do milionów ludzi, eliminując tym samym potrzebę zatrudniania lokalnych specjalistów w takiej liczbie, jak wcześniej. To zjawisko widać praktycznie wszędzie:


  • edukacja - Krystian Karczyński może uczyć miliony online, a lokalni korepetytorzy tracą znaczenie (chociaż w tym wypadku czapki z głów dla pana Krystiana)

  • medycyna - lekarze online mogą diagnozować i konsultować pacjentów globalnie, zmniejszając rolę lokalnych przychodni (sam ostatnio miałem poradę online w ramach ubezpieczenia, którą prowadził jakiś hindus - co prawda nie byłem zbyt zadowolony)

  • programowanie - topowi specjaliści mogą sprzedawać kursy na Udemy, a juniorzy mają trudniej z wejściem na rynek, już o AI nie wspominając


Jestem praktycznie pewny, że to po prostu doprowadzi do powstawania uprzywilejowanej kasty ekspertów i biznesmenów. To się właściwie już dzieje albo stało. Najwięksi YouTuberzy mają już taką skalę i budżety, że nowym twórcom trudno się przebić. Giganci technologiczni wykupują konkurencję, zanim ta zdąży im zagrozić. W świecie finansów ludzie z kapitałem inwestują i pomnażają majątek szybciej niż przeciętny pracownik może nadgonić zarobkami.


Kiedyś kowal mógł robić to samo przez 40 lat. Dziś programista musi uczyć się co 5 lat nowego frameworka, a tradycyjne zawody (np. kasjerzy, nauczyciele, dziennikarze) są wypierane przez AI lub globalną konkurencję.


Czy da się temu przeciwdziałać albo czy w ogóle powinno się? C⁎⁎j wi, wydaje mi się to całkiem ponurą wizją i o ile jeszcze ludzie w wieku 20-50 lat powinni dociągnąć do emerytury albo śmierci w całkiem godny sposób, to już trochę czarno to widzę, jeśli chodzi o nasze dzieci, albo dzieci naszych dzieci.

#ekonomia #przemyslenia

Zaloguj się aby komentować

Zapytałem Gemini Pro, aby napisała dlaczego USA i D Trump mają takie parcie na Grenlandię. Raport stworzony po angielsku i przetłumaczony na j. polski.


Podsumowanie:


Zainteresowanie Stanów Zjednoczonych Grenlandią sięga XIX wieku i jest podyktowane strategicznym położeniem oraz potencjalnymi zasobami. Próby zakupu wyspy od Danii miały miejsce w latach 1867, 1910, 1946 i 1955, co podkreśla jej od dawna uznawane znaczenie strategiczne. Położenie Grenlandii między Ameryką Północną a Europą jest kluczowe dla przewagi militarnej, systemów wczesnego ostrzegania przed rakietami balistycznymi oraz kontroli nad luką GIUK. Baza Kosmiczna Pituffik dodatkowo podkreśla jej wartość militarną. 


Oprócz strategii, Grenlandia posiada ogromne zasoby naturalne, w tym ropę naftową i pierwiastki ziem rzadkich, niezbędne dla nowoczesnych technologii, oferując potencjalną alternatywę dla chińskiej dominacji w tym sektorze. Donald Trump wielokrotnie wyrażał silne pragnienie, aby USA nabyły Grenlandię, powołując się na względy bezpieczeństwa narodowego i międzynarodowego, a nawet sugerował użycie siły. 


Jednak Grenlandia jest autonomicznym krajem w ramach Królestwa Danii, z silnym poczuciem tożsamości narodowej i wyraźnym pragnieniem samostanowienia. Przytłaczająca większość Grenlandczyków sprzeciwia się przyłączeniu do USA. Istniejące traktaty, takie jak Umowa Obronna z 1951 roku, regulują obecność wojskową USA. Dążenie USA do Grenlandii spotkało się z krytyką ze strony Danii i wzbudziło obawy innych państw arktycznych, takich jak Rosja i Chiny, co podkreśla złożony krajobraz geopolityczny otaczający wyspę.


Całość po angielski tutaj: https://mega.nz/file/F0ZTRbyC#yOW3Blr1GK1ueF_BHGjToRTkf9nTFm_c3KyQ47iYXR4

Całość po polaku tutaj: https://mega.nz/file/p95l0RJY#XVj7-rKWAOk8sohVnVdbR0WOMJ5gkPb2hg7kGU9SP80


#polityka #usa #ekonomia

Apropo historii @kitty95 o chorych cenach w budowlance.


Dzwonilem wczoraj do wykonawcy, ktory wycenil mi budowe blizniaka na 560k (z materialem do SSO). Powiedzialem, ze jednak zdecydowalismy sie na inna ekipe. Zapytal z ciekawosci jaka cena dostalem to zmyslilem, ze 480k, czyli 80 mniej niz jego wycena i gdybym nie ucial odrazu to wyczulem, ze zjechalby na tyle, a nawet mniej.


Takze tak wygladaja pierwsze wyceny, w sumie jak w kazdej branzy ;)


Edit: zmyslilem, bo od innego wykonawcy (ktorego i tak chcialem od poczatku) dostalem wycene tylko za robote bez materialu. Nie ma c⁎⁎ja we wsi, ze material do tak prostego budynku kosztowalby 400k do SSO czy ile tam roznicy wychodzilo.


#budownictwo #ekonomia

Powiem Ci, że masz rację... Nie wiem dlaczego w Polacy nie są zainteresowani rozmową o pieniążkach.

Ja jako przedsiębiorca wyceniam robotę tak, żeby dobrze zarobić, a klient chce wydać jak najmniej - więc moim zdaniem schemat: wycena -> pogadanka - > korekta - > cena dogadana dla każdego do przeżycia. U nas jest raczej inaczej... Wycena wstępna, często bez dokładnych ustaleń, jest święta...


Sam korzystam z usług i zawsze po wycenie dzwonię z tekstem "no tyle to nie" i przeważnie dogadujemy stawkę niekorzystną dla obu stron 😅.


Sam ostatnio przy wycenach robię wycieczki w kosmos, bo mam za dużo pracy, a za mało możliwości i czasami spotykam się z sytuacją że jest akceptacja bez zająknięcia na kosmiczne stawki - więc jak się rynek usługobiorców nie ogarnie, to tak właśnie to będzie wyglądało.


Z drugiej strony, jak dobrze poszukasz, to mam temat na tapecie budowy domu o pow. 200mkw i SSO za robociznę będzie 39k - można tanio ? Można.

@bartek555 nie twierdzę, że się nie da, aktualnie mam wycenę na kostkę i płot za 30k od dużej firmy która się tylko tym para. Da się pewnie jeszcze taniej i poszukam.


Tylko jak dla mnie w c⁎⁎j nieuczciwe jest rzucanie wycen z kosmosu, a nóż frajer się trafi. To jak naprzykład @Fen daje ofertę, a jak frajerzyna łyknie, to pewnie rzuca to co akurat robi i idzie na nowe. A nawet jak on tak nie robi, to cała masa cwaniaczków robi. I wracamy do punktu, że w tym je⁎⁎⁎ym kraju musisz znać sie na wszyskim, bo inaczej cię wyroochają na grubo i to normalne nie jest.

@kitty95 Panie kolego, wypraszam sobie takie pomówienia. Nie jestem monopolistą na swoim rynku, a jedynie niewielkim graczem i klienci mogą przebierać w uslugodawcach. To, że większość konkurentów jest niesłowna, niepunktualna, niechlujna, bez estetyki pracy, to nie jest moja wina. U mnie Panie kolego podpisujesz umowę na której masz wpisane wszystkie daty realizacji zadania. Każdy nowy temat jest odwlekany do czasu zakończenia poprzednich - przez stosowny termin umowny.


To, że czasami poszaleję z wyceną, nie znaczy że trzeba korzystać z moich usług, a nawet możesz powalczyć o lepsze warunki - ot co zdrowy i przejrzysty biznes.


Więc proszę o nie wrzucanie mnie do wora z paprakami.

@kitty95 ale to jest normalne w biznesie, zwykle negocjacje. Jesli kowalski tego nie rozumie to jego strata, beda go ruchac na wszystkim ;)

Zaloguj się aby komentować

Najwięcej dłużników na 1000 osób jest w województwie lubuskim.


Tak wynika z danych Biura Informacji Gospodarczej: "Najwięcej osób opóźniających płatności (między innymi za rachunki czy kredyty) zarejestrowano w województwach zachodnich oraz kujawsko-pomorskim i warmińsko-mazurskim. Wszędzie tam na 1000 osób ponad 100 ma kłopoty finansowe, szczególnie w Lubuskiem, gdzie jest ich 109.


Przeciwieństwem jest Podkarpacie, gdzie na 1000 osób problemy z zarządzeniem pieniędzmi ma 45 osób i Małopolska z liczbą 56".


[Źródło: "Raport InfoDług: Mamy w Polsce tylu niesolidnych dłużników, ilu łącznie mieszkańców Warszawy i Wrocławia", BIG InfoMonitor, 2024]


https://www.facebook.com/wiadomoscispoleczne.info/posts/najwi%C4%99cej-d%C5%82u%C5%BCnik%C3%B3w-na-1000-os%C3%B3b-jest-w-wojew%C3%B3dztwie-lubuskimtak-wynika-z-danych/659258400086783/

#wiadomoscipolska #polska #ekonomia #mapy

ae94f69d-fb23-4692-8743-d1ea18bfb879

Zaloguj się aby komentować

Dobra - moze nie srodowa rosyjska dawka #ekonomia ale nie chcialem czekac do jutra bo tekscik cieplutki jak oddech Putina.


Moze nie zdajecie sobie sprawy z tego, jak cudownie zyje sie w #rosja

Dzis, dzieki Komsomolska #pravda mozecie sami sie o tym dowiedziec.

Jestem przekonany, ze przeczytawszy ponizsze tlumaczenie zapałacie nieugaszonym pragnieniem skosztowania „rosyjskiego miru” – zatem zapraszam (do lektury):

Liczba osób ubogich w Rosji spadła do rekordowo niskiego poziomu w ciągu roku: jak krajowi udało się osiągnąć ten poziom

Prof. Safonov skomentował spadek liczby osób ubogich w Rosji

Liczba osób ubogich w Rosji nadal spada. Pod koniec 2024 r. ich udział w całkowitej populacji wyniesie 7,2%. I jest to nowy rekord.

Poinformowała o tym w poniedziałek na posiedzeniu rządu wicepremier Tatiana Golikowa. Podkreśliła, że obecny poziom ubóstwa jest najniższy w historii Federacji Rosyjskiej.

Wielu obywateli tradycyjnie ma wiele pytań dotyczących takich liczb. Na przykład żywność staje się coraz droższa, samochód stał się praktycznie luksusem, a ty mówisz nam o spadku liczby biednych ludzi. Dowiedzmy się, kto w Rosji jest uważany za "biednego" i dlaczego jego liczba maleje.

KIM SĄ "BIEDNI"?

W Rosji, zgodnie z oficjalnymi przepisami, ci, którzy otrzymują dochody poniżej minimum egzystencji, są uważani za biednych. To minimum jest stale przeliczane w górę, zgodnie z inflacją. W 2024 r. wynosiło ono około 15,5 tys. rubli w całym kraju (regiony mogą mieć własne minimum socjalne, wyższe niż federalne), w 2025 r. - już 17,7 tys. rubli.

Odsetek obywateli o dochodach poniżej "minimum" systematycznie spada od 2016 roku.

Ale wtedy oczywiście pojawia się "popularne" pytanie: czy nie jestem biedny z dochodem 18-20 tysięcy rubli?

Nie mylmy poziomu ubóstwa oficjalnie obliczonego zgodnie z metodologią przyjętą w danym państwie z osobistymi odczuciami" - mówi Alexander Safonov, profesor Uniwersytetu Finansowego przy rządzie Federacji Rosyjskiej. - Ogólnie rzecz biorąc, na świecie istnieje kilkanaście różnych wariantów obliczania poziomu ubóstwa. To, który wariant jest stosowany, zależy w dużej mierze od poziomu rozwoju gospodarczego kraju. Istnieją kraje afrykańskie, w których osoby otrzymujące mniej niż jednego dolara przez określony czas są uważane za biedne. Im bogatszy kraj, tym bardziej złożone obliczenia.

W większości krajów, zdaniem eksperta, poziom ubóstwa, podobnie jak w Rosji, jest "powiązany" z minimum egzystencji. Nie ma jednak jednomyślności w określaniu, co należy uznać za to "minimum". Istnieją metody obliczania, które uwzględniają procent wydatków na podstawowe potrzeby. Na przykład, jeśli wydatki na żywność przekraczają określony procent (tu również nie ma jednomyślności, różni się on w zależności od kraju) dochodu, znajdujesz się poniżej granicy ubóstwa. Jest jeszcze jedna opcja - gdy poziom ubóstwa jest skorelowany z medianą lub średnim dochodem w kraju (kiedyś też skłanialiśmy się ku tej metodologii). I trzeci charakterystyczny wariant - właśnie teraz stosowany w Rosji - kiedy najpierw obliczany jest koszt pewnego minimalnego koszyka konsumenckiego, w którym "gromadzona" jest pewna ilość najbardziej niezbędnych do życia towarów. Kto ma dochód mniejszy niż pełna wartość tego koszyka, jest biedny.

- Wybór tych dóbr i usług również jest różny. My, na przykład, nie uwzględniamy smartfonów, podczas gdy Brytyjczycy to robią" - mówi Safonov. - Zależy to zarówno od tradycji, jak i konkretnych decyzji zarządczych.

Niezależnie od tego, jak obliczany jest wskaźnik ubóstwa, są to oficjalne obliczenia, które są niezbędne do zrozumienia dynamiki tego, co się dzieje.

- Istnieje również pojęcie ubóstwa osobistego" - wyjaśnia ekonomista. - Jest to sposób, w jaki ludzie czują się sami ze sobą. Kiedy nie stać ich na coś, co społeczeństwo uważa za normalne. Jeśli społeczeństwo uważa za normalne posiadanie samochodu przez rodzinę, gospodarstwo domowe bez samochodu będzie uważać się za biedne. Oczywiste jest, że istnieje ogromna przepaść między oficjalnym poziomem ubóstwa a odczuciami obywateli.

JAK ZMNIEJSZYĆ UBÓSTWO?

Nie ma tu specjalnej fantazji.

- Ujednolicony zasiłek socjalny (wypłacany rodzinom z dziećmi, których dochody nie osiągają regionalnego minimum egzystencji - red.) miał i nadal ma duży wpływ na ten wskaźnik" - wyjaśnia Aleksander Safonow. - Drugim jest wzrost płacy minimalnej (MROT) powyżej minimum socjalnego (czyli od 1 stycznia 2021 r. - red.). Oznacza to, że formalnie żaden pracownik, jeśli oficjalnie pracuje w pełnym wymiarze godzin, nie może otrzymać mniej niż minimum socjalne. A jeśli są dzieci, pomoże jeden zasiłek socjalny.

To samo dotyczy emerytów. Jeśli wysokość emerytury nie osiąga minimum egzystencji w regionie, przysługuje dodatkowa płatność do tego poziomu.

CO DALEJ?

Obecne 7,2% ubogich, choć jest to rekordowo niski poziom dla Rosji, to w rzeczywistości ponad 10 milionów ludzi. Celem rządu jest doprowadzenie większości z nich do stanu "niebiednych", przynajmniej w oficjalnym sensie.

Jak poinformowała w poniedziałek Tatiana Golikova, celem jest zmniejszenie wskaźnika ubóstwa do 6% do 2030 roku.

- Po pierwsze, musimy kontynuować rządową politykę podnoszenia płacy minimalnej", powiedział Alexander Safonov, komentując perspektywy. - Drugim kluczowym punktem jest walka z inflacją. Inflacja najbardziej uderza w biednych. I "wypłukuje" pieniądze z budżetu na działania mające na celu zwiększenie dochodów ubogich. Cała indeksacja świadczeń społecznych jest w rzeczywistości zjadana przez inflację. Wreszcie, pytanie dotyczy struktury gospodarki i miejsc pracy. Im więcej wysoko wykwalifikowanej siły roboczej z odpowiednimi płacami w gospodarce (która rośnie w tym przypadku wraz z wydajnością pracy, a nie tylko z powodu niedoboru pracowników), tym wyższy dobrobyt obywateli i mniej problemów z biednymi.

TYLKO LICZBY

Udział ludności o dochodach poniżej granicy ubóstwa w Rosji, %

1992 33,5

2000 29,5

2005 17,8

2010 12,5

2015 13,5

2020 12,2

2021 11,1

2022 9,0

2023 8,3

2024 7,2

(wg Rosstat)

Putin to jednak dobry car jest... popatrzcie jak dobrze zrobil Rosjanom.

@RedCrescent Jestem właśnie na wakacjach w miejscu, gdzie wczesniej 3/4 turystów to byli ruscy. Sami autochtoni mówią, że od kilku lat biznes im słabo idzie (ruscy są, ale jakieś 1/3 bym powiedział).


Sankcje nie działajom.


Tak, nie lubię za długo siedzieć bezczynnie, hejto daje mi powrót do zwyczajności

@Ragnarokk Witaj Grzybku, gdzie jestes? czy moze zajadasz kebap i popijasz ayran'em?


Nie sadze, ze to Turcja - niedawno tam bylem i na lotnisku w Stambule duzo paszportow z federacji r. widzialem.


A Rosjan nie widzisz bo... tak sie ciesza swoim dobrobytem. Popatrz na tekst - widocznie to ci biedni tam jezdzili a jest ich coraz mniej...

Zaloguj się aby komentować

Takie fajne komentarze pod artykułem na Gazecie.pl o zasiłku pogrzebowym #pogrzeb #heheszki #humorobrazkowy #czarnyhumor #gospodarka #ekonomia

ps. link do artykułu w pierwszym komentarzu

23a0c078-032a-4af4-84ea-00eef718834c

Zasiłek pogrzebowy to jest zasiłek dla zakładów pogrzebowych. Cenniki w zakładach pogrzebowych wyglądają tak, że pogrzeb kosztuje tyle co równowartość zasiłku (4k) + cena usługi i trumny/urny.

Ja zamierzam powiedzieć rodzinie, ktprej nie będę mieć, żeby mnie spaliła i olała wszelki biznes pogrzebowy. A jeśli padnę gdzieś na koszt państwa, to c⁎⁎j.

@RogerThat to samo pomyślałem po pogrzebie teściowej. Scam okropny, ale ludzie sami chcą, bo np nie godzą się na to, by kremacja odbyła się w kartonowej trumnie i wybierają jakieś wymyślne xD

Ale wiadomo, że to nie o godność chodzi, tylko żeby się pokazać. Przecież zmarłemu wszystko jedno.

Spalić mnie po śmierci najtańszym kosztem, a prochy do kibla, tak jak w Captain Fantastic. Jeśli nikt nie będzie mnie pamiętał to sam będę sobie winny.

@ZohanTSW ano. Spalenie mnie w wymyślnej to głupota, a ja jestem ekologiczny. Najfajniej by było, jakby mnie wrzucono gdzieś do ziemi, żebym coś użyźnił, o ile taki trup coś użyźnia. Ale to chyba nielegalne czy coś.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

https://innpoland.pl/211838,5-urodzen-363-zgony-to-miasto-pomaga-zrozumiec-kryzys-demograficzny

Skąd wiem, że polski rynek nieruchomości czeka zapaść? Ano z sytuacji takich, jak ta. Frankenstein umiera.

"Kiedy znikną Ząbkowice? W zeszłym roku urodziło się tam pięcioro dzieci: trzy dziewczynki i dwóch chłopców. W tym samym czasie, w tym małym miasteczku leżącym na południowy zachód od Wrocławia, odnotowano 363 zgony"

[...]

"– Takich Ząbkowic w Polsce jest wiele. Według danych GUS w Polsce jest oficjalnie 7 gmin, w których urodziło się nie więcej niż pięcioro dzieci, z czego w dwóch – Dubiczach Cerkiewnych i Mielniku – odnotowano zaledwie 3 urodzenia. A jeśli jeszcze weźmiemy pod uwagę, że GUS oficjalnie w swoich statystykach dla Ząbkowic dopisuje kilkadziesiąt dzieci urodzonych za granicą i przyjmiemy, że może to mieć też miejsce także w innych gminach – w tym gminach o tak dużej emigracji jak Dubicze Cerkiewne czy Mielnik – to być może już żyjemy w Polsce w rzeczywistości, w której są gminy, w których przez cały rok nie urodziło się ani jedno dziecko."

#wiadomoscipolska #ekonomia #demografia

@AureliaNova nie, malopolska. Trzyma sie dzielnie, troche jestem w szoku, bo myslalem, ze szybciej bedzie wymierac i musze szybko ziemie rodzinna wyprzedawac a tu widze, ze spokojnie moge jeszcze pare lat holdowac

Zaloguj się aby komentować

#ekonomia #recesja

Witka,

Częściej słyszymy o zwolnieniach, rozgrzany i rozbuchany 'rynek it' się kurczy. Ale zwykle IT jest pewną jaskółką bo tam często firmy alokują zbywające środki. Dodatkowo trwa pompowanie bańki AI, tylko komu to w zasadzie potrzebne.

Prawdziwe innowacje w 'twardym' przemyśle, a nie zabawki kąkuterowe, moim zdaniem wyhamowują.

No i jeszcze dziwny protekcjonizm w USA, a przy ochłodzeniu gospodarki USA efekty zwykle są widoczne na całym świecie.


Czy Waszym zdaniem nadchodzi globalna recesja?

Globalna recesja

107 Głosów

Prawdziwe innowacje w 'twardym' przemyśle, a nie zabawki kąkuterowe, moim zdaniem wyhamowują.

@pierdonauta_kosmolony Zależy co rozumiesz przez "zabawki kąkuterowe". IT dla przemysłu jest rozgrzane do czerwoności, i cały czas jest ssanie na nowych ludzi i nowe rozwiązania, po to aby zoptymalizować i przyspieszyć procesy. W firmie, która ma parę milionów obrotu dziennego, soft, który optymalizuje procesy o ułamek procenta to zysk dużo większy niż koszt jakiegokolwiek softu.

@LondoMollari

Wyjaśniam przykładem anegdotycznym. Lokalna piekarnia gieesowska 2 lata temu zainwestowała w aplikację lojalnościową na Androida/iOS dając punkty za bułki i w efekcie rabat do 5% dla lojalnych klientów.

Firmy powoli rezygnują z kąkuterowych zbytków, kurczy się IT i to bardzo, co będzie w kolejce?

A gdy kurczą się rynki w których ludzie zarabiają dobre pieniądze, to kurczy się potem turystyka, potem "usługi dla ludności" - zwykle gastronomia, a potem twardy przemysł.

@pierdonauta_kosmolony Ja akurat siedzę w IT do logistyki przemysłowej, i tutaj wszyscy zdają sobie sprawę, że jeśli oszczędzą na IT, i przez niedoinwestowane IT towar będzie leżał 2 miesiące w magazynie, zamiast pojechać od razu, to koszt tego będzie dużo większy niż wydatki na IT.


Natomiast moda pod tytułem "byle sklepik na rogu musi mieć swoją apkę na iPhone'a" faktycznie wygasa, i dobrze.

I to jest właśnie sedno problemu. IT prawie zawsze będzie w bilansie po stronie kosztów. Wszystkie gówno-aplikacje, śmieszne systemy z których nikt nie korzysta a często systemy które wprowadzają więcej zamieszania niż pożytku to jest właśnie problem branży. Każdy chce coś mieć, nieważne czy to ma sens czy nie. To samo z AI i Chatbotami. Każdy wdraża, nieważne czy potrzebne czy nie - ważne żeby w materiałach marketingowych napisać, że mamy AI.

@adikb

I jeszcze porosty w postaci 'bullshit jobów' obrastające projekty software'owe.

I potem taki prezes siada nad Excelem, widzi rozbuchane koszty (przede wszystkim wynagrodzeniami programistów, 'ewangelistów', różnych 'ninja' i 'wizardów') I cyk - projekt do kosza, ludziom do widzenia, ewentualnie wystartujemy ale w Indiach.

Kurczy się bo był przerost zatrudnienia, więcej body leasingu, AI pisze 80% kodu.


Nie ma żadnych oznak recesji, raczej bym powiedział, że wchodzimy dopiero w hossę.

Zaloguj się aby komentować

Szymon Gawryszczak, wiceprezes Totalizatora Sportowego, jest udziałowcem firmy, która ma odpowiadać za profil "Sok z Buraka" w mediach społecznościowych. Jednocześnie jest on powiązany z wiceministrem aktywów państwowych Robertem Kropiwnickim - pisze Wirtualna Polska.


Ujawniamy. Wiceprezes państwowej firmy, polityk PO, hejt i rządowa propaganda


https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,31774419,co-laczy-totalizator-sportowy-map-i-sok-z-buraka-dziennikarze.html


https://wiadomosci.wp.pl/ujawniamy-wiceprezes-panstwowej-firmy-polityk-po-hejt-i-rzadowa-propaganda-7135065523686016a


Jak to było? Koniec z nepotyzmem? Wykwalifikowani, obiektywni specjaliści niepowiązani z rzadem? 100 konkretów na 100 dni?


#polityka #ekonomia #biznes #bekazpo

b8c31218-9b99-4e42-8265-98bba49c5946

@Lopez_ i co, mamy wyjść na ulicę? Już raz zmieniła się władza, bo jadła ośmiorniczki i brała zegarek jako łapówkę. I co? 8 lat kradzieży i kosmiczne straty trudne do oszacowania. Sam jestem w plecy ponad 100 tysięcy na tych ich NEPach czy tam nowych ładach. Dziękuję, postoję

@SzwagierPrezydenta wspaniały wpis, dziękuję xD

@Lopez_ Na Hejto zwykło się uważać, że jeśli ktoś zauważa wady i afery obu stron, to jest symetrystą. Ale to właśnie takie "a za PISu to nie kradli?" idealnie się wpisuje w tą definicję. Po prostu niektórym fanbojom KO ciezko jest przełknąc gorzką pigułkę, że tak samo jak ich poprzednia władza ruchała, tak i obecna nie omieszka. No, może przynajmniej więcej wazelinki, żeby tak nie bolało

Zaloguj się aby komentować

W dniach 11-12 marca 2025 r. odbyło się posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej.


Rada postanowiła utrzymać stopy procentowe NBP na niezmienionym poziomie:


  • stopa referencyjna 5,75% w skali rocznej;

  • stopa lombardowa 6,25% w skali rocznej;

  • stopa depozytowa 5,25% w skali rocznej;

  • stopa redyskontowa weksli 5,80% w skali rocznej;

  • stopa dyskontowa weksli 5,85% w skali rocznej.


https://nbp.pl/rpp-12-03-2025/


#nieruchomosci #kredythipoteczny #ekonomia #gospodarka #wiadomoscipolska

Zaloguj się aby komentować