Twarda, konstytucyjna gwarancja utrzymania poziomu wydatków na obronność na poziomie 4 proc. PKB wynika z tych działań i inwestycji wzmacniających obronność, które już zostały podjęte albo zostaną wkrótce uruchomione. Podkreślam, to logiczna kontynuacja obecnych inwestycji. Jak już wielokrotnie sygnalizowałem, zakup sprzętu to tylko element procesu.
Obecnie ogromne nakłady przeznaczane są głównie na podpisywanie kontraktów zbrojeniowych. Kolejnym krokiem będzie stworzenie warunków do tego, by przejść od zakupu do momentu, w którym będziemy dysponować pełnowartościowymi formacjami wojskowymi – wyposażonymi, wyszkolonymi i certyfikowanymi do działania na tym sprzęcie. Aby tak się stało, musi zostać spełniony szereg warunków, jak np. zapewnienie infrastruktury towarzyszącej, wyszkolenie dodatkowych kadr i utrzymanie całego systemu w gotowości do użycia przez długie lata. To również wymaga znaczących nakładów.
W przypadku obniżenia wydatków obronnych poniżej pewnego progu, mogłoby dojść do sytuacji, w której efekt tych inwestycji zostałby zaprzepaszczony. Zdolności mogłyby zostać utracone z powodu braku środków na utrzymanie sprzętu, obsadzenie jednostek itd.
Zapisanie wyższego poziomu wydatków w konstytucji daje długoterminową perspektywę i – co więcej – niesie ze sobą ważny przekaz.
Ale jak ceny wszystkiego po dojsciu do prawie zera bedzie szlo tylko w gore bo te banknoty beda ginely/ niszczone i w koncu jeden bedzie warty krocie dla kolekcjonera xd
Nie jest to możliwe. Gdyby kwoty progów to była wielokrotność minimalnej to nie możnaby przed każdymi wyborami sprzedawać taniej kiełbasy wyborczej pod tytułem podwyżka progów podatkowych, bo działoby się to z automatu co roku. Więc czym mieliby mamić czarną masę?
Mam jednego na burcie, spoko chlopak, 35 lat z sankt petersburga. Nigdy byscie nie powiedzieli, ze to ruskk.
Pytalem go jak sobie radzi z sankcjami bankowymi.
Otoz, wystarczylo zalozyc konto w banku w kazachstanie (online), tam dostaje przelewy na konto, a tam wymienia na rubelki i wysyla na swoje ruskie konto jak potrzebuje.
@InstytutKonserwacjiMaryliRodowicz Ale typ tłumaczy, że to bardzo, ale bardzo skomplikowane, aniżeli to co napisałeś. I to nie jest tak, że wszystko upadło i USA stało się puste. Że jeszcze przed podpisaniem https://en.wikipedia.org/wiki/North_American_Free_Trade_Agreement w 90tych zachodziły zmiany. Że to jeszcze związki zawodowe brały udział, etc. ,etc...
Twierdzi też, że od jakiegoś czasy trwa w USA odwrotny trend do "samo-wystarczalności". Choć jemu zajęło parę lat poskładać do kupy własny biznes by znaleźć czysto "made in USA".
A że trzeba za jądra ścisnąć duże korpo to słuszne i sprawiedliwe.
UK nie ma, ale w Szkocji tampony i ogółem produkty higieniczne dla kobiet (oraz kondomy i terapia nikotynowa dla chcących rzucać, gumy czy coś w aptekach) są za darmo w aptekach - więc nie dość, że tax free to free ogółem.