NBP utrzymało stopy procentowe na tym samym poziomie
https://nbp.pl/rpp-04-06-2025/
#gospodarka #ekonomia #wiadomoscipolska #kredythipoteczny #nieruchomosci
NBP utrzymało stopy procentowe na tym samym poziomie
https://nbp.pl/rpp-04-06-2025/
#gospodarka #ekonomia #wiadomoscipolska #kredythipoteczny #nieruchomosci
Zaloguj się aby komentować
Największe szare strefy na świecie w 2023. Polski tygrys nieuwzględniony
#mapy #ekonomia #gospodarka

Zaloguj się aby komentować
Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
W odniesieniu do ostatnich mapek.
#ekonomia #ciekawostki #mapporn

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Polska właśnie wchodzi do elitarnego "Trillion Club", czyli kilkunastu państw na świecie, które mają bilion dolarów Produktu Krajowego Brutto. PKB Polski jest niemal taki sam jak PKB ośmiu (!) naszych wschodnich sąsiadów.
#gospodarka #polska #polskagurom #ekonomia #pkb

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
2 tygodnie temu porównywałem głosowanie na Nawrockiego w 1 turze do głosowania w referendum akcesyjnym do unii europejskiej w roku 2003 w poszczególnych gminach. Dzisiaj porównam top 20 gmin w których poszczególni kandydaci w drugiej turze otrzymali najwięcej głosów do rankingu opartego o wskaźniki dochodów podatkowych w przeliczeniu na jednego mieszkańca dla poszczególnych gmin.
Aby potwierdzić albo obalić tezę, że najbiedniejsi głosują na pis.
Warszawa jest jako całość, nie ma podziału na poszczególne dzielnice jak przy wyborach. Mogą być błędy w miejscach bo nie ma podanych powiatów w statystykach.
Karol Nawrocki
gmina powiat województwo wynik Miejsce w rankingu najbogatszych gmin Miejsce w rankingu najbiedniejszych gmin
Godziszów janowski lubelskie 94.66% 2368 110
Chrzanów janowski lubelskie 94.40% 2122 356
Kulesze Kościelne wysokomazowiecki podlaskie 93.31% 1945 533
Dzwola janowski lubelskie 92.82% 2312 166
Przytuły łomżyński podlaskie 92.72% 2469 9
Jeżowe niżański podkarpackie 92.63% 2454 24
Kobylin-Borzymy wysokomazowiecki podlaskie 90.93% 2333 145
Brańsk bielski podlaskie 90.76% 2394 84
Trzebieszów łukowski lubelskie 89.97% 758 1720
Kamień rzeszowski podkarpackie 89.88% 2288 190
Batorz janowski lubelskie 89.70% 1878 600
Klukowo wysokomazowiecki podlaskie 89.54% 1671 807
Kołaki Kościelne zambrowski podlaskie 89.27% 2323 155
Laskowa limanowski małopolskie 88.89% 1675 803
Wielopole Skrzyńskie ropczycko-sędziszowski podkarpackie 88.69% 2440 38
Poświętne białostocki podlaskie 88.26% 1704 774
Nowe Piekuty wysokomazowiecki podlaskie 88.15% 1815 663
Osiek starogardzki pomorskie 88.13% 1354 1124
Potok Górny biłgorajski lubelskie 88.04% 2476 2
Domaradz brzozowski podkarpackie 88.04% 2411 67
Rafał Trzaskowski
gmina powiat województwo wynik Miejsce w rankingu najbogatszych gmin
Wilanów (Warszawa) Warszawa mazowieckie 77.72% 26
gm. Komorniki poznański wielkopolskie 73.48% 59
Ursynów (Warszawa) Warszawa mazowieckie 73.11% 26
gm. Suchy Las poznański wielkopolskie 73.03% 11
Żoliborz (Warszawa) Warszawa mazowieckie 72.84% 26
gm. Dobra (Szczecińska) policki zachodniopomorskie 72.77% 125
m. Poznań Poznań wielkopolskie 72.73% 87
m. Sopot Sopot pomorskie 72.52% 55
gm. Dopiewo poznański wielkopolskie 72.27% 116
Mokotów (Warszawa) Warszawa mazowieckie 72.19% 26
gm. Tarnowo Podgórne poznański wielkopolskie 71.81% 14
gm. Rokietnica poznański wielkopolskie 71.67% 360
gm. Osielsko bydgoski kujawsko-pomorskie 70.34% 63
m. Wisła cieszyński śląskie 70.13% 242
m. Puszczykowo poznański wielkopolskie 70.05% 81
m. Gdańsk Gdańsk pomorskie 70.03% 113
m. Gdynia Gdynia pomorskie 69.94% 210
Ochota (Warszawa) Warszawa mazowieckie 69.90% 26
m. Karpacz karkonoski dolnośląskie 69.63% 27
Śródmieście (Warszawa) Warszawa mazowieckie 69.60% 26
Dla wyników Trzaskowskiego nie odwracałem wyników bo nie było sensu.
Widać pewne odkształcenie, ale przełożenie ekonomiczne w top20 nie ma wpływu na to jak głosowały gminy.
#ekonomia #wybory #polityka #statystyka
Źródła:
https://otoprzetargi.pl/storage/bgLVboHkOH93w0SvlbzM6BWdgxroD87sx1BKcJHY.pdf
https://www.gov.pl/web/finanse/wskazniki-dochodow-podatkowych-gmin-powiatow-i-wojewodztw-na-2024-r


Zaloguj się aby komentować
Kosmici gadają, że cała ziemia jest zadłużona. Mamy wszystko co potrzeba do życia i rozwoju, a i tak jesteśmy zadłużeni xD
#heheszki #ekonomia
Zaloguj się aby komentować
Było już kiedyś coś z tego kanału tutaj. Tym razem krótko o kryptowalutach.
#ciekawostki #kryptowaluty #finanse #ekonomia
Zaloguj się aby komentować
Wczoraj skończyła się kolejna kampania wyborcza. Były klasyki - imigranci, aborcja oraz wyścig o to, kto jest większym patriotą. Moim zdaniem zabrakło jednak najważniejszego tematu - pomysłów na rozwój polskiej gospodarki.
Polska gospodarka nie jest innowacyjna i chyba nigdy nie była. W żyznym kraju nad Wisłą nadal króluje betonowe złoto, a nie jakieś tam ejaje, cipy czy inne odnawialne źródła energii. Polski sektor mikro oraz małych przedsiębiorstw to raczej kolekcja januszeksów (które bez obniżonej składki zdrowotnej nie potrafią przetrwać na rynku) niż start-upów w amerykańskim stylu. Polska nadal jest tanią, czasem cyfrową, montownią zachodu. Transfer know-how nie istnieje.
Jak to powiedział klasyk, it's the economy, stupid. Od gospodarki wszystko się zaczyna i na gospodarce wszystko się kończy. Na stabilnej, rozwijąjącej się gospodarce korzystają wszyscy - fajnopolacy, katotalibowie, geje, hetero, żydzi, masoni, cykliści a nawet weganie. Ale w Polsce się o tym nawet nie dyskutuje.
"No tak, ale mieliśmy pićsiesiąt lat komuny", ktoś może zakrzyknąć. Sruny, a nie komuny. Komunizm w Polsce skonczył się 30 lat temu. Tylko teoretycznie, bo chyba niektórzy nadal w nim tkwią mentalnie. Ze względu na wykonywany zawód (programista, głównie zawód dla rodziców), jestem związany z krajami Azji południowo-wschodniej. Chiny - jak Mao zafundował im politykę "wielkiego skoku", to aż musieli zacząć jeść szczury z wrażenia. Na Japonię spadły dwie bomby jądrowe. Koreą w latach pięćdziesiątych wstrząsnęła brutalna wojna domowa. Na Tajwanie do lat dziewięćdziesiątych wszystkich za twarz trzymał Czang Kaj-szek i spółka. A mimo to te cztery kraje są lepiej rozwinięte niż Polska. Dlaczego? Otóż politycy tych krajów systematycznie i uparcie stawiali na rozwój swojej gospodarki. Li Kwoh-ting ma na Tajwanie swoje pomniki. Dzięki VSLI project japońskie firmy zaczęły konkurować z amerykańskimi w latach osiemdziesiątych. To tylko kilka przykładów.
Najwyższa pora to zmienić. Dlatego potraktujcie ten wpis jako nieformalny start mojej kampanii prezydenckiej. To kandydowania skłoniła mnie tragikomendia odegrana 12 maja, dla niepoznaki nazwana "debatą prezydencką".
#polska #polityka #ekonomia #wybory
Tag to obserwowania / czarnolistowania #gromannaprezydenta2030.
Wg mnie to badania i inwestycja w inwestycje - nie możemy zaprojektować swojego samochodu? Czesi mają skodę. Chciałbym mieć polski samochód, który Polacy chętnie będą kupować, bo czemu mieliby nie? To chyba nie jest aż tak trudne. Niechby nawet zgapili wszystko z VW golfa.
Skoro możemy mieć swoje paczkomaty i swoje dino to i reszta rzeczy może być polska. Samochód, motur, ciągnik siodłowy, elektornika, agd, rtv. Znaczy powoli, ale tak.
Czy głupi jestem?
@RogerThat Polski samochód był nawet w planach. A wyszło tak jak zwykle. To będzie śmiała hipoteza, ale moim skromnym zdaniem, pomysły PiSu na inwestycje w stylu Izery lub CPK nie były złe. Gorzej z wykonaniem, mówiąc delikatnie.
Inna bajka to transfer know-how. Polska od lat jest montownią, tak jak kiedyś montownią były Chiny, Taiwan czy Japonia. Ale z czasem na kraje zbudowany własny przemysł na podstawie doświadczenia, które udało im się zdobyć. Tymczasem Polska, no cóż.
Historia polskiego FSO jest jednocześnie tragiczna jak i komiczna. Udający zakład, ale za to z zarządem i związkami zawodowymi z ego wyrąbanym poza skale, sprzedany Deawoo na kredyt (bo Deawoo kupowało wszystko na kredyt). Gorzej, jak ten kredyt trzeba było spłacić.
Lecisz trochę Zandbergiem, on mówił m.in. o industrializacji, innowacyjności i elektrowniach atomowych – Polska z krzemu i stali. I o tym, że nasz model rozwoju oparty na taniej sile roboczej i młodym społeczeństwie właśnie się skończył. Skończyło się tym, że na niego zagłosowałem.
Zawołaj za 5 lat, podpiszę Ci listę startową do PKW.
Zaloguj się aby komentować
Raport do pobrania tutaj: https://www.pb.pl/polska-potrzebuje-nowego-modelu-rozwoju-1242729
Osiągnęliśmy w 2024 r. poziom 60% PKB na głowę mieszkańca w relacji do światowej granicy technologicznej. Ale dużo dalej na obecnym modelu rozwoju nie zajedziemy - argumentujemy w raporcie pt. "Nowy model rozwoju Polski".
Pójście dalej wymaga przejścia od bezpiecznego imitowania zachodnich rozwiązań do bardziej ryzykownego eksperymentowania i odkrywania własnego potencjału technologicznego.
Polski wzrost opierał się na dwóch filarach: imporcie technologii i stabilnych instytucjach.
Ale jest kilka zmian, które sprawiają, że trudno będzie podtrzymać wysokie tempo wzrostu w nadchodzącej dekadzie bez istotnych zmian w modelu rozwoju:
1. Zakończenie okresu silnej dewaluacji realnego kursu złotego, która pozwoliła Polsce podtrzymać wzrost po 2008 r. (kiedy wszyscy mówili o pułapce średniego dochodu, Polska zdewaluowała kurs o kilkadziesiąt procent i jechała dalej na eksporcie).
2. Zakończenie okresu dywidendy demograficznej (on się naturalnie skończył 10 lat temu, ale przedłużyła go dekada dużej imigracji).
3. Zakończenie konwergencji do Zachodu pod względem wskaźników edukacji i kapitału ludzkiego.
4. Zakończenie globalnego konsensusu politycznego.
Co musi się zmienić? Pokazujemy kilka ważnych czynników, tu zwrócę uwagę na jeden: wzmocnienie krajowych firm prywatnych.
Polski model gospodarki charakteryzuje się bardzo dużym udziałem podmiotów państwowych i zagranicznych w sektorze przedsiębiorstw. Pierwsza grupa odpowiada za 38 proc. kapitału zakładowego średnich i dużych firm, zaś druga za 29 proc. Tym samym polskie firmy prywatne stanowią zaledwie jedną trzecią sektora przedsiębiorstw(!). Polityka publiczna powinna dążyć do tego, by wzmocnić rolę krajowych podmiotów prywatnych, ponieważ w ten sposób uwolniony zostanie potencjał innowacji, eksperymentowania i wytwarzania krajowych technologii niezbędnych do osiągnięcia kolejnych światowych szczebli technologicznych.
#gospodarka #ekonomia

Zaloguj się aby komentować
Wzrost stawek WIBOR w latach 2021-2022, będący skutkiem podwyżek stóp procentowych przez RPP, spowodował dotkliwy wzrost rat osób spłacających kredyty o zmiennym oprocentowaniu. Tacy kredytobiorcy, motywowani przez kancelarie prawne, od tego momentu próbują podważać umowy. Niedawno pisaliśmy, że do TSUE wpłynął drugi zestaw pytań w tej sprawie, ale może się okazać, że unijny Trybunał nie wypowie się w tej kwestii.
Bank zawarł porozumienie z kredytobiorcą
Kredytobiorca, który nie był reprezentowany przez kwalifikowanego pełnomocnika, domagał się stwierdzenia przez sąd, że zapis o zmiennym oprocentowaniu opartym na WIBOR 6M powiększonym o marżę 1 pkt proc. jest niedozwolonym i niewiążącym go postanowieniem umownym. W związku z tym chciał ustalenia, że oprocentowanie kredytu jest stałe i wynosi 5,56 proc. plus 1 pkt proc. marży (czyli łącznie wyniosłoby 6,56 proc. tak jak w dniu podpisania umowy).
Z naszych informacji wynika jednak, że spór przed sądem w Przemyślu się zakończył, a to oznacza, że TSUE prawdopodobnie nie odpowie na pytania sformułowane przez sędziego Piotra Bastę.
=================================
Tutaj chodzi o umowę kredytową z 2007r. z bankiem z lwem. Obecne umowy (np. moja w tym samym banku z 2019r.) ma konstrukcję informowania klienta czym jest WIBOR, jaki ma wpływ na ratę kredytów, oprocentowanie. Przedstawiona jest również tabela z symulacją wzrostu / obniżki wskaźnika i przełożenie na ratę kredytu. Podpisuje się również oświadczenie, że zrozumiało się mechanizm działania i rozumie się ryzyko.
#gospodarka #ekonomia #kredythipoteczny #nieruchomosci
Zaloguj się aby komentować

Po 34 latach bycia numerem jeden, Japonia przesunęła się na drugie miejsce w rankingu największych wierzycieli świata. Stało się to mimo osiągnięcia rekordowej wartości 533,05 bln jenów (3,7 bln dolarów) zagranicznych aktywów, o których we wtorek poinformowało Ministerstwo Finansów w Tokio. Miano...
#nowosciksiazkowe
Premiera w wydawnictwie Zysk i S-ka. Władza i postęp. Tysiąc lat walki o technologię i dobrobyt.
Ważna i aktualna książka laureatów Nagrody Nobla w dziedzinie ekonomii w 2024 roku, w której autorzy dokonują odważnej reinterpretacji dziejów postępu technicznego i starają się odpowiedzieć na pytanie: Dlaczego rozwój technologii zbyt często przynosił korzyści wyłącznie elitom i jak możemy to zmienić?
#ksiazki #ekonomia

Zaloguj się aby komentować
Źle się w kraju dzieje #heheszki #ekonomia #kebab #inflacja

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Nietypowo bo we wtorek, srodowa dawka #ekonomia z #rosja
(ale najpierw nasza gazeta - czyli Rzeczpospolita)
https://www.rp.pl/waluty/art42321531-kreml-szuka-pieniedzy-na-wojne-mozliwa-duza-dewaluacja-rubla
("Kreml szuka pieniędzy na wojnę. Możliwa duża dewaluacja rubla
Gwałtowny spadek dochodów z eksportu ropy osusza budżet Rosji, którego ponad 40 procent pożera wojna Putina. Kreml naciska na bank centralny, by zdewaluował rubla. Od początku roku rosyjski pieniądz podrożał o 40 procent.") - reszta za paywallem, ktory wiekszosc potrafi obejsc
Dla kontekstu podam, ze obecnie za 1 USD nalezy zaplacic okolo 80 Rubli po kursie oficjalnym
Za to rosyjski Kommersant pisze o:
Putin powiedział Trumpowi o zapobieganiu atakom terrorystycznym przed Kremlem
Surgutnieftiegaz i 57 innych firm znalazło się w nowym pakiecie sankcji UE wobec Rosji
Wielka Brytania zaostrza sankcje wobec Rosji
Wypowiedzi szefa SCR Bastrykina o migrantach i Krokusie na PMYF
Axios: Trump powiedział europejskim przywódcom, że jest przeciwny nałożeniu sankcji na Rosję
Zakłócenia w działaniu wiodących sieci komórkowych w Hiszpanii
Bank Dom. RF planuje pozyskać środki po zmiennym oprocentowaniu
ERR: Rosja uwalnia zatrzymany tankowiec Green Admire płynący z Estonii
Były szef Roskosmosu Jurij Borysow mianowany senatorem z obwodu archangielskiego
Rustem Nazimanov - o praktyce doradztwa inwestycyjnego PRZEGLĄD
Jak sprzedać dom z zaległymi ratami kredytu hipotecznego?
I do przetlumaczenia deepl em wybralem punkt 8 gdyz chyba dobrze wpisuje sie w #wojna (sankcje, flota cieni i zaangazowanie militarne w tym przypadku):
ERR: Rosja uwalnia zatrzymany tankowiec Green Admire płynący z Estonii
Rosyjskie władze uwolniły tankowiec Green Admire zatrzymany 18 maja 2025 r. na rosyjskich wodach terytorialnych Morza Bałtyckiego. Poinformował o tym estoński nadawca ERR. Tankowiec wypłynął z portu Sillamäe w Estonii i był w drodze do Rotterdamu, przewożąc około 700 000 baryłek ropy.
Statek płynął pod banderą Liberii i należał do greckiej firmy Aegean Shipping. Podróżował trasą uzgodnioną między Rosją, Estonią i Finlandią. Ta trasa przez rosyjskie wody w Zatoce Fińskiej jest używana do ominięcia płytkich wód estońskich i jest uważana za bezpieczniejszą dla dużych statków. Pomimo ostrzeżeń strony rosyjskiej o obszarze oznaczonym jako niebezpieczny dla żeglugi, tankowiec nie zmienił kursu. Po zatrzymaniu statek został zakotwiczony przy wyspie Gogland.
Estoński minister spraw zagranicznych Margus Tsahkna nazwał działania Rosji nieprzewidywalnymi i powiązał incydent z estońskimi próbami ograniczenia działalności rosyjskiej "floty cieni". Powiedział, że Moskwa była agresywna, a Tallin powiadomił swoich sojuszników z NATO. Estoński Departament Transportu ogłosił po incydencie, że statki wpływające i wypływające z Sillamae nie będą wpływać na rosyjskie wody terytorialne.
13 maja estońska marynarka wojenna i lotnictwo NATO próbowały zmusić pływający pod gabońską banderą statek Jaguar do opuszczenia wód neutralnych i skierowania się na obszar, gdzie mógłby zostać zatrzymany. Na pokładzie znajdowała się 21-osobowa załoga, w tym czterech obywateli Rosji. Statek zignorował żądania i udał się do rosyjskiego miasta Primorsk.


Zaloguj się aby komentować
Świeże przewidywania Komisji Europejskiej dotyczące Polski
#gospodarka #ekonomia

Zaloguj się aby komentować
Zyskflacja w Polsce – jak firmy przejęły inflację i wypchnęły pracowników z gospodarki
Wbrew oficjalnym narracjom o walce z inflacją, o trudnym otoczeniu makroekonomicznym i konieczności „zaciskania pasa”, dane pokazują coś zupełnie innego: inflacja w Polsce została przejęta przez firmy jako okazja do maksymalizacji zysków kosztem realnych wynagrodzeń. To zjawisko nosi nazwę zyskflacji (ang. profit-led inflation) – i choć jego istnienie było przez długi czas ignorowane, dziś widać je czarno na białym na danych z GUS, NBP i analiz ekonomistów. W tym modelu firmy nie tylko nie ponoszą ciężaru inflacji, ale wręcz ją wykorzystują jako narzędzie do transferu wartości dodanej z pracowników na rzecz kapitału.
Udział wynagrodzeń w PKB, który w latach 2016–2021 systematycznie rósł, w 2022 roku gwałtownie się załamał. Spadł do poziomu z 2014–2015 roku, niwelując wszystkie zyski płacowe, jakie udało się osiągnąć przez ponad pięć lat. Równolegle udział nadwyżki operacyjnej brutto (czyli zysków firm) w wartości dodanej istotnie wzrósł. Inflacja, która nominalnie miała być „neutralna” dla podziału dochodów, okazała się być wehikułem redystrybucji – ale nie z góry w dół, lecz odwrotnie. Wzrosty cen finalnych były wyższe niż wzrosty kosztów produkcji, co pozwoliło firmom zgarnąć lwią część nadwyżki. W produkcji przemysłowej aż 85% wartości wzrostu cen trafiło do firm, nie do pracowników.
Zyskflacja działa według prostego mechanizmu: gdy wzrasta inflacja, firmy podnoszą ceny szybciej niż rosną im koszty. Klienci, nie mając punktu odniesienia i porównania, akceptują nowe ceny. Płace rosną dużo wolniej, a często w ogóle nie nadążają za inflacją – szczególnie w sektorach opartych na pracy fizycznej, gdzie istnieje duża podaż zewnętrzna (migranci, APT, rotacja). Dzięki temu realna wartość płac spada, a realna wartość marży rośnie. Firmy mogą utrzymać lub nawet poprawić rentowność, mimo ogólnego kryzysu – ale odbywa się to kosztem pracowników, którzy są odcinani od owoców swojej pracy.
To nie jest efekt przypadku. Firmy od dawna wiedzą, że pod pretekstem inflacji mogą przeprowadzać podwyżki cen, które nie mają pokrycia w kosztach, a służą jedynie poprawie wyniku finansowego. W sektorze przemysłowym – szczególnie w eksporcie – sytuacja jest jeszcze bardziej jaskrawa: ceny eksportowe rosną dynamicznie, ale udział płac w wartości dodanej spada. To oznacza, że polscy robotnicy przemysłowi, mimo że ich praca zasila nadwyżkę handlową kraju, nie otrzymują z niej niemal żadnej korzyści. Wzrost cen produktów nie idzie w parze ze wzrostem wynagrodzeń. Korzyści są przechwytywane przez właścicieli, akcjonariuszy, zarządy i agencje pośrednictwa.
W tym samym czasie na rynku pracy trwa ofensywa propagandowa agencji zatrudnienia i pracodawców, którzy twierdzą, że bez masowego importu taniej siły roboczej z Azji „gospodarka się zawali”. To fałsz. Problemem nie jest brak ludzi, tylko brak ludzi gotowych pracować za stawki nieadekwatne do kosztów życia, zdrowia i inflacji. Polacy po czterdziestce, mimo doświadczenia, są wypychani z rynku pracy, ponieważ nie zgadzają się na wyzysk, nie chcą mieszkać w sześć osób w baraku i oczekują uczciwego traktowania. Tymczasem cały system wynagradzania – oparty na dumpingowych umowach, pracy agencyjnej i outsourcingu – został zaprojektowany właśnie po to, by takich ludzi eliminować jako zbyt „kosztownych”.
Jeśli zyskflacja nie zostanie zatrzymana, polski rynek pracy wejdzie w fazę strukturalnego wypalenia. Zbyt wiele sektorów – od przemysłu przez logistykę po budownictwo – opiera się na intensywnym, fizycznym wkładzie pracy, którego nie da się szybko zautomatyzować. Ale przy obecnych trendach płacowych zawody te przestają być opłacalne dla pracownika. Dochodzi do momentu, w którym praca fizyczna staje się ekonomicznie irracjonalna – bo nie pozwala się utrzymać, odpocząć ani zregenerować zdrowia. Efektem będzie zapaść kadrowa, niechęć do zawodu, masowy exodus za granicę i spadek jakości usług oraz produktów.
W dłuższym okresie, jeśli trend przechwytywania inflacji przez kapitał się utrzyma, spadnie także popyt wewnętrzny. Ludzie, których płace nie nadążają za inflacją, ograniczają konsumpcję. Gospodarka, która przez dekadę opierała się na eksporcie i taniej sile roboczej, zacznie tracić konkurencyjność – bo wyczerpie się rezerwuar pracowników gotowych pracować za coraz mniej w coraz trudniejszych warunkach. Pojawi się dryf w kierunku stagnacji: firmy nie będą miały komu sprzedać, nie będą miały kogo zatrudnić i nie będą miały jak utrzymać obecnego poziomu zysków.
Zyskflacja nie jest tylko wykresową ciekawostką. To realny mechanizm redystrybucji wartości, który wyjaśnia, dlaczego mimo „świetnych danych makroekonomicznych” tak wielu ludzi nie odczuwa żadnej poprawy. To nie inflacja zabija klasę pracującą – to system, który inflację wykorzystuje jako narzędzie pozbawiania ludzi prawa do godnej pracy i uczciwego wynagrodzenia. Jeśli nie nastąpi systemowa reakcja – nie będzie pracowników, nie będzie lojalności, nie będzie wzrostu. Pozostanie tylko puste PKB i puste magazyny.
Tymczasem warto zadać pytanie: skoro udział płac w PKB spada, a zyski firm rosną, to co dzieje się z tym kapitałem? Odpowiedź przynosi analiza rynku dóbr luksusowych w Polsce. W 2024 roku jego wartość ma sięgnąć 55,6 miliarda złotych. To wzrost o kilkadziesiąt procent w porównaniu do dekady poprzedzającej. Największe wzrosty odnotowano w sektorach takich jak luksusowa motoryzacja, biżuteria, sztuka i dobra inwestycyjne. A więc dokładnie tam, gdzie bogacenie się elity wyraża się fizycznie: w przedmiotach statusowych, nieprodukcyjnych, niepowszechnych.
Pieniądze wypchnięte z systemu wynagrodzeń nie znikają. One zmieniają adresata. Są inwestowane w auta warte pół miliona złotych, kolekcjonerskie dzieła sztuki, butiki z limitowanymi kolekcjami, w penthouse’y na Wilanowie, nie w nowe linie produkcyjne czy innowacje procesowe. Przejęcie inflacji przez kapitał nie służy odbudowie gospodarki, tylko konsumpcji luksusowej – czyli z definicji wykluczającej, ostentacyjnej i oderwanej od realnych potrzeb społecznych. To konsumpcja nie po to, by żyć lepiej, ale by pokazać, że żyje się ponad innych.
Model, w którym 85% wartości inflacji zostaje przechwycone przez firmy, nie kończy się na bilansach. Kończy się na ulicach, gdzie fizycznie rośnie luka między SUV-em za 800 tysięcy a spawaczem na minimalnej, który wraca z nocki rowerem. Ekonomia ta nie skrapla się w klasę średnią. Ona dryfuje w stronę klasowej separacji, w której zyski przestają cokolwiek wspólnego mieć z produkcją, a coraz bardziej z transferem dochodu w dół: z kieszeni pracownika do portfela inwestycyjnego rentiera.
Zyskflacja w Polsce nie tylko przejmuje wartość z pracy – ona redefiniuje strukturę całego społeczeństwa. Im więcej zostaje w firmach, tym więcej kończy w kasach salonów marek premium, a tym mniej wraca na rynek jako siła nabywcza zwykłego obywatela. W tej spirali nawet 4% PKB wzrostu przestaje mieć znaczenie. Bo dla 70% społeczeństwa nie przekłada się na realną poprawę. I wtedy, jak w każdym historycznym przypadku, kiedy zysk odkleja się od pracy – zostaje tylko jeden możliwy sposób redystrybucji: kryzys, bunt albo rozpad.
#gospodarka #ekonomia #inflacja
Gospodarka, która przez dekadę opierała się na eksporcie i taniej sile roboczej, zacznie tracić konkurencyjność
Jeśli płace rosną, to gospodarka w pewnym momencie przestaje być oparta na taniej sile roboczej. Płace rosną, jeśli jest wysoka podaż miejsc pracy na rynku. Gospodarka, która opiera się na eksporcie, a nagle ten eksport maleje, to naturalnie tnie się koszty.
Nie twierdzę, że nie ma takiego zjawiska jak wykorzystywanie inflacji do pomnażania zysków, ale żeby to był powód zwijania się gospodarki, to jest to gigantyczne nadużycie! Taki to artykuł dla ludzi z poczuciem uciemiężenia.
O kosztach surowców do produkcji i konkurencyjności prawie się nie wspomina. Przestajemy być konkurencyjną gospodarką nie tylko ze względu na wysokie koszty pracy, ale też właśnie surowców i firmy przenoszą produkcje dziś np. do Indii.
Zaloguj się aby komentować