Akumulatorowa pompka rowerowa, wybór, unboxing i krótka recenzja.
Z racji, że od około miesiąca kręcę regularnie kilometry i nawet zakupiłem nowe koło, tj. gravela i jeżdżę sobię po leśnych i asfaltowych drogach prędzej czy później nastąpi ta chwila kiedy "złapię gumę". Co by zapobiegać niezbyt przyjemnym skutkom takiego zdarzenia postanowiłem kupić pompkę. Pompki są różne, ręczne, na CO2 i aku. Z ręcznymi nie mam dobrych wspomnień, już 3 razy urwałem wentyl podczas pompowania, może moja niezdarność czy też nieumiejętne pompowanie, pal licho, te odpadają u mnie. Myślałem i poważnie rozważałem te na CO2, małe, lekkie, chwila i opona napompowana, ale wtedy nadchodzi pewna zmienna, która wszystko...

















