Pewnego ranka Kicia Horusia obudziła się bardzo wcześnie. – Dzisiaj będzie ważny dzień! – powiedziała z uśmiechem. Przyjaciele już czekali. Był Miaugrim, był Garviel, był też mały Torgadek, który zawsze chciał pomagać. – Dokąd idziemy? – zapytał. – Na wielką wyprawę! – odpowiedziała Kicia Horusia. Wszyscy wsiedli do dużego, błyszczącego statku. Statek był tak wielki, że wyglądał jak pływające miasto. Po drodze odwiedzali wiele planet. Na każdej planecie pomagali mieszkańcom. – Razem damy radę! – mówiła Kicia Horusia. I naprawdę dawali radę. Pewnego dnia Kicia Horusia źle się poczuła. Na tajemniczym księżycu skaleczyła łapkę o dziwny kamień. Przyjaciele bardzo się martwili. – Odpocznij – powiedział Garviel. Ale wtedy pojawiły się dziwne szepty. – Chodź z nami... będziesz jeszcze silniejsza... Kicia Horusia była zaskoczona. – Silniejsza? – Tak! Wszyscy będą cię słuchać. Kicia Horusia zamyśliła się. – To chyba brzmi dobrze... Ale Miaugrim pokręcił głową. – Prawdziwy bohater pomaga innym. Nie musi być najważniejszy. Szepty jednak robiły się coraz głośniejsze. Kicia Horusia podjęła złą decyzję. – Chcę być najsilniejsza! Nagle jej zbroja zrobiła się ciemniejsza, a oczy zabłysły czerwonym światłem. Przyjaciele byli bardzo smutni. – To już nie jest ta sama Kicia Horusia... – westchnął Garviel. Teraz Kicia Horusia zebrała wokół siebie wielu nowych towarzyszy. – Będziemy robić wszystko po mojemu! – oznajmiła. Nie wszyscy się z tym zgodzili. Na statkach wybuchły wielkie kłótnie. Dawni przyjaciele stanęli po przeciwnych stronach. To był bardzo smutny dzień. Daleko stąd Tata Imperator patrzył na gwiazdy. – Mam nadzieję, że kiedyś przypomni sobie, że dobro i przyjaźń są ważniejsze od wielkiej siły. A Kicia Horusia przez chwilę spojrzała w niebo. Jakby przypominała sobie dawne wspólne wyprawy. Czy jeszcze kiedyś odnajdzie drogę do swoich przyjaciół? Tego nikt jeszcze nie wiedział. Koniec.
zapomniałem że w przeglądarce to wygąda jak kupa, więc wersja dla przęglądarek:
Pewnego ranka Kicia Horusia obudziła się bardzo wcześnie.
– Dzisiaj będzie ważny dzień! – powiedziała z uśmiechem.
Przyjaciele już czekali. Był Miaugrim, był Garviel, był też mały Torgadek, który zawsze chciał pomagać.
– Dokąd idziemy? – zapytał.
– Na wielką wyprawę! – odpowiedziała Kicia Horusia.
Wszyscy wsiedli do dużego, błyszczącego statku. Statek był tak wielki, że wyglądał jak pływające miasto.
Po drodze odwiedzali wiele planet. Na każdej planecie pomagali mieszkańcom.
– Razem damy radę! – mówiła Kicia Horusia.
I naprawdę dawali radę.
Pewnego dnia Kicia Horusia źle się poczuła. Na tajemniczym księżycu skaleczyła łapkę o dziwny kamień.
Przyjaciele bardzo się martwili.
– Odpocznij – powiedział Garviel.
Ale wtedy pojawiły się dziwne szepty.
– Chodź z nami... będziesz jeszcze silniejsza...
Kicia Horusia była zaskoczona.
– Silniejsza?
– Tak! Wszyscy będą cię słuchać.
Kicia Horusia zamyśliła się.
– To chyba brzmi dobrze...
Ale Miaugrim pokręcił głową.
– Prawdziwy bohater pomaga innym. Nie musi być najważniejszy.
Szepty jednak robiły się coraz głośniejsze.
Kicia Horusia podjęła złą decyzję.
– Chcę być najsilniejsza!
Nagle jej zbroja zrobiła się ciemniejsza, a oczy zabłysły czerwonym światłem.
Przyjaciele byli bardzo smutni.
– To już nie jest ta sama Kicia Horusia... – westchnął Garviel.
Teraz Kicia Horusia zebrała wokół siebie wielu nowych towarzyszy.
– Będziemy robić wszystko po mojemu! – oznajmiła.
Nie wszyscy się z tym zgodzili.
Na statkach wybuchły wielkie kłótnie. Dawni przyjaciele stanęli po przeciwnych stronach.
To był bardzo smutny dzień.
Daleko stąd Tata Imperator patrzył na gwiazdy.
– Mam nadzieję, że kiedyś przypomni sobie, że dobro i przyjaźń są ważniejsze od wielkiej siły.
A Kicia Horusia przez chwilę spojrzała w niebo.
Jakby przypominała sobie dawne wspólne wyprawy.
Czy jeszcze kiedyś odnajdzie drogę do swoich przyjaciół?
Tego nikt jeszcze nie wiedział.
Koniec.
@saradonin_redux Kicia Horusia i Smutna Planeta
Pewnego dnia wielki statek doleciał do planety o nazwie Istvaan III.
– Tutaj zostaną tylko ci, którzy naprawdę są ze mną – powiedziała Kicia Horusia.
Nie wszyscy się z tym zgodzili.
Garviel popatrzył na swoich przyjaciół.
– Chyba wydarzy się coś niedobrego...
Kicia Horusia wysłała część swoich dawnych towarzyszy na planetę.
– Macie tam ważne zadanie! – powiedziała.
Żołnierze zabrali plecaki, hełmy i wyruszyli.
Nagle statki wysoko na niebie zaczęły przygotowywać coś bardzo niebezpiecznego.
Miaugrim spojrzał przez okno.
– Horusiu... przecież na dole są nasi koledzy!
Kicia Horusia spuściła wzrok.
– Oni nie chcą iść ze mną...
Po chwili z nieba spadły ogniste błyski. Cała planeta pokryła się dymem.
Garvielowi i jego przyjaciołom udało się znaleźć schronienie.
– Musimy sobie pomagać! – powiedział.
Wszyscy razem ratowali rannych i szukali bezpiecznego miejsca.
Na pokładzie statku Kicia Horusia patrzyła przez okno.
Nie czuła już radości.
– Dlaczego zrobiło się tak smutno? – pomyślała.
Szepty odpowiedziały:
– Teraz nie możesz się zatrzymać.
Ale gdzieś bardzo głęboko w sercu Kicia Horusia przypomniała sobie dawne wspólne wyprawy.
I przez krótką chwilę zrobiło jej się naprawdę przykro.
Zaloguj się aby komentować
307 722,40 - 1,40 - 6,87 - 1,00 = 307 713,13
cyk sobota
#ksiezycowyspacer
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Zaloguj się aby komentować
Zrobiłem rzecz
#sukulenty #ogrodnictwo #rosliny #kamienie


Zaloguj się aby komentować
Dobranoc wariaty #hejto
Zaloguj się aby komentować
#heheszki #heheszkipolityczne #bekazgornikow #gornictwo #gornicy #polityka #bekazpodludzi

Zaloguj się aby komentować
#muzykawolfika #muzyka #metal #deathmetal
Ładuję energię na pójście do angielskiego pubu i kibicowaniu Norwegii. #mecz
Bolt Thrower - "The Killchain"
Zaloguj się aby komentować
24 248,55 + 6,74 = 24 255,29
Wczorajszy w ramach po pracowego od stresu.
#sztafeta #bieganie
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin

Zaloguj się aby komentować

Resort infrastruktury przygotował nowe przepisy dotyczące homologacji jednośladów elektrycznych. - Chcemy uniemożliwić sprowadzanie do Polski i funkcjonowanie w naszym kraju urządzeń, które stanowią zagrożenie dla uczestników ruchu - poinformował minister infrastruktury Dariusz Klimczak...
#grzyby #las
Kude, miałem przedwczoraj wstawić, ale byłem zajęty objadaniem się i zapomniałem. Wtedy jeszcze było ich w miarę, ale poszedłem jeszcze dziś i już ani jednuteńkiej... Chyba grzybnia się szykuje na upały od jutra. Tego wiaderka co w tle widać, to się 2/3 uzbierało - było już na pyszny sosik.
Wołam największego skurkowańca tutaj: @Cybulion



Zaloguj się aby komentować

Wszyscy wnioskodawcy pracowali w sektorze rybołówstwa i twierdzą, że ponieśli straty wskutek domniemanej korupcji i łapówek, o które od lat oskarżana jest islandzka firma rybacka Samherji. Według autorów roszczeń wielu z nich straciło zatrudnienie, gdy przedsiębiorstwa rybackie, w których...
Swoją drogą, muszę opisać przygodę z lekarzami, bo w te pół roku zwiedziłem ich 12! Dwa razy reumatolog i 10 ortopedów. Mieli dostęp do pełnych badań, rtg, rezonans, krew na wszystko praktycznie.
Wyszło, że aż 8 z 10 ortopedów dawało zalecenie które mi szkodziło. Dwóch nie potrafiło wykonać punkcji. Jeden mi po prostu zrobił krzywdę, nie był w stanie wykonać jej przez (jak się później okazało) brak kompetencji, ale pieniądze wziął.
Raz zostałem naciągnięty na dodatkowe koszty (1200zł), 8 krotnie nagabywany na leczenie szpitalne, 10 krotnie od razu na zabiegi, od synowektomii po atroskopie.
Wszyscy się mylili.
Dopiero ostatni lekarz postawił prawidłową diagnozę i nakierował mnie co robić. Choć nadal chciał naciągnąć mnie na wykonanie zabiegu (okazał się zbędny) i to o dziwo na kasę chorych - koniecznie. Ja znałem ten zabieg, kosztuje jakieś 3 tysiące prywatnie, ale jak go spytałem to zaczął wymyślać, że to są "kosmiczne pieniądze proszę Pana", wciskając mi kit. Kosmiczne 3 tysiące, za samą swoją wizytę 20 minut, wziął 600. Jak wygooglałem, ma po prostu kontrakt na te zabiegi radiowe jako jedyny w dużym okręgu i nfz chciało to ograniczać, bo mało takich zabiegów się robi - więc naganiają na nie. A to niezbyt fajne, bo zazwyczaj trzeba powtarzać co 2/3 lata.
Zatem w temacie rypania przez lekarzy jestem na czasie. To jest po prostu zwykła patologia. Lekarze nie dość, że nie poświęcają czasu, to są po prostu niedouczeni i słabi. Z wizyty na wizytę nie dostawałem innych informacji, tylko całkowicie sprzeczne. To co jeden kazał, drugi zabraniał, a żaden nie miał racji.
Wydałem łącznie koło 15 tysiecy na wszystko razem z wszelkimi badaniami, a wyszło, że mi po prostu zabrali pół roku życia. Bo każdy zalecał kilka rzeczy (owijanie nogi, usztywnianie i że jedna iniekcja styknie). Wszystkie były zwykłym robieniem mi krzywdy. Za co jeszcze zapłaciłem. A jeszcze oczywiście chcieli więcej i więcej pieniędzy. Oraz rzecz jasna zabiegi, zabiegi, zabiegi. Choć mając czas i czytając książki wszędzie było "dobry lekarze nie zaproponuje w takim przypadku zabiegu, tylko do ostatniej chwili będzie walczył o zachowawcze leczenie". U mnie zachowawczo chciał tylko jeden. Dlatego że nie wykonywał takich zabiegów xD
Ehh. Kliknę za jakiś czas wpis z konkretami. Ba, mam zamiar normalnie napisać nazwiska tych konowałów.
#polska #zdrowie
@npnptcn ja kiedyś brałem inhalatory na astmę. Mając już 16 lat zacząłem. Kilka lat później poznałem takiego mnicha co mi pokazał takie ziółka i teraz piję herbatę na astmę. I w c⁎⁎j lepiej.
Z żołądkiem to samo.
Rzygalem żółcią co rano, po czymkolwiek co mi dawali lekarze tylko gorzej.
Spadłem do 60 koło.
Zadzwoniłem do mnicha się pożegnać, a on żeby pił aloes i będę żył. I siemię lniane.
No c⁎⁎j co mi tam.
Zyje.
105 kilo.
J⁎⁎ac kapitalistyczna medycyne, no chyba że połamałem nogę i trzeba poskaldac. Tak to unikam jak ognia
@npnptcn ale weź się w google zdiagnozuj, to będą z ciebie kręcić bekę
Hitem był ortopeda, u którego mąż był ze zwichniętym nadgarstkiem (upadek na rowerze), a ja z (prawdopodobnie) zespołem cieśni nadgarstka. Oboje dostaliśmy tą samą maść i leki XD
Mi pomógł finalnie fizjoterapeuta, który rozmasował mi dłoń i nadgarstek tak, że myślałam że się posikam z bólu. Ale problem ustąpił.
Zaloguj się aby komentować
Czy ktoś tutaj może korzystał z opcji nadawania bagażu za granicę przez paczkomat i mu się to sprawdziło?
Jadę za granicę z bobasem, chętnie bym nadał część rzeczy paczkomatem, ale mam obawy, że o ile u nas paczkomaty działają super, to w takich Włoszech coś nie dotrze na czas i będzie trzeba kombinować z bieganiem po sklepach
#podroze #inpost #wakacje
Zaloguj się aby komentować
ja nigdy nie siedział w rózowym szlaforku na tronie zrobionym z igieł :(((
https://youtu.be/zK6GfOIVtP8?si=uyAOjPTg98ynbub5
#muzyka #soen
Zaloguj się aby komentować

W sobotę rano odbył się piąty już bieg podczas tegorocznych Sanfermines. Po czterech względnie spokojnych, ten był chaotyczny, z przewracającymi się zwierzętami i ludźmi na wąskiej, liczącej ok. 900 metrów trasie, prowadzącej na arenę. Byk ranił w twarz 30-letniego mężczyznę z Alicante, który...
Ale głupi ci Francuzi. Walijczyków z Galami pomylili.
#ciekawostki #naukajezykow #jezykfrancuski

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować

Bangladesz zmaga się z ulewnymi deszczami monsunowymi. W sobotę ministerstwo zarządzania kryzysowego kraju poinformowało, że w ostatnich tygodniach powodzie i osuwiska odizolowały od świata ponad 250 tys. gospodarstw domowych, w których mieszka ponad milion osób. Zginęły co najmniej 44 osoby....
Zaloguj się aby komentować
433 662 - 20 = 433 642
143/1000 codziennej #medytacja z #dailytrip
#rokmedytacji
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin

Zaloguj się aby komentować
#muzyka #muzykaelektroniczna #electronic #breakbeat #idm #estonji #germany #muzykazyxx
E.stonji (Jens Döring) to niemiecki producent związany z nurtem IDM i eksperymentalnej elektroniki, łączący programowane rytmy, syntezatory oraz perkusję.
Label: Kitty-Yo Album: Particles Wykonawca: E.stonji Utwór: qrks Kraj wydania (label): Niemcy Kraj pochodzenia: Niemcy Wydany: 12.10.2007 Gatunek: Electronic Styl: Breakbeat, IDM
Zaloguj się aby komentować