Moi Drodzy! Dziś w nocy zmienia się coś więcej niż tylko data i jest to zmiana dużo bardziej znacząca! – data w końcu zmienia się codziennie, ortografia zmienia się znacznie rzadziej:


***


2025/2026


Ta noc będzie dziwna –

bo jeszcze zanim północ nastanie

pisać „kielczanin” ciągle należy


ale, z dwunastym zegara biciem,

wejdą już nowe zasady w życie:

gdy jutro wstaniesz (nawet na bani!),

pamiętaj! – należy pisać „Kielczanin”.


W ortograficznym stojąc rozkroku,

życzę Wam wszystkim dobrego roku!


***


#wolnewiersze

#zafirewallem



LondoMollari

Ujednolicenie zapisu (małą literą) przymiotników tworzonych od nazw osobowych, zakończonych na  -owski, bez względu na to, czy ich interpretacja jest dzierżawcza (odpowiadają na pytanie czyj?), czy też jakościowa (odp. na pytanie jaki?), np. dramat szekspirowski, epoka zygmuntowska, koncert chopinowski, koncepcja wittgensteinowska, wiersz miłoszowski.

@George_Stark Oooo, w końcu ktoś to ogarnął.

Zaloguj się aby komentować

1837 + 1 = 1838


Tytuł: Pan Samochodzik i Templariusze

Autor: Zbigniew Nienacki

Kategoria: literatura młodzieżowa

Format: e-book

Ocena: 6/10


Gorsza pozycja od "Wyspy złoczyńców". Młodemu mniej się podobało.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #czytamponocach

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

1836 + 1 = 1837


Tytuł: The Notebook: A History of Thinking on Paper

Autor: Roland Allen

Kategoria: inne

Wydawnictwo: Profile Books

Format: e-book

Ocena: 7/10


Ciekawa pozycja o tym jak ludzie wykorzystywali notatniki. Od księgowości, po zibaldone, pamiętniki, dzienniki podróży itd. Wiele informacji, bardzo ciekawie przedstawionych.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #czytamponocach

Zaloguj się aby komentować

1835 + 1 = 1836


Tytuł: Sodoma. Hipokryzja i władza w Watykanie

Autor: Frédéric Martel

Kategoria: reportaż

Wydawnictwo: Agora S.A.

Format: audiobook

Ocena: 9/10


Pozycja długa i przeładowana informacjami. Czasami gubiłem się kto jest kim, bo autor omawia czterech papieży i ich świtę, niezliczoną liczbę kardynałów, biskupów i księży.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #czytamponocach

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

1834 + 1 = 1835


Tytuł: Żar

Autor: Sándor Márai

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: Czytelnik

Format: e-book

Ocena: 4/10


Przeczytana w ramach #klubczytelniczy Jak @Vampiress już pisała, przerost formy nad treścią.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #czytamponocach

Zaloguj się aby komentować

1833 + 1 = 1834


Tytuł: Sześć światów Hain

Autor: Ursula K. Le Guin

Tłumacze: Danuta Górska, Lech Jęczmyk, Juliusz P. Szeniawski, Jacek Kozerski, Agnieszka Sylwanowicz, Łukasz Nicpan

Kategoria: science fiction

Format: ebook


Ocena: 9/10


Sześć książek upchali w jedną, więc ta moja hipsterska sekcja z tłumaczami trochę długa. xD

Dawno, dawno temu ludzie wywodzący się z planety Hain skolonizowali wiele światów, ale przez brak szybkiej komunikacji rozwinęły się tam bardzo różne społeczeństwa. No i ta książka to sześć opowieści z takich właśnie światów. Można je czytać w dowolnej kolejności i traktować jako osobne teksty.


Pani Le Guin miała i wspaniałą wyobraźnię i wspaniałe pióro. Zafascynowana antropologią porusza tu masę ciekawych i ważnych tematów dotyczących przeróżnych aspektów bycia człowiekiem, ale ani przez chwilę nie robi tego w nudny i smętny sposób. Wrzuca swoich bohaterów do fascynujących światów i okoliczności, miesza przeróżne klimaty i we wszystkich potrafi się odnaleźć.


Mamy tu i kosmicznego etnografa wykonującego questa z rycerstwem z epoki brązu na planecie zamieszkanej przez wiele inteligentnych gatunków i ciekawe zwierzęta, np. skrzydlate wielkie koty służące im za środek transportu. Psychodelę jak u Dicka o postapokaliptycznej Ziemi, gdzie ludzie żyją w małych społecznościach, planetą rządzą tajemniczy Shinga z kosmosu, a nasz główny bohater wychodzi z lasu z wymazaną tożsamością i pamięcią. Małych zielonych ludków z lasu walczących z kolonizatorami traktującymi ich jak zwierzęta (pan Cameron chyba sporo stąd zerżnął do swojej serii o dużych niebieskich ludkach xd). Planetę hermafrodytów będących aseksualistami poza okresem godowym, którą konserwa z Ziemi chce dołączyć do kosmicznej federacji, ale nie idzie mu to za dobrze z powodu różnic kulturowych. Mamy też system dwóch planet, gdzie jedna jest jak Ziemia - dużo zasobów, różne państwa, różne systemy, wojny, kapitalizm i socjalizm, a druga to anarchosyndykalistyczna utopia założona na jałowym księżycu 200 lat wcześniej. U pani Le Guin serduszko bije po tej drugiej stronie, ale zdecydowanie nie jest bezkrytyczna.


Podsumowując - bałem się że to będą nadęte pierdolety, a to jest tak napisane że się przez to płynie, nawet jak poruszane są ciężkie tematy. A o każdej książce można by napisać esej, a nie jedno czy dwa zdania. Do tego z powodu poruszanej tematyki teksty w ogóle się nie zestarzały, a niektóre nawet zyskały na aktualności.

#ksiazki #scifi #czytajzhejto #bookmeter

783ddf3c-8027-41fb-be69-c18e8c5ee600
Cerber108

ale ani przez chwilę nie robi tego w nudny i smętny sposób


to jest tak napisane że się przez to płynie


Śmiem mieć zgoła odmienne zdanie, ale cieszę się, że przynajmniej tobie się podobało.

Zaloguj się aby komentować

Różowa odje*ała udka z kurczaka, w sosie pomarańczowo-żurawinowym z musztardą i sosem sojowym :D
Będziemy najedzeni siedzieć z psem pod zlewem :P
#gotujzhejto #jedzenie #sylwester

485eaf21-9973-4dd3-95a0-7aaa28aa2aa0

Zaloguj się aby komentować

LondoMollari

@tomwolf Ciekawe z jakim repertuarem wystąpiła Dido. ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

tomwolf

@LondoMollari White Flag over Carthage?

LondoMollari

@tomwolf Pewnie jeszcze Don't Leave Home

Zaloguj się aby komentować

UncleFester

@FriendGatherArena no to syp

Zaloguj się aby komentować

1832 + 1 = 1833


Tytuł: Ocean na końcu drogi

Autor: Neil Gaiman

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: MAG

Format: książka papierowa

Ocena: 8/10


Przeczytana w ramach #klubczytelniczy Taki Gaiman mi się podoba.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #czytamponocach

Zaloguj się aby komentować

parabole

@Opornik On nie jest gruby, tylko dużo go do kochania (づ•﹏•)づ

bojowonastawionaowca

@Opornik na tego dajcie dwie miski z karmą

GazelkaFarelka

@Opornik jakby ludzie mieli futro to najgrubsi byliby najładniejsi

Zaloguj się aby komentować

Chlebek drożdżowy z masłem ziołowym. Dwie blachy, bo zawsze szybko schodzi. Piec nie lubię, ale skoro goście przyjeżdżają…

#bojowkapiekarska #pieczenie #gotujzhejto

8e6f5fd3-19f1-4105-b50e-073b255ca4be
dedc4419-632e-46ac-9b0e-df7f2cde3b5f
eb73fb45-464b-4fe6-831e-c7e3ba5ccf95
0de04630-d435-4b29-897c-7fb08150642d
Wrzoo userbar
ciksters

Wody sobie do tego chlebka weź. Bez piciu się nie najesz

Kaligula_Minus

Robiłam to często i domownicy jedli. Pewnego dnia zrobiłam za słony i przestali jeść a ja przestałam robić

starszy_mechanik

@Kaligula_Minus niewdzięczne gnojki

Kaligula_Minus

@starszy_mechanik prawda? Można było popić

Giban

Koleżanka czasem to robi, nazywa to rwany chlebek. Jakie to jest pyszne!

Wrzoo

@Giban noooo, uzależniające bardzo :D

Zaloguj się aby komentować

24 662 365 - 1615 = 24 660 750


czasookres 21-31

#pompujwpoprzekziemi

#podsumowanieroku

Przychodzi koniec roku czas na podsumowanie.

Późną jesienią 24r moja różowa w konstruktywny i uroczy sposób wyartykułowała w moją stronę uwagę "jak podbiegasz na czerwonym to ci śmiesznie cycki podskakują". No xD, przezabawne.

Czyli albo cyckonosz albo ograniczenie tej beczki śmiechu. Opisywałem już w tym miejscu, mniej więcej w okolicy połowy roku, od czego zaczynałem i jak to się potoczyło.

Więc napiszę w skrócie początek-koniec.

Na starcie br. zacząłem od samych pompek 2x20 na dobę, a kończę rok na 5-6k pompek/miesiąc, średnio 180/dzień, serie 35.

Do tego domowe ćwiczenia, czas 30min, w zabawie uczestniczą ciężarki 5kg.

Ćwiczenia wykonywane IMO dosyć regularnie - w ok 3/4 dni miesiąca. Dochodzi do tego unikanie liczenia kalorii, polegające na jedzeniu tego co zawsze, na śniadania i obiady, ale skasowaniu kolacji jako takiej.

Mam na myśli obiady standardowe, domowe, ale też i burgir w zestawie z frytkami czy pizza raz na tydzień co najmniej. Niedzielny obiadek z piwkiem lub winkiem? obowiązkowo. Co do kolacji to nigdy przesadnie się nie objadałem, okazjonalnie kanapeczka czy tościk. Dzieci coś wspomniały o deficycie kalorii to padło na kolację. Więc kolacji nie ma, ale jeśli przyciśnie głód, to wklejam do organizmu połowę klimka chudego/półtłustego.

Czyli 125g, nie obżeram się jak niektórzy, nie stać mnie na taką rozpustę.

Popcornu do filmu nie odmawiam, szklaneczkę whisky wysączę.

Konsekwentne unikam siedliska zarazków tj. siłowni czy innych przybytków tego typu (a różnymi rzeczami można się zarazić).

Jak to wygląda na wykresach, czyli do czego się doprowadziłem w poniżej.

Ci co dotrwali w tym przydługim wywodzie-opowieści, zapewne oczekują informacji co z wspomnianymi na początku cyckami, no cóż, jako-tako.

Zdjęć nie będzie, opisuje jak widzę - mogłoby być lepiej, lewy dalej większy od prawego, zdecydowanie nie podskakują jak podbiegam, za to mogę nimi poruszać. Czyli patrząc na początek afery z cyckami - jest sukces! Co dalej, utrzymuję zaangażowanie, nie zwalniam tempa, dzieci pytam co dołożyć do domowych ćwiczeń, "a takie coś na plecy tate", w domyśle zobaczymy czy się połamiesz, w sumie się przyzwyczaiłem.

Do osiągnięcia są dalsze cele które teraz naprędce zdu py sobie wymyśliłem, typu waga 72 i BF poniżej 20. np takie 15-17% BF to jest akceptowalny wygląd, 10-12 to jest nieestetyczne, wręcz odrażające (bez urazy no-homo), ale co kto lubi.

A z tym BF to ciekawa sprawa, wg US Navy BF Calculator zawsze mam mniej niż ta waga pokazuje, tak o 1-1,5% mniej. Chyba że sobie zbyt korzystne pomiary robię centymentrem. Z kalkulatora na koniec roku wyszło mi jak na screenie.

Będę oczywiście kontynuował brak liczenia kalorii, a stosunek do siłowni już znacie.

Jeno se musze jakies cięzarki mocniejsze sprawić (pisałem to wczesniej, już są). Nowy roku przybywaj.

Aha, dla zobrazowania postępów i w celu porównywania z własnymi, zapewne lepszymi osiągami czytelnika, w uzupełnieniu podaję dodatkowe info o mojej osobie: wiek 50+, wzrost 178.

Ekstremalny okołoświąteczny maraton żywieniowy na szczescie zatrzymał tą spiralę spadków, taki płaskowyż się zrobił co to Glapa kiedyś opowiadał.

Niechętnie czekam na pytania, gdyby ktokolwiek spróbował zapytać, to postaram się nie odpowiedzieć. Dziękuję za uwagę.

4c64c5a5-ad00-4ee8-bb71-3e9ef3cd3380
Kazix

też robię pompki, ale ale luźne mięśnie nadal mi podskakują
facet musi chodzić napięty jak na paradzie, żeby świnia nie trzeszczała xd

AdelbertVonBimberstein

@Kazix to nie mięśnie podskakują

bojowonastawionaowca

@MSTdwn piękne postępy, graty!

Hugs

Super! Gratulacje za kawał dobrej roboty! Trzymam kciuki za nowy rok i cele 😉

Też sobie powtarzam, że nie będę nigdy liczył kalorii 😁 jem co lubię, nawet chipsy i żelki, tylko w rozsądnych ilościach. I też tylko w domu ćwiczę.

Zaloguj się aby komentować