

@Lubiepatrzec ostatni spacer w tym roku
@ciszej dokładnie ☺️ trzeba było ruszyć tyłek jeszcze przed północą.
Zaloguj się aby komentować
No, tego.
PS @cebulaZrosolu, w przyszłym roku Cię pokonam!
#samispamerzy #podsumowanieroku


@Wrzoo Czuj mój oddech na plecach!
@bori jadłeś coś czosnkowego!
@Wrzoo Zjadłem Smoka!

@Wrzoo no pojebalo
A kim Ty w ogóle jesteś? Pewnie od polityki;-)
Miło poznać
@Heheszki polityką się brzydzę
Zaloguj się aby komentować
W tym roku, jedna z nielicznych rzeczy jakie zaliczyły postęp w moim życiu to moje zakola xD Kolejny rok straciłem na walkę o pozwolenie budowlane, biorąc pod uwagę 2024 który straciłem na architekta to już 2 lata bezowocnej próby startu budowy :v U notariusza miałem załatwić jedną rzecz, co jak się okazało po 3 miesiącach się nie udało z powodu literówki. No nic, może w przyszłym. Okazało się też, że mam pękniętą łękotkę i woreczek żółciowy do wycięcia, więc w przyszłym roku czeka mnie trochę wolnego na jesień xD
Ale są też plusy, w lecie będę miał kolejny miesiąc wolnego bo pojawi się mały @IronFist, dostanę też awans w pracy, która w sumie też jest bardzo na plus w tym roku i od strony samej pracy i finansowo. No i udało mi się nie upaść jak świnia, waga stoi w miejscu ale siła za to wzrosła, więc coś nie tak xD
#podsumowanieroku

Jak ódzkie lub mazovieckie to zapraszam na priv. Mam tu mnóstwo pieczątek i bardzo mało pieniędzy. #piib
Zaloguj się aby komentować
A jest takie zbiorcze podsumowanie dla całego portalu? Czy to tajemnica? ( ͡° ͜ʖ ͡°)
#podsumowanieroku #pytanie
@vrkr - to są dane wysoko poufne - dlatego skrzętnie je zbieram i nie ujawniam
@koszotorobur pewnie w specjalnej szafce na specjalne teczki ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Zaloguj się aby komentować
1831 + 1 = 1832
Tytuł: Ostatni bastion Barta Dawesa
Autor: Stephen King (jako Richard Bachman)
Kategoria: thriller
Format: audiobook
Liczba stron: 352
Ocena: 5/10
Lektor: Leszek Filipowicz
Czas trwania audiobooka: 10h 08m 50s
Bart Dawes był kiedyś spełnionym mężczyzną, miał rodzinę, pieniądze i poczucie kontroli nad własnym życiem. Jedna tragedia odbiera mu jednak wszystko, a on sam zostaje z gniewem, który nie ma ujścia. W Nowym Jorku lat 90. Bart wikła się w konflikt z bezwzględnym deweloperem, a opuszczona budowa staje się dla niego symbolem walki z całym światem. Książka jest bardzo skupiona na psychice bohatera. King dokładnie rozkłada na czynniki pierwsze proces rozpadu człowieka, który nie potrafi poradzić sobie ze stratą. Problem w tym, że ta analiza momentami trwa zbyt długo. Wewnętrzne monologi Barta są intensywne, ale potrafią męczyć, a fabuła przez długi czas stoi w miejscu. Doceniam odwagę tematu i klimat beznadziei, jednak całość nie angażuje tak, jak powinna. Przeciętna, ciężka lektura, przynajmniej dla mnie.
#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto
#audiobook #stephenking


Zaloguj się aby komentować
#podsumowanieroku #hejtopodsumowanieroku2025
Najciekawsze jest info o tym ile osób mnie zablokowało w 2025, okazuje się że 5. Czy to znaczy że mam swój fun club? XD
(da się ustalić kto? :)

@dez_ Dycha i dodaje do czornej listy, dwie i wypuszczam albo czekasz na loterie noworoczną (w tym roku już wykorzystana) ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@dez_ gdzie to jest? Na maila?
@Opornik musisz wysłać owcy zdjęcie z durszlakiem na głowie
@Belzebub coś w marcu napisał xd
@starszy_mechanik Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Wystarczy wyjaśnić jakiegoś soyaka i cancel culture wchodzi na pełnej
Zaloguj się aby komentować
330 067,13 - 2,64 - 8,16 - 1,83 = 330 054,5
Ostatnie tuptanka w 2025 roku
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#ksiezycowyspacer
Zaloguj się aby komentować
Ale jaja w "Teleexpressie" Holecką zatrudnili, albo jakiegoś sobowtóra.
#guwnowpis

@Krzysztof_M Jakieś ejaj z enerdowskiego pornola?
@UncleFester nie no normalny Teleexpress

@Krzysztof_M

Zaloguj się aby komentować
242 818 + 10 = 242 828
Ostatnia jazda w tym roku, chyba jedna z najcięższych. Z racji zimna i wiatru, ale najbardziej z powodu towarzystwa młodego, który rozwijał takie prędkości, że nie było się jak dogrzać xD Średnia 12,7km/h, średnie tętno 89bpm xD
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#rowerowyrownik
Zaloguj się aby komentować
1830 + 1 = 1831
Tytuł: Wielcy zboczeńcy
Autor: Elwira Watała
Kategoria: historia
Wydawnictwo: Rytm
Format: książka papierowa
Liczba stron: 512
Ocena: 7/10
Pisana ciętym językiem, z lekką domieszką czarnego humoru, długa historia ludzkich zboczeń. Można podrzucić komuś, kto twierdzi że kiedyś tego całego lgbt nie byo, facet to tylko z babom, i w ogóle kiedyś to było.
Autorka odważnie i mocno obrazowo przerabia wszystkie seksualne żądze i całą problematykę. Znajdziemy tu takie tematy jak kult fallusa, choroby weneryczne, homoseksualizm, zdrady oraz z mocniejszych, gwałty, nekrofilia, pedofilia, zoofilia i wiele innych. Jest tu też kawał historii i dosadne opisy różnych tortur.
Zdecydowanie nie polecam osobom wrażliwym, bo autorka nie bierze jeńców i pisze jak jest, bez cenzury.
#bookmeter

@Shivaa
No i namówił...
EDYTKA
Nope, twórczość autorki jakaś taka zafiksowana na jednym...
@UncleFester na pewno zna się na temacie xd
@UncleFester ciekawe jak u niej z researchem, czy to, co pisze, na jakieś tam pokrycie w faktach
Zaloguj się aby komentować
Muszę:
"Będę grał w grę!"
@jerekp szanuje :) rok temu grałem Tr 1-3 remaster w święta i sylwka, w tym dla tradycji poleciałem wczoraj po TR 4-6. Przy kasie z ziomeczkiem z obsługi się pochichralismy jak rzucił: „widzę plany na sylwka już są” :D
Zaloguj się aby komentować
O mały włos a byłoby podium.
W PRZYSZŁYM ROKU WAS WSZYSTKICH POKONAM!
#hejtopodsumowanieroku2025 #hejto

@bori jakbym usunął konto byłbyś 3. Chcesz być 3?
@cebulaZrosolu Ale tak po trupach do celu?
@bori do podium brakło ci jakieś 60-70k pkt
@owczareknietrzymryjski Za mało spamowałem.
@bori podium Cię ominęło
@bojowonastawionaowca Ciekawe kto jest 1. i 3. Jest szansa na jakiś ranking w formie listy?
@bori Owczarek, cebula, Wrzoo
Zaloguj się aby komentować
Ciekawe. Valve vs. Rothschild, a sprawa toczy się o fałszywe dokumenty zmyślone przez AI.
O procedurze zwanej patent trolling już kiedyś słyszałem, warto przypomnieć szerszej publice, co za plugawe hieny są z tych ludzi.
https://www.youtube.com/watch?v=Hbg1WpaH7w0
Ech ci rzymianie...
#prawo #patent #prawopatentowe #valve #business #ai #sad #ciekawostki #patenttrolling

Zaloguj się aby komentować
Można powiedzieć że jest średnio, czyli jest dobrze. Były wzloty i upadki, była moja płyta, były też pobyty w szpitalach. Ale na koniec roku żyję i mam się całkiem dobrze, a drugi album powoli jest na ukończeniu. Dzięki wszystkim za wsparcie w trudnych chwilach, za odsłuchy i kupno mojej muzyki. To dla mnie bardzo wiele znaczy.
Szczęśliwego Nowego Roku!
#podsumowanieroku #sylwesterzhejto #zyczenianoworoczne



Komentarz usunięty
Zaloguj się aby komentować
43 570,01 + 7,73 = 43 577,74
Sylwestrowe tuptanko i zakońcenie najbardziej intensywnego dla mnie grudnia w mojej historii biegowej. No i garść statystyk na dokładkę. Wg Garmina, spaliłem 124,868 kCal co przekłada się na 16-17 kg czystej tkanki tłusczowej. Jestem ciekawy czy rzeczywiście ważyłbym te 16 kg więcej.
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#sztafeta #bieganie


Zaloguj się aby komentować
Od kilku lat zawsze na sylwestra pieczemy chałki ale tym razem ta jedna to mi sie udała.
#bojowkapiekarska


@owczareknietrzymryjski smacznego!!
@Endrevoir dziękuję, zjem za ciebie kawałek
@owczareknietrzymryjski moja żona też uprasza się o kawałek xd
Zaloguj się aby komentować
Też ja w święta i Sylwestra #heheszki #sylwester #nowyrok #swieta

Zaloguj się aby komentować
Rzeczywiście okoliczności sprzyjają podsumowaniom...pora i na mnie trochę w formie e-pamiętnika.
2025 był dla mnie rokiem przełomowym.Udowodniłem sobie,że jestem zawziętym skurwsynem potrafiącym zrealizować swoje plany i marzenia.I to nie byle jakie,ponieważ o tych rzeczach marzyłem już wiele lat temu...a nawet są i takie o których nie marzyłem i udało się je zrealizować i jest w tym bardzo duża zasługa mojej małżonki...ale do rzeczy :)
-Od 1 stycznia wozimy się furą z salonu.Nie za gotówkę i nadal pozostało X do spłaty ale dla dzieciaka któremu zawsze bliżej było do więzienia/cmentarza to jest coś.I to nie za pieniądze rodziców...co to to nie.Uwielbiam wzrok lafirynd które kiedyś nawet by na mnie nie spojrzały i przygłupów gdy wjeżdżam na swoją ośkę gdy dociera do nich kto wysiada z fury,gdzie jestem ja a gdzie oni w życiu...nie tylko materialnie.
-W lutym mój przyjaciel popadł już w tak głęboką depresję,że otwierając jego mieszkanie gdy nie dawał znaku życia byłem niemal przekonany,że idę po trupa.Przywitał mnie z nożem chcąc sobie podciąć żyły i gardło...finalnie udało mi się go odwieść od prób samobójczych (było kilka różnych sytuacji) i rozpoczął leczenie psychiatryczne.Dziś jest już innym człowiekiem - cieszy się z życia,korzysta,rozwija się i celebruje życie.Podziękował mi za to już kilkukrotnie i podkreślił,że gdyby nie ja w tamtym czasie na pewno odebrałby sobie życie.
-Podczas kończącej się już zimy (przełom luty/marzec) podjęliśmy wspólnie decyzję,że to już czas na ślub i dziecko.
Zaczęliśmy ogarniać wszystkie przygotowania - formalności,zaklepanie miejsca,ustalenie menu,florystka,rozwożenie zaproszeń itd.
-Równolegle w tym czasie zacząłem prace modernizacyjne przy domu - wstawiłem dwie nowiutkie bramy w tym jedną przesuwną z napędem (tak,sam robiłem fundament i sam wszystko montowałem z drobną pomocą brata lub kumpla) oraz zrobiłem podjazd i wyłożyłem kostkę przed wejściem do domu.Dodatkowo wyremontowałem ostatnie pomieszczenie w domu z czego jestem dumny bo zwieńczyło to lata mojej ciężkiej pracy żeby zamienić ruinę w fajne,przytulne miejsce no i chciałem zamknąć te tematy do ślubu co też się udało
-Najważniejsze wydarzenia w tym roku a nawet w moim dotychczasowym życiu - Wziąłem ślub z miłością mojego życia a z naszej miłości i uroków "nocy poślubnej" powstało nowe życie... dowiedzieliśmy się o tym robiąc dwa tygodnie później stosowne testy. Sukces jeszcze większy bo nasze świadome przygotowania do zostania rodzicami przyniosły efekty i pierwsza próba "starania się o dziecko" zakończyła się stuprocentowym powodzeniem ;)
-Tą sytuację też odbieram jako sukces a zwłaszcza mój personalny,jako człowieka i partnera.Jeszcze dzień przed ślubem spędziłem prawie godzinę na myjni przygotowując wcześniej wspomniane auto do tego,żeby nim podjechać pod kobierzec (ślub w plenerze) robiąc dodatkową kosmetykę lakieru itd po czym w dniu ślubu finalnie auto zostało w domu bo...żona zawołała mnie pod dom a tam na lawecie przywiezione specjalnie dla Nas Ferrari I430...pierwszy raz w życiu naprawdę mnie zatkało i nie wiedziałem co powiedzieć.Jechałem nim około 50 km wraz z jeszcze narzeczoną od nas z domu do teściów gdzie się przebraliśmy już stosownie do ślubu a potem pod sam kobierzec - niezapomniana przygoda i emocje a jakie osiągi i przyspieszenie.Dlaczego mój sukces? jeszcze wtedy narzeczona stwierdziła,że jestem wspaniałym partnerem i zasługuje na coś takiego.Poczułem się naprawdę doceniony
-Sam ślub i wszystko co zaplanowaliśmy pomimo drobnych niezależnych od nas problemów technicznych okazał się sukcesem.Wyszło super i wiele osób po czasie nam mówiło,że to najlepszy i najładniejszy ślub na jakim byli a przede wszystkim był taki prawdziwy i nasz.
-Niedługo potem we wrześniu wybraliśmy się w naszą podróż poślubna na Teneryfę gdzie spędziliśmy fajnie czas
-Zorganizowaliśmy "Gender reveal party" w październiku gdzie sami dowiedzieliśmy się,że będziemy mieli córkę w gronie rodziny i przyjaciół - kolejne niezapomniane emocje
-W listopadzie moja żona nie czuła ruchów córki...rzuciłem wszystko i za niedługo byliśmy w szpitalu.Żona została na obserwacji a ja przywiozłem jej wszystko,czego było trzeba.Zdałem egzamin na odpowiedzialnego przyszłego tatusia...W międzyczasie byłem wraz z żoną praktycznie na wszystkich badaniach oraz wspieram ją jak tylko mogę w jej a właściwie naszej ciąży. Traktuje to jako sukces - człowiek nigdy nie wie jak się zachowa w różnych sytuacjach dopóki rzeczywistość go nie zweryfikuje ale ja sprawuje się bardzo dobrze i to nie są moje słowa ;)
-W grudniu udało się zorganizować rodzinną "NIE-Wigilię" na której były najważniejsze osoby z obu stron rodziny i wyszło to całkiem przyjemnie.Pozostałe dni też udało się spędzić w taki sposób,żeby każdy czuł się zadowolony.Biorąc pod uwagę temperamenty i różne wizje na spędzanie tego czasu trzeba to nazwać sukcesem
-Pod choinkę dostałem aparaturę do sterowania dronami Radiomaster Pocket co było ostatnim elementem układanki a więc rozpocząłem na dobre naukę i trening praktyczny latania FPV
-W tym mijającym już roku udało mi się także spędzić trochę czasu z moim bratem oraz przyjaciółmi z czego jestem zadowolony biorąc pod uwagę ilość rzeczy które były do zrobienia,pracy i pozostałych obowiązków.
2025 rok to niekończące się pasmo sukcesów...mamy ostatni dzień tego roku więc nic już nie jest w stanie się zjebać.Oby następny rok był dla mnie i mojej rodziny łaskawy - cele są jasne teraz tylko konsekwentnie dążyć do ich realizacji. A jeśli tu dotrwaliście to życzę Wam spełnienia marzeń w nadchodzącym roku !
PS Starałem się chronologicznie chociaż może być trochę chaotycznie - ADHD daje się we znaki więc sorry xd
#podsumowanieroku

@Belzebub Za⁎⁎⁎⁎sty rok, zazdroszczę mocno
@xepo dzięki.Paradoksalnie problem jest taki,że być może nigdy nie uda się tego przebić ale cieszę się tym co mam
Zaloguj się aby komentować
1829 + 1 = 1830
Tytuł: Meshi. Kulinarny przewodnik po kulturze Japonii
Autor: Katherine Tamiko Arguile
Kategoria: inne
Wydawnictwo: Znak
Format: książka papierowa
ISBN: 978-83-240-8685-6
Liczba stron: 410
Ocena: 7/10
Książkę otrzymałam jako nagrodę w hejtokonkursie na najlepiej ocenianą choinkę - pokazałam moją pracową choinkę, która może i była trochę specyficzna, ale się starała - co doceniliście, za co prześlicznie dziękuję :*
Autorka wraca myślami do swojego dzieciństwa, do lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych w Tokio i odtwarzając smaki oraz przepisy zapamiętane z tamtego czasu, opowiada nam swoją historię.
Przechodząc przez wszystkie pory roku, mówi o sezonowych przysmakach, festiwalach i świętach, wrażeniach, fakturach, zapachach i tym co było dla niej najważniejsze - rodzinie.
Czytałam tę książkę bardzo długo - nie da się jej czytać bez czegoś pysznego do podjadania
Polecam!
#bookmeter #ksiazki

Zaloguj się aby komentować
Brakuje tylko tej taśmy srebrnej w tym otworze
Zaloguj się aby komentować


