Zaloguj się aby komentować
Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Zaloguj się aby komentować
1252 + 1 = 1253
Tytuł: Mechanicum
Autor: Graham McNeill
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Copernicus Corporation
Format: książka papierowa
ISBN: 978-83-61656-57-9
Liczba stron: 415
Ocena: 6/10
Dalia Cyther, obdarzona niezwykłą zdolnością rozumienia maszyn, na życzenie Tech-Adeptki Koriel Zeth, władczyni Kuźni Magmowego Miasta, przybywa na Marsa do pomocy przy projekcie który ma całkowicie odmienić pojmowanie nauk Omnizjasza w Imperium Człowiek. W tym samym czasie Indias Cavalerio, Princeps "Rycerzy Domu Taranis" zostaje wmieszany w polityczne i fizyczne walki pośród Legionów Tytanów. Nikt z nich jednak nie wie że ziarno zdrady zostało zasiane na Czerwonej Planecie.
Ogromna cegła z serii Herezja Horusa która, mimo że dobrze się ją czytało, zajęła mi prawie dwa miesiące. Jak wspominałem książka opisuję dwie historie dziejące się równocześnie i wiążące się dopiero pod koniec. Osobiście bardziej podobała mi się historia Dalii, ale o Tytanach też ciekawie się czyta. Raczej książka od tak do poczytania dla fanów Czterdziestki niż jakieś wybitne dzieło, ale wciąż polecam zwłaszcza że mimo że jest częścią serii Herezja Horusa, można ja czytać jako oddzielną historie ponieważ nie ma w niej wielu odniesień do poprzednich części i ktoś w miarę ogarnięty z lore tego uniwersum powinien nawet te kilka odniesień zrozumieć.
#bookmeter #ksiazki #warhammer40k #herezjahorusa

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
384 722 + 31 = 384 753
Czasem z wiatrem, czasem pod wiatr. Cieszy to, że 30 kilometrowej trasy w ogóle już nie czuję w nogach
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin

Zaloguj się aby komentować
Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Ale w c⁎⁎ja leca z bialkiem. Nie dosc, ze drogo to jeszcze ucinaja ilosc bialka w bialku. Jebancy.
#hejtokoksy #suplementy #zdrowie
@bartek555 Śremskiego byś pojadł, on nigdy nie oszukuje
Zaloguj się aby komentować
A MI SIE LALKA OD NETFLIXA PODOBAŁA
Początkowo mialam mieszane uczucia, juz pierwszy odcinek wywołał we mnie kilka parskniec jak choćby to, ze Łęcka chce wspierać kobiety w emancypacji i pisać dla gazety.
Ale im dalej w las tym bardziej mnie ten serial fascynowal. Jest to alternatywna wersja tej powieście, jedynie imiona I główne wydarzenia się zgadzają. Reszta została ubrana w rodzaj heist movie co mi się bardzo podobało bo ciągle trzymało to w napięciu i z ciekawością oczekiwało sie kolejnych wydarzeń.
Jedynie co uważam za duży błąd to wprowadzenie współczesnego języka i przekleństw. Cała scenografia i kostiumy są przepiękne i przeklinanie wybija z imersji i czuje sie zgrzyt, jakby oglądało sie próbę przed nagraniem sceny właściwej i aktorzy robili sobie żarty dodając przekleństwa bo zapomnieli tekstu.
Dodatkowym plusem tego serialu jest to, ze zmusza odbiorca do ucieczki od schematów, ze sztuka potrafi być przewrotna i nieprzewidywalna i miesza często ze sobą różne gatunki, co nie zawsze wychodzi ale tutaj wyszło i to bardzo. Jednak jak ktoś ma w sobie estetykę, że dzieło ma być zawsze od linijki i eksperymentować nie przystoi to oczywiście bedzie tutaj sie kłócić i mówić, że łecka taka nie była, że szlachta źle przedstawiona, że Wokulski nie pił alkoholu itp a ja mam w sumie trochę uśmiech na twarzy wyobrażając sobie jakiegoś nieogarnietego ucznia, co na postawie tego serialu odpowiada na pytania maturalne
Podsumowując bardzo polecam, moze nie jest to coś wybitnego ale ja sie świetnie przy tym serialu bawiłam I spodobało mie sie jedno z okreslen recenzentów. Ze mamy teraz trochę taki polski Barberheimer tylko opa filmy to "Lalka"
#filmy #netflix #seriale

Zaloguj się aby komentować
#otyłość #starwars #heheszki #bębensmalcu
disclaimer: tak wiem że to mega chamskie i z góry przepraszam urażonych ale nie mam na celu naśmiewanie się z tej chorej osoby a jedynie podzielenie się czymś, co rzuciło mi się w oczy, bez filozofii...poza tym sam jestem otyły i życzę tej pani jak najlepiej i ja jej do internetów nie pchałem.. także elo luzować majty

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
299 177,37 - 3,20 = 299 174,17
Dziś Cieszyn
#ksiezycowyspacer
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin

Zaloguj się aby komentować
Oto kolejny bebek do oceny, 500g mąki, 160g zakwasu i 350g wody. Czas wyrastania orientacyjny na oko że 4-5h. Pieczony w garnku na 230*c.
Za poradę @g0r0madska o szlachtowaniu bebka dziękuję. Tym razem ekplozji brak.
#bojowkapiekarska #chleb #zakwas


Zaloguj się aby komentować
Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Zaloguj się aby komentować
32 839,85 + 10,06 + 13,27 + 8,01 + 12,37 + 10,17 + 15,01 + 5,39 + 13,57 + 7,54 = 32 935,24
No i zamykamy kolejny tydzień biegowy, tym razem z miłym akcentem na koniec - Biegiem Trzech Kopców
Tydzień bez fajerwerków - późne biegania, słabawe tempo, krótkie dystanse. Nawet w sobotę nie poleciałem papatonu bo tak zamarudziłem, że czasu tylko na 15 km starczyło. Z drugiej strony nierozsądnie by było robić papaton w przeddzień zawodów, więc kto tam wie. Generalnie tydzień byłby taki "meh", gdyby nie to że w czwartek strzeliłem sobie minipapaton w tak siarczystej ulewie że nawet majtki mi przemoczyło xD
Dzisiaj wszystko z początku szło zgodnie z planem, mimo że jeszcze o 1:30 kończyłem robić ostatnie poprawki do gładzi w pokoju syna xD - pobudka 6:30, kawka, śniadanko, kibelek. Pozbierałem się nawet o czasie i kwadrans przed ósmą wyjechałem, bo trochę się zagapiłem i nie odebrałem sobie wcześniej pakietu startowego. Zaparkowałem w ulubionym miejscu w pobliżu Cichego Kącika i uznawszy że mam dużo czasu, potruchtałem sobie luzacko po pakiet na stadion Cracovii. No i tam się zaczęło... zapomniałem zabrać kartę krakowskiego dziecioroba, która uprawnia do zniżki. Wredne babsko nawet olało że kolega wydający mi pakiet zaświadczył że mam taką kartę - już myślałem że nici z biegu... i wtedy żona znalazła kartę i podesłała fotki
Start był o 10:30 - pogoda totalny ideał, ze Słońcem, temperaturą w okolicach 20°C i miłym ciepłym wietrzykiem. Widoki s Kopca Kraka jak i spod niego - boskie. Start poszedł szybko, niebezpieczne 200m zbiegania po szutrze szybko się skończyło i już było ciśnięcie na maxa. No może nie na maxa, bo leń jestem i poza tym wiem co się czai od 6. kilometra (a kto nie wie?). Jak się zaczęły podbiegi to się zrobiło jakby ciut cieplutko, Słońce też jakoś przygrzało i prawdziwym zbawieniem był gość ze szlauchem tuż przed punktem nawodnienia przy Kopcu Kościuszki
Prawdziwa jazda zaczęła się tuż przed 10 kilometrem - najpierw podbieg, potem słynna rynna na dwie osoby max, a potem cały czas pod górkę i pod górkę… Za to od 12. kilometra jest czas na zabawę, bo można się rozpędzić na zbiegu, by na sam finisz przelecieć wokół Kopca Piłsudskiego i dobić do mety.
Nie było źle, nawet jakieś 30 sekund szybciej niż rok temu, ale nadal nie złamałem 1:10. Niby kiedyś zbliżyłem się do 1:00, ale wtedy była inna, trochę krótsza trasa. Nic to, nadal nie ma co narzekać, wynik w 15% topu uważam za całkiem przyzwoity. A jak kiedyś się postaram i schudnę, to może wreszcie zaatakuję tę godzinę
Trochę sobie poleżałem na trawce, potem udałem się na poczęstunek - pyszny żurek, w którym nie żałowali kiełbasy
No to dzisiaj w sumie zaliczone ~25 km. Fajnie.
P.S. Ostatnio sobie odpuściłem jeden bieg, taką fajną lokalną dychę - akurat przyszli goście i nie wypadało zniknąć. I co? Jakiś dzik w ostatniej chwili przed startem wybłagał, żeby mu sprzedali mój pakiet, poleciał na nim, wygrał zawody i potem poleciał w siną dal. A w oficjalnych wynikach i w prasie jestem wymieniony jako zwycięzca, z czasem 37:17 xD Kurna, mój rekord to ponad 6 minut dłużej i to po płaskim, a tam konkretne podbiegi są! No nic, kiedyś jak będę staruszkiem ze słabą pamięcią to będę bardzo dumny z tej wygranej
Miłej reszty niedzieli!
#sztafeta #bieganie

Zaloguj się aby komentować
Zaprawdę, zapomnieć o swoich bliskich i pamięć o nich pogrzebać wraz ze zwłokami, bez miary opłakiwać, ale potem bardzo rzadko wspominać — to postępowanie niegodne człowieka. W ten sposób kochają swoich najbliższych ptaki, w ten sposób kochają dzikie zwierzęta, których miłość jest gorąca i prawie szalona, lecz wraz z utratą istot ukochanych całkiem gaśnie. Nie przystoi to jednakże rozsądnemu mężowi: niech on zawsze pamięta o zmarłych, lecz niechaj przestanie ich opłakiwać.
Seneka, Listy moralne do Lucyliusza
#stoicyzm

Zaloguj się aby komentować