Zaloguj się aby komentować
#bekazprawakow #emigracja #polityka #heheszkipolityczne
Emigracja zła. No chyba, że to Polacy są emigrantami. Wtedy to nie.

@WatluszPierwszy Spłycasz, choć nie lubię bardzo ONR mimo bycia prawicowym nacjololo (ONR zbiór zer, sebki lewicowe (gospodarczo) faszyzujące, takie miałkie naziolki).
Ruchy narodowe w Polsce nie są przeciwko emigracji/imigracji o ile dotyczy to
1.Niemasowej skali -> akurat to obserwujemy tylko w przypadku migracji z Afryki/Azji, wyjątkiem były lata około włączenia do UE
2.Migracji wyłącznie wewnątrz Europy między krajami bliskimi kulturowo
Może propaganda głosi inaczej, ale co do zasady (nie wiem jak ci debile z ONR), to Narodowcy nie są wrogami Europy. Mało tego. Są wręcz skrajnie proeuropejscy wręcz rasisotwscy (ma to plusy i minusy), uznają Europę za lepszy kontynent od innych i kraje, które pochłonęło multi-kulti za zniszczone dziedzictwo.
Ja po wyleczeniu się z korwinizmów i przyjęciu bardziej poglądów narodowych aniżeli libertariańskich uważam, że Europa to nasze wspólne dobro i jestem wręcz za wspólnotą, byle z zachowaniem pełnej suwerenności i braku centralizacji władzy.
Mi się marzy taka Unia Europejska, jaką w swoich wizjach mieli centro-prawicowi i prawicowi politycy w XX wieku.
Zaloguj się aby komentować
Gry nigdy nie były ogromną częścią mojego życia, ciężko było mi się określić jako gracza, głównie ze względu na to, że nie miałem sprzętu, który udźwignąłby moje ambicje.
Tak oto byłem niejako skazany na gry stare, a z przyczyn mi niewiadomych nie ogrywałem innych niż te, które już miałem. Prawie wszystkie wymienione to gry mojego dzieciństwa. Carbona ogrwyałem wielokrotnie, Więzień Azkabanu to ostatnia część Pottera, w którą grałem i chyba ta, którą pamiętam najlepiej. Operation Flashpoint dostałem na płycie od znajomego mojego ojca.
Kolejne 2 (i więcej) to gry które miałem okazję ograć dzięki Mateuszowi, starszemu bratu mojej koleżanki z podstawówki. Chłop siedział w grach solidnie więc przedstawił mnie całej masie gier, w tym Pokemonom, które przecież są ze mną do dzisiaj, czy fifę, którą pierwszy raz ogrywałem właśnie u niego.
No i są 3 kolejne. Gry, w które grałem z moim starym. Ma chłop swoje wady (kto nie ma) i to takie, które z wiekiem rażą mnie coraz bardziej, ale graliśmy razem nie raz, nie dwa i nie sto. Potrafiliśmy się umówić na granie przed szkołą/pracą i wstać o 5, żeby poexpić w metinie czy zagrać 1v1 w Tzara. Plemiona też cisnęliśmy na kilku, jeśli nie kilkunastu, różnych światach.
No i finalnie Wiedźmin 2, czyli staruch, którego z marzeniem w oczach oglądałem na Hyperze, a którego ograłem dopiero w tym roku. Powiedzieć, że mnie wciągnął, to nic nie powiedzieć, a to była gra, po której zacząłem we wszystkim podnosić poziom trudności, więc de facto trochę zmieniło się moje podejście do grania.
Honorable mention - zdecydowanie Rocket League, które pochłonęło mi kilka tysięcy godzin i Red Dead Redemption 2, które de fecto wróciło mnie do grania w gry.
#manacieopowiesci #gry #my9games


@Rozpierpapierduchacz Ech, Operacja Flashpoint - pół godziny skradania, by zginąć od przypadkowego strzału xD
Zaloguj się aby komentować
9 gier to mało, ale wybrałem najistotniejsze. Gry starsze i nowsze ale moja przygoda z grami zaczęła się w okolicach 1999-2001.
Oprócz tego Deluxe Ski Jump, Tony Hawk Pro Skater 3.
#my9games #gry #pcmasterrace


Zaloguj się aby komentować
#grzyby #las #grzybobranie #poniedzialek
Najlepszy mozliwy poczatek tygodnia!
Nienawidze wstawac rano, ale dla takich momentow warto.

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Nikt nie prosił i za pewne nikt nie potrzebował tej recenzji. Mimo to chciałem się podzielić swoimi wrażeniami. To mój drugi zegarek od firmy Coros z którego ponownie jestem zadowolony, bo po prostu spełnia wszystkie moje potrzeby. Nigdy nie posiadałem zegarków Garmin, więc nie potrafię się wypowiedzieć jakie są róznice w ich użytkowaniu. Gdy Coros Pace 2 wyzionął ostatecznie ducha, rozważałem któryś zegarek ze stajni Garmina. Czytając opinie w internecie, zwłaszcza na Reddit, oraz samemu kierując się specyfikacją techniczną, nie zauważyłem wystarczająco dużo zalet. Dla kogo jest ten zegarek? Moją główną aktywnością jest bieganie,...
Nie musicie tego czytać, tak sobie myśli pozbierałem i wyszedł wysryw xD
Zacząłem grać dosyć późno porównując do niektórych, najpierw na PS2 kaleczyłem w GTA VC bez karty pamięci bo nie było kasy, wynalezlismy z bratem przynajmniej kilka sposobów żeby się dostać do kolejnych miast bez przechodzenia misji i z ograniczeniem czasowym wynoszącym 1h xP
Po jakimś czasie dostaliśmy wreszcie kartę pamięci i odkryłem magie świata NFS U2, ehh w to za dzieciaka grałem najwięcej, Hondą Civic, albo Pugiem 106 potrafiłem całą gre przejść i to nie na najłatwiejszym xP Bardzo żałuję, że ten chory świat nie pozwala na ukazanie się Underground 3
Pokemony za dzieciaka grałem tylko czasem u kolegi na GBA, ale potem, chyba w gimbie odkryłem emulatory, nie jedną noc zarwaliśmy z kuzynem lejąc metapody po lesie
King of the Road to taki mój stały element wakacyjny, bo grałem w to zawsze u kuzyna jak jeździłem na wieś na wakacje, miał kierownicę do PC ale taka ze skrętem 180⁰, chcieliśmy tirami jeździć jak nasi ojcowie a King of The Road to była jedyna gra truckerska gdzie sterowanie było do niej dostosowane xD Też zarywaliśmy nocki przy tym, trasa do Greystone Peterbiltem w podwójnej obsadzie, aż się łezka z oku kręci
Cywilizacje katowałem całą szkołę średnią, na przemian z Mass Effectem którego ogrywam co roku do dzisiaj.
Ale grą w którą najwięcej się zaangażowałem był Battlefield 2142. Gimnazjum i połowa technikum, byłem w klanie gdzie dość dobrze się wszyscy znaliśmy, graliśmy turnieje na ESL, nawet był czas kiedy byłem w TOP10 pod względem walki czołgiem w globalnym rankingu xP
No a reszta to już czasy obecne, regularnie gram w Wiedzmina, Stardew Valley i Mass Effecta. Kupiłem niedawno handhelda od Lenovo i jeszcze nie grałem na nim w nic innego poza tą trójka xD A Stardew Valley to mam na Androida, Xboxa i na Steamie, jak wyszło jeszcze na coś to też chyba dokupie dla pełnej kolekcji xP
No i jeszcze jest jedna gra w której siedziałem masę czasu, a mianowicie Ogame. Niby paytowin a zawsze się jakoś obywało bez tego. Nie bylem jakimś zabijaką , ale doszedłem do TOP100 na Uni66. Fajna mieliśmy gildie, tylko potem już to zaczęło męczyć, że trzeba było z autobusu zapierdalać do domu po szkole bo flota wraca xD Telefony po nocy jak kogoś zaczynali skanować i robił się przypał, ehh było zabawnie :v
#my9games

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Te gry w ciągu lat sprawiły mi najwięcej przyjemności:
GTA San Andreas: Przechodziłem pięć dni. Codziennie po szkole granie po 8 godzin xD. Inne części też ograłem, ale gdzie indziej można było: jeździć kombajnem, latać jetpack-iem, palić pole marihuany,..
Gran Turismo 4: Moja pierwsza gra na PS2 przypominająca w jakimś stopniu prawdziwą jazdę. Z dedykowaną kierownicą Logitech Driving Force Pro 10/10.
Test Drive Unlimited: Mam do TDU duży sentyment. Po latach bardzo mi się podoba duża mapa która faktycznie pokrywa się z prawdziwą wyspą. Marzę o czymś podobnym z Maderą.
Battlefield Bad Company 2 (oraz dodatek Battlefield Vietnam): Tu również ograny prawie każdy BF (BF2 z AIX Extended na zawsze w serduszku), ale właśnie w BC2 miałem najwięcej frajdy. Każdy ze znajomych był co do gry początkowo nieufny i faktycznie, że była bardziej konsolowa niż wcześniejsze części, ale za to mega grywalna. Nawet na 20 fps-ach fun fun fun
Call Of Duty 2: Jeżeli chodzi o strzelankę bez pojazdów to CoD2 zawsze będzie u mnie wygrywał trybem online. Kampania była tam również na wysokim poziomie.
Fifa 12: Początki tej (wtedy) lepszej Fify, którą EA zaczęła się dzielić również na PC. Grałem wtedy w klubie online i całkiem miło wspominam rozgrywkę.
Risen: Tu powinien być Gothic, ale Risen sprawił, że poczułem się ponownie jakbym grał w Gothica. Uczucie powrotu do miejsca w którym się było w tamtym okresie było bardziej wartościowe niż sama pierwotna gra.
Far Cry 3: Po dziwacznym Far Cry 2 miałem duże obawy. Far Cry 3 ma genialny soundtrack oraz bardzo wkręcającą kampanię. („Czy kiedykolwiek mówiłem ci, co to jest definicja szaleństwa? Szaleństwo to robienie dokładnie tej samej pieprzonej rzeczy w kółko, oczekując, że coś się zmieni...”)
Fallout 3: Pierwszy raz grałem kilka godzin i odinstalowałem. Po następnej próbie na 100% się wkręciłem. Piosenki z radia nadal czasami nucę pod nosem
#gry #my9games

Zaloguj się aby komentować
Ciężka sprawa, żeby wybrać topkę gier, ale za to wybrałem te przy których spędziłem najwięcej czasu.
Byłem wielkim fanem gier przygodowych typu point and click, ale niestety jest to gotunek praktycznie wymarły.
1. Lubię całą serię GTA, począwszy od 2 z pirackim dubbingiem, ale to w San Andreas grałem najwięcej.
2. Podbnie z serią Ghotic.
3. Larry 7 miał mnóstwo easter eggów, świetny humor i bardzo dobry polski dubbing.
4. Atlantis 2 - soundtrack jest ponadczasowy i do tej pory go słucham.
5. Zeus - świetny city builder. Bardzo lubię mitologię, a grę opracowałem do tego stopnia, że mógłbym przejść z zamkniętymi oczami.
6. Gorky 17 - polska gra, bardzo ciekawa, fajny klimat i nostalgia.
7. Dizzy - tak zaczęła się moja przygoda z przygodówkami. Aktywnie uczestniczyłem na stronie fanowskiej, a nawet z bratem pracowaliśmy nad własną grą w tym universum.
8.The Longest Journey - super fabuła, chyba czas odpalić.
9. Heroes poznałem po raz pierwszy dzięki kolegom ojca. Jeden z nich był tak uzależniony, że sprzed komputera musiała zabrać go karetka.
#gry #my9games

Zaloguj się aby komentować
Piękna wstawka z tym kim jesteśmy jako gracze. Dawno się tak nie rozpisałem. Ale co tu dużo mówić. Aż łezka w oku się kręci.
Zak - O geez, mój pierwszy point and click. W sumie za dzieciaka nigdy jej nie przeszliśmy. W ogóle piękne czasy na walkę z piractwem. Żeby się przemieścić między lotniskami trzeba było wpisać odpowiedni kod. Kserokopiarka i była opcja żeby latać. Normalnie to było w instrukcji. Ktoś kojarzy takie rzeczy do gier?
Wolfpack - ale stary, pod DOSa jeszcze. Łodź podwodna. Ja, brat i kuzyni, mało ekscytująca gra, chyba, że jest się ekipą z wielką wyobraźnią. Ty jesteś mechanikiem, ty strenikiem, ja kapitan! I jazda.
Starcraft - na mojej maszynce do mięsa instalował się 30 min, broodwar dodatkowe chyba 45 min. Grało się w spowolninym tempie. (it's not a bug it's a feature). Do teraz lubię sobie odpalić kampanie. Jak myślę o tych czasach to mam wypieki na twarzy. Komp 90mhz a na TURBO 133mhz!!!
Wow - pamiętam jak byłem w szpitalu i czytałem o tym w CD-ACTION. Ależ chciałem w to zagrać. Potem udało mi się odpalić znów z problemami, ale na piratach na których połowa rzeczy nie działała. Ale się grało z ekipą. Komp na tamte czasy to CPU 2ghz intel 4 i grafa amd radeon 9550 SE.
Max Payne - jaki to był game changer z tym jak opowiadano te historię. Narracja plus bulletime. Cudo. Jeszcze jak u kuzynów ktoś załatwił mod kung-fu edition. Łezka w oku się kręci.
NFS UG - masa czasu, ale pokazała mi jedno. Jestem słaby w tego typu gry. Może to nie moja ulubiona gra ale coś mi uświadomiła
Ceasar III - pamiętam, jak w niemczech u kuzyna pierwszy raz to zobaczyłem. Prefekt który bije się w regularnej bitwie albo broni obywateli przed wilkami. Legiony którymi można dowodzić no i ta muzyka. Do teraz ją słyszę.
WoT - grube godziny i jeszcze start od ciężkiej zamkniętej bety. Ciekawe czy moje konto jeszcze istnieje. Szkoda, że tak ta gra upadła. Shooter, z czołgami ma to jedynie nazwę wspólną. Premiumy itp. Szkoda
Wieśmin uno - w sumie tu powinna być cała seria. Ale tu... wyciągnąć tyle z Aurory? Serio? Neverwinter też na tym silniku? Nie ma porównania. Cudowna gra z genialnym wcieleniem Rozenka jako Geralt. Czekam na odświeżoną wersję. Choć na razie ponoć freeze
#gry #my9games #grypc #pcmasterrace

Max Payne miał świetny klimat, nie pamiętam tylko czy grałem w oryginale, czy na ruskim spolszczeniu
pierwszy Wiedźmin podszedł mi bardziej niż pozostałe dwa, bo był zdecydowanie mroczniejszy i surowszy, a nie cukierkowo kolorowy z pięknymi twarzami (choć ciągle powtarzające się twarze wieśniaków psuły immersję)
Zaloguj się aby komentować
#my9games #gry Będzie krótko bo mam spanko: 1. The settlers 3 - Bez wątpienia numer 1, pierwsza gra komputerowa którą dostałem, na gwiazdkę, mając 7 lat. Mama kupiła pirata od informatyka z pracy XD grywam do dziś
2. CS 1.6 - wiele godzin przegrane najpierw po lanie w kafejkach, potem jak weszła neostrada to z kumplami po nocach. Sponsor najlepszych wakacji w życiu xd
3. Warcraft 3 - klasyka RTSow, przewinęło się ich jeszcze trochę u mnie, np starurkie Dark Colony, AoE 2, Homeworld, ale jednak W3 ma swój urok. W końcu praca, praca.
4, 5. rimworld, cractorio, to już współczesne granie, ale bardzo uzależniające gry, dające wielką swobodę.
6. Gothic 2 - w gimnazjum i liceum ogrywałem co roku, w wakacje. Dwojeczke znam niemal na pamięć xd
7. Europka 4, w niej mam najwięcej godzin i dzięki niej nauczyłem się najwięcej o geografii i historii, ale grałem też trochę w trójkę i Viki 3.
8. Portal, no cóż, to tylko jedna z najlepszych gier wszech czasów xd
9. Swieżynka, przygody Henryka ze Skalicy 1 i 2, piękna gra i historia. W alchemię w jedynce tak się wkręciłem, że miałem osobny notes do przepisów na mikstury XD

@ErwinoRommelo nom. Moje potomstwo też wciągnęło, do tego stopnia że wszystkie możliwe mody, wariacje, i poboczne gierki pościągał na Steamie, a jest tego cała masa bo fanbase jest wielki, czas coś produkuje.
Nawet musiałem mu Lego portal kupić, A kiedyś nawet zbudowaliśmy portal guna z papieru pudełek plastikowych i zabawek, porządnego miał nawet podświetlenie.
A na bal przebierańców oczywiście ubrał się za Chell (było trochę zachodu z wykombinowaniem czegoś co wyglądało jak sprężynki do nóg).

@pszemek A to w takim razie obowiązkowo należy nadmienić starania niemieckiej sceny modderskiej: https://settlers-united.com/en/
Chociaż skupiają się bardziej na multiplayer, są zawarte mody na grafikę i poprawiające niektóre bolączki tych gier (S3 i S4).
Jak na moje, to jest "must have" do Settlersów.
Kiedyś próbowałem ze znajomym grać w S4 i bez tego launchera to można było zwariować, bo multiplayer cierpi na ciągły desync w oryginale.
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
#gry #my9games
1 Frater;
Polskie diablo. Podobno gówno, ale ja z bratem i ojcem zagrywałem się godzinami. Nie wiem, jak ja to przechodziłem, bo pod koniec gra jest strasznie niezbalansowana, ale kilkunastoletni ja robił to wielokrotnie.
2 Cod 2;
Mój substytut Csa. Wszyscy strzelali się na daście, a ja na Carenten France. Haha D⁎⁎A SQUET.
3 Pokemon Emerald.
W świecie pokemonów spędziłem setki godzin. Na starych telefonach, na emulatorze pc, teraz na Androidzie. Jednak największy sentyment mam do trzeciej generacji. Citra + Omega Ruby to rozum i godność człowieka.
4 Harvest Moon Fomt.
Za dzieciaka szukaliśmy gier rolniczych. W Hmie dało się uprawiać warzywa, tyle wystarczyło. Znajomi grali w BTNA, mi nie chciał działać symulator psa, musiałem się zadowolić Fomtem.
5 Gta vc
Jedyne gta z ery 3d, które przeszedłem. Kupiłem je w realu za pieniądze zarobione na truskawkach. Ojciec wtedy kupił pierwszą podkaszarkę. Też za truskawki. Ciekawe wspomnienie. XD Czwórki i piątki jeszcze nie ograłem.
6 Cities Skylines
Wprowadzenie do świata symulatorów. Mam w niej setki godzin. Wcześniej w ogóle nie patrzyłem na ten gatunek.
7 Castle Strike
Rycerze - i dzieciak został kupiony. Grałem namiętnie, ale przeszedłem dopiero po latach. Za dzieciaka pokonywała mnie czwarta misja. Ale nie misje były najważniejsze. Najlepsze były pojedyncze rozgrywki - budowanie zamku, rekrutowanie rycerzy i obskakiwanie wpierniczu od komputera. Piękne czasy.
8 Etherlords 2
Pierwsza gra, którą dostałem od rodziców. Bardzo fajna karcianka. Nie wiem jak za dzieciaka ją przychodziłem, ale robiłem to wielokrotnie.
Ciekawostka: na gogu jest wersja z małymi zmianami. Jedną jest zmiana działania jednej karty. Powoduje to, że pokonanie jednego z pierwszych przeciwników graniczy z cudem xd
9 Wot - gierka zajebana
Współlokator mnie wciągnął. Zawsze ją odradzałem. Niby człowiek się brzydził, a grał. Z 1000 zł w niej zostawiłem. 11sto godzinne maratony na pewno miały negatywny wpływ na moją psychikę.

@Airbag w etherlords 2 nie grałem bo to nie moje klimaty ale mieli przepiękną stronę internetową pełną animacji, dźwięku i tak dalej. Mistrzostwa świata.
Strasznie się jarałem bo sam robiłem stronki wtedy.
https://web.archive.org/web/20050204181455/http://www.etherlords.com/flash/usa/news/index.php?f=7
Zaloguj się aby komentować
#my9games ja to mam jakieś same staruchy, więcej tego bym dodał, ale takie wybrałem

To zdecydowanie najstarsze zestawienie :D ja sobie uświadamiam że powinienem zrobić drugie zestawienie, bo wrzuciłem podstawy swojego gamerskiego "ja", ale jako starszy gracz zupełnie inne tytuły zrobiły na mnie ogromne wrażenie i może inne powinny się znaleźć w takim zestawieniu, ale nie znalazły się, bo są za krótko w mojej świadomości. RDR2 powinien tam się znaleźć
Zaloguj się aby komentować
#my9games #nostalgia #glupiehejtozabawy
Niestety mam coś ze łbem i nie mogę grać w strzelanki, 10' grania i rzygam dalej niż widzę xD
Aczkolwiek nie zawsze to działa, bo w q3 to przegrałem niezliczoną ilość godzin, bylem nawet w jakimś klanie xD

Zaloguj się aby komentować
Gdzie szukać ludzi/młode firmy, które potrzebują kompleksowej pomocy około firmowej ale z nastawieniem na tworzenie planu i contentu internetowego?
Już dawno temu przekonałem się, że najlepiej działam nie dla siebie, tylko z jasnym celem: pomoc z bieżącymi problemami danej firmy. Mam dość tworzenia tylko dla siebie - sklep z rękodziełem już dawno mi się znudził, tworzenie filmów dla siebie też, wolę robić teledyski i nagrywać muzyków.
No ale hobby to hobby, tu jeszcze przez lata nie będę zarabiać a mam zarówno sprzęt jak i umiejętności żeby pomóc małej dopiero wznoszącej się firmie kompleksowo. Nie muszę pracować jak typowa firma od contentu licząca każdą godzinę - bardziej chodzi mi o dosłowne wejście i pomoc w działaniu i to w każdym aspekcie od o tworzenia całego planu contentowego, tworzenie przestrzeni do nagrań, samo nagrywanie, nagłaśnianie, oświetlanie montowanie i testowanie nagrań razem z przerabianiem ich później na takie które lepiej działają.
Ale też jeśli są jakieś fuckupy pojechać gdzieś coś odebrać, jeśli pracownik dał d⁎⁎y wejść w jego rolę na kilka godzin albo pomóc po prostu z tym co jest potrzebne.
Mam świadomość, że takie działanie cięzko wycenić, wiem też że duża część małych firm w ogóle nie może sobie na taką pomoc w ogóle pozwolić ze względu na ceny, ale mam pół roku na zrobienie porządnego video portfolio i jednoczesne dorobienie sobie - nie muszę zarabiać kokosów, chcę zdobyć doświadczenie pracy z firmami.
Działałem tylko ze znajomymi w ten sposób, ale większość ma strasznie wolne tempo - niby chcą działać, ale jednocześnie choć oferuję konkretną pomoc nawet w około firmową, głupio im z tego korzystać i finalnie kończy się na niczym.
Miałem swój sklep rękodzielniczy przez ponad 8 lat, tworzę od kilku lat treści internetowe dla jednej firmy, sam hobbistycznie nagrywam ale wiem, że TO jest kierunek w jakim chciałbym iść.
Jakieś pomysły jak szukać, jak dotrzeć?
Po prostu wyszukiwanie firm o profilu który mi się podoba i spotkanie się na żywo żeby się przedstawić i powiedzieć jak mogę im pomóc?
Nie mam pomysłu, może Wy mi jakoś pomożecie, albo znacie ludzi z Wrocławia którzy potrzebowali by kogoś "od wszystkiego" który po prostu pchnie rzeczy do przodu a zamiast umowy po prostu wystawi fakturę i będzie działać b2b.
Jestem ciekawy waszych pomysłów : )
A jeden z moich wisiorków jeszcze z rękodzielniczych czasów dla przyciągnięcia uwagi
#praca #wroclaw #pytanie #dzialalnoscgospodarcza

Zaloguj się aby komentować
Ale się załatwiłem. Na mnie kawa nigdy nie działała jakoś specjalnie, a w szczególności nie sprawiała, że miałbym problemy ze snem. Aż do wczoraj. O 18 wypiłem kapuczino. O 22 elegancko do spanka #idzwczesniejspac no i coś nie mogę zasnąć - leżę, obracam się, udaję że śpię - co prawda miałem teleport do godziny 1, ale nic mi się nie śniło (może jakiś lekki sen był). O drugiej powiedziałem dość - idę do pracy!
No i teraz czuję zmęczenie na głowie, ale nie jestem senny. Co za beznadziejna sytuacja. Liczę na to że wytrzymam do daily i wyjątkowo dzisiaj zrobię #wracajdolozka
#bezsennosc

@Czokowoko cos w tym jest, w sypialni było wyjątkowo jasno, bo żona nie lubi całkowitej ciemni ostatnio. A jeszcze dołożymy do tego, że w niedzielę spałem dłużej niż zwykle, więc wyspałem się wyjątkowo dobrze i nawet nie zdążyłem się wystarczająco zmęczyć tego dnia. Czyli kilka niepozornych wydarzeń złożyło się na tragedię
Zaloguj się aby komentować