Dzisiaj na wypoku przeczytałem, że wzrasta ilość wypadków na przejściach i gdzieś w powiązanych pojawił się materiał z YT https://www.youtube.com/watch?v=tEI5GmkRhtc w którym opowiadają jak sądy interpretują kto to jest "pieszy wchodzący"...
Oszczędzając czasu: "Wiadomo już wobec tego, kto to taki pieszy wchodzący i że jest on wchodzącym, nawet jeżeli z praktycznego punktu widzenia nie wchodzi tylko stoi. "
A że j⁎⁎ać Białka oraz Stecką i na permbanie nie da się komentować to memem podzielę się z mościhejtami
@DirtDiver ja ostatnio czytalem interpretacje jakiegos sadu ze musi pieszy wykazywac ze wchodzi i stanie przy przejsciu np. bokiem nie wyczerpuje tego art. Ale czytalem to w pociagu zmeczony i nie zapisalem zrodla wiec reki nie dam se uciac
@DirtDiver u mnie w okolicy kierowcy się już wyrobili, jeszcze zanim przepisy się mocniej zmieniały ale wymuszają niektórzy i jest zaskoczenie... Zresztą sam ile razy idę dziarskim krokiem, gdzie ja nie chodzę, to jest tempo marszowe i dopiero dosłownie krok od ulicy staję jak wyryty w ziemię co przy tym tempie jest trochę niespodziewane... I nie jeden kierowca się bujał na resorach, bo też wyhamował w ostatniej chwili. Ostatnio to po nowojorsku rękoma macham żeby się zatrzymywali i dyryguję to jest lepiej ale trochę to wszystko takie dzikie jest. Gdzie znowu: u mnie pod Warszawą nie jest z tym tak źle, w mniejszych miejscowościach musi być większa tragedia, bo tam to jest większy szok kulturowy.
Materiał traktuje o jednym wyroku, ale ten wyrok (sądu rejonowego) tak naprawdę niczego nie wytycza, bo w polskim systemie prawnym nie ma czegoś takiego, jak precedens. Inny sąd orzeknie inaczej, i co wówczas? Gdyby to jeszcze była wyższa instancja, to można by mówić, że poddano wszelkie interpretacje rozpatrzeniu, ale w takim przypadku bym się do tego nie przywiązywał za bardzo.
W mojej ocenie piesi, którzy chcą przejść na drugą stronę drogi, powinni to sygnalizować w jasny sposób. Nie mówię tutaj o podnoszeniu ręki, ale o choćby ustawieniu się frontem do przejścia i oczekiwaniu na skraju jezdni i skierowaniu głowy w stronę nadjeżdżających samochodów. Kierowców, którzy taki sygnał lekceważą, powinno się karać, podobnie jak pieszych, którzy urządzają sobie pogawędki przy wyznaczonych przejściach przez drogę. Ruch powinien być płynny i odbywać się sprawnie, zaś zmuszanie do bezzasadnego zatrzymywania się kierowców różnych pojazdów jest tego zaprzeczeniem.
Rok temu skończyłem kapitalkę. Zamawiałem od pewnej firmy X deski podłogowe, łóżko, kuchnie.
Ile nerwów miałem z firmą, bo 50% zapłaciłem zaliczki zamówienia. Na zamówienie na kilkadziesiąt tysięcy złotych, to zrobiła się spora kwota.
Ogólnie opóźnienie wyszło około 5 miesięcy niż od terminu zamawiania
Cały czas mówienie, że jutro, że już jutro... że już wszystko skompletowane.... a okazało się, że nic nie zrobili.
Zamawiałem deski... z powodu że zamówiłem specjalne, na specjalne zamówienie... to ich cisnąłem... to przywieźli mi deski z marketu, bez omówionych ustaleń wcześniej xD Płaciłem 450zł/m2, a te teski kosztowały 250zł/m2 w markecie niemieckim
Więc był zwrot... i kolejne przekładanie terminów.
No ,a to wszystko w stresie, bo jak był ustalony termin, to zgrałem dzień wcześniej ekipę od folii grzewczej na podłogę. A problem jest taki, że jak jest folia, to budowlańcy po niej nie mogą chodzić. Więc pokoje były zablokowane.
No ale tak czy siak, ostatecznie wszystko się "dobrze skończyło".... bo towary zostały dostarczone i zamontowane.
Ale..... dzisiaj dostałem link od komornika. Okazuje się, że firma ma długi.... a mi wysłali pismo, że jestem "trzeciodłużnikiem". Że wiszę tej firmie 10k pln, a z wszystkimi opłatami odsetkami jestem dłużny 18k pln 0_o Zaraz mi komornik to zajmie pewnie....
Problem jest tak,i że wszystko płaciłem na czas, wedle ustaleń.
Boże, k%@#% kiedy to się skończy?! Już myślałem, że remont już za mną, że teraz pójdzie z górki - bo najgorsze już za mną.
A tu jeszcze kolejny dopier@% do mnie. Ile stresów przeżyłem podczas tego remontu, by wszystko zgrać ze sobą. Ile ku@#% było, ile razy podczas tego remontu chciałem zrezygnować....
A tu cała sytuacja wraca z powrotem, z jakimiś tam roszczeniami, których nie ma - bo płacić płaciłem. Ba... nawet zostałem oszukany przez pewną inną firmę na 5k pln, bo głupi zaufałem. Mieli zrobić styrobeton... a zrobili styrowodę z ilością betonu, aby był kolorek.
Polska to jest żart, remont w polsce to jest żart. Nie polecam nikomu.
Mam dosyć tej jebane polski. Nawet jak kupujesz coś, możesz mieć problemy. Stres, czas zmarnowany na to wszystko....
Pomijajac cala ta przykra sytuacje - podlogowka z deskami to chyba srednia efektywnosc? Wiem, ze niby sa deski “pod podlogowke”, ale jakos tego nie widze.
Hej, wiecie może jak sprawdzić lokalizację znaków drogowych w Polsce? Konkretnie chodzi mi o znak Teren Zabudowany w konkretnej miejscowości? Jakaś precyzyjna ogólnie dostępna mapa czy coś?
Oszołomy z lewicy złożyły projekt ustawy zmieniający definicję gwałtu w polskim prawie. Czy zniknie domniemanie niewinności a pojawi się duża liczba niesłusznie oskarżonych mężczyzn?
@pol-scot definicja przestępstwa nie ma nic wspólnego z domniemaniem niewinności. Wrzucasz artykuł mówiący o jednym, wyciągasz z tego wnioski dotyczące drugiego i to innych nazywasz oszołomami.
Mam działkę rodos i mam bezdomnego sąsiada który śpi w altanie od paru lat. Trochę dba bo skosi ale nic innego nie robi, nic nie sadzi i ciągle chwasty przechodzą. Szcza wszędzie, chleje. Wcześniej mało przeszkadzał ale robi się uciążliwy. Jest jakiś sposób żeby go anonimowo podjebać i wy⁎⁎⁎ać z działek? Płaci rachunki. Nie chce oficjalnie go sprzedawać bo to patus
Co to jest? Ja tylko płacę abonament za domenę, nie mam firmy, nie wykorzystuję domeny do celów finansowych... jaki znowu NIP? Co ja tam mam w takim razie wpisać? 123456? ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Czy alkohol, narkotyki, huki i inne bardzo głośne hałasy po nocach w filii kancelarii prawnej w budynku wielorodzinnym to normalne? Co z tym najlepiej zrobić? Policja, wizyty sąsiadów nie działają.
§ 1. Rój pszczół staje się niczyim, jeżeli właściciel nie odszukał go przed upływem trzech dni od dnia wyrojenia. Właścicielowi wolno w pościgu za rojem wejść na cudzy grunt, powinien jednak naprawić wynikłą stąd szkodę.
§ 2. Jeżeli rój osiadł w cudzym ulu nie zajętym, właściciel może domagać się wydania roju za zwrotem kosztów.
§ 3. Jeżeli rój osiadł w cudzym ulu zajętym, staje się on własnością tego, czyją własnością był rój, który się w ulu znajdował. Dotychczasowemu właścicielowi nie przysługuje w tym wypadku roszczenie z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia.
Urząd Ochrony Danych Osobowych nałożył 3,8 mln zł kary na sklep internetowy Morele.net, który dopuścił pod koniec 2018 r. do wycieku danych prawie 2,2 mln osób.
To już druga próba ukarania spółki. Po tym, jak NSA w 2023 r. uchylił decyzję prezesa UODO, urząd ponownie przeprowadził postępowanie i jeszcze podniósł karę. Wykazało ono, że do naruszenia ochrony danych osobowych doszło przez brak zastosowania przez Morele.net odpowiednich zabezpieczeń.
Jako osobiście poszkodowany i to w praktyce, bo od czasu Morele jestem molestowany telefonami ze spamem, to odpowiem - za późno i za niska kara, ale dobrze, że coś ruszyło w końcu .
Pech wtedy chciał, że wtedy na Morele miałem takie samo hasło jak na pewnej grze online od Gameforge w którą już nie grałem, więc zapomniałem zmienić hasło. Zorientowałem się po około roku po wycieku jak zdecydowałem się, że "spieniężę mój czas" w tej grze, zalogowałem się i konto istniało, ale było wyczyszczone z wszystkiego co miało wartość. Gameforge już nie chciał pomóc, bo minęło ponad pół roku po włamaniu.
@sireplama Do teraz dostaje na maila spam z tego wycieku, średnio parę wiadomości na tydzień. Skąd wiem, że akurat z Morele? Bo konto robiłem tam jeszcze jako gówniak i założyłem je na dane ojca tylko maila podałem swojego. To jest jedyna taka strona gdzie tak zrobiłem. I teraz jak dostaje spam maila i w tytule lub treści jest imię mojego ojca to wiem że, to z tego wycieku z Morele.