#afryka

1
366

Zaloguj się aby komentować

Oglądam sobie kanał o rolnikach z Polski, którzy postanowili otworzyć niemałe gospodarstwo rolne w Zambii. Ciekawie wyzwanie biorąc pod uwagę ogromną różnicę między europejskim, a afrykańskim rolnictwem, poczynając od innych gleb i klimatu, po inne stosowane pestycydy i ograniczenie w wykorzystaniu maszyn z powodu słabego serwisu. Widać że kolesie się znają na rolnictwie (i nie tylko) i jakoś im się udaje.

#rolnictwo #zambia #afryka

https://www.youtube.com/watch?v=Iea3b6CYILs

A jak przedostatnio elegancko wytłumaczył że każda maszynę zastąpi 200 murzynów. (Wystarczy 150 ale co czwarty nieprzychodzi losowo do pracy i trzeba duży margines założyć)

Zaloguj się aby komentować

@NiebieskiSzpadelNihilizmu nie mozesz tak mowic!!!!

to ten przebrzydly zachod skolonizowal te tereny, a potem pozostawil granice panstw, ktore nie uwzgledniaja kulturowych roznic w regionie!!!

a to, ze te afrykanskie panstwa w ogole tego nie zmieniaja od dekad (oprocz secesji sudanu poludniowego), trzymajac te "bezsensowne granice" w kupie, to tez wina zachodu. jakos.

@NiebieskiSzpadelNihilizmu A widziałeś mapę Europy? Zwłaszcza środkowo wschodniej. Też niezły pierdolnik. Albo mapę Świętego Cesarstwa Rzymskiego Narodu Niemieckiego z ich pierdolnikiem landów. Mapa jak mapa, granice przypominały przynajmniej granice, a nie kreski na mapie nie mające nic wspólnego z rozkładem ludności czy kultur.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Kong (ang.Mountains of Kong) – nieistniejące w rzeczywistości pasmo górskie, umieszczone omyłkowo na mapach Afryki w 1798 roku i uważane za naprawdę istniejące do lat 90. XIX wieku[1]. Łańcuch gór Kong miał ciągnąć się przez całą Afrykę Zachodnią, oddzielając region Gwinei od wnętrza kontynentu (Sudanu), łącząc się dalej na wschodzie z również nieistniejącym pasmem Gór Księżycowych.


Góry Kong pojawiły się po raz pierwszy na mapie angielskiego kartografa Jamesa Rennella, towarzyszącej książce Travels in the Interior Districts of Africa z opisem wyprawy Mungo Parka po Afryce[2][1]. Pasmo pojawiło się wkrótce na kolejnych mapach: w 1804 roku na niemieckiej mapie Johanna Reineckego (jako Gebirge Kong[2]), a w rok później na mapie Johna Cary'ego, który połączył je po raz pierwszy z Górami Księżycowymi[2].


https://pl.wikipedia.org/wiki/Kong_(g%C3%B3ry)


Na obrazkach:

  • Mapa Afryki z 1805 przedstawiająca góry Kong

  • Góry Kong na mapie Afryki Zachodniej z 1839


#mapy #geografia #afryka & źródło

51a68fb9-d8e5-40eb-9f67-fde681acc8ec
796c2975-81aa-473a-bd25-e19db280d8c6

Zaloguj się aby komentować

31 sierpnia:


  • Dzień Blogów

  • Święto Kawalerii Polskiej

  • Dzień Solidarności i Wolności

  • Międzynarodowy Dzień Osób Pochodzenia Afrykańskiego


#nietypoweswieta #kalendarz #ciekawostki #blog #husaria #solidarnosc #afryka

1f4bd9ad-5d9a-48af-bdb6-6ee45b65f3ab

Zaloguj się aby komentować

#ksiazki #afryka #historia

"Afrykańska historia Afryki"

Zeinab Badawi


Po tę pozycję sięgnąłem pod wpływem impulsu. Przechodząc obok księgarni w oczy rzuciła mi się okładka. Jako, że dość żywo interesuję się kulturą Jamajki postanowiłem kupić "Afrykańską historię Afryki". Nie można bowiem mówić o Jamajce bez mówienia o Afryce. Do rzeczy jednak. Książka jest niewątpliwie ciekawa i wciągająca. Wszyscy dorastaliśmy wszak w przeświadczeniu, że owszem Afryka jest kolebką ludzkości, ale raczej nie kolebką cywilizacji. Nie licząc Egiptu. Badawi zaprzecza tym tezom malując szeroki obraz tego, co działo się na tzw. Czarnym Lądzie. Jej afrocentryczna postawa jest dość odświeżająca i ciekawa. Autorka rozprawia się z kolonizacją, skupieniu Europy i tzw. cywilizowanego świata na sobie i swoim dobrobycie. Ze swadą opowiada o historii największych cywilizacji afrykańskich, osiągnięciach ludów Afryki ich walce o tożsamość kulturową i religijną. A teraz trochę dziegciu do tej beczki pełnej miodu. Niestety widać, że Badawi nie jest historyczką tylko dziennikarką i chyba nie do końca momentami wie czy chce pisać o historii czy w bardziej reportażowej i osobistej formie omawiać pewne kwestie. Poza tym pozycja spełnia oczekiwania a forma nieco luźniejszego omawiania historii sprawia, że przez te niemal 600 stron przechodzi się bez zmęczenia i problemów.

dadc98d5-e5b9-42de-94a5-875e67a310d1