TLDR: jest mi przykro bo zawsze mam najgorsze pomysły i nikt mnie nie popiera.
Mamy na zajęciach zrobić grupowo prezentację nt. sektorów kreatywnych: muzyka, film, reklama, telewizja, architektura,moda. Gdzie opowiadamy o nim, oraz wybranej przez nas firmie z tego sektora, mając być 3 zadania aktywizujące grupę z czego jedna to zwykle kahoot. Inne grupy miały np. nagranie filmu, zrobienie mostu z makaronu i taśmy klejącej, zrobienie, albo chociaż opisane reklamy dla konkretnej grupy docelowej(tematem była woda mineralna, ale były różne grupy wiekowe).
Nam się wylosowała muzyka to z racji tego, że zakochałem się w Taylor Swift i ubóstwiam Billie Eilish to chciałem Universal music group bo one obydwie są w tej wytwórni, ale nie c⁎⁎j ma być spotify. Mogę wziąć gitarę bo w podstawówce grałem a ta dalej leży w domu to jako aktywizację mogliby pobrzdąkać to k⁎⁎wa nie bo nie każdy umie. Stwierdziłem, że mam to w d⁎⁎ie i już nie będę odzywał.
Jest mi przykro bo tak k⁎⁎wa do zajebania, całą edukację najlepiej nie wychylaj się bo i tak będą cię mieli za dziwaka. Jak robiliśmy testy na rolę w grupie to podchodzę do pani z pytaniem co mam robić bo nic do mnie w jednym nie pasuje a pani:" nie proponujesz dobrych rozwiązań?" i ja szczerze odpowiedziałęm:" ja to tylko głupoty gadam i nie mam racji", też trochę lipa wyszła bo nie mieliśmy o sobie źle mówić, ale ja nie potrafię inaczej, ale już c⁎⁎j zaznaczyłem to co pani mówiła.
@Dudleus moim zdaniem Spotify jest ciekawsze od Universal music group, moze być wiecej do napisania w prezentacji. Ale nikt tu nie powiedział, że UMG to najgorszy pomysł, też jest to dobry temat. Ale jak zostało 2 dni do prezentacji to szedłbym w pewniaki.
A co do gitary, też nie jest to głupi pomysł, ale będzie ograniczony do tych co umieją grać. A jak ktoś przyniesie głośnik i puści jeden osiem L to zaśpiewają wszyscy.
Pamiętaj, że to praca w grupie, a celem jest, żeby cała grupa zaliczyła (potencjalnie jak najmniejszym nakładem pracy). I nikt tutaj nie napisał, że Twój pomysł jest najgorszy, tylko Ty.
@rebe-szunis Gówno mapa. Uniwersytet Oxford powstał w 1096, tu na mapie 12th century, co jest błędem. Uniwersytet Bologna w 1088, tutaj 12 century, co też jest błędem.
A mogłem na lekcjach chemii i biologii się uczyć jak zrobić kuloodporne drewno, to bym pewnie pamiętał coś więcej niż to że mitochondrium napędza komórkę.
@wombatDaiquiri jak już przeskoczysz przez jego odcinki na NileRed, to on ma też kanał NileBlue, gdzie pokazuje wszystko bardziej od kuchni, vlogowo. Z tego co pamiętam sporo nieudanych eksperymentów zostało na Blue i nie weszło na kanał Red.
@A_a ale...to nic dziwnego. Studia to nie zawodówka która uczy konkretnego zawodu. No chyba że mówimy o pedagogice, filologii angielskiego czy medycynie. Jest wiele kierunków po których nie każdy trafi do jakiejś konkretnej branży - ale na studiach zdobędzie umiejętności które mu się przydadzą. No chyba że przesiedzi w ławce 3/3,5/5lat i liczy że sam dyplom magicznie da mu wiedzę.
Obecnie 30% wymagane do zaliczenia poziomu podstawowego, który ma i tak mocno okrojony zakres względem tego, co zawierał gdy minimalny próg wynosił 50%. Nie wiem, skąd przekonanie, że każdy powinien egzamin dojrzałości zdać. Nie wszyscy mają predyspozycje do zdobycia wyższych poziomów wykształcenia, po to są egzaminy, by odsiać tych, których materiał już przerasta. Inaczej będziemy mieli wysyp ludzi, których wiedza i umiejętności nijak nie współgrają z dokumentem, tytułem, jakim się legitymują. Obecnie mamy już ogromny problem przez pseudouczelnie i beznadziejny poziom kształcenia na niektórych uczelniach wyższych, które łatwiej określić jako drukarnie dyplomów. Potem taki absolwent gównouczelni trafia na rynek pracy i następuje bezlitosna i bolesna weryfikacja. Co wówczas, zlikwidujemy rozmowy kwalifikacyjne, by absolwenci nie musieli się obawiać spotkania ze rzeczywistą oceną ich zdolności, wiedzy, umiejętności i przydatności na rynku pracy?
@Belzebub , oczywiste, że bez utrwalenia i przypomnienia część wiedzy z czasem uleci. Osoby, którym zdarza się w pracy lub przy innych czynnościach wracać do jakiegoś zakresu materiału, dłużej zachowają biegłość w tym zakresie. Tu też nie chodzi o to, by ta wiedza została z nami do końca życia, ale by można było szybko do części niej sięgnąć lub szybko ją odświeżyć przy okazji dalszych etapów edukacji np. studia na uczelni wyższej.
Większość nabytej i odpowiednio utrwalonej wiedzy pozostaje z nami na długo. Przeszło dekadę temu skończyłem studia, a wciąż bardzo wiele pamiętam i to z zakresu materiałów, z którymi nie mam obecnie styczności. Byłem na profilu matematycznym w LO i sporo pozostało mi w głowie — po krótkim odświeżeniu mógłbym korzystać z umiejętności i wiedzy, jaką wówczas nabyłem.
Założę się, że większość z nas pamięta, jak liczy się pod kreską, pomimo że od czasu szkoły średniej z tej metody się nie korzystało.
@smierdakow moim zdaniem nie powinno się wycofywać matematyki obowiązkowej. Matura to pewien dokument dot. minimalnej posiadanej wiedzy. Ktoś kto nie jest w stanie napisać matematyki na 30% znaczy, że nie ma nawet wystarczającej wiedzy do podjęcia studiów, które nie mają nic wspólnego z matematyką. To po prostu oznacza, że jego logiczne rozumowanie jest na bardzo niskim poziomie.
Jak pisze niemiecki magazyn "Focus" egzaminy teoretyczne na prawo jazdy oblewa w Niemczech około 50% egzaminowanych.
Tłumacz google wypluwa smakowite tłumaczenie:
"Niepokojące dane dotyczące naszej młodzieży z egzaminu na prawo jazdy: około 50 procent nie rozumie już teorii i nie zdaje egzaminu. Teraz może się to zdarzyć każdemu w indywidualnym przypadku. Ale 50 procent? Nowy negatywny rekord. Dla mnie jest to oznaka tego, co w psychologii nazywamy poważnymi „deficytami poznawczymi”. Konkretnie: niskie IQ, ogłupianie. I brak samodyscypliny."
Niemcy są coraz głupsi. Śmialiście się z pasków TVP o tym, czego zazdroszczą nam Niemcy? A może to wszystko była prawda? Oto co pisze niemiecki "Focus":
"Około 25 procent dzieci po ukończeniu szkoły podstawowej nie potrafi poprawnie czytać ani pisać. (badanie IGLU). Coraz więcej osób nadal może uczęszczać do szkół średnich."
"Wyniki w matematyce, przedmiotach ścisłych i czytaniu spadają od ponad 10 lat (badanie PISA)."
"Aby dzieci się nie rozwijały, wszelkie standardy są coraz bardziej obniżane. Oceny są coraz lepsze – pomimo obiektywnie gorszych osiągnięć. Około 30 procent w całym kraju otrzymuje teraz 1er Abi."
"Coraz częstsze raporty z praktyk dopełniają obrazu: dzieci, które przychodzą spóźnione, nie odrabiają już zadań domowych, przychodzą bez śniadania, bo poranne wstawanie jest zbyt męczące dla ich opiekunów, bezinteresowni i bierni rodzice, nieprawidłowości i przemoc. Dyrektorzy szkół, którzy się temu sprzeciwiają i żądają dyscypliny, zgłaszają naciski polityczne."
"Tymczasem lobbyści chcą zniesienia zadań domowych i ocen, „ponieważ niektóre dzieci odnoszą z tego korzyści bardziej niż inne”. Ale to oznacza: byłoby lepiej, gdyby nikt nie odniósł korzyści, niż gdyby ktoś odniósł większe korzyści niż inni. Ostatecznym celem wydają się teraz być równe wyniki dla wszystkich – zamiast wysokiej średniej wydajności."
@Marchew Nie wiem czy zauważyłeś ten fragment tłumaczenia, który poniżej uwieczniłem na grafice. To mi wygląda na stopniowy rozpad społeczeństwa. Rodzice nie wymagają już ani od siebie (bo dzieci wychodzą z domu głodne i spóźnione) ani nie wymagają od dzieci (więc dzieci nie odrabiają lekcji i nie uczą się).
@wstreczyciel mozna to podsumowac w jeden sposob - good times create weak men. Jakkolwiek "nowoczesni" ludzie nie chcieliby tlumaczyc swojego zjebanego podejscia do roznych kwestii to efekty juz widac a bedzie tylko gorzej. Ale tacy jak ja sa nazywani januszami i boomerami wiec juz glosu nie zabieram
Polak znajduje randomowy link z internetu na temat Niemiec żeby zwalić konia. Zapomina że w tym kraju z gówna i kartonu jest 800 razy gorzej niż za zachodnią granicą.
@xvs_125612 W zeszłym roku Polak obsługujący niemiecki przemysł piwowarski tłumaczył na youtube, że w środku kryzysu nie może w zagłębiu Ruhry znaleźć nowego pracownika.
A teraz czytam o tych prawach jazdy i o szkołach. Skoro 25% ludzi po podstawówce ma problemy z pisaniem i czytaniem to może niemiecki system edukacji się załamuje. Może ten kryzys gospodarczy u Niemców ma inne i głębsze podstawy niż nam się wydaje? Jeśli Ciebie nie to interesuje, to Twoja sprawa. Mnie świat ciekawi.
@pol-scot tak. Na Wołyniu Ukraińcy zamordowali siekierą siostrę mojej prababci, jej dziecko oraz męża (widłami), co widział ukryty na drzewie, ośmioletni syn (przeżył, siedział dwa dni na drzewie). To jest skrajne zeszmacenie tego antypolskiego rządu KałOwców.
@Pszczelarz na Wołyniu zamordowali cała rodzinę mojego dziadka, on przeżył tylko dlatego że matka spakowała torbę 8 letniemu dziecku i kazała uciekać i nie obracać się aż opadnie z sił, biegł dwa dni az wpadł na Niemców i skończył w węgierski obozie dla dzieci
Jednak do lba mmo nie przyszło aby antagonizowac ukraincow za pojebane pomysły innych ukraincow ktorzy juz nie żyją xD
Niektórzy na zachodzie jednak potrafią zreflektować i przeciwstawić się lewackiemu rakowi ludzkości. Choć długo będzie trwać odwracanie spustoszenia w głowach ludzi.
@<em>Pszczelarz</em> postrzeganie świata jako lewactwo i prawactwo to też nie jest najlepsza oznaka lepszej alternatywy. Do tego jakaś wyimaginowana walka w obronie wartości które akurat ty wyznajesz.
To czego w tweecie nie napisali: Floryda jest stanem rządzonym przez republikanów, przyjęli oni prawo zakazujące uczelniom wydawanie pieniędzy na dywersyfikacje, równość etc, wyżej opisana uczelnia podporządkowała się.