Paywall zasłania, ale zapowiada się nieźle
#edukacja #matematyka

Paywall zasłania, ale zapowiada się nieźle
#edukacja #matematyka

@smierdakow dzieci wychowane bezstresowo nie radzą sobie ze stresem? Nie może być.
Bez kitu to wygląda jakby poradniki do wychowania dzieci były nastawione na tworzenie większej ilości pacjentów których trzeba "poprawiać" później.
Zaś jak taki delikwent nawet pieniędzy nie będzie potrafił liczyć to w zasadzie pacejent idealny z niego powinien być.
Obecnie 30% wymagane do zaliczenia poziomu podstawowego, który ma i tak mocno okrojony zakres względem tego, co zawierał gdy minimalny próg wynosił 50%. Nie wiem, skąd przekonanie, że każdy powinien egzamin dojrzałości zdać. Nie wszyscy mają predyspozycje do zdobycia wyższych poziomów wykształcenia, po to są egzaminy, by odsiać tych, których materiał już przerasta. Inaczej będziemy mieli wysyp ludzi, których wiedza i umiejętności nijak nie współgrają z dokumentem, tytułem, jakim się legitymują. Obecnie mamy już ogromny problem przez pseudouczelnie i beznadziejny poziom kształcenia na niektórych uczelniach wyższych, które łatwiej określić jako drukarnie dyplomów. Potem taki absolwent gównouczelni trafia na rynek pracy i następuje bezlitosna i bolesna weryfikacja. Co wówczas, zlikwidujemy rozmowy kwalifikacyjne, by absolwenci nie musieli się obawiać spotkania ze rzeczywistą oceną ich zdolności, wiedzy, umiejętności i przydatności na rynku pracy?
@Belzebub , oczywiste, że bez utrwalenia i przypomnienia część wiedzy z czasem uleci. Osoby, którym zdarza się w pracy lub przy innych czynnościach wracać do jakiegoś zakresu materiału, dłużej zachowają biegłość w tym zakresie. Tu też nie chodzi o to, by ta wiedza została z nami do końca życia, ale by można było szybko do części niej sięgnąć lub szybko ją odświeżyć przy okazji dalszych etapów edukacji np. studia na uczelni wyższej.
Większość nabytej i odpowiednio utrwalonej wiedzy pozostaje z nami na długo. Przeszło dekadę temu skończyłem studia, a wciąż bardzo wiele pamiętam i to z zakresu materiałów, z którymi nie mam obecnie styczności. Byłem na profilu matematycznym w LO i sporo pozostało mi w głowie — po krótkim odświeżeniu mógłbym korzystać z umiejętności i wiedzy, jaką wówczas nabyłem.
Założę się, że większość z nas pamięta, jak liczy się pod kreską, pomimo że od czasu szkoły średniej z tej metody się nie korzystało.
@MostlyRenegade Zgadza się, chodzi o nabycie wiedzy i umiejętności posługiwania się nią, co jest potrzebne na stanowiskach z dziedziny danego zakresu kształcenia/kierunku. Są też kierunki, które raczej traktować należałoby jako hobbistyczne, samorozwojowe, acz o nikłej przydatności zawodowej. Prawo, medycyna, pożarnictwo, szkoła policyjna, inżynieria, potem mamy typowo naukowe kierunki — matematyka, fizyka, chemia, biologia, itd. ścisłe — ekonomia, informatyka i humanistyczne/prawne ogólne jak, np. bezpieczeństwo narodowe/wewnętrzne, bezp. i ochrona informacji/danych osobowych, jakieś powiązane logistyką, lotnictwem itd. O kierunkach związanych z poznawaniem i nauką języka nie wspominam. Dziedzin jest wiele, niektóre się zazębiają, nieraz wykonywany zawód wymaga wiedzy z danej dziedziny i bez studiów jego wykonywanie będzie trudne lub niemożliwe. Można oczywiście nabyć kwalifikacje inną drogą (kursy/szkolenia, samokształcenie). Generalnie bez odpowiedniej wiedzy trudno wykonywać zawód, do którego jest ona niezbędna. Pomijam już pierwszą przeszkodę, jaką jest brak udokumentowanych kwalifikacji przy rekrutacji na dane stanowisko.
@smierdakow moim zdaniem nie powinno się wycofywać matematyki obowiązkowej. Matura to pewien dokument dot. minimalnej posiadanej wiedzy. Ktoś kto nie jest w stanie napisać matematyki na 30% znaczy, że nie ma nawet wystarczającej wiedzy do podjęcia studiów, które nie mają nic wspólnego z matematyką. To po prostu oznacza, że jego logiczne rozumowanie jest na bardzo niskim poziomie.
Zaloguj się aby komentować