Zaloguj się aby komentować
#dziendobry
Wczorajszy dzień spędziłem na krótkim wypadzie na jednej z prestiżowych wrocławskich linii - 19. Prowadzi ona z ZOO na zamieszkałe tereny zalewowe. Już na samym początku padł na mnie blady strach. Za każdym razem gdy przy przejęciu zmiany słyszę słowa "niech ci zmiana lekką będzie", dzieją się RZECZY. Kolizje, awarie, wichury, powodzie, konflikty zbrojne.
Otóż nie tym razem.
Klątwa została przełamana. Otrzymałem Mercedesa wśród wrocławskich tramwajów i to niewysłużonego (niecałe 150k nalotu). Pogoda dopisała. Było względnie ciepło i przyjemno-jesiennie. Szyna się klei, liście nie denerwują, nikt nie nadużywa mojej cierpliwości. To jeden z tych dni, które przynoszą prawdziwą frajdę z tej jednak dość wrednej i niewdzięcznej pracy. Tego dnia wszystko było jak trzeba.
A dla tej jednej pani, która wymachiwała na mnie rękami jakby chciała odlecieć, ze złorzeczeniem na ustach, przypominam:
Art 13. PoRD
1a.Pieszy znajdujący się na przejściu dla pieszych ma pierwszeństwo przed pojazdem. Pieszy wchodzący na przejście dla pieszych ma pierwszeństwo przed pojazdem, z wyłączeniem tramwaju.
Czytaj więcej w Systemie Informacji Prawnej LEX:
https://sip.lex.pl/akty-prawne/dzu-dziennik-ustaw/prawo-o-ruchu-drogowym-16798732/art-13
#tramwaje


@efceka
Pieszy wchodzący na przejście dla pieszych ma pierwszeństwo przed pojazdem, z wyłączeniem tramwaju.
tę prostą zasadę wpajam moim synom. Serio. To jest po prostu bardzo istotne dla bezpieczeństwa. Na moim osiedlu do niedawna było przejście dla pieszych bez sygnalizacji świetlnej. Ludzie notorycznie włazili tam przed tramwajem, "bo są na pasach". W pewnym momencie nawet wypisano na asfalcie "PIERWSZEŃSTWO DLA TRAMWAJU". Ostatecznie postawiono światła.
@WatluszPierwszy
Ludzie notorycznie włazili tam przed tramwajem, "bo są na pasach". W pewnym momencie nawet wypisano na asfalcie "PIERWSZEŃSTWO DLA TRAMWAJU". Ostatecznie postawiono światła.
Ehh wiem, że mi się zaraz oberwie, ale i tak to napiszę- bo ten przepis jest zwyczajnie kretyński i tyle. Jeśli pieszy ma pierwszeństwo przed pojazdem, to ten jebany tramwaj nie powinien mieć żadnego magicznego wyjątku tylko dlatego, że popierdala po szynach. To też jest pojazd i zdecydowanie nie jest uprzywilejowany. 100 na godzinę też nie zapierdala, żeby nie dało się go wyhamować. Inna sprawa, że niektórzy piesi to też zwierzęta bez instynktu samozachowawczego i najchętniej to by w ogóle przed auta wskakiwali, żeby sobie przejść, bez patrzenia, czy zaraz ich coś nie rozjedzie.
Zaloguj się aby komentować
zamach stanu, panie proszą panów!
(nie zwracam za laryngologa)
#bekazpisu #polityka
Zaloguj się aby komentować
Pamiętacie niedawne ataki na lodówki sklepowe? Miał też miejsce kolejny podobny atak, tyle, że na lodówki przechowujące krew do transfuzji we Francji.
https://www.newsweek.com/cyberattacks-target-french-blood-banks-refrigeration-supermarkets-12661343
Skandaliczny jest cel ataku, ale równie skandaliczne jest, że po dwóch głośnych atakach na lodówki sklepowe, nikt nie wpadł na pomysł aby zabezpieczyć te urządzenia w punktach medycznych.
#cyberbezpieczenstwo #francja
@DEATH_INTJ To swoją drogą, choć rozumiem, że w niektórych urządzeniach może być potrzeba. Np. jeśli lodówki jednocześnie monitorują stany magazynowe, to system kontrolujący na żywo ma sens. Ale, oczywistą oczywistością jest to, że jeśli coś jest podłączone do sieci, to trzeba to zabezpieczyć.
Po dwóch poprzednich akcjach, gdybym miał podatne urządzenia, i nie miał pomysłu na zabezpieczenia, to bym faktycznie po prostu odpiął wtyczki.
@DexterFromLab to miałoby sens gdyby urządzenia pracowały w wydzielonej sieci a nie w jakieś chmurze. Mam w domu klimatyzację z WiFi ale usunąłem ich moduł i dodałem taki który działa tylko wewnątrz mojej sieci bez chmury, dzięki temu wiem gdzie są moje dane i kto ma do nich dostęp.
Ale widocznie ja przeciętny Kowalski mam więcej rozumu niż duże korpo.
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
nie wiem czy wiecie, ale tusk też wczoraj przegrał wybory w USA
#bekazpisu #polityka

Zaloguj się aby komentować
nie miejmy złudzeń, gdy będzie przy władzy, będzie ją nadużywał jeszcze bardziej
#bekazkonfederacji #polityka

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować

I potem sprzedawał do niego dostęp cyberprzestępcom, którzy oglądali co ty oglądasz na telewizorze, klikali w reklamy, ale też korzystając z Twojego IP robili różne nielegalne rzeczy w sieci. Tak aby wyglądało, że to robisz Ty. cyberbezpieczenstwo #chiny #android
Zaloguj się aby komentować
1127 + 1 = 1128
Tytuł: Zabójczyni
Rok produkcji: 2015
Kategoria: Sztuki walki / Akcja / Dramat
Reżyseria: Hsiao-hsien Hou
Czas trwania: 1h 45m
Ocena: 7+/10
Wyszkolona w klasztorze na perfekcyjną zabójczynię Nie Yinniang, była kiedyś mieszkanką prowincji Weibo. Miała nawet przypisanego jej narzeczonego, ale ostatecznie ojciec jego ożenił go z córką gubernatora sąsiedniej prowincji. Młodą odesłano do księżniczki Jiaxin, gdzie przeszła szkolenie pod okiem mniszki, zamieniając się w asasyna.
Kilkanaście lat później księżniczka wysyła Yinniang, by zabiła Tiana, który teraz rządzki Weibo (to ten niedoszły narzeczony). Cesarstwu nie pasuje to, że kolejna potężna prowincja wymyka się spod władzy.
Czy dziewczyna będzie posłuszna, a może rodzinne strony i poznawanie na nowo tych ludzi zmieni jej percepcję i obierze inną drogę?
Sceny walk są wyśmienite, jak w sumie zawsze w chińskich filmach - cicha, niemal niema Yinniang potrafi pokonać złożoną z ponad dziesięciu ludzi gwardię bez większego wysiłku.
Ale żebyście nie dali się nabrać, wy tam, maniacy sztuk walk - "Zabójczyni" to tak naprawdę slow cinema przebrane za kino akcji. Gdy nie ma walk, akcja zwalnia masakrycznie, powolne ujęcia przeciągające każdą chwilę, gmatwające fabułę - dla mnie oprócz walk to największy plus tego obrazu. Wielkie krajobrazy, oglądanie sceny rozmowy Tiana z żoną oczami schowanej Yinniang za zasłoną - to są niuanse, które wznoszą dla mnie ten film na wyżyny.
Niestety, nie do końca się połapałam kto jest kim, dużo udało się rozwiązać w trakcie filmu - myślę, że w sumie całe clue, więc nie jest tak źle.
Mam wrażenie, że nie do końca w ogóle chciano pokazać rozterki młodej dziewczyny ani nikogo innego - te przejawiają się zaledwie w słowach i to wypowiadanych bez większych emocji.
Czy taki był zamysł? Nie wiem. Ale sceny walk i owa slow-kinowatość skradły moje serce.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
#filmmeter #filmy #kinozmahjongiem




Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Newsy książkowe od Whoresbane'a!
Dom Wydawniczy REBIS przygotowuje dodruk ze świata Diuny. "Bóg Imperator Diuny" Franka Herberta ponownie w sprzedaży od 10 listopada 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie z obwolutą obejmuje 496 stron, w cenie detalicznej 99 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.
Pustynna Arrakis stała się planetą o wilgotnym klimacie. Marzenie Fremenów spełniło się... lecz pustynnego ludu już nie ma. Zdegenerowani mieszkańcy Arrakis, za swoje marzenie o przemianie planety w ociekający wodą raj płacą wielką cenę – przyprawa, substancja niezbędna do życia miliardom obywateli Imperium, nie jest już produkowana. Jedynie, co dziesięć lat z gigantycznego zapasu, ukrytego gdzieś na Arrakis, Leto II Atryda wydziela niewielkie, ciągle niewystarczające racje.
Tak jak prawdziwych Fremenów, nie ma też czerwi pustyni. Wyginęły one wraz z przemianą planety. Ale powrócą... gdy Bóg Imperator odejdzie w pustynię... Nastaną czasy głodu przyprawy i rozproszenie rozsianej na odległych planetach ludzkości...
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)
⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
⇒ suppi.pl/ksiazkiwhoresbane
#ksiazki #czytajzhejto #rebis #scifi #frankherbert #diuna #dune

Zaloguj się aby komentować
Odstąpię pasjonatowi historii zaproszenie dla darczyńców na konferencję z okazji 70-lecia Instytutu Kultur Śródziemnomorskich i Orientalnych Polskiej Akademii Nauk.
Konferencja odbywa się 23 listopada 2026 r. w Pałacu Staszica, Sala Lustrzana, Warszawa w godzinach 9:00–17:35
Będzie można posłuchać i historii polskiej archeologii orientalnej
Potwierdzić można e-mailowo lub telefonicznie stopka w załączniku.
Ja nie mogę bo 22 mam w tym roku zajęte na śląsku ¯\_( ͡° ͜ʖ ͡°)_/¯
#historia #warszawa


Zaloguj się aby komentować
1127 + 1 = 1128
Westernowy klasyk w #piechuroglada
---------
Tytuł: Tombstone
Rok produkcji: 1993
Reżyseria: Kevin Jarre, George P. Cosmatos
Kategoria: #western
Czas trwania: 130 min
Moja ocena: 6/10
Znany stróż prawa, Wyatt Earp, wraz ze swoimi braćmi przenosi się do małego miasteczka, by rozkręcić biznes. Wkrótce dochodzi do pierwszych zgrzytów między nimi a lokalną bandą rewolwerowców.
Bardzo surowy western z prostą fabułą, bez jakichś widowiskowych scen pościgów czy trwających długo pojedynków strzeleckich. Większość potyczek rozwiązuje się stosunkowo szybko, a działania głównych bohaterów ciężko jednoznacznie skategoryzować jako dobre. To, co zdecydowanie ciągnie ten film, to fenomenalnie dobrana obsada: Kurt Russell, Val Kilmer i Sam Elliott w roli wąsatych rewolwerowców zwyczajnie zachwycają. Kostiumy również na plus, dobrze oddają estetykę i ducha tamtych czasów oraz miejsca. Mimo wszystko ten gatunek nie jest jakoś specjalnie bliski memu sercu, nie czułem się zaangażowany w historię, nie odczuwałem napięcia, mimo że w teorii atmosfera powinna być gęsta. Polecam fanom westernów, powinni być zadowoleni.
#filmy #kino #filmmeter

Zaloguj się aby komentować
Nie wolno krytykować Koalicji Obywatelskiej
#polityka
Nie wolno mówić źle o KO, nie wolno mieć nic do Pisu.
Nie mów źle o Braunie, Mentzen to jest gość Byku.
Mamy w tym kraju gromadę świetnych polityków.
Z lewa i z prawa. Sami specjaliści.
Nigdzie tak jak w Polsce politycy nie są za⁎⁎⁎⁎ści.
Gdy mówią o wolności nie chcą wprowadzić zamordyzmu,
Gdy obiecują gruszki na wierzbie, wierzymy bez fanatyzmu.
Może jednak zamiast o polityce postować
wyjdźmy na zewnątrz z ludźmi po obcować
Zaloguj się aby komentować
D⁎⁎a nie zawsze jest taka pojemna jak się wydaje. Albo ile zapłacili ¯\_(ツ)_/¯
#wiadomoscipolska
Zaloguj się aby komentować
1376 + 1 = 1377
Tytuł: Głód
Autor: Martín Caparrós
Kategoria: reportaż
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Format: e-book
ISBN: 9788308061008
Liczba stron: 716
Ocena: 9/10
Caparros zabiera nas w podróż po świecie. Nie jest to podróż którą znamy z Instagrama, Youtube'a czy TikToka.
Nie dlatego że nie ma tam obrazu czy dźwięku. A dlatego że pokazuje świat z perspektywy której my, ludzie pierwszego świata nie znamy, nie potrafimy, a może nawet nie chcemy zrozumieć.
Brutalność historii związanych z brakiem czy niedostatkiem jedzenia uderza w twarz. Poznajemy życie ludzi żyjących nie tylko w Afryce ale np Bangladeszu czy Argentyny. Ludzi których egzystencja krąży wokół zdobycia czegokolwiek do jedzenia.
Beznadzieja ich żywota oraz pesymizm tych historii wylewa się ze stron książki.
Ciężko mi powiedzieć czy Caparros jest komunistą czy libertarianinem. Zdarza mu się narzekać na pomoc państwa jak i jej brak dla najbiedniejszych. Generalnie jako główny problem stawia szeroko pojęty system.
Nie powiem, zrobiło to na mnie wrażenie. Robiąc zakupy czy przeglądając zawartość lodówki zastanawiam się czy może nie dałoby się tego jednak zjeść, a nie wyrzucać. Też nie wiem jak bardzo są przerysowane niektóre historie bo nigdy nie byłem w tych miejsach o których on pisze. Niech każdy zostawi to sobie do własnej oceny.
====EDIT====
Historie dzieci jedzących sam ryż bo nie ma nic innego, przypominały mi jak samemu w latach '90 za dzieciaka jadłem tylko frytki bo nie było nic innego w domu. Pewnie neurony lustrzane wpłynęły na ocenę.
#bookmeter #ksiazki #reportaz
@m_h Piękna to była książka, nie zapomnę jej chyba nigdy. Dzięki niej polubiłem sie na nowo z reportażami i przeczytałem wszystko, co Caparros napisał.
Ciekawostka (czytane głosem Filipa Chajzera): autor ma polskie korzenie, jego dziadkiem był Wincenty Rosenberg. A o samym dziadku pisze w książce "Dziadkowie".
Zaloguj się aby komentować
1126 + 1 = 1127
Tytuł: Number One Gun
Rok produkcji: 1990
Kategoria: Komedia
Reżyseria: Lindsay Shonteff
Czas trwania: 1h 36m
Ocena: 1/10
Brytyjska parodia filmów o Jamesie Bondzie.
Mnie nie śmieszyła ani razu.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
#filmmeter #filmy #kinozmahjongiem

Zaloguj się aby komentować