Hejto.pl

Resident Evil 3 skończone! Dobrze się bawiłem i mam nadzieję że jeszcze zobaczymy Jill(należy jej się zemsta na tych mendach). Czuję jednak pewien niedosyt i zgodzę się z opinią że ta część powinna mieć więcej treści.
Ale na szczęście RE4 już się pobiera na PS5 więc jutro może zabiorę się za dalsze losy Leona ( ͡ʘ ͜ʖ ͡ʘ)
#residentevil #gry

1c81c479-3138-486a-8154-4e430b1ae0bf

@Merkury fajna gra, ale za krótka, do tego Nemesis straszna p⁎⁎da, jak to miał być ten straszny potwór, broń biologiczna to dajcie spokój xd

@Zielczan Sekwencja początkowa była świetna, potem jak pojawił się z miotaczem ognia też dobrze to wyglądało.
Ogólnie design 10/10(humanoidalnej wersji) ale brakowało trochę bardziej otwartych konfrontacji i dynamicznej ucieczki.
PS: Nikolaja chciałbym gołymi rękami rozerwać. Wredny skurwiel im się wyjątkowo udał.

Zaloguj się aby komentować

fajny ten nowy #gothic . quick save działa dobrze, więc umieram co kilkadziesiąt sekund. trochę się na bagnach gubię, ale w sumie pewnie dwadzieściakilka lat temu też się gubiłem. i w sumie już rozumiem czemu ludzie narzekajką na głos Bezia. to brzmi jakby był wygenerowany z AI lub był dogrywany w jakimś innym miejscu. ta pierwsza opcja bardziej mi się kojarzy, choćby dlatego że często nie akcentuje pytań tylko wszystko czyta jako twierdzenia.

no ale ogólnie gra się fajnie.


#gry

@BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta Z tego co czytałem przy dyskusji co do jednego moda, który próbuje poprawiać EQ głosu Beziego - coś jest srogo zjebane w postprodukcji głosu głównego bohatera we wszystkich językach.

@Thereforee nie. Po angielsku jest pełna profeska. Każdy ma świetny głos. Zwłaszcza bezi.


Mikołajczak zawsze miał drewniany głos i to pod korek, a ratowała go tylko nostalgia. W oryginale miał ogrom kwestii dialogowych, w których nie pasowały emocje i to, jak coś akcentował np. "Nie jestem jakimś nierobem" mam w pamięci, które totalnie nie pasowało tonalnie do sceny.


Angielski głos za to jest fantastyczny. Ma sporo spokoju, jakiego oczekujemy po bezim, ale i szydery, podtekstów, sugestii. Bardzo pasuje do świata. Zresztą każdy ma świetny głos po angielsku.

@BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta 

często nie akcentuje pytań tylko wszystko czyta jako twierdzenia.


Ciekawe, bo w niemieckiej wersji językowej oryginalnego Gothica też tak było. Wersję polską przechodziłem jakieś 15 razy, a niemiecką wyłączyłem po piętnastu minutach, bo uszy więdły.

@BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta po jakimś czasie zauważyłem że w obozie na bagnach są drogowskazy, do najważniejszych miejsc pomaga


ale raz miałem taką sytuacje ze trafiła się burza, widoczność z 2 metry i błądziłem w kółko przez pół godziny, bo nie znalazłem wolnego łóżka xD

@wewerwe-sdfsdfsdf no właśnie jestem na bagnach i jest noc. nie mam pochodni, bo po podpaleniu nie da się jej już schować. neiw iem co mam zrobić xD ganiałem za krwiopijcami dla Viriana, ale on ciągle twierdził, że nei zabiłem wszystkich i w końcu zrobiło się ciemno.

@BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta Po odpaleniu wchodzisz do wody, ta gaśnie i można schować : )

Potencjalnie puszczasz na ziemie, dzień później odbierasz niepłonącą.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

A wiecie co takiego się POTWIERDZIŁO i wywołało OGROMNE PORUSZENIE, Lewandowski DOTRZYMAŁ SŁOWA ?


Lewy poszedł na kebaba w Warszawie...


Wiem, bo widziałem na Instagramie więc nawet nie klikałem w ten gówniany clickbaitowy nagłówek


#lewandowski #clickbait #upadekdziennikarstwa

3bdf3898-600a-4ebb-be90-1ee2af034bb0

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Podpowiedzcie jakie macie karty microSD w #steamdeck ? Zastanawiam się nad rozbudową, niby mam 1TB ale jak jadę do pracy (statek) to wole mieć dużo różnych gier bo nie wiem na co ochota przyjdzie. Pytam zarówno o pojemność jak i o markę/model

Biały 256 Gb Pansonic. Z autopsjii im więcej gier sciągne tym mniej gram xD taki paradox. Skupiam się na paru tytułach i ciagne by je ukonczyć.

@crs333 mam legion go s, to nie wiem czy mogę się wypowiedzieć ;) Ale może lepiej dysk zwiększ? Będzie szybciej działał system i do tego obecna karta micro. Chyba że to 1TB to już dysk, to wtedy weź pod uwagę by karta była szybka bo działać będzie wolniej niż na systemowym dysku

@utede pisałem wyżej że właśnie 1TB już jest w środku. Ale chyba po prostu coś pokasuje, coś poinstaluje i da radę. Chyba że na pepperze wjedzie jakaś mocna promka na karty

Zaloguj się aby komentować

@WujekAlien Nie wiem ile masz lat ale zgaduje ponad 40. I w tych czasach nie było opierdalania. WF-y były na ostatnich lekcjach. Bo by jebało na całą salę

@Nemrod Nasz wuefista kochał to co robił. 9 lekcja a on nam sędziował. Każdą naszą zwadę rozwiązywał indywidualnie. Karał w sposób że sam wiedziałeś co zrobiłeś. Był tak dobry że mu dali dyrektora szkoły podstawowej. Byłem u niego na dywaniku dwa razy. Zapytał dowiedział się. A potem pytał kiedy mu górala rower przyniosę. To było jego hobby.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

No i jeszcze o kondomie


Dura lex


Delikatna jak mydlana bańka 

Na członku sterczącym dumnie 

Niby we flaku kaszanka 

Lecz używana jest tłumnie 


Nią wszak to siur jest zdobiony 

Nie po to by było miło 

Lecz by plemników liczne szwadrony 

W łonie nie zagościło 


Bo chociaż pindol wygląda rubasznie 

To drzemie w nim życiowa siła 

A w gumie ejakulaty niestraszne 

Grzybica, rzeżączka i kiła


#zafirewallem #nasonety #diproposta

Zaloguj się aby komentować

959 + 1 = 960

Tytuł: Gliff

Autor: Ali Smith

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: W.A.B.

Format: ebook

Liczba stron: 272

Ocena: 8/10

Po lekturze Kwartetu Pór Roku (Jesień, Zima, Wiosna, Lato) można było odnieść wrażenie, że Ali Smith wyrobiła sobie już dość mocno swój unikalny styl. Jej książki zawsze były mniej zainteresowane samą fabułą, a bardziej językiem, skojarzeniami, znaczeniami i tym, jak opowieści wpływają na nasze postrzeganie świata. „Gliff” idzie dokładnie tą samą utartą ścieżką, ale robi to w znacznie bardziej dystopijnym wydaniu.

Fabuła skupia się na rodzeństwie o Bri i Rose o żyjących w niedalekiej przyszłości, w rzeczywistości przypominającej świat, który skręcił o kilka stopni za daleko w stronę kontroli, kategoryzowania ludzi i technologicznego nadzoru. Pewnego dnia wokół ich domu pojawia się tajemnicze oznaczenie (czerwona linia), które sprawia, że stają się wyrzutkami. Zmuszeni do ucieczki próbują odnaleźć się w świecie, który coraz częściej traktuje ludzi nie jak jednostki, ale jak dane do przetworzenia. Towarzyszy im koń o imieniu Gliff, który staje się jednym z najważniejszych symboli całej historii.

Najbardziej podobało mi się to, że Smith nie pisze klasycznej dystopii. Nie interesuje jej tworzenie szczegółowego świata przyszłości, ani tłumaczenie mechanizmów działania systemu. Tak jak w swoich wcześniejszych książkach bardziej skupia się na ludziach, języku i emocjach. Świat poznajemy fragmentarycznie, czasem wręcz przez przypadek, a wiele rzeczy pozostaje niedopowiedzianych i niewyjaśnionych. Dzięki temu książka ma bardzo specyficzny klimat niepewności, jakby wszystko znajdowało się lekko poza naszym zasięgiem.

To również kolejna książka Smith o znaczeniu słów. Autorka od lat pokazuje, że język nie tylko opisuje rzeczywistość, ale wręcz ją tworzy. W „Gliffie” ten motyw jest szczególnie mocny. Bohaterowie funkcjonują w świecie, gdzie odpowiednie nazwanie człowieka może decydować o jego losie. To książka o etykietach, definicjach i próbach zachowania własnej tożsamości w rzeczywistości, która chce wszystko uporządkować i skatalogować.

Jednocześnie mam wrażenie, że „Gliff” jest bardziej pomysłem niż historią. Podobnie jak w części wcześniejszych książek Smith, bardziej podziwiałem jej inteligencję i konstrukcję niż przeżywałem losy bohaterów. Niektóre fragmenty są świetne, inne celowo chaotyczne i wymagające dużej cierpliwości. To jedna z tych książek, które czasami bardziej się analizuje niż czyta.

Mimo tego bawiłem się bardzo dobrze. Smith nadal potrafi pisać w sposób, który zmusza do myślenia, a jednocześnie nie zamienia powieści w filozoficzny wykład. „Gliff” jest pełne ciekawych pomysłów, niepokojących wizji przyszłości i pytań o to, co właściwie czyni nas ludźmi. To może nie jest najlepsza książka Ali Smith, ale bardzo udana kontynuacja tematów, które rozwija od lat. Dystopia bardziej literacka niż fabularna, bardziej oparta na ideach niż akcji, ale zdecydowanie warta poznania.

Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz\ #bookmeter #Ksiazki #czytajzwujkiem #czytajzhejto

fc30dda3-528b-431e-bd84-09a2409fd1b5

Zaloguj się aby komentować