3 tygodnie temu umówiłem się z jednym majstrem na przeprowadzenie remontu sypialni. Miało to obejmować przeniesienie gniazdka, włącznika światła o kilka kilkanaście centymetrów, malowanie ścian wraz z sufitem i powieszenie nowego karnisza. Generalnie nie jest to dużo roboty, szczególnie jeśli ktoś robi to na codzień. Jako iż nie urodziłem się w dniu wczorajszym i wiem, że ludzie mają różne podejście co do umawiania się na dany termin, postanowiłem skontaktować się z moim majstrem. Facet oczywiście nie odbiera, nie odpisuje i nawet nie odczutuje wiadomości. Spodziewam się że po ptostu dostał lepszą robotę i mam mnie tam gdzie plecy tracą swoją szlachetną nazwę.

Stwierdziłem, że jak nie zjawi się w wyznaczinym dniu (jutro) to samemu kupię narzędzia i zrobię to samemu. Nigdy wcześniej nie bawiłem się w remonty i jestem ciekaw co mi z tego wyjdzie.

#remontujzhejto

Pan przyjdzie jutro?

390 Głosów

Można też wypożyczyć narzędzia z marketów budowlanych. No i z Marianem Budowlańcem ludzie domy wykańczają od A do Z.

A propos robienia samemu. Potrzebowałem na szybko ogarnąć jakieś mieszadło, a nie będę kupował specjalnie tylko po to, żeby wymieszać kilka litrów zaprawy/tynku. Zrobiłem ze starej śruby i butelki. Działało jak kupne. Aż nie spodziewałem się, że spisze się tak dobrze.

73a400cb-0aff-47a4-b45e-8514fc0c426c

Zaloguj się aby komentować

829 + 1 = 830


Tytuł: Space Wolf

Autor: William King

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Black Library

Format: ebook

ISBN: 9781785723162

Ocena: 6/10


Dostałem to czego się oczekiwałem. Nietrudna książka o typowej historii od zera do bohatera. Traktuję to jako rozrywkę, zamiennik wieczornego odcinka serialu, czy filmu. Rozdziały czyta się tak po 30-50 minut, więc jeden dziennie wieczorem przed snem jak znalazł.


#bookmeter

27740fd9-0d5d-4538-bf3c-831382079591

Zaloguj się aby komentować

BEZ PRACY NIE MA KOŁACZY

PART 2 - PRACA NA POLU

Kiedy miałam 14-18 lat regularnie w sezonie truskawkowym jeździłam na pole zbierać, sadzić, bądź plewić truskawki.

Nie robiłam tego w jakimś dużym wymiarem godzin max 2 tygodnie pracy na sezon. Zaczęło się od tego, że z siostrą wstawaliśmy o 5 nad ranem i rowerkami śmigalismy ok 10 km na pole za miastem. Pamiętam, że za dzień zarabialiśmy ok 50-60 zł ale na tamte czasy było to dla nas dużo. Choć wiadomo pazerność była silniejsza - jedna truskawka do koszyka, druga do brzuszka xd

W późniejszych latach (po znajomości bo praca w moim mieście jest i byla jak na lekarstwo) jeździłam na sadzenie truskawek, zarobki były ok 80 zł za dzień. Niestety przez wiele lat miałam po tym kontuzje nadgarstka od kopania dołków w ziemi na sadzonki.

Atmosferę w pracy wspominam całkiem dobrze. Nie było żadnego darcia mordy przez kierowniczkę, czasem inne panie się między sobą kłóciły o jakieś głupoty ale to było trochę jak telenowela - dla obserwatora takie małe quilty pleasure. Dodatkowo jeździłam tam z koleżanką więc się ścigaliśmy kto więcej i szybciej zrobi. Ona zawsze wygrywała.

najtrudniejsze jednak dla mnie było to żeby rano wstać o 5, wsiąść na rower i pojechać te kilka kilometrów. Ale jak już jechałam to jazda na rowerze o tak wczesnej porze była niezwykle przyjemna i orzeźwiająca - po prostu walka z samą sobą żeby wstać z łóżka była niesamowicie ciężka, za każdym razem xd

Bylo to ok 15 lat temu więc nie wszystko też pamiętam, ale była jedna scena, która mocno zapadła mi w pamięć. Był to bardzo upalny dzień, na dodatek samo południe. A przed nami jeszcze kilkadziesiąt grządek do wysadzenia. Wszystkie pracownice uwalone błotem stworzonym z ziemi i potu, a czasem i krwi po przetartych odciskach na dłoniach. Nagle wszystkie nas oślepił jasny biały promień światła. Był to blask słońca odbity od śnieżnobiałego ubrania właściciela pola, który wraz z ok 4 letnia córka na ramieniu, przyszedł odwiedzić swoich parobków i postępy w pracy. Gospodarz był miły, ale mimo to poczułam niesmak. On taki czysciutki z idealnie uczesana i wystrojona córeczką, a my takie brudne i śmierdzące. Jak już poszedł jedna z pań powiedziała poważnym chodź pogodzonym z losem tonem głosu "przyszedł nas odwiedzić szlachcic, a my to jego chłopi", ktoś się roześmiał inni zignorowali, mimo to każdy po prostu czuł, że tak już po prostu w życiu jest i może czasy się zmieniają, ale ludzka natura jest ciągle niezmienna.

Podsumowując: fajna praca ucząca dyscypliny i samozaparcia, ale nie życzę nikomu żeby całe życie musiał coś takiego robić

#pracbaza #praca

45b4dd1f-0025-406e-823a-762531fe1d17

Jakaś lekcja życiowa z sytuacji "jedna do koszyczka, druga do brzuszka" pewnie jest, ale nie umiem jej skrystalizować, więc niech każdy pomyśli sam xd Na pewno lekcja była w tym szlachcicu ehhh kapitalizm to feudalizm z tą różnicą, że pieniądz to nie ziemia, więc pieniądz się nie skończy, a ziemia ma ograniczoną powierzchnię.

Ja na truskawkach byłem raz w życiu. Była to końcówka zbiorów i było sucho, więc mało zebrałem. Na koniec zarobiłem dosłownie kilka złotych. Przyjechałem rowerem i wracając z pola zauważyłem, że go nie ma. Myślę sobie "fajnie, zarobiłem 4 zł i rower mi ukradli". Na szczęście ktoś go tylko przestawił za kontener.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Załoga samochodu nr 3 z Maxem Verstappenem prowadziła w 24-godzinnym wyścigu na Nurbugringu z kilkudziesięciosekundową przewagą, ale od prawie 20 minut stoją w garażu i mają już 3 okrążenia straty do lidera. Dani Juncadella zjechał do boxu ze względu na problem z zawieszeniem. Może jeszcze wyjadą na tor, ale to koniec szans na wygraną.

https://www.youtube.com/watch?v=ykB5jleVsAM


#motorsport #f1

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@bartek555 nie mówię że złe, ale nazywajmy rzeczy po imieniu. A nie Dibbler wymyślił jakiś sratatay, żeby się przebrandowić.

Zaloguj się aby komentować

Dzisiaj demonstrowałem dzieciom postęp technologiczny:

Po lewej dysk twardy z mojego pierwszego komputera z 2000 roku - 10 GB

Po prawej karta SD z 2025 roku z telefonu córki - 128 GB

25 lat, 118 GB, 1 kg i 1 zworka różnicy

#komputery #ciekawostki

57301240-feb2-4730-86ee-01e5afa08af3
bori userbar

@bori kiedyś mój tata postanowił że kupi komputer. I że to nie będzie jakiś tam sobie sprzęt, tylko najmocniejsze co jest w sklepie. To było tak: dysk twardy 20GB 512MB ramu, karta graficzna GeForce 4. Do tego porządny monitor kineskopowy z płaskim przodem. No i komputer przyszedł nie było wiadomo co na nim uruchomić. Na pierwszy ogień poszły gry od kolegi. On miał specjalny przycisk na swoim żeby gry chodziły powoli a u mnie wszystko działo się szybko, dźwięk zlewał się w jeden pisk albo był odtwarzany jeszcze długo po animacji albo w ogóle nic nie było widać xD ale potem tata zalatwilminne gry. Settlers IV, StarCraft, diablo 2. I jakieś tam jeszcze.... Ale to wchodziło jak złoto. Ale nie dlatego że to były jakieś tam sobie gry. To była absolutna złota klasyka, i po prostu najlepsze co można było na takim kompie odpalić xD tete zarwał kilkanaście nocy łupiąc w pierwszego Wolfensteina ale potem dał sobie spokój bo widział jak to wpływa na życie i już sobie dawkował.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Wolna niedziela więc ponownie usiadłem do mojej miniaturowej germańskiej "druhtiz".

Pobawiłem się podstawkami oraz adapterami. Tak mniej więcej będzie się prezentować armia. Pomalowałem boki na czarno, wysiałem trawę i kępkę tu i tam- i voila! Gotowe.

Widzę, że albo będę musiał pobawić się wymalowanie podłoża albo mocniej je zatrawiać, gdyż nie do końca podoba mi się efekt końcowy. No ale hej! bawimy się przez naukę czy też na odwrót.

Na drugim zdjęciu widzicie jeszcze nie pomalowaną figurkę, to efekt moich eksperymentów z podstawkami, mianowicie zamontowałem wewnątrz podstawki magnes. Dzięki temu podstawka jest niższa i głębiej "siedzi" w adapterze i lepiej zlewa się ze zbiorczą podstawką. Z drugiej strony trudniej ją wydobyć i obawiam się, że figurasy będą się łamać/zużywać.


#malowaniefigurek #bitewniaki #basicimpetus #grybezpradu

f65acca5-c810-4359-8e51-5ee3cd0ae612
709ce8ac-5f49-425f-9679-4ae146077466

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@bori jeden z tych "unikatowych" z obrazka stoi w garażu w moim bloku. Mam wrażenie, że 99% biorących obecnie tablice indywidualne mają coś z głową. Jadę rowerem i słyszę ostro piszczące zatarte jakieś łożysko w kole albo na osprzęcie w samochodzie gdzieś jadącym za mną. Wyprzedza mnie bmw 1 tak z 18 lat lekko, w środku wcale nie starsza blondi i tablica SUNIA. Na gruza było z 5k, do tego blacha za 1k ale na podstawową mechanikę już zabrakło.

@bori Czy wyróżnik W na Mazowieckie jeszcze istnieje? Bo zawsze chciałem mieć stare japońskie auto z rejestracją W4 NGAN (Wangan = autostrada u wybrzeża niedaleko Tokyo, która słynęła z nielegalnych wyścigów)

eccd37de-4f6a-4f4d-ab13-af4d1cc0fb9b

Zaloguj się aby komentować

Spam ciąg dalszy #konstruktorelektrykamator #elektryka #diy #nauka
Budowa dopalarki do kabli powoli idzie do przodu.
Część elektroniki już mam, baterię kondensatorów też.
Wciąż mam zagwostkę jakim sposobem załączać tak duże napięcia i prądy.
Znalazłem taki film?
https://youtu.be/8tztYdul6kQ?si=Ns4qeYwwKPBsFy0w&t=70
Jest sporo podobnych, ale ten mi się wyjątkowo podoba, właśnie w 1m10s widać po lewej stronie stycznik który załącza taki układ, wg opisu 10kJ, a ja chcę mieć 1kJ
Jego wielkość jest znacznie mniejsza niż bym się spodziewał. Wygląda jak dwie śruby, podkładka i cewka. Co daje szansę na to że stycznik SLA85 który dostałem od @winiucho (where are you?), i w końcu go znalazłem w swoim pierdzielniku.

ef4a8db1-d4a4-4af1-9cd7-90aa3bbb584c
d294b9ec-4241-4e5a-b46d-8d66ffc6deff

@Soadfan 8kV i prąd w kA
Ciężko o taki aparat.
Mam niby podwójne SCR na 1,2kV, ale ciężko o załączenie wszystkich na raz.
Mechaniczny styk będzie działał podobnie do trigatronu, z tym że zapłon będzie regulowany przez zmianę odległości między elektrodami.

Zaloguj się aby komentować