Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

67 + 1 = 68

Tytuł: Vampire Crawlers
Developer: poncle
Wydawca: poncle
Rok wydania: 2026
Gatunek: Roguelike, VS-like, Dungeon Crawler
Użyta platforma: PC
Czas do ukończenia: ukończona 26h, platyna
Ocena: 9/10

Co tu dużo mówić, poncle znowu to zrobił. Formuła Vampire Survivors przeniesiona do karcianki i dungeon crawlera. Masa frajdy, epilepsji i syndromu jeszcze jednej walki. Topka w swoim gatunku, aż chciało się platynować. Większość osiągnięć zdobywa się w toku gry i tylko jedno musiałem dofarmić.

#gamesmeter #gry

24aff3c8-59db-4b71-b670-13a778b92f55
4d8a9974-2283-416a-aa7f-d699a852de70

Zaloguj się aby komentować

KOMENTARZE TO NIEDOCENIANE KOMPENDIUM WIEDZY


uwielbiam czytać komentarze, zwłaszcza pod shortami czy tiktokami, które żądają jakieś dziwne czy ciekawe pytania. Czasami można się dowiedzieć na prawdę dużo jeżeli chodzi o podanie perspektywy ludzi w różnych dziedzinach, planuje o tym zrobić jakiś dłuższy wpis, a tymczasem moja ulubiona odpowiedź na pytanie "co najbardziej porąbanego zrobiliście, żeby poprawić swoją urodę"


#heheszki

1129ae97-679c-4d1b-acdf-c3fedfd1e7ed

Trzeba też zapytać facetów, ale obawiam się, że będą tylko dwie odpowiedzi.

1. Ogoliłem się. 2. Zapuściłem brodę.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

537 + 1 = 538


Tytuł: Seksmisja

Rok produkcji: 1983

Kategoria: Komedia / Sci-Fi

Reżyseria: Juliusz Machulski

Czas trwania: 1h 56m

Ocena: 8/10


Zarys fabuły tego filmu jest powszechnie znany, to nie będę go po próżnicy przytaczać.


Z perspektywy 2k26 dalej można się świetnie bawić na Seksmisji, o ile nie jest się snołflejkiem z kijem w dvpie, którego uraża nawet chłop przebrany za babę Wg mnie to akurat must watch polskiego kina.


Film dostępny na CDA i YT, dość często leci też w TV.


Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app


#filmmeter

9f5a0f93-8fc9-4b4f-864b-4eb117d8b834

Zaloguj się aby komentować

Dzisiaj byłem rano na treningu. Mam taki zakład z klegą, że z odważnikiem 20 kg podciagne się 15 razy. I są zawody kto pierwszy. Źle przeczytałem plan treningowy na dzisiaj z tablicy i myślałem że jest jedna seria podciągania. Tam trzeba się podciągać przez 30 sekund bez przerwy. Więc jak pomyślałem że to jedna seria to dam wycisk. I zdążyłem wykonać w tym czasie 20 pełnych, technicznie poprawnych poddciągnieć na drążku. Potem okazało się że powtarzamy ten obwód i mają być 3 a nie 2... źle rozplanowałem wysiłek xD zrobiło mi sie niedobrze po nożycach, w trakcie drugiej serii po powotórce z podciąganiem, i myślałem że się pożygam... Czasem tak mam... Potem zrobiło mi się strasznie słabo i jeszcze to uczucie że zaraz puszczę Pawia xD zrobiłem się cały biały i ludzie zamiast ćwiczyć to zaczęli mnie ratować xD po kilku minutach doszedłem do siebie ale już tylko się rozciągalem xD nie poszedł mi ten trening. Czasem tak mam jak mnie ambicje poniosą.

#zalesie #chwalesie #kalistenika

@Legendary_Weaponsmith właśnie problem mam że siły mam dużo ale z jakiegoś powodu tak się czasem właśnie dzieje. Czuje że jeszcze mógłbym ćwiczyć i naparzać ale w pewnym momencie zaczyna mnie zbierać na wymioty i robi mi się słabo.... Nie wiem skąd ten problem ale czasem tak się dzieje. I to nie jest reguła...

Zaloguj się aby komentować

Jutro ma padać cały dzień to chyba zrobię off.


Dzisiaj umiarkowana ilość pracy.


#galaretkanomore


  • Zjedzone: 4 200 kcal

  • Spalone: 4 050 kcal

  • Kroki: 14 500

  • Rower: 15 km po zakładzie w pracy

  • Trening: push na siłowni + cable crunch (wszystko )

  • Rozciąganie: 30 minut

  • Książka: sporo

  • Norweski: ćwiczenia

#chlopskadyscyplina

#dobrenawyki


Idę spać bo jestem zmęczony.


#adelbertthemighty

Zaloguj się aby komentować

Tęsknię za Wami, oj tęsknię. Chociaż nie ogarniałam, ani nie ogarniam rzeczywistości, to chętnie znów rzucę okiem na hejto.


Odrzuciłam wszelkie internety chyba rok temu? Jak zaczęły się problemy z synem, wtedy jeszcze schowanym dość głęboko w moim brzuchu. Po kilku miesiącach walki pojechałam na kolejną wizytę kontrolną do lekarza. Lekarz kazał jechać do szpitala natychmiast. Na rutynowe badanie, ale do tego szpitala, w którym chce rodzic. Wtedy nie wyczułam ani podstępu, ani troski, choć wcześniej miałam dość dużo - zawodowo jak i prywatnie - styczności z lekarzami. Z wizyty pojechalam do biura zostawić rzeczy, wziąć butelke wody bo pewnie kilka godzin tam spędzę. Nigdy nie zapomnę wzorku mojej Mamy, kiedy stałam w progu, a ona pytała: ale wrocisz dzisiaj?


Nie wróciłam dzisiaj. Wróciłam dopiero 4 miesiące później. Tak jak stałam, z małą torebką na ramieniu pojechałam do szpitala. Wyszłam jakis czas pozniej z synem w nosidle u boku.


Mały przywital nas bardzo mały i bardzo niespodziewany. Leżałam sobie na łóżku szpitalnym, trochę jak na all inclusive. Podawali posiłki, nie trzeba było prac, sprzątać, wstawać, gotować, nic nie trzeba było robić. Jedne z lepszych wakacji w moich życiu, serdecznie polecam oddział patologii ciąży. Moj wspaniały wypoczynek przerwał pisk maszyny monitorującej funcjej życiowe potomka. Wpadły pielęgniarki, później lekarz. Właściwie nie lekarz, a profesor doktor habilitowany nauk o zdrowiu.


Piątek, godzina 19. Czilera utopia. Gdyby nie te pielęgniarki, co z zaciekłością pszczoły miodnej wbijały mi wenflon i podawały leki... Profesor tylko stanął w progu z oświadczeniem. "Rozwiązujemy ciążę, za pół godziny pani rodzi". Aha, no okej. A ja mam takie długie paznokcie, musiałam je wtedy spiłować, bo jak mam przyjąć na świecie swojego syna pierworodnego z takimi paznokciami?


Dziwne i z perspektywy czasu śmieszne to jest jak ludzki organizm reaguje na bardzo intensywny stres. Wtedy nawet nie podejrzewałam, że gdyby nie ten lekarz i nie ten szpital to mały urodzilby się martwy lub niepełnosprawny. Moje przeczucie, żeby wybrać placówkę z trzecim stopniem referencyjnosci nie zawiodło. Trzeci czyli najwyższy.

Na sali operacyjnej leciały "Kawiarenki". A ja czułam się jak po LSD i gryzłam się w język, żeby nie zapytać pielęgniarki anestezjologicznej czy tak ma być? Czy ja mam się czuć, jakbym właśnie przeżywała najczystszą chemicznie bombę świata? W dodatku z pieniędzy podatników!!


Później w sumie było tylko gorzej-lepiej. Mnóstwo rzeczy wyszło po drodze, zaczynając od alergii, kończąc na oddziale chirurgii dziecięcej w pierwszym miesiącu życia. Dźwięk kółek niemowlęcego łóżka operacyjnego przekraczającego próg oddziału na wieki wbił się w zwoje mojego mózgu. Tak samo jak sprężyny od fotela do spania przy łóżeczku małego znalazły swoje miejsce między moimi kośćmi. Niektórych rzeczy się po prostu nie zapomina: wrzasku noworodka, który nie jadł od 3 dni, a zamiast mleka dostał smoczek. Tego spojrzenia z rozczarowaniem człowieczka, który nawet nie miał świadomości własnego istnienia. Później karrmienia co 2 godziny, średniej snu z 3 miesięcy w kwocie 3 godzin i 17 minut oraz dźwięku monitora tętna. Szukania ubranek na rozmiar 44. Standardowy dzidziuś to jakieś 56. Spoiler: nikt stacjonarnie nie sprzedaje takich ubranek, można kupić ciuszki dla lalek i w to ubrać dziecko. Nie zapomina się poparzonej ręki bo w tamtym czasie dobrym pomysłem było wyławianie dłonią butelki z garnka z wrzątkiem, cycków jak kamienie, morza łez wylanego pod prysznicem bo mój pokarm szkodzi dziecku, wchodzenia po schodach z jebitną raną na siedmiu powłokach brzusznych. Myśli, że on zaraz umrze, a ja razem z nim. Totalnej paniki w ruchach i w głosie, kiedy dzwoni się na 112, a dziecko robi się fioletowe bo nie oddycha. Nie spania, a czuwania. Przez dni, tygodnie, miesiące. Kiedy po wszystkim noc w noc mózg odpala czerwoną, strażacką syrenę bo nie wolno spać, chociaż dziecko jest zaopiekowane. Rany na dłoniach, z których sączyła się krew.

Po drodze pochowaliśmy też moją najlepszą, jedyną w swoim rodzaju przyjaciółkę - kotkę. Do dziś przeżywam żałobę po niej i po tym, że nie poznała mojego syna.


A jak jest teraz? Każde dziecko jest fajne. ALE MOJE... Moje jest najwspanialsze. Moje jest najmądrzejsze, najbardziej rozumne, najukochańsze. Najładniejsze, przecież to oczywiste, że syn MoralneSalto jest najpiękniejszym bobasem na ziemi, prawda? Mówiłam, że nie odwali mi w macierzyństwie. Ha, ja byłam tego pewna! Odwaliło tak, że szkoda gadać. Synek śpi w egipskim jedwabiu, ma wszystko co najlepsze. Top mąż tej ziemi, czyli @underwear dzielnie sprawuje opiekę nad najwspanialszym istnieniem tego świata. A ja? Gdzieś między regresem snu 4 miesiące, a lękiem separacyjny 8 miesiąca jadę z tym koksem.


Czego mnie ten kawałek życia nauczył? Są rzeczy ważne i ważniejsze. Są maleńcy ludzie, przy których wszystko to ciul. Nawet pierwotne potrzeby takie jak głod, sen, bodźce z jakiejkolwiek innej kategorii, niż płacz dziecka to ciul. Że nie chce żadnych innych dzieci w swoim życiu. Że mój syn będzie jedynakiem bo taki cud zdarza się tylko raz.


Dzień dobry wszystkim na powrocie do normalności Tęskniłam za wami.


Na zdjęciu dowód na to, że to wszystko to nie jest słodko-gorzki sen. Był maleńki, ale w 8 miesiącu życia już nie odstaje od rówieśników w żadnej kategorii. Może poza tym, że jest najlepszy, najbardziej... Ale to przecież wiadome, że mój jest naj.

#dzieci #comeback #mlekożlopy

7d1118a0-9378-4b73-8ac1-c78c669231c6

Pierwszy raz w zyciu przeczytalem czyjsc dlugi wpis na hejto - gratuluje "dobrego piora" i pieknego bombelka. Pamietaj o suplementacji kwasu foliowego. Podejrzewam, ze najlepszy dla Ciebie bylby ten w formie 5-MTHF.

Z pozdrowieniami!

@Cwiartka138.75 przypomniałeś mi, że miałam poczytać o suplementacji kwasu foliowego bo podobno jest zalecana dla wszystkich kobiet, nawet jeśli nie starają się o dziecko. Dziękuję też za komplement, lubię pisać

@MoralneSalto Najważniejsze że się wszystko dobrze skończyło! 🙂 Teraz tylko życzyć dużo zdrowia i odpoczynku

No ja tak miałem też na początku xD

Teraz stoję przed dylematem czy pociąg czy lina

Teochę pół żartem ale serio, rodzicielstwo to nie moja bajka, mam ten komfort że zapewnię swojemu 1000% lepszy start niż ja miałem, będzie miał wszystko na co zasłuży jego problemem będzie wybrać co chce robić i kim być a nie czy nas na to stać, niemniej nie czuję roli rodzica

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Starzy też kiedyś byli mali

Pod blokiem w chowanego grali

Że tylko nauka to są baśnie

Które dzieciom plotą własnie.

Zaloguj się aby komentować