AMA z adiunktem badawczo-dydaktycznym (chemia i nauki ścisłe)

Szczegóły

Zaloguj się aby komentować

widzę że @sireplama już wcześniej zwrócił uwagę na ten podstawowy problem techniczny, jakim jest brak narządów chwytnych u owiec xD

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Hej hej. U mnie tyle się działo, że nawet nie wiem jak to wszystko opisać. Najpierw biłem się z myślami. Że nie potrzebuję wcale dużo zarabiać. Że mogę poszukać takiej pracy, która będzie dla mnie lżejsza. Że mogę założyć firmę i na B2B pracować i będzie spoko. A spróbuję też uruchomić własny projekt – jestem w trakcie, ale powoli już od dłuższego czasu coś tam sobie czasem dłubię. I jak już w końcu uspokoiłem myśli, przestałem w głowie mielić scenariusze i pogodziłem się z tym co będzie, ułożyłem plan – to wszystkie plany wzięły w łeb. Ale wyjaśnię po kolei.

Miałem zamiar rzucić wypowiedzenie od razu pierwszego dnia, jak tylko pojawię się w biurze. Miałem taki plan, że po prostu walnę wszystko i się zwolnię, i wcale tego nie ukrywałem. L4 też nie miałem zamiaru przeciągać w nieskończoność. Po prostu lekarz powie że wystarczy i można wracać, wracam i rzucam papier. Mam jeszcze 3 miesiące wypowiedzenia... Jakoś dam radę.

No i dzwonią do mnie z pracy. Szef mówi, że jest restrukturyzacja i że mogą mi zmienić stanowisko. Wiem na jakie, wiem co miałbym robić, wiem z kim miałbym pracować. Znam tych ludzi, z którymi miałbym być w zespole, i znam gościa, który miałby być moim kierownikiem – próbował bezskutecznie ściągnąć mnie do siebie od dłuższego czasu. I tamta robota jest dużo lepsza. Szczerze – dokładnie wiem czym miałbym się zajmować i leży mi to.

Zgodziłem się na rozmowę – jestem na L4, mogę się zgodzić, ale to zależy ode mnie czy chcę. Zadzwonił kierownik. Jasno powiedziałem mu o swoich planach, bez żadnego szantażu, bo dla mnie to gra o zerową stawkę – chcę odejść i nie mam nic do stracenia. A szczerość to luksus, na który rzadko można sobie pozwolić, a ja nie lubię tych korpo gierek, więc otwarcie mówię co myślę i co czuję. To jest mało profesjonalne, ale traktuję to jako element swojej osobowości i rozumiem cenę, jaką za to płacę i co na tym zyskuję – więc mówię prawdę bez ogródek. Kiero stwierdza, że wszystko jasne, że tego się właśnie spodziewał. Ogólnie człowiek bardzo uprzejmy, miły i kulturalny, ale jednak manager w korporacji, który niestety dla mnie sumiennie wykonuje swoje obowiązki.

Później dzwoni do mnie ten drugi kiero, dokładnie 10 minut później. Konkretna propozycja – nowe obowiązki, nowe stanowisko, od pierwszego dnia jak tylko wrócę zaczynam pracę nad nowymi rzeczami, a to czego tak nie lubiłem odchodzi w niepamięć. Rzadkie spotkania po południu, jeśli już to nieregularne, albo może nawet wcale jak się uda. Miałem jeszcze jedno pytanie – 4/5 etatu, piątki wolne. Da się? Da się! Nie ma problemu. Mówię, że muszę skończyć rekonwalescencję. Odpowiada, że OK, poczekają. Że to co robiłem sam do tej pory jako pracę dodatkową, teraz będzie robiło kilka osób i będzie pełen etat tylko na to, bez zadań pobocznych.

Nie pozostaje mi nic, tylko się zgodzić. Dostałem wszystko czego mogłem chcieć. Wolne piątki, nowe zadania, nowy zespół, jedna strefa czasowa... W zasadzie myślałem, że puszczą mnie i nasza wspólna historia się skończy. A jednak nie. Tak, wiem – mają swoje za uszami. Ale szczerze powiedziawszy... Nie muszę się martwić, nie muszę szukać pracy. Mam wysokie wynagrodzenie – nie znajdę takiego nigdzie, na ten moment to prawie niemożliwe – i dostałem 4/5 etatu. I będę pracował z ludźmi, których znam i lubię. Więc problem sam się rozwiązał. Nie ma co się obrażać na życie za honor – po prostu biorę ten deal.

A mam jeszcze miesiąc wolnego od lekarza. Testuję te leki na ADHD, odpocznę jeszcze chwilę i zabieram się do roboty. Nie jestem jakimś tytanem pracy i gdyby życie było darmowe, to bym nie pracował. Sensu wielkiego poza wypłatą nie widzę, bo nie ratuję ludzkiego życia i nie pomagam ludziom jak lekarze, ratownicy, pielęgniarki czy strażacy. Ale to mój fach – to umiem robić i tak zarabiam na chleb. Więc tak, koledzy – zarobię na chleb. I będę robił to za co płacą, i zachowam balans między pracą a życiem. Ale jeszcze trochę – teraz jeszcze odpoczynek.

#wypaleniezawodowe

Gratki.

Ja ogólnie przeszedłem na tryb zadaniowy i zgodnie z wytycznymi jakbym pracował to tygodniowo by to było może z 15 godzin.

Jak jest możliwość robię więcej za dodatkowe $ a mimo to śniadania jadam w domu.

Tak trzeba żyć

Zaloguj się aby komentować

W pierwszym wpisie serii o ekstremalnych warunkach panujących za oknem samolotu pisałem o ciśnieniu i związanym z nim pięknym, 100 000 razy dziennie powtarzanym „kłamstwie” kapitanów odnośnie do wysokości, na której samolot leci (sic!). Dzisiaj przyjrzymy się zjawisku temperatury powietrza. Ustalimy jak zimno może być na wysokości przelotowej, dlaczego w zasadzie im wyżej tym zimniej, skoro to Słońce nas ogrzewa oraz przyjrzymy się powodom, dla których samoloty uwielbiają zimno i dlaczego tak trudno jest zmierzyć temperaturę zewnętrzną. Wyjmiemy termometr spod pachy, umieścimy go za oknem samolotu i wspólnie się zaskoczymy nieraz. Zapraszam!


Na #drogadokokpitu opowiadam o swojej (nadal trwającej) historii zostawania pilotem samolotu pasażerskiego. Znajdziecie tutaj mieszankę typowego bloga, #ciekawostki o #lotnictwo i #samoloty oraz praktycznych informacji dla osób, które również chciałyby podjąć takie wyzwanie, np. ile to wszystko mnie kosztuje, a także ile trwa.


Tu się nie da żyć


Część 2. - czas potrzebny na przeczytanie: ~12 minut


Zero absolutnie ważne

Znajomość obecnej, przyszłej i często przeszłej (sic!) wartości temperatury jest kluczowa dla każdej osoby zaangażowanej w transport lotniczy. Począwszy od specjalisty obsługi naziemnej, pilota, członka personelu pokładowego, mechanika, przez kontrolera ruchu lotniczego, informatora służby informacji powietrznej, ratownika SAR, po pasażera – nie sposób wskazać na kogo ten parametr nie oddziałuje. Temperatura to nie tylko ryzyko oblodzenia, czy czynnik rzutujący na grubość kurtki zabranej w podróż, bądź do pracy. To chociażby krytycznie ważna zmienna warunkująca to, czy samolot w ogóle zdąży się rozpędzić i oderwać od drogi startowej, wznosić na tyle wartko aby przewyższyć wszelkie potencjalne przeszkody, albo nie zderzyć się z takowymi podczas schodzenia do lądowania. To od temperatury zależy prędkość dźwięku, parametry spalania mieszanki paliwowo-powietrznej, czy widzialność, albo też maksymalna wysokość występowania takich zjawisk atmosferycznych jak burze.


Drop it like it’s hot

Moje wpisy nie mają charakteru wyczerpujących temat. Mogą co najwyżej wyczerpać czytelnika. Nie poczuwam się do opisania wszystkiego tego, co pilot winien wiedzieć, albowiem nie wystarczyłoby mi do tego wiedzy, miejsca oraz czasu. Pozwolę sobie pominąć kwestie wysoce zaawansowane, o których – w miarę moich możliwości – możemy na życzenie pogadać w komentarzach oraz te najbardziej banalne i oczywiste.


Tytuł tego akapitu dość dobrze opisuje ogólną zasadę obowiązującą w lotnictwie – samolot lubi się z niską temperaturą. Im zimniej, tym lepsze są parametry wszelkiej maści silników oraz właściwości lotne płatowca. Wynika to z faktu, że niska temperatura koresponduje z większą gęstością powietrza, a zatem – z jednej strony obficiej go w komorze spalania, więc pozwala to na zwiększenie mocy jak przy działaniu naturalnej turbosprężarki, a z drugiej gęstsze powietrze generuje większą siłę nośną. Siarczysty mróz skraca więc rozbieg samolotu oraz ułatwia mu wznoszenie. Zjawisko to nie jest teoretyczne. W strefach tropikalnych i subtropikalnych wytycza się dłuższe drogi startowe, a trasy odlotowe z lotniska należy projektować z większą rozwagą. Sam niejednokrotnie poczułem praktyczny wpływ niskiej temperatury na to jak latają lekkie samoloty. Taki Tecnam P2006 całkiem sprawnie wznosi zimą w trakcie ćwiczenia lotu na jednym silniku, a latem trudno mu utrzymać wysokość. Z kolei niektóre szkoły lotnicze zawieszają operacje w czasie największych fal upału i bynajmniej chodzi tu o komfort w kabinie.


Druga strona medalu to przede wszystkim ryzyko związane z oblodzeniem silnika i płatowca. Nie ma przy tym liniowej zależności temperatury do poziomu zagrożenia. To ma miejsce przeważnie przy wartościach od +10 stopni Celsjusza do -40 stopni Celsjusza. Powyżej tej wartości nie powinno dochodzić do oblodzenia wlotów silnika,  płatowca oraz gaźnika w przypadku samolotów o napędzie tłokowym, albowiem nawet w chmurze odpowiednio kontakt zimnej powierzchni z wilgocią (jeżeli chodzi o wlot i płatowiec) oraz dalsze zmniejszenie wysokości temperatury w wyniku dyfuzji, do której dochodzi w gaźniku, nie powinny stwarzać ryzyka. Przy takich wartościach jak -40 stopni Celsjusza powietrze jest już na tyle suche, że lód nigdzie nie powinien się gromadzić. Nawet chmury o takiej temperaturze składają się jedynie z kryształków lodu, które nie mają tendencji do osadzania się gdziekolwiek.


Przy znacznych mrozach stwarza się jednak problem z wysokością. W chłodnym powietrzu wysokościomierze barometryczne zawyżają wskazania – znowuż w wyniku wahań gęstości ośrodka. Istnieje nawet pewna mnemotechnika dla pilotów – if it’s cold, don’t be bold (jeśli jest zimno to pilnuj się synek). Procedury dla niektórych lotnisk posiadają oznaczenie temperatury granicznej, poniżej której należy zastosować określone poprawki wysokości.

Poza tym, więcej powietrza w komorze spalania – o czym dwa akapity wyżej – stwarza konieczność zwiększenia ilości spalanego paliwa w czasie celem zachowania odpowiedniej proporcji mieszkanki. Samoloty o napędzie turbośmigłowym oraz turboodrzutowym potrzebują bardzo dokładnych pomiarów do precyzyjnego sterowania pracą silników, które odbywa się za pośrednictwem automatycznych systemów FADEC – Full Authority Digital Engine Control.

Czasem istotna jest nie tylko wartość bezwzględna, ale relacja dwóch temperatur – tej zewnętrznej oraz aktualnej temperatury punktu rosy – wartości, przy której w danych warunkach dojdzie do kondensacji pary wodnej zawartej w powietrzu. Zasada jest prosta – im bliżej one się znajdują, tym mniej przejrzyście za oknem. Ich zrównanie oznacza wystąpienie mgły (przy gruncie) lub chmury (powyżej ziemi). Temperatura zewnętrzna nigdy jednak nie będzie niższa od temperatury punktu rosy. Nie ma jednak oczywiście przeszkód, by obie były ujemne. Ten temat jest silnie związany z oblodzeniem.


Zaznaczę tylko z kronikarskiego obowiązku, że temperatura jest jedynym parametrem, od którego zależy lokalna prędkość dźwięku. Im zimniej, tym dźwięk podróżuje wolniej. Fizyka fali uderzeniowej, krytyczna liczba Macha, przepływ nadkrytyczny i inne takie to tematy, do których obiecałem sobie wrócić jedynie wówczas, gdy zmusi mnie do tego konieczność uosobiona w potencjalnym przyszłym pracodawcy.


Zadajmy sobie jednak pytanie – skąd wiemy jaka temperatura panuje na lotnisku lub na zewnątrz lecącego samolotu? „Termometr, @PositiveRate, think!” to nie jest wystarczająca odpowiedź. Powodzenia przy posługiwaniu się termometrem umieszczonym na rozgrzanym nosie samolotu, który właśnie wleciał z prędkością 800 km/h w chmurę kryształków lodu.


Nie znasz – oceniaj

Wiemy już czym jest ISA (International Standard Atmosphere) oraz jak burzliwa była historia jej ustanawiania. Standard ten określa omówione już założenia odnośnie do ciśnienia, ale dotyczy także m.in. pionowego rozkładu temperatury w atmosferze. Przyjęto na potrzeby standaryzacji, że na poziomie morza panuje temperatura +15 stopni Celsjusza, a spada ona w troposferze o 0,65 stopnia Celsjusza na każde 100 metrów wysokości. W ten sposób 0 stopni Celsjusza można by było odczytać stojąc na szczycie Świnicy – góry wyrosłej na 2302 metry ponad poziom morza. Tymczasem, kiedy publikuję niniejszy tekst, tj. 21 lutego 2026 roku – o ile wierzyć pani pogodynce – za oknem mam 1 stopień Celsjusza powyżej zera. Zapewniam jednak wszelkich czytelników, że nie atakuję właśnie żadnego tatrzańskiego szczytu. Nie jestem też pewien, czy woda umieszczona w garnku wyniesionym na 200 metrów ponad moją głowę zamarzłaby. ISA przydaje się jednak w wielu sytuacjach, w których dokonywanie pewnych przybliżeń nie sprowadzi kłopotów, a pozwoli na szybkie oszacowanie sytuacji.


Chłodna kalkulacja

Jak widać – znajomość obecnej temperatury jest bardzo ważna. Źródłem wiedzy o niej może być szereg depesz meteorologicznych będących owocem pracy służb meteorologicznych w postaci przede wszystkim IMGW oraz kilku podmiotów pracujących lokalnie, na pojedynczych lotniskach. Polecam pobawić się trochę stroną https://awiacja.imgw.pl/ lub zadzwonić sobie do lokalnego portu lotniczego, gdzie można odsłuchać automatycznej informacji pogodowej (nie trzeba nic gadać i znać się na tym wszystkim – informacja o temperaturze jest poprzedzona słowem „temperature”, a o punkcie rosy „dew point”. Poniżej numery telefonów:


  • Bydgoszcz: +48-52-324-7137

  • Gdańsk: +48-58-340-7457

  • Kraków: +48 12 639 7557

  • Katowice: +48-32-392-7857

  • Łódź: +48-22-574-7257

  • Modlin: +48-22-574-5557

  • Poznań: +48-61-896-7357

  • Rzeszów: +48-22-574-7657

  • Szczecin: +48-91-496-7957

  • Warszawa: +48-22-574-5957

  • Wrocław: +48-71-323-4857


Na każdym z portów lotniczych znajduje się ogródek meteorologiczny, którego nieodzowną częścią jest budka umieszczona na standardowej międzynarodowo wysokości 2 metrów nad poziomem gruntu. W niej znajdują się m.in. dwa termometry, zwykły i „mokry”. Pierwszy mierzy temperaturę powietrza jako OAT – Outside Air Temperature, a długi służy określeniu wartości punktu rosy. Pomiary są dostarczane w kilka miejsc, z których jednym jest biuro służby meteorologicznej.


Aby poznać wartości na innych wysokościach można posłużyć się satelitą meteorologicznym, który wykorzystuje mikrofale oraz pomiary podczerwieni, bądź radiosondą, czyli urządzeniem przytwierdzonym do balonu meteorologicznego, która to sonda ma dość zwykłe termometry. Balony te wypuszcza się w Polsce dwa razy na dobę, tj. o północy i w południe. Mamy cztery stałe bazy, na obszarze których się to odbywa – Legionowo (koło Warszawy), Łeba, Tarnów oraz Wrocław. Oprócz tego pasjonaci i naukowcy puszczają inne balony, niemniej to już niekoniecznie na potrzeby bieżącej informacji meteorologicznej.


Samoloty zaś posiadają pokładowe termometry. Najbardziej prymitywne – rtęciowe są już niespotykane. Lekkie samoloty wyposaża się w urządzenia oparte o zjawisko skracania się i wydłużania metalowej spirali albo termometry elektroniczne, dość podobne do samochodowych.


Załogi dużych, czyli przede wszystkim szybkich, samolotów niestety nie mogą czerpać wiedzy zebranej w ten sposób. Wcześniej skierowałem życzenia „powodzenia” w stosunku do każdego, kto chciałby oprzeć się o wskazania zwykłego termometru przyczepionego do takowej maszyny. Stosuje się tam rurki, do których powietrze wpada, a jego część zakręca o 90 stopni i trafia na odpowiedni czujnik.


Najbardziej oczywistym problemem jest działanie światła słonecznego, które padając bezpośrednio na termometr, powodowałoby błędy w odczycie. Stąd, termometr musi być odpowiednio osłonięty. To jest przyczyna umieszczenia całości w rurce, która – z dalej przytoczonych powodów – ma zakręt, a całość przypomina wewnątrz literę „T”. Ponadto, prędkość samolotu względem powietrza powoduje, że to trafiające do rurki najpierw znacznie przyspiesza, a potem zwalnia w trakcie zakrętu, by znowu przyspieszyć na wylocie. Konsekwencją takiego przepływu są znaczne wahania energii gazu i przez to jego temperatury. Powietrze to może prowadzić do oblodzenia układu, więc należy podgrzewać wlot. Tego efekt musi zostać znowu ujęty w ostatecznym odczycie. Powodem rozgałęzienia do kształtu litery „T” jest konieczność odseparowania kropel wody oraz drobin lodu. Cząsteczki te posiadają bezwładność, zatem nie dają się zakręcić i, a to właśnie za zakrętem montuje się czujnik, z którym wilgoć nie ma kontaktu. Sam pędzący samolot nagrzewa się, a ciepło roznosi się także na przymocowane do niego elementy i rzeczona rurka nie jest wyjątkiem. Trzeba zatem zastosować specjalną izolację samego czujnika od rurki. Efektem działania tak skonstruowanego urządzenia jest TAT – True Air Temperature. Jego wartość jest wyświetlana w kokpicie samolotu, a ponadto trafia do ADC – Air Data Computer, gdzie jest jeszcze przeliczana m.in. na SAT – Static Air Temperature oraz wykorzystywana na potrzeby działania szeregu urządzeń. Od FMS – Flight Management System, przez wspomniany wcześniej FADEC, systemy klimatyzacji PACK – Pneumatic Air Cycle Kit or Pressure & Air Conditioning Kit I wiele innych.

TAT posiada wartość co najmniej SAT, ale w czasie lotu taka temperatura może być wyższa o 20-30 stopni od temperatury zewnętrznej. Po co w ogóle stosuje się dwie wartości? TAT jest bardzo przydatny do obliczeń osiągowych, a w szczególności do kalkulacji prędkości TAS – True Air Speed, czyli prędkości rzeczywistej względem powietrza, która uwzględnia błąd ściśliwości powietrza przy znacznych prędkościach. SAT mówi nam m.in. o lokalnej prędkości dźwięku – bo przypominam, że tylko od temperatury jest ona zależna.


Pamiętacie OAT omawiany jako wynik pracy ogródka meteorologicznego w porcie lotniczym? Możemy przyjąć, że SAT to taki OAT w locie.


No to jak zimno jest na wysokości przelotowej?

Mając już tę całą wiedzę będzie nam dużo prościej odpowiedzieć na tytułowe pytanie. Ale musimy jeszcze jedną rzecz wiedzieć – temperatura jest zasadniczo najwyższa przy ziemi, potem spada do osiągnięcia tzw. tropopauzy, która wieńczy troposferę. Od tej wysokości temperatura osiąga stałą wartość na kolejne 1-3 kilometry wysokości. Rzeczone wyhamowanie spadku temperatury powoduje zatrzymanie wszelkich zjawisk konwekcyjnych, takich jak chmury, czy burze, które nie są w stanie rosnąć już wyżej. Powyżej tropopauzy temperatura nieznacznie… rośnie. Dzieje się to w stratosferze, w której dolnych częściach napotykamy jeszcze samoloty. Z dalszym wzrostem wysokości temperatura jeszcze się waha, czasem bardzo istotnie. Termosfera nieprzypadkowo otrzymała taką nazwę, albowiem setki kilometrów nad nami powietrze – choć ekstremalnie rzadkie – ma temperaturę około 1500 stopni Celsjusza. To już dalece wykracza poza zakres niniejszego wpisu.


Dlaczego jednak w troposferze, w której spędzamy większość naszego życia, temperatura w zasadzie spada z wysokością, skoro to Słońce jest źródłem większości ciepła na Ziemi? Otóż troposfera nagrzewa się dość nieintuicyjnie. Promienie słoneczne przedzierające się przez tę warstwę atmosfery nieznacznie ją podgrzewają, a następnie trafiają na powierzchnię Ziemi. Ta absorbuje energię i oddaje ją jak nagrzany w słońcu kamień – im bliżej niej tym silniej. Im dalej tym powietrze powinno być zimniejsze, natomiast są od tego wyjątki – inwersje, będące przyczyną np. porannych mgieł, które nie mogą się unieść, bo powietrze nad nimi jest cieplejsze. Często można wydedukować pojawienie się inwersji w słoneczne, zimowe dni, kiedy to dym z kominów rozlewa się poziomo. Te wahania są istotne dla pilotów, albowiem wraz z inwersjami występują turbulencje. Spadek temperatury z wysokością może być też szybszy, albo wolniejszy i z tym wiążą się pojęcia gradientów suchoadiabatycznych i wilgotnoadiabatycznych, o których kiedyś na pewno opowiem, ponieważ są bardzo ważne dla fizyki chmur.


Wiedząc to wszystko, odpowiadam na pytanie na dwójnasób.


Bazując na ISA - -56,5 stopnia Celsjusza. Jest to wartość przyjęta tam na sztywno i bywa ona przyczyną błędnych odpowiedzi na pytania egzaminacyjne do licencji pilota samolotowego liniowego ATPL – Air Traffic Pilot Licence, które na szczęście mam za sobą. Otóż czasem każą oni dokonać obliczeń jakiegoś parametru na danej wysokości i łatwo jest zapomnieć, że spadek o ustalone 0,65 stopnia Celsjusza kończy się na tej wartości.


Jeżeli chodzi o doświadczenia empiryczne – na wysokości przelotowej raczej nie można spodziewać się wartości dodatnich, a okolic od około -30 stopni Celsjusza do nawet -85 stopni Celsjusza. Ale jak widzicie – bez względu na ostateczny wynik – proces i metoda otrzymania takiego pomiaru wymaga solidnej dawki inżynierii.


Załączniki:

  1. schemat termometru dużego samolotu;

  2. pionowy rozkład temperatury wraz z wzrostem wysokości;

  3. termometr dużego samolotu;

  4. wyświetlacz z Airbusa pokazujący temperatury TAT, SAT, ISA;

  5. termometr z lekkiego samolotu.

Źródła:

  1. Załącznik 3 do Konwencji Chicagowskiej z 1944 r. - Służba meteorologiczna dla międzynarodowej żeglugi powietrznej;

  2. Padpilot Ltd. Meteorology. 2nd ed., Version 1.18. Gloucester, UK: Padpilot Ltd., December 2022. ISBN 978-1-909600- 68-3;

  3. Padpilot Ltd. Basic Instruments. 2nd ed., Version 1.10. Gloucester, UK: Padpilot Ltd., October 2022. ISBN 978-1- 909600-70-6.

7ec76f20-e1d9-43cf-8954-1166e5d41703
222c50c4-a2fb-463d-9ee1-a27d64bbe7f2
015c92b9-247e-4cb0-aca0-5fca6818b2ad
1366f807-ef86-41c3-bdb8-b6b25edea5f8
c747fc46-2ff8-48a6-9e19-ca3faced72bd
PositiveRate userbar

Tak się zastanawiałem, co można dodać. I nie było łatwo

  1. Większe samoloty mają systemy anti-icing oraz de-icing, które pozwalają latać w warunkach oblodzenie. Choć warto pamiętać, że w takich warunkach, nawet mając taki samolot pilot stara sie jak najszybciej uciekać do strefy lepszej pogody. W mniejszych samolotach, bez tych systemów, warunki oblodzenia to śmiertelne niebezpieczeństwo. (Zaburzony przepływ powietrza wokół skrzydeł i statecznika poziomego, czyli problemy z wytwarzaniem sił oraz zwiększona masa samolotu przez ciężar lodu).

  2. W stanie Alaska w USA, nadzór dopuszcza zwiększenie maksymalnej masy samolotu do 115% (max o ok. 5500kg). Jest to związane właśnie z bardzo niskim temperaturami i tym, o czym pisał autor.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

#hejtoStats - 📈 najpopularniejsze wpisy z ostatniej doby! (tag do obserwowania/czarnolistowania)


✍️ W ciągu ostatnich 24 godzin na hejto pojawiły się 424 wpisy autorstwa 191 użytkowników (~17/godz). ✍️


💬 Najczęściej komentowanym (214) wpisem jest ten wpis autorstwa @jedzczarnekoty! 💬

🔥 Najszybciej grzmoconym wpisem (~20⚡/godz.️) jest ten wpis od @pingWIN! 🔥


📣 Najbardziej doceniani autorzy wpisów:

🏆 @jedzczarnekoty1 wpis • (238⚡)

🏆 @cyberpunkowy_neuromantyk1 wpis • (141⚡)

🏆 @festiwal_otwartego_parasola8 wpisów • (372⚡)

🏆 @Half_NEET_Half_Amazing6 wpisów • (243⚡)

🏆 @Trypsyna5 wpisów • (177⚡)

Gratulacje!


📣 Najaktywniejsi autorzy popularnych wpisów:

🏆 @festiwal_otwartego_parasola8 wpisów • (372⚡)

🏆 @Mikuuuus10 wpisów • (287⚡)

🏆 @bori7 wpisów • (170⚡)

🏆 @A_a12 wpisów • (236⚡)

🏆 @Cybulion8 wpisów • (138⚡)

Gratulacje!


🏷️ Najchętniej grzmocono dziś wpisy w społecznościach Hydepark (3034⚡), Heheszki (419⚡), Pracownia "SPECJALNEJ TROSKI" (344⚡) 🏷️

🏷️ Dzisiejsze wpisy najczęściej tworzono w społecznościach Hydepark (97✍️), Heheszki (18✍️), Księżycowy spacer (16✍️) 🏷️


🔥 Najpopularniejsze społeczności ostatniej doby:

AMA1 wpis • (238⚡)

Wojna wna Ukrainie5 wpisów • (263⚡)

Ciekawostki3 wpisy • (136⚡)

Pracownia "SPECJALNEJ TROSKI"9 wpisów • (344⚡)

Hydepark97 wpisów • (3034⚡)


🔥 Najpopularniejsze tagi ostatniej doby:

#polityka9 wpisów • (400⚡)

#wojna15 wpisów • (659⚡)

#rosja16 wpisów • (698⚡)

#ukraina16 wpisów • (641⚡)

#memy9 wpisów • (347⚡)


🏷️ Najpopularniejsze wpisy w społeczności AMA z ostatnich 24h:

@jedzczarnekoty • (238⚡) • [link]


🏷️ Najpopularniejsze wpisy w społeczności Wojna wna Ukrainie z ostatnich 24h:

@Kolekcjoner_dusz • (83⚡) • [link]

@Mikuuuus • (66⚡) • [link]

@Mikuuuus • (51⚡) • [link]

@Mikuuuus • (34⚡) • [link]

@Mikuuuus • (29⚡) • [link]


🏷️ Najpopularniejsze wpisy w społeczności Ciekawostki z ostatnich 24h:

@Z_buta_za_horyzont • (63⚡) • [link]

@Apaturia • (58⚡) • [link]

@skorpion • (15⚡) • [link]


🏷️ Najpopularniejsze wpisy w społeczności Pracownia "SPECJALNEJ TROSKI" z ostatnich 24h:

@sireplama • (59⚡) • [link]

@Dziwen • (55⚡) • [link]

@Opornik • (40⚡) • [link]

@Bjordhallen • (38⚡) • [link]

@MsHyde • (36⚡) • [link]

@SignumTemporis • (35⚡) • [link]

@pingWIN • (34⚡) • [link]

@dradrian_zwierachs • (26⚡) • [link]

@aerthevist • (21⚡) • [link]


🏷️ Najpopularniejsze wpisy w społeczności Hydepark z ostatnich 24h:

@cyberpunkowy_neuromantyk • (141⚡) • [link]

@festiwal_otwartego_parasola • (103⚡) • [link]

@bartek555 • (90⚡) • [link]

@Half_NEET_Half_Amazing • (90⚡) • [link]

@kopytakonia • (85⚡) • [link]

@GARN_ • (84⚡) • [link]

@festiwal_otwartego_parasola • (80⚡) • [link]

@Trypsyna • (80⚡) • [link]

@alaMAkota • (78⚡) • [link]

@Ravm • (76⚡) • [link]


🏷️ Najpopularniejsze wpisy w społeczności Memy z ostatnich 24h:

@Kaligula_Minus • (42⚡) • [link]

@deafone • (18⚡) • [link]


🏷️ Najpopularniejsze wpisy w społeczności Wiadomości Polska z ostatnich 24h:

@skorpion • (16⚡) • [link]

@aerthevist • (12⚡) • [link]


🏷️ Najpopularniejsze wpisy w społeczności Heheszki z ostatnich 24h:

@A_a • (91⚡) • [link]

@Kosa • (55⚡) • [link]

@A_a • (40⚡) • [link]

@Kosa • (39⚡) • [link]

@Furto • (22⚡) • [link]

@Kosa • (20⚡) • [link]

@A_a • (16⚡) • [link]

@A_a • (15⚡) • [link]

@deafone • (14⚡) • [link]

@deafone • (14⚡) • [link]


🏷️ Najpopularniejsze wpisy w społeczności Wiadomości Świat z ostatnich 24h:

@Banan11 • (87⚡) • [link]

@inty • (44⚡) • [link]

@aerthevist • (41⚡) • [link]

@Half_NEET_Half_Amazing • (32⚡) • [link]

@Mr.Mars • (17⚡) • [link]

@Mr.Mars • (16⚡) • [link]

@Mr.Mars • (14⚡) • [link]

@100mph • (12⚡) • [link]

@Mr.Mars • (12⚡) • [link]


🗒️ Za mało/za dużo społeczności? Masz pomysły lub uwagi? Ja jestem tylko prostym botem i nie umiem odpowiadać na pytania, ale możesz zgłosić je do autora skryptu.

Zaloguj się aby komentować

Szukam jakiegoś fizjoterapeuty / masażysty w #gdansk #trojmiasto. Chodzi o pospinane miesnie, ograniczony zakres ruchu, to sie chyba podpina pod masaż sportowy. Moglibyscie kogos / jakies miejsce polecic? #zdrowie #masaz #sport

@Sheppard30 mam do polecenia świetnego fizjo, ale on z zasady nie masuje, tylko znajduje przyczynę i daje ćwiczenia, które mają wyeliminować problem. Od masażu i terapii manualnej spoko są ludzie z gabinetu Pofizjowani. Ale mi problem nawracał mimo masaży, dopiero z tym fizjo się udało wyeliminować przyczynę.

Zaloguj się aby komentować

#galaretkanomore


  • Zjedzone: 4 250 kcal

  • Spalone: 4 000 kcal

  • Kroki: 10 800

  • Rower: 14 km po zakładzie w pracy

  • Książka: ile się dało

  • Norweski: słuchanie

#chlopskadyscyplina

#dobrenawyki


Dzisiaj odpoczynek i sen najważniejszy. Czytałem ile mogłem idę spać.

Dużo chodzenia, sporo pięter, trochę intensywnej pracy.


Spalone kalorie to zawsze spore szacunki i być może jest ich więcej, bo mniej raczej nie albo niewiele.


#adelbertthemighty

Zaloguj się aby komentować

274 + 1 = 275

Tytuł: Ród Smoka (Sezon 1)

Rok produkcji: 2022

Kategoria: Dramat / Fantasy

Reżyseria: Reżyserami 1. sezonu Rodu Smoka (2022) byli przede wszystkim Miguel Sapochnik, Clare Kilner, Greg Yaitanes oraz Geeta V. Patel

Czas trwania: 10x1h

Ocena: 8/10

W końcu wziąlem się za nadrabianie Rodu Smoka i podoba mi się ten serial, tyle że brakuje mi tutaj wielkiego świata jaki byl pokazany w Grze o Tron, byl odcinek, gdzie balem sie, ze pójdzie to już coraz gorzej, ale jednak na szczęście pomyliem sie i bylo coraz lepiej. Jedyny zarzut. to fakt, ze dzieje sie to w zasadzie w jednym zamku, a wolalbym bardziej otwarty teren akcji. Super rozgrzewka przed Rycerzem Siedmiu Królestw.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

#filmmeter #filmy #seriale #ogladajzhejto

ca2cbc44-1ba3-41f2-8d50-284c54a9f9e1
kopytakonia userbar

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Mam pytanie do ekspertów, bo może wiecie.


Chciałbym nabyć grę na Nintendo switch, wiedźmin 3. I widzę, że na olx jest dużo w wersji podstawowej, bez dodatków (zdj 1), z dodatkiem po polsku jest tylko jedna (zdj 2), i jest w kosmicznej cenie.


Czy po zainstalowaniu podstawowej wersji, da się pobrać za darmo dlc z Nintendo Store? Może ktoś posiada informacje na ten temat?


#gry #grykomputerowe #nintendoswitch #nintendo #wiedzmin

f8bd8bf1-9790-4b36-9937-95eae45ac7c7
f336d539-2a14-407a-ac53-aa0a6401ccfa

@kim_jestesmy_dokad_zmierzamy Jestem bezczelny i użyję znienawidzonego ai. Czyli trochę bardziej zaawansowanej wyszukiwarki. Nie mam switcha, ale....


"Tak, po zakupie podstawowej wersji gry Wiedźmin 3 na Nintendo Switch (zdjęcie 1),

można pobrać za darmo wszystkie 16 mniejszych DLC (dodatkowe zadania, zbroje, fryzury) z Nintendo eShop. 

Jednakże, najważniejsza kwestia dotyczy dwóch dużych rozszerzeń fabularnych: "Serca z Kamienia" oraz "Krew i Wino".

Oto kluczowe informacje, które pomogą Ci w decyzji:

  • 16 małych DLC jest darmowych: Można je pobrać po włożeniu kartridża do konsoli.

  • Duże dodatki (Serca/Krew) są płatne: Jeśli kupisz wersję podstawową, duże rozszerzenia fabularne musisz dokupić osobno w eShopie.

  • Edycja Kompletna (Complete Edition - zdj 2): Ta wersja ma wszystko na karcie (podstawka + dodatki). Jest droższa, ponieważ zawiera ponad 50 godzin dodatkowej rozgrywki.

  • Polski dubbing: Jest dostępny jako darmowy pakiet językowy do pobrania, niezależnie od wersji. 

Podsumowując: Jeśli zależy Ci na pełnej zawartości (dodatki fabularne), taniej może wyjść kupno używanej Edycji Kompletnej, nawet jeśli cena wydaje się wysoka. Jeśli dokupisz dodatki do podstawki, cena wyjdzie podobna lub wyższa."

@kim_jestesmy_dokad_zmierzamy z tego co kojarzę to do każdego Wieśka był pakiet językowy. Tyle że wiem to o PC, nie wiem jak switch.


A kiedy przyjdzie białe zimno, nie jedz żółtego śniegu.

Zaloguj się aby komentować