A wgl to @Byk mi świadkiem jakie mam przejscia z sasiadką z dołu. W listopadzie chcialem uruchomic piec, wiec zdjelem czopy, wyczyscilem w srodku, zaglinkowalem, zamknelem, napalilem. 5 min pozniej wpada sasiadka zebym nie palił bo komin zamkniety od lat. Ja takiej info nie mialem, piec wygasilem, przeprosilem, dalem znac landlordzicy consie odjebalo. Ona na to ze zadnej info nie bylo ze zamykaja komin. Mowie dobra kupie wklady i uruchomie piec na prad poprostu. Potem operacja etc i finalnie piec jak go zostawilem tak stoi.
Wczoraj dzwoni landlordzica że do administracji w poniedzialek wplynela PISEMNA SKARGA że od listopada pale w piecu....
Tak, z rozjebanym kregoslupem wrzucam na drugie pietro worki z weglem, rabie drewka na rozpalke, no bo jestem debilem zeby po listopadowej akcji dalej ja zadymiac. Rozumiecie, wg niej pale ciagle.
Brak mi sil i słow szczegolnie ze za styczen dostalem 700pln za gaz rachunek (dwufunkcja here). No k⁎⁎wa. A czop dalej sie nie wypalil, 3 miesiace rzekomego palenia a glina dalej miekka. I teraz czekam, jutro maja byc z administracji sprawdzic zgloszenie. XD to juz 6 rok jak ta stara blurwa uprzykrza mi zycie.
#cybulionjestinny