#systemkaucyjny #srodowisko #handel https://www.infor.pl/prawo/nowosci-prawne/7559848,rozszerzenie-systemu-kaucyjnego-na-kartony-ze-wzgledu-na-niepokojacy-trend-jeszcze-w-2026-r-bedziemy-zanosic-do-automatu-kaucyjnego-rowniez-kartony-po-mleku-sokach-i-innych-napojach.html Cala infrastruktura i automaty przystosowane pod dwie frakcje a teraz jeszcze kartony dorzucmy bo pan z pis sie obudzil ze odjebali bubel i trzeba go poprawic... Juz widze jak bedzie wygladalo zwracanie kartonow po mleku i butelek po jogurtach do picia i podobnych. Trzymane w domu kartony przez tydzien zdazą spuchnac a syf przy okazji bedzie okrutny, nie wspominam o zapachu.

Patrząc z perspektywy człowieka, który segregował odkąd istnieją w kraju żółte pojemniki, ten system to dla niego w 100% strata. Zmieniają ludzi w parobków, którzy zamiast zgniecione butelki wyrzucić pod własnym blokiem, mają je przetrzymywać nienaruszone, jechać z nimi do jakiegoś sklepu, w którym niekoniecznie kiedykolwiek robią zakupy, liczyć na to, że automat nie będzie pełny i nie będzie zbyt długiej kolejki. Zazwyczaj jest długa, dlatego muszą odstać swoje i w końcu wrzucić je do automatu, który dzielnie je zgniecie, czyli zrobi coś co robiło się wcześniej, żeby nie zajmowało to wszystko tyle miejsca. No i zwrot środków w postaci bonu do sklepu w którym niekoniecznie robi się zakupy. W nagrodę jest ryzyko, że gmina podniesie cenę wywozu odpadów, bo już tyle nie zarobi ze sprzedaży zawartości żółtych kontenerów. Uzasadnią cokolwiek "ekologią" i już można z ludzi doić pieniądze.

@Jodzi zamiast systemu kaucyjnego wystarczyło wprowadzić system opakowań zwrotnych i nie byłoby problemu. Znaczy, tak byłoby w idealnym świecie, bo przecież mamy taki system do butelek od piwa... xD

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Siema,

Śnieg na Śnieżnicy? Kto by pomyślał. Zapraszam na #piechurwedruje

---------

Szczyt: Śnieżnica (Beskid Wyspowy)

Data: 9/10 kwietnia 2026 (czwartek/piątek)

Staty: 9.6km, 3h50, 580m przewyższeń


Trasa dla zainteresowanych.


Powrót na część trasy, którą próbowałem przejść z młodszą Myszą w nosidle, ale zrezygnowałem ze względu na duże nachylenie (tak naprawdę w ogóle nie powinienem był próbować).


Informacje praktyczne:


  • Samochód zostawiłem w tym miejscu , jednak była tam informacja, że parking jest tylko dla klientów (nie wiem czego, czy apartamentów, czy stoku).

  • Załączona trasa nie nadaje się dla dzieci ani na spacer z nosidłem przez ten odcinek czarnego szlaku - jest to jedno z bardziej stromych podejść, z jakimi miałem do czynienia w Beskidach.

  • Przy szczycie znajduje się polana , z której czasami startują paralotniarze. Można z niej zobaczyć między innymi Ciecień.

  • Ten fragment trasy prowadzi dawnym szlakiem niebieskim, który został wyłączony z użycia ze względu na trasy rowerowe i narciarskie. W dzień zalecane jest korzystanie z wyciągu krzesełkowego, a w nocy...

  • Niedaleko stoku jest mały cmentarz z I Wojny Światowej - nagrobki są bezimienne.


Co było fajne:


  • Udało się podeptać jeszcze śnieg, którego na szczycie leżało zaskakująco dużo. Nocny, zmrożony i biały od śniegu las skrzący się w świetle latarki to coś, co uwielbiam.

  • Czarny szlak, mimo, że wymagający, ogólnie na plus.


Co było mniej fajne:


  • Odcinki asfaltowe (tu i tu ) - łącznie około 3 km.


Ogólnie całkiem spoko wypad. Gdyby ktoś chciał wejść na Śnieżnicę łagodniejszą trasą, to można to zrobić startując z przełęczy w Gruszowcu.


#gory #wedrujzhejto #fotografia #beskidwyspowy

214b4fa2-5227-4453-8259-276f51c11b3c
07b36a8a-5047-472e-ade3-dfd91c54dec6
3d3e42f5-3dcb-418f-bcdc-48b8a013d163
667bbefc-30be-4bbc-83aa-abe6478f8719
77dccb80-fd55-40cd-947d-eb2ceb03abb6

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Cytat na dziś:


Każdy mag dostatecznie sprytny, by przeżyć pięć minut, jest też wystarczająco rozsądny by wiedzieć, że w całej demonologii władza i moc tkwi wyłącznie w demonach. Wykorzystanie ich dla własnych celów przypominałoby próbę zatłuczenia myszy grzechotnikiem.


Terry Pratchett, ERYK


#uuk

A to jest w ogóle bardzo ciekawy motyw. Bo faktycznie we współczesnej zachodniej "demonologii" wywodzącej się z chrześcijańskiej mitologii, to logika jest właśnie taka i cały okultyzm nie ma sensu. Ale sam koncept wzywania złych sił na swoje usługi, w zamian za opłatę (duszę/noworodka/założenie państwa w Azji), jest dużo starszy i tam te siły są bardziej neutralne, czasami bardzo ograniczone i dużo magi szamanicznej ma taką mechanikę. I wtedy jest to logiczne, zanim się to przemieli przez chrześcijański młyn interpretacji. Co tradycyjnie doprowadza do absurdów w działaniu czarnej magii w popkulturze, jeśli autor nie przemysli dobrze tego, skąd bierze inspirację. (I nie tylko - "satanizm" jakim straszył ksiądz w podstawówce jest właśnie na podobnym poziomie absurdalny 🙃)

@AureliaNova


Nie do końca. Opinia może zależeć od punktu widzenia, więc wyznawcy mrocznych sil mogą uważać inaczej.


Z kolei zinstytucjonalizowani chrześcijanie mogą po prostu uprawiać propagandę, która fałszuje obraz dla ich korzyści.


Relatywizm to podstawa każdej korupcji

@Dzemik_Skrytozerca przecież odniosłem się do fragmentu Pratchetta, który wyśmiewa takie subiektywne podejście do obiektywnej logiki. Jeśli w mitologii chrześcijańskiej przywołujesz demony, to jesteś debilem. A imho jeśli w nie wierzysz IRL (bo jesteś katolikiem, żydem czy innym muzułmaninem) to też jesteś debilem, sorry. A światy, gdzie ta demonologia jest inna, a religia je zakłamuje, to właśnie światy, gdzie autor odrobił lekcję. I jest to popularny motyw (nie tylko w tym przypadku, bo zabieg relatywizacji "zła" jest dość prosty i wdzięcznym punktem wyjścia do swiatotworstwa).

Zaloguj się aby komentować

@POMIDORES zakładam że będzie git, bo jednak szyny się nie ściska nie wiadomo jak, ma się jedynie nie przesunąć.

@emdet heh, też sobie robiłem do makiety ale nie z Yato jak bo nie jestem rozrzutny tylko z najtańszych nonamów z parę zł. Dawały radę choć i tak najwięcej trzyma dobra guma pod listwą inna warto wymienić czasem

Zaloguj się aby komentować

317 179,14 - 4,46 = 317 174,68


"Pamiętaj słowa matki"

mówią co poniektórzy, w moim przypadku babki, bo to ona mawiała:

"Uważaj na te pierwsze ciepłe dni, bo wcale ciepłe nie są, wyletnisz się i będziesz chory"

Gdym pamiętał to na wczorajszym spacerze, a nie łapał słońce pełną piersią to może dziś nie rozstawałbym się dziś z chusteczkami

a i kilometrów udałoby się wydreptać więcej.

Także uważajcie na te pierwsze ciepłe dni, ja nie uważałem i mam za swoje!


#ksiezycowyspacer


Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin

cb64df6b-84b0-414b-abf9-3e1d6cc8e3de

Zaloguj się aby komentować

@George_Stark i *** (Może gdyby wtedy zakręcili gaz);

@splash545 i O sonecie oraz Interes życia;

@fonfi i Tęsknota, @bojowonastawionaowca - Ty już wiesz co… oraz Niedzielny poranek;

@Marvin i Erotyk;

@Kaligula_Minus i Krótkie rozważania o pierwszej miłości i perturbacjach z nią związanych oraz „Pierdolety wierszoklety”;

@KatieWee i sonet bez tytułu;

@hejtoanonim (to sprytne zagranie!) i Nie ma już nas;

@Dziwen i Pomysł na wiersz;

@Statyczny_Stefek i Sobotni, leśny spacer;


***


Zanim do rzeczy, to chciał podziękować i pogratulować wszystkim uczestnikom oraz powitać debiutantów – może zostaniecie z nami na dłużej? Jak wynika z powyższego zestawienia, udział wzięło dziewięć osób, które napisały trzynaście utworów. Piękny wynik! Liczę, że będziemy takie utrzymywać.


Ponieważ trzynaście to więcej niż dziesięć, a dziewięć to więcej niż siedem, zgodnie z tym co obiecałem tydzień temu, nie mam wyboru i ogłaszam, że zwycięzcą CXXII edycji zabawy #nasonety w kawiarni #zafirewallem zostaje kolega @bojowonastawionaowca! – gratuluję serdecznie!


***


Wywiązawszy się ze zobowiązania i dotrzymawszy słowa, ogłaszam teraz co następuje dalej. Zwycięstwo kolegi jest zwycięstwem honoris causa, nie będzie się więc wiązać z nagrodą w postaci kary zobowiązania do organizacji kolejnej edycji naszej zabawy – o nagrodzie w zasadach nic nie pisałem przecież, o zwycięstwie tylko. Prosiłbym natomiast kolegę-zwycięzcę o wskazanie spośród osób uczestniczących tego szczęśliwca, który nagrodę otrzyma (wiem, mogę to być i ja, ale nie jest też wykluczone wskazanie przez zwycięzcę samego siebie).


Tym sposobem, zrzuciwszy z siebie odpowiedzialność (wilk jest, mam nadzieję, syty, a i owca – he! he! – cała) żegnam się z Państwem. Dobrej nocy i miłej kolejnej edycji!



#podsumowanienasonety

@bojowonastawionaowca gratuluję!


@George_Stark

oraz powitać debiutantów

Chyba nie było debiutantów, chyba że piszesz o tym anonimowym.

@splash545 A @Marvin z nami pisał? Jeśli tak, to przepraszam za niedopatrzenie. Trochę się zająłem życiem dorosłego człowieka i, niestety, nie mam już na kawiarnię aż tyle czasu co wcześniej, więc coś mogło mi umknąć.

Zaloguj się aby komentować

500 + 1 = 501


Tytuł: Good Fortune

Rok produkcji: 2025

Kategoria: Komedia

Reżyseria: Aziz Ansari

Czas trwania: 1h 38m

Ocena: 4/10


Całkiem zabawna komedia, w której nieudolny anioł stróż postanawia zamienić życie ledwo wiążącego koniec z końcem i z myślami samobójczymi Arja z życiem bardzo bogatego Jeffa, żeby pokazać Arjowi, że jego życie jest cenne i warto, by je kontynuował. Zwrot fabularny polega na tym, że główny bohater po zakosztowaniu luksusów... nie chce wracać do swojego marnego żywota. Któż by się spodziewał, prawda?


Dość smutny przekaz o tym, że w USA ludzie często nie potrafią się utrzymać z jednej pracy, więc pracują w dwóch, trzech czy niekiedy więcej, gdy jednocześnie w tym samym kraju żyją niewyobrażalni bogaci ludzie, którzy są oderwani od ziemi i nie rozumieją, że ktoś nie może pozwolić sobie na wyjście do restauracji, za które wyda kilkaset dolarów, został oczywiście przykryty masą mniej lub bardziej zabawnych sytuacji. Oraz bardzo drewnianym aktorstwem całej obsady. Serio. Wiem, że Keanu Reeves nie jest dobrym aktorem (za to bardzo sympatycznym człowiekiem), jednakże tutaj zagrał o wiele gorzej. O jego towarzyszach też nie można powiedzieć nic dobrego.


No i leży logika. Jeff, który nagle stracił wszystko, odzyskał pamięć o swoim dawnym życiu i oczywiście chce je odzyskać. Nagle musi się mierzyć z brakiem funduszy, musi podejmować kiepsko płatne prace, bo jego kandydatury do tych dobrze płatnych pracodawcy nie chcą nawet rozważyć. Tylko że skoro wszystko pamiętał, to dlaczego nie udał się z Gabrielem (aniołem stróżem granym przez Keanu) do swojego domu? Tym bardziej, że różne zabezpieczenia nie zostały zmienione, więc znał kod do schowanej kolekcji drogich zegarków, które mógłby upłynnić. Albo po prostu mogliby tam spać, gdy Arj i tak był w śpiączce po wypadku samochodowym.


Z braku czegoś lepszego można obejrzeć lub po prostu puścić, żeby leciało w tle.


Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app


#filmmeter #filmy #ogladajzhejto

6ab0f774-74cb-4247-b7da-00cfc5787f11

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Ale miałem sobotę, niemal 8 godzin grania


Vantage

W tej grze eksplorujesz otwarty świat, przemieszczając się między ponumerowanymi kartami lokacji, które tworzą ogromną mapę. Każda karta przedstawia widok z perspektywy pierwszej osoby, a Twoje decyzje o kierunku marszu lub interakcji z otoczeniem natychmiast przenoszą Cię do kolejnych unikalnych scen. Rozgrywka skupia się na przetrwaniu i odkrywaniu fabuły w tempie zależnym wyłącznie od Twoich wyborów.


Ocena: trochę mnie zaskoczyło, niemal wszystko. Niby wiedziałem, o czym to gra, ale jednak nie do końca. Brak kampanii było chyba złym wyborem autorów. Opisywanie kart lokacji innym graczom totalnie zbędne (przynajmniej w pierwszej grze). Na pewno zagram jeszcze kilka razy, ale z podobnych gier polecam Earthborne Rangers bo misje łączą się w kampanię i chyba takie story game ma większy sens.


Twilight Inscription

Jest to epicka gra typu "wykreślanka" (roll-and-write), w której zarządzasz czterema arkuszami: nawigacją, ekspansją, przemysłem i wojną. Co turę rzucasz kośćmi i wydajesz uzyskane zasoby, aby skreślać pola na arkuszach, co pozwala budować flotę, kolonizować planety i rozwijać technologię. Musisz sprytnie optymalizować swoje ruchy, aby zdobyć jak najwięcej punktów zwycięstwa przed końcem ostatniego wydarzenia.


Ocena: najlepsza wykreślanka w jaką udało mi się zagrać. Łatwe zasady, mazak robi nieco syfu Trochę długa. Można grać solo. Niemal zero interakcji z innymi graczami.


Harmonies

Twoim zadaniem jest układanie kolorowych żetonów na planszy, aby tworzyć trójwymiarowe krajobrazy, takie jak góry, lasy czy rzeki. Dopasowujesz te układy do wymagań na kartach zwierząt, co pozwala Ci zasiedlać ekosystemy i zdobywać punkty. Rozgrywka wymaga przestrzennego planowania, by optymalnie wykorzystać ograniczone miejsce i stworzyć najbardziej punktowane środowiska.


Ocena: w pewnym sensie podobne do Calico (ten sam element frustrujący). Plansza do układania jest mała przez co gra jest szybka, ale z drugiej strony bardzo ogranicz co i jak można układać. Osobiście preferuję Caskadię, w podobnym stylu, ale bez ograniczeń planszy.


Castle Combo

To szybka gra karciana, w której budujesz siatkę 3x3 z postaci kupowanych na wspólnym rynku. Każda karta ma koszt, określony efekt natychmiastowy oraz warunek punktacji końcowej, który często zależy od sąsiedztwa innych kart. Musisz umiejętnie zarządzać złotem i przesuwać swój pionek po rynku, aby stworzyć jak najsilniejsze kombinacje (tytułowe "combo") w swojej posiadłości.


Ocena: ciężko się do czegokolwiek przyczepić. Gra karciana, więc czasami losowa. Kupujesz karty, dzięki temu coś zyskujesz. Ułożysz gris 3x3 u po grze Szybkie, lekkie i przyjemne.


Codex Naturalis

W tej grze budujesz manuskrypt, dokładając karty tak, aby ich rogi przykrywały symbole na kartach już leżących na stole. Każda karta może dostarczać niezbędnych zasobów lub dawać punkty zwycięstwa, jeśli spełnisz konkretne wymagania widoczne na jej krawędziach. Musisz precyzyjnie planować układ „siatki”, aby nie zablokować sobie dostępu do potrzebnych surowców i jednocześnie realizować cele ogólne oraz ukryte.


Ocena: gra jest ślicznie wydana: metalowa puszka, karty mają złocenia, grubość kart i jakoś papieru bardzo wysoka (na początku wydawało mi się, że karty są plastikowe). Gra niby mała i szybka, ale nieco trudniejsza. Jest chyba najbardziej abstrakcyjną grą z tej listy i podejmowanie decyzji bywa kłopotliwe.


#grybezpradu #gryplanszowe


ps. zdjęcia Vantage nie moje bo zapomniałem pstryknąć pudełko

c9601280-ec76-45af-944d-37cc1ee2b701
f19be1aa-af42-4ce7-93d6-3b2290aeaf38
49e15240-2b5c-4d16-a9de-f4f3576adaa1
1942489e-a4de-43fd-8a98-931d3428a5f9
f571e799-e872-4fba-b645-555ad4b08463

Czyli tego Codexa polecasz? Uwielbiam abstrakty, jak dla mnie Ostoja (Harmonies) jest całkiem spoko, ale dodaliśmy homerule, że jak co jakiś czas schodzą karty punktowania zwierząt albo wymieniamy jedną kupkę materiałow i losujemy od nowa (nie pamiętam dokładnie z którą grałem ostatnio xD). Kaskadii nienawidzę i to strasznie, mimo że gra ma bardzo fajną mechanikę to nie mam ochoty w nią grać przez to jak jest brzydka. Te kafle brrr.


@Pawelvk Zdecydowanie polecam. Nie jest to trudna gra, ani jakoś skomplikowana, ale potrafi zmęczyć. No i moja kosztowała £7

Zaloguj się aby komentować

Dobry wieczór,

Razem z kolegą @Kronos dostąpiliśmy zaszczytu wygrania tej edycji.

Nie wolno też zapomnieć o koledze @fonfi , który zajął trzecie miejsce

A zatem, nie przedłużając:


Temat: Życiowe zakręty

Rymy: biegu - śniegu - ta - meta


Zasady:

  • Masz podany temat i rymy

  • Ogarniasz wierszyk w tej tematyce i z podanymi rymami.

  • Oczywiście rymy mają być użyte z zachowaniem podanej kolejnosci

  • Szerzysz radość z tworzenia

  • Et voilà


#naczteryrymy #poezja #tworczoscwlasna #zafirewallem

Mam automat, więc nie wiem, na którym jadę biegu

ważne że dobrze driftuje się na parkingu, na śniegu

i tak raz po raz, moja fura asfalt tyłkiem zamiata

gdybym tylko wiedział, że w środku Lidla będzie meta

Zaloguj się aby komentować