Letnie trawy
Tyle zostało
Z marzeń wojownika
Basho
Wyobraźnię ogółu i miejsce w popkulturze, jeśli mowa o wojskowości feudalnej Japonii zajmuje bez wątpienia sylwetka samuraja. Zromantyzowany obraz, przetworzony na milion sposobów przez książki, film czy gry, wykorzystywany w propagandzie, kreskówkach i bogowie Shinto wiedzą gdzie jeszcze. Zostanie już tak i nie mi z tym walczyć- zresztą sam łapię się na powab tego mitu. Jednak ciężar wojen okresu Sengoku, pomimo tego, że samurajowie też brali w nich udział, opierał się na masach chłopskiej piechoty z poboru- ashigaru czyli ‘lekkostopych”
Po raz pierwszy ashigaru pojawiają się w czasie mongolskich najazdów w latach 1274 i 1281. Początkowa nazwa formacji brała się być może z faktu, że żołnierze walczyli boso, bądź bez broni czy pancerza- a może z połączenia tych wszystkich rzeczy. Jednakże wraz z upływem lat, kolejnymi wojnami i rośnięciem w siłę poszczególnych feudalnych władców, a słabnięciem władzy centralnej wykształcił się typ wojownika stanowiący trzon armii Sengoku. W 1575 roku, pod Nagashino, ashigaru Ody Nobunagi, skryci za palisadą i oddający zdyscyplinowane salwy rozstrzeliwują samurajską konnicę klanu Takeda. Trudno o lepszą ilustrację zmiany punktu ciężkości.
Oddziały ashigaru dowodzone były przez samuraja nazywanego ashigaru taisho. Funkcja ta bynajmniej nie była hańbiącą czy w jakiś sposób umniejszającą i częstokroć pełnili ją ludzie zaufani. Mniejszymi pododdziałami dowodzili już podoficerowie rekrutowani z szeregów; ashigaru kashira dowodzący 150 ludźmi, mający pod komendą 5 ashigaru ko gashira, czyli jak łatwo policzyć dowodzącymi 30 żołnierzami.
Początkowo wydzielano oddziały łuczników i włóczników, broń palna była Japończyka znana via Chiny, lecz nie przywiązywano do niej większej wagi. Dopiero pojawienie się w Japonii w 1543 roku nowoczesnych, jak na tamte czasy, arkebuzów portugalskich zmieniło postać rzeczy. Należy odrzucić wszelkie mity o uznawaniu broni palnej za diabelską czy niehonorową. Nową broń momentalnie skopiowano i już kilkanaście lat później masowo używano na polach japońskich bitew. Łucznicy pełnili od tej pory rolę głownie osłonową, strzelając w momentach gdy arkebuzerzy przeładowywali swoją broń.
Kolejnym kontyngentem byli włócznicy, używający początkowo ok. 3 metrowych włóczni, właściwie nie różniących się od tych używanych przez samurajów. Z czasem ich długość rosła i możemy mówić już nie o włócznikach a raczej pikinierach (nawet do 5,6 metra). Japończycy nigdy jednak nie wykształcili formacji pikinierskich w podobie tych znanych z europejskiej starożytności czy czasów nowożytnych.
Ashigaru chronieni byli prostymi pancerzami, osłaniającymi korpus i uda oraz czasem zbrojnikowymi lub kolczymi osłonami rąk i nóg. Głowę chronił hełm w kształcie kapelusza zwany jingasa.
Tyle historii. Miniaturki Warlorda przedstawiają ashigaru z okresu gdzie byli w pełni rozwinięci jako formacja, zarówno liczebnie jak i taktycznie. Mamy więc włóczników, strzelców, amunicyjnego oraz dowodzącego całą zgrają samuraja (a może to ashigaru który obdarł jakiegoś niefartownego wojownika).
Posiłkowałem się przy malowaniu ilustracjami z Zohyo Monogatari czyli Opowieści Żołnierza, XVII wiecznego podręcznika ashigaru.
Z rzeczy malarskich to użyłem po raz pierwszy mokrej palety, na pewno pomaga oszczędzić czas i farbę. Pancerze, hełmy, pochwy mieczy oraz drzewca włóczni oddałem w kolorach czerni i brązu, czyli kolorach laki która pokrywała te przedmioty. Wyjątkiem jest dowódca w czerwonym pancerzu. Kolory ubiorów przekopiowałem z Zohyo Monogatari. Popełniłem też kilka błędów malarskich. Z pewnością nie satysfakcjonują mnie twarze, wyszły blade i nieciekawe. Czarna farba którą mam to mat, a laka jednak powinna świecić. Washowanie ewidentnie mi nie idzie, będę pracował dalej nad tym elementem. Mam też problem z rozszczepiającym się pędzlem, ale nie wiem od czego to zależy.
Wszystkie ilustracje w wpisie z Zohyo Monogatari:
Fot. Ashigaru ko gashira, dowódca najmniejszej jednostki strzelców. W dłoni trzyma kij w którym trzymano zapasowe wyciory. Wyciory japońskie wykonywano z drewna stąd potrzeba ich wymiany w razie złamania. Kij ten czasem pokrywano czerwoną laką i był niejako symbolem rangi.
Fot. Strzelec.
Fot. Amunicyjni, po lewej pudło z kulami, po prawej kołczan. W kołczanie mieściło się ok 100 strzał.
#malowaniefigurek #bitewniaki #wargaming
#grybitewne #japonia #historia