Pokojówka prosi chlebodawczynię o podwyżkę. Na pytanie o powód, przytacza argumenty: – Po pierwsze, prasuję lepiej od pani. – A kto powiedział, że prasujesz lepiej ode mnie? – Pani mąż. – Aha... – Po drugie, gotuję lepiej od pani. – A kto powiedział, że gotujesz lepiej ode mnie?! – Pani mąż! – Naprawdę... – A trzeci powód jest taki, że jestem w łóżku lepsza od pani! – Czy mój mąż tak powiedział?! – Nie, proszę pani, to opinia ogrodnika.

#heheszki #boogiejokes

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

#logikarozowychpaskow #rozowepaski Mój Różowy mm a lęk przed statkami. Nie i c⁎⁎j, człowiek to zwierzę lądowe i basta. W zeszły roku, metodą małych kroków udało mi się namówić ją abyśmy zjedli obiad na statku-restauracji. Argumenty że stoi przycumowany od kilkudziesięciu lat, że przeżył wojnę itp, itd. Ruda jakoś przelamała się, obiad był za⁎⁎⁎⁎sty

Jedziemy tam wczoraj i pic rel... C⁎⁎j całą terapię strzelił. Noil i woda na młyn Różowej. -I widzisz! Co z tego że wojnę przeżył, że stoi od bóg wie kiedy! I w sumie nie dziwię się jej, 100 procent statków po których pokładach chodziła zatonęło ;)

https://podroze.onet.pl/aktualnosci/statek-restauracja-zatonal-w-baltyckim-porcie-cieszyl-sie-duza-popularnoscia/dflz0kr

d978e0e5-9672-4d64-8e4d-85ec87b6f732
9edd1bd1-779c-48dc-b764-77a8d204c0e4

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Mały sukces w #pracbaza. Opuszczam ku⁎⁎⁎⁎ołek, który nazywa się #niemcy i wracam do pracy w cywilizowanych warunkach w #finlandia

Nawet nie wiecie, jak mi to poprawia nastrój. Lepsza stawka też.

#chwalesie

@jarezz kurde, zazdro. Tez z chęcią bym dla Fina porobił ( ͡° ͜ʖ ͡°)

To czekam na jakieś wpisy z #finlandia

@rith de facto dalej dla Niemca (firma ma.HQ w Hamburgu, chociaż założona w DK). W FI ma oddział na kraje Nordyckie. Zupełnie inne warunki.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Właśnie dotarło do mnie co utraciliśmy lata temu jako gracze, a w większości nie docenialiśmy - lub ja nie doceniałem, być może nie byłem targetem, może byłem za młody.


Gazetki z grami.


Zauważyłem dzisiaj, że istnieje gra o nazwie Far West, jest nowa i popularna na steam. Ale kiedyś było już coś takiego - własnie w gazetce z grami. Pamiętam, że było nawet spoko, ale nie rozumiałem do końca o co chodzi, bo albo nie chciało mi się czytać wskazówek, albo było po angielsku. Patrzę na Gry Online, a tu ocena 8,4 i ludzie się zachwycają https://www.gry-online.pl/gry/far-west/zc15b4


Mam wrażenie, że bardzo dużo gierek z gazetek okazuje się perełkami które nie zyskały sławy w świecie, a gracze bardzo dobrze je wspominają. Jeśli nawet nie były bardzo dobre w gameplayu, to przynajmniej miały jakiś oryginalny koncept, który się zapamiętywało. Pamiętam, że traktowałem je jak gry drugiej kategorii, bo nie były zrobione przez twórców GTA. Może też dlatego, że to co dostawaliśmy na płytach to właśnie nie były tytuły z okładki (a gazeta kosztowała jednak 20zł i zawierała kilka kier, a nie 150zł z jedną AAA). Bardzo przepraszam Panów Dziennikarzy, którzy w tamtych czasach grali w różny chłam i wybierali te dobre, byśmy my, biedaki (często wtedy bez internetu) mieli w co grać i to nawet po dziś dzień (bo niejednokrotnie wracam do tych gier) i przy okazji dziękuję im za tą robotę.


A jako przykład najmocniejszych pozycji z gazetek, które w świecie są nieznane podaję Original War i Warlords Battlecry 2 - a przynajmniej te miałem i nie wiem ile podobnych perełek mnie ominęło.


#gry #nostalgia #przemyslenia

46896dbf-9394-4553-bb1a-aec46d0a34df
26c1990e-7d7e-43e3-9e01-706574fbbb72

Oj tak zdarzały się perełki, np the longest journey albo duke Nukem Manhattan project. Ale też warto wspomnieć o grach które były całkiem darmowe i najczęściej miałem je z komputer świat niezbędnik: liero, gene rally czy n (taka Gierka flash z ninja- dalej SE można w nią pograć) były to często genialne gry.

Ok zagrywałem się w Far West Podobała mi się szczególnie ekonomia i rozwój farmy, obrona przed bandytami. Pamiętam tylko, że dosyć szybko doszedłem do limitów rozwoju i niestety nie było już dalej co robić

Zaloguj się aby komentować

Kuurwa, staram się nie odpalać, ale to naprawdę zaczyna wyglądać, jak jakaś zorganizowana akcja j€baych bogoli i polityków idących pod rękę, we wmawianiu nam, że może jest drogo fchuuj, bo oni muszą się bogacić poza pi€rd0lone pojęcie, ale to w porządku. Nie przejmujcie się tym i żyjcie sobie, jak zawsze! Przeczytajcie tego pi€rd0lonego debila, którego nam Kaczor namaszcza na następnego premiera! Czarnek w popisie swej inteligencji objawia nam swoje plany na naszą przyszłość - jest drogo? To idźcie i rozmnażajcie się!:

 Nie czekajcie na to, co będzie, tylko zakładajcie rodziny. Bez rodzin nie przeżyjecie, choćbyście mieli sześć mieszkań (...) Gdyby nasi rodzice, dziadkowie, pradziadkowie odkładali decyzję o założeniu rodzin i urodzeniu nas, bo nie mają mieszkania i stałej pracy, to prawie nikogo by na tej sali nie było.

https://archive.ph/w9aJr

Kto ich wyhodował? Skąd się wzięły te pomioty? Kto im nadal sprzedaje działki? Zacząć rżnąć od podstaw sk⁎⁎⁎⁎⁎ynów.

Zaloguj się aby komentować

Dobra, odpaliły mi się przemyślenia o związkach to jedziemy z kolejnymi xD

Próbowałem przed Wielkanocą ponownie swojego szczęścia w szukaniu miłości. Udało mi się wyjść z 2 dziewczynami zanim dostałem pierdolca i skasowałem apkę.

Laska 1 Minimalnie starsza ode mnie (33 vs 29). Na zdjęciach była lekko puszysta. Akurat to mi nie przeszkadza jak jest się do czego przytulić. Niestety na żywo to nie była już taka LEKKO puszysta tylko wielko-puszysta. No nic, liczę na charakter. No to się przeliczyłem xD.

Pierwsza randka trochę drętwa ale stwierdziłem, że może stres. Dla sprawdzenia odbyła się druga randka - zaproponowała kawiarnię, nawet sama wybrała do której pójdziemy. Dobra okazja abym przeprowadził bullshit test xD - tak, nie tylko dziewczyny mogą testować chłopów, w drugą stronę też się da.

Wchodzimy, idziemy do lady zamówić kawę. Ona zamawia pierwsza, w ręku trzyma kartę. Skończyła zamawiać i się odwraca do mnie

-a ty coś chcesz?
I zaczęła dyskretnie chować kartę.
Powiedziałem co chciałem, zapłaciłem bez słowa.

Generalnie nie mam problemu płacić za dwoje ale spodziewałem się, że chociaż będzie udawać, że chce za siebie zapłacić xD No nic, 70zł to niewielka cena aby poznać człowieka. Druga randka też przebiegła jakoś drętwo.

Kilka dni potem dzwoni, że jej siostra ma ślub za niecały miesiąc i czym bym z nią nie poszedł - BINGO. Szukała kogokolwiek na wesele. Czyli chemii żadnej nie było i nigdy nie będzie bo byłbym potrzebny tylko do wesela.

#zwiazki #podrywajzhejto

@SzubiDubiDU 

Kilka dni potem dzwoni, że jej siostra ma ślub za niecały miesiąc i czym bym z nią nie poszedł - BINGO. Szukała kogokolwiek na wesele. Czyli chemii żadnej nie było i nigdy nie będzie bo byłbym potrzebny tylko do wesela.

po⁎⁎⁎⁎ne że ludzie "szukają kogoś na wesele". nieźle odklejone w deklu trza mieć żeby brać randoma z ulicy zamiast iść samemu.


a sama nadwaga imo źle świadczy o człowieku.

Zaloguj się aby komentować

Jazda KTX-em: #koreańskie pociągi pośpieszne i ekspresy.

Bilety trzeba rezerwować tak wcześnie jak się da. Na popularnych trasach (np. Seul-Busan) miejsca szybko się wyczerpują. Przy rezerwacji tydzień wcześniej, zostają tylko pojedyncze siedzenia, więc oznaczać to może siedzenie daleko od towarzysza podróży.

Nie sprawdzają biletów. Zakładają pewnie, że skoro są miejscówki i wszystko wykupione, to każdy siedzący zapłacił za swoje miejsce.

Jest raczej cisza. Czasem słychać jakieś szepty, co jakiś czas ktoś chrząka lub kaszle. Z głośników lecą przypominajki aby uszanować ciszę, wyłączyć dźwięk w komórkach, a na rozmowy udawać się poza kabinę pasażerską, do korytarza przy wc i wyjściu z wagonu. Oprócz tego, ciszę zakłóca szelest opakowań. Wielu pasażerów konsumuje zakupione wcześniej posiłki. Nie batony lub kanapki, często są to dania gotowe z ryżem lub makaronem, a przed chwilą ludzie obok mnie jedli kurczaka z kubełka (a smażone w panierce kurczaki są tu bardzo popularne - najwyraźniej żadna rasa nie ma wyłączności na totalne świrowanie na jego punkcie :D ). Wychodzi na to, że obyczajowo gorsi nie jesteśmy z naszymi schaboszczakami jedzonymi w intercity.

Jeśli podróżuje się z dużą, ciężką walizą, to trzeba włączyć w sobie zmysł stratega i dobrze przemyśleć wejście do pociągu. Peron podawany jest na 15min przed odjazdem. Zdarza się, że pociąg już wtedy oczekuje. Przestrzeni w bagażowni jest niewiele, więc zaraz po ogłoszeniu, ludzie biegną by zająć wolną półkę. Ci, którzy nie zdążą, ustawiają walizki w przejściu, a jak zaczyna być ciasno, to konduktor odsyła z nimi do innego wagonu. Siedzenie w wagonie nr 9, podczas gdy walizy stoją np. w nr 12, u mnie powoduje dyskomfort, tym bardziej, że pociąg na stacjach zatrzymuje się dosłownie na moment.

Składy nie są jakieś super nowoczesne, ale bardzo czyste i ładnie utrzymane.

Niektórzy pasażerowie, przed zajęciem miejsca, wycierają mokrymi chusteczkami podłokietniki. Widziałem także osoby zakładające foliowe rękawiczki przed wejściem do toalety.

#pociagi #podroze

0a984b94-5882-42fe-97f1-6be5bdef4aeb
eeba07b4-642c-41d1-9e3b-c92c295c1881

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować