Dobra, odpaliły mi się przemyślenia o związkach to jedziemy z kolejnymi xD

Próbowałem przed Wielkanocą ponownie swojego szczęścia w szukaniu miłości. Udało mi się wyjść z 2 dziewczynami zanim dostałem pierdolca i skasowałem apkę.

Laska 1 Minimalnie starsza ode mnie (33 vs 29). Na zdjęciach była lekko puszysta. Akurat to mi nie przeszkadza jak jest się do czego przytulić. Niestety na żywo to nie była już taka LEKKO puszysta tylko wielko-puszysta. No nic, liczę na charakter. No to się przeliczyłem xD.

Pierwsza randka trochę drętwa ale stwierdziłem, że może stres. Dla sprawdzenia odbyła się druga randka - zaproponowała kawiarnię, nawet sama wybrała do której pójdziemy. Dobra okazja abym przeprowadził bullshit test xD - tak, nie tylko dziewczyny mogą testować chłopów, w drugą stronę też się da.

Wchodzimy, idziemy do lady zamówić kawę. Ona zamawia pierwsza, w ręku trzyma kartę. Skończyła zamawiać i się odwraca do mnie

-a ty coś chcesz?
I zaczęła dyskretnie chować kartę.
Powiedziałem co chciałem, zapłaciłem bez słowa.

Generalnie nie mam problemu płacić za dwoje ale spodziewałem się, że chociaż będzie udawać, że chce za siebie zapłacić xD No nic, 70zł to niewielka cena aby poznać człowieka. Druga randka też przebiegła jakoś drętwo.

Kilka dni potem dzwoni, że jej siostra ma ślub za niecały miesiąc i czym bym z nią nie poszedł - BINGO. Szukała kogokolwiek na wesele. Czyli chemii żadnej nie było i nigdy nie będzie bo byłbym potrzebny tylko do wesela.

#zwiazki #podrywajzhejto

Komentarze (13)

@SzubiDubiDU wesele to mały pikuś ale te manipulacje przy płaceniu za kawę to mnie triggeruje. No i ściemnianie na zdjęciach w appce. Big nope, dobrze że olałeś temat

Z grubymi (nie lekka nadwaga) laskami ja mam taki problem, że wszystkie (z którymi miałem do czynienia) próbują pokazać jakie to są przebojowe i fajne. Zakładam, że kompleksy grają pierwsze skrzypce, ale to zwyczajnie drażniące jak ona zawsze najgłośniejsza, pierwsza do wszystkiego, a jak się kimś zainteresuje to nie da mu żyć, dopóki ten ktoś jej nie pogoni.

@SzubiDubiDU 

Kilka dni potem dzwoni, że jej siostra ma ślub za niecały miesiąc i czym bym z nią nie poszedł - BINGO. Szukała kogokolwiek na wesele. Czyli chemii żadnej nie było i nigdy nie będzie bo byłbym potrzebny tylko do wesela.

po⁎⁎⁎⁎ne że ludzie "szukają kogoś na wesele". nieźle odklejone w deklu trza mieć żeby brać randoma z ulicy zamiast iść samemu.


a sama nadwaga imo źle świadczy o człowieku.

Zaloguj się aby komentować