#psychologia

30
1254

Poniższy tekst jest fragmentem z pracy duńskiego psychologa Nicolai Sennels, autora książki Blandt kriminelle muslimer ("Among Criminal Muslims") opublikowanej w 2009 roku. Sennels pracował jako psycholog w placówce dla młodzieży w Kopenhadze i opiera tę książkę na dialogach z blisko 200 młodymi muzułmanami osadzonymi w jednostce młodzieżowej.


Pierwsze siedem lub osiem miejsc na liście 10 najlepszych narodowości przestępców zajmują imigranci z krajów muzułmańskich (Duńczycy są na dziewiątym miejscu, a za nimi znajduje się długa lista czysto niemuzułmańskich imigrantów). Lista ta jest publikowana przez Duńskie Biuro Statystyczne i jest korygowana zgodnie ze statusem ekonomicznym i edukacyjnym przestępców. Statystyki przestępczości pokazują również, że wskaźniki przestępczości wśród imigrantów pogarszają się, a nie poprawiają, w kolejnych pokoleniach. Czas nie leczy problemów, wręcz przeciwnie. Imigranci drugiego pokolenia (urodzeni i wychowani w Danii) w grupie wiekowej 20-29 lat są o 76% bardziej przestępczy niż imigranci pierwszego pokolenia (urodzeni poza Danią) w tej samej grupie wiekowej.


psychologiczny profil kultury muzułmańskiej stał się oczywisty. Musimy uznać psychologiczne różnice między muzułmanami a ludźmi Zachodu, jeśli chcemy zrozumieć nieudaną integrację muzułmanów na Zachodzie i jej coraz bardziej problematyczne konsekwencje.


W kulturze muzułmańskiej oczekuje się, że ktoś jest gotów poświęcić swoje osobiste bezpieczeństwo, aby chronić swoją grupę lub cokolwiek, co reprezentuje. Jeśli członek grupy nie jest w stanie tego zrobić, natychmiast pojawią się wątpliwości, czy można mu zaufać jako użytecznemu obrońcy rodziny, grupy etnicznej, religii, terytorium itp.


Jak pokazał przypadek duńskich karykatur Mahometa, muzułmańska koncepcja honoru leży na drugim końcu skali: To, co my na Zachodzie zakwalifikowalibyśmy jako niepewną i dziecinną reakcję na krytykę, muzułmanie postrzegają jako uczciwą i honorową reakcję na niesprawiedliwe zniewagi. 


Z mojego doświadczenia zawodowego wynika, że żądania integracji nieustannie podsycają u wielu muzułmanów poczucie bycia krytykowanym i wrogość wobec ich nieislamskiego otoczenia.


Muzułmanin na kanapie to jednak zupełnie co innego. Poproszenie muzułmanina, by przyjrzał się swoim wewnętrznym i zewnętrznym reakcjom w celu znalezienia przyczyn swoich problemów, nie jest dla niego odpowiednim pytaniem. Klienci muzułmańscy upatrują źródeł swojego cierpienia głównie w czynnikach zewnętrznych: Niesprawiedliwe społeczeństwo i nieislamskie władze są ogólnymi kozłami ofiarnymi. Większość moich muzułmańskich klientów nie postrzegała również integracji z duńskim społeczeństwem jako swojego własnego obowiązku - oczekiwali, że zrobi to gmina lub państwo. W każdym razie, z mojego doświadczenia wynika, że większość muzułmanów nie widzi żadnego powodu do integracji, nie pozwala im na to rodzina i przyjaciele lub po prostu nie są w stanie sprostać zachodnim standardom, nawet gdyby chcieli i pozwoliło im na to muzułmańskie otoczenie. To samo prawie zawsze dotyczyło przestępstw, o które zostali oskarżeni: To była wina ofiary - ona lub on "sprowokował" lub skusił ich ponad ich możliwości. Moi muzułmańscy klienci czuli się zatem "zmuszeni" do zaatakowania ofiary przez nią samą lub przez zewnętrzną presję i oczekiwania religijne lub kulturowe.


Według badań przeprowadzonych przy użyciu największej wyszukiwarki internetowej, Google, "Pakistan zajmuje pierwsze miejsce pod względem liczby wyszukiwań na osobę dla "seksu z koniem" od 2004 r., "seksu z osłem" od 2007 r., "zdjęć gwałtu" w latach 2004-2009, "seksu z gwałtem" od 2004 r., "seksu z dzieckiem" w latach 2004-2007 i od 2009 r., "seksu ze zwierzętami" od 2004 r. i "seksu z psem" od 2005 r.". ... Kraj ten znajduje się również na szczycie - lub był numerem 1 - w wyszukiwaniach takich haseł jak "seks", "seks z wielbłądem", "wideo z gwałtu", "wideo z seksem z dzieckiem" i kilku innych, których nie można tu wydrukować".


Jak już wykazano, prawie jeden na czterech imigrantów spoza Zachodu w wieku od 20 do 29 lat jest co roku skazywany w Danii za jedno lub więcej przestępstw.


#integracja #imigranci #uchodzcy #psychologia

@Marchew przestępczość muzułmańska rośnie lawinowo, gangi muzułmańskie są co raz potężniejsze, bo umotywowane/usprawiedliwione religią. Czeczeni działają w całej Europie, w więzieniach w UK rządzą muzułmanie, a dopiero co widziałem filmik jak burmistrz Londony wije się jak może by nie mówić o gangach muzułmańskich gwałcicieli w Londynie. W Szwecji gangi są już tak potężne że wchodzą w politykę i w legalne biznesy.

Będzie tylko gorzej.


Dlatego tych wszystkich zdrajców za pieniądze którzy uprawiali to swoje "refugees wellcome" i szafowali zdjęciami jakiejś biednej dziewczynki czy chłopczyka, by wpuścić tu tych barbarzyńców, powinno się powiesić.

Ale mam rozumieć, że ten psycholog im załatwiał te zdjęcia z koniem i dzieckiem? Bo co ma ten wtyk do treści. Brakuje w tym arcie jeszcze clikcbaitowego tytułu i byłby komplet.

No i fajne te dane sprzed 15 lat, tak bardzo przydatne XD

Zaloguj się aby komentować

(...) terapeuci poznawczy przez wiele dziesięcioleci uczyli swoich klientów słynnego cytatu z Epikteta: "To nie rzeczy nas denerwują, tylko nasze osądy o rzeczach", który stał się integralnym elementem początkowego ustawienia ("socjalizacji") podejścia pacjenta do leczenia. Ten rodzaj techniki określą się w CBT jako "dystansowanie poznawcze", ponieważ wymaga wyczuwania rozdziału lub dystansu między naszymi myślami a zewnętrzną rzeczywistością. Beck zdefiniował to jako proces "metapoznawczy", co oznacza przejście na poziom świadomości obejmujący "myślenie o myśleniu".

"Dystansowanie się" odnosi się do zdolności postrzegania własnych myśli (lub przekonań) jako konstrukcji "rzeczywistości", a nie jako samej rzeczywistości.

Zalecał on wyjaśnianie tego klientom za pomocą analogii kolorowych okularów. Moglibyśmy patrzeć na świat przez optymistyczne różowe okulary lub smutne niebieskie i po prostu założyć, że widzimy, jak się rzeczy mają. Możemy jednak również spojrzeć na same okulary i zdać sobie sprawę, że zabarwiają one naszą wizję. Dostrzeżenie, w jaki sposób myśli i przekonania nadają odcienie naszemu oglądowi świata, jest warunkiem wstępnym jego zmiany w terapii poznawczej. Późniejsze pokolenia klinicystów i badaczy odkryły, że w wielu przypadkach wystarczał sam rygorystyczny trening dystansowania poznawczego, aby terapia dawała poprawę.


Donald Robertson, Myśl jak rzymski cesarz

#stoicyzm #psychologia

35e2219b-6f06-465c-a28b-3915caa153bc
f8f36c4e-da13-464d-b708-82ed9260263d

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

🐀 Rat Park – eksperyment, który zmienił myślenie o uzależnieniach


W końcówce lat 70. kanadyjski psycholog Bruce K. Alexander postanowił sprawdzić, czy to naprawdę sama heroina (w badaniach – morfina) uzależnia szczury… czy może problem leży w czymś innym.


W tamtych czasach badania nad narkotykami wyglądały tak: szczur w małej, metalowej klatce, bez towarzystwa, dostaje do wyboru czystą wodę i wodę z morfiną. Nic dziwnego, że często wybierał tę drugą.


Alexander uznał, że to trochę jak testowanie szczęścia człowieka, zamykając go w piwnicy na miesiące. Zbudował więc Rat Park – ogromną „szczurzą wioskę” (200 razy większą niż zwykła klatka), z innymi szczurami obu płci, zabawkami, kołowrotkami, jedzeniem i miejscem do swobodnego życia.


Rezultat?


Szczury z Rat Park prawie w ogóle nie piły wody z morfiną – wolały zwykłą.


Szczury w małych klatkach piły morfinę dużo częściej (męskie nawet 19x więcej niż samce z Rat Park).


Szczury, które przeniesiono z klatek do Rat Park, po początkowym zainteresowaniu słodką morfiną wracały głównie do zwykłej wody.


Nawet te, które wcześniej były zmuszone pić morfinę przez 57 dni, po przeniesieniu do lepszych warunków wybierały czystą wodę.


Wniosek? Problem nie leżał tylko w narkotyku, ale w izolacji, nudzie i braku bodźców społecznych. To środowisko może „popychać” do używek.


#nauka #psychologia #uzależnienia #ciekawostki #szczury #ratpark

e0a2c55a-23f7-40c1-804d-43c6c383fc0b

@Hajt to fajniutko, ze od koncowki lat 70 wiemy, ze warunki zycia w duzej czesci determinuja sieganie po uzywki a 45 lat pozniej ludzie z wlasnej woli kupuja mikroapartamenciki na jakichs przytlaczajacych osiedlach w wielkich, glosnych miastach ( ͡° ͜ʖ ͡°)

To pewnie mentalnie nadal nowość dla części nawet specjalistów w PL, ale większość cukrzyc to zła dieta, a większość uzależnień/depresji to shitty life syndrome i/lub niedostosowanie jednostki do współczesnego trybu życia, które można nazywać ADHD.

Zaloguj się aby komentować

W terapii poznawczej uczymy się brać większą odpowiedzialność za niepokojące nas katastrofalne osądy. Współcześni terapeuci kognitywni doradzają pacjentom, aby opisywali wydarzenia bardziej przyziemnym językiem - takim jak stoicy przed nimi. Nazywa się to "dekatastrofizowaniem" (dekatastrofizacją), gdyż pomaga pacjentom sprowadzić ich ogląd sytuacji z prowokującego niepokój do czegoś bar­dziej przyziemnego i mniej strasznego. Na przykład Aaron T.Beck, twórca terapii poznawczej, radzi, aby pacjenci cierpiący na lęki pisali "scenariusze dekatastrofizacji", w których przedstawią niepokojące wydarzenia rzeczowo, bez zabarwiania silnymi ocenami lub emocjonalnym językiem: "Straciłem pracę, więc teraz szukam nowej" zamiast "Straciłem pracę i nic nie mogę na to poradzić - to już koniec!" (...) Beck pyta swoich klientów: "Czy to naprawdę byłoby takie straszne jak myślisz?" Katastrofizowanie często wydaje się związane z myśleniem "A co jeśli?" Co, jeśli wydarzy się najgorsze? To byłoby nie do zniesienia. Natomiast dekatastrofizację daje się opisać jako przejście od "Co jeśli?" do "No i co z tego?": Co z tego, że zdarzy się to czy tamto? To nie koniec świata, potrafię sobie z tym poradzić.


Donald Robertson, Myśl jak rzymski cesarz

#stoicyzm #psychologia

897a6109-d600-4b81-beec-16d325f80e85
1026c10c-5c1e-45e4-a750-8d98a465ee8a

Zaloguj się aby komentować

#cukier #jedzenie #psychologia #depresja #adhd #ocd

Nie będę się tutaj rozpisywał, bo wszystko jest już w tagu #chcewyjsczbagna jeśli ktoś jest zainteresowany. W każdym razie walcząc ze swoimi problemami psychicznymi podciągam się też fizycznie.

Przyszedł też czas na cukier. Jestem mocno uzależniony od cukru, ale w ostatnich tygodniach przychodzi wyzwolenie. Jednak po kolei. To jak mocno jestem uzależniony niech potwierdzi to, że moja terapeutka, która pracuje też z alkoholikami i narkomanami powiedziała, że moje zachowania są objawami typowymi m.in. dla cierpiących na alkoholizm. Pierwszy z brzegu przykład - idąc do sklepu na zakupy potrafiłem kupować wafelka, którego zjadałem na szybko przed wejściem ze sklepu. Regały ze słodyczami, to jeden wielki wyzwalacza. Przechodzę i widzę, to wszystko. Ślina cieknie, mam dziwne uczucie w ustach, które kojarzy mi się z jakimś lekkim drapaniem i ssaniem jednocześnie. W nocy normą było podjadanie. Przed pójściem spać potrafiłem zeżreć całą paczkę miśków Haribo. W ciągu dnia do kawy słodycze, po kawie słodycze, między posiłkami słodycze. Efekt. Uczucie pełności w brzuchu, zmęczenie, brak chęci do działania. Dodatkowo mam ADHD, więc cukier pięknie mi mącił w głowie i pogłębiał problemy z koncentracją.

Jednak nadeszła mała zmiana. Od kilku tygodni eliminuję słodycze. Pozwalam sobie np. na loda, gdy idę z dziećmi na spacer, abo na trzy kostki czekolady do kawy. Zresztą do samej kawusi też nie walę już dwóch i pół łyżeczki cukru, tylko jedną płaską. To jest mój max na dobę, a z zadowoleniem konstatuję, że bywają dni kiedy nie sięgam po słodycze. Efekt. Jestem bardziej wypoczęty. Po pracy wystarcza mi pół godziny drzemki. Nie zapadam w trwający półtorej godziny sen, który bardziej mnie męczył niż pomagał wypocząć. Wieczorem nie padam do łózka na pysk, tylko biorę słuchawki i mam spokojnie na tyle energii, by się zrelaksować przy muzyce. ADHD - mniejsze tempo, nie potrzebuję tak wiele ciągłej stymulacji bodźcami.

Walka o siebie trwa.

f133099f-5fc1-4b56-901e-f16efc6491e0

@WatluszPierwszy od tygodnia noszę się z zamiarem ponownego odstawienia cukru. zupełnie, cold turkey. funkcjonuję już w zasadzie tylko na cukrze, kawie i innych węglowodanach typu hotdogi. dotychczasowe próby odstawienia kończyły się po 3 dniach max zapieprzaniem w środku nocy na orlen po żelki i czekoladę. raz wytrzymałem prawie 2 tygodnie na diecie bez cukru (w tym pieczywo itd.) ale od wysokobłonnikowej diety skończyłem na sorze z wycięciem wyrostka.


odstawiłem alko już kilka lat temu, odstawłem fajki, a z cukrem przegrywam. ale daję sobie ostatnią szansę, jeżeli radykalne odstawienie cukru czegoś nie zmieni to już nie wiem. mam w zasadzie wszystkie objawy o których piszesz. stopniowe ograniczanie czegokolwiek u mnie niestety nie działa. cukeir to straszne gówno, a jest we wszystkim. jedyny mój pomysł to jeść w zasadzie samo mięso. wiem że to będzie hardcore. ale nie takie przemiany tu na hejto widziałem. będę może czasem raportował pod Twoimi wpisami jak mi idzie. no i Tobie życzę powodzenia

Ja, jak mnie przycisnęło, chodziłam na całodobową stację benzynową w środku nocy i od razu za drzwiami odpakowywałam, obok typów otwierających i osuszających małpki.

@WatluszPierwszy w Lidlu są lody proteinowe oraz bez dodatku cukru. Bardzo dobrze zabija to głód na słodycze a po pewnym czasie głód znika

Mają też półeczki z batonami bez cukru (najlepsze są takie w jakby posypce kolorowej takiej).

Oshee robi doskonałe batony bez cukru


W Lidlu mają też żelki bez cukru ale uwaga na pierdzenie

Zaloguj się aby komentować

#bieganie #biegajzhejto #depresja #psychologia #chcewyjsczbagna

Idź pobiegaj. Wyjdź z domu. Wyjdź do ludzi. Tak mówią i to jest jakieś straszne pier...nie, ale czasami działa. Tylko trzeba znaleźć odpowiedni moment. Depresja, lęki, OCD i wszystkie inne moje demony skutecznie oddaliły mnie od ludzi. W zasadzie poza meczami i koncertami nie wyobrażałem sobie np. uczestnictwa w grupie biegowej, treningach itp. Ostatnio przyszedł kryzys "ch..wo biegam", "jestem jak emeryt", "po co ja ćwiczę?". Wczoraj nadeszło przesilenie. Czułem, że mam dość, że wpadam w dołek i się pogrążam. Ostatkiem sił spiąłem d⁎⁎ę. Zamówiłem Bolta i pojechałem na trening biegowy. Nogi jak z waty, bo oczywiście głowa podpowiadała, że zrobię z siebie debila na oczach ludzi. Okazało się, że to bzdura a dziś mam strzał endorfin. Za tydzień powtórka.

5ae5c5b5-1b6b-402f-9e5c-f7dc892f197e
b2d03b0d-3cbd-48a9-85e0-7620c9a4423e
e4ab48da-242f-4511-bcc4-adac11f7bdc4

Zaloguj się aby komentować

Kumpela ma gorszy dzień, a akurat mnie naszedł moment na głębsze rozkminy co wzmocnił jeden taki materiał hahahaha


Jak mi wyszło pocieszenie?


#heheszki #filozofia #jakzyc #okultyzm #glosotchlani #psychologia

8ad6f28b-e702-4792-b787-8eb8893e9eb0

Zaloguj się aby komentować

Kilka słów na temat męskiej emocjonalnej samoekspresji


Andrew Tate powiedział swego czasu, że jeśli pozwoli się mężczyznom działać zgodnie z emocjami to społeczeństwo dostanie więcej szkolnych strzelców, wandalów, gwałcicieli i seryjnych morderców. Nie lubię go, ale uważam, że ma tu trochę racji. Zarówno kobiety jak i mężczyźni posiadają emocje, ale mężczyzn uczy się faktycznie większej samokontroli i ma to moim zdaniem pewne uzasadnienie. Wybuchy złości przez kobiety i ich impulsywne działania niekoniecznie są tak destrukcyjne bo są one fizycznie słabsze.


Dlatego sceptycznie patrzę na to całe zachęcanie męskiej części populacji do większej emocjonalnej samoekspresji. Co prawda chodzi tu głównie o pozwolenie mężczyznom na swobodne wyrażanie płaczu, ale emocje są ze sobą powiązane. Jeśli pojawia się smutek to później może pojawić się też i gniew. Inna sprawa, że z tego całego propagowania pokazywania męskiej wrażliwości w szerszym gronie nie wynika nic konkretnego.


Samo wygadanie się o problemach które dręczą samców nie rozwiązuje ich bo mają one często podłoże społeczne. Tworzenie męskich grup by ci mogli się wzajemnie poprzytulać i popłakać nic nie daje na dłuższą metę, a to media ostatnio próbują propagować z tego co wiedziałem.


Dotykają się i głaszczą. Tworzą męski krąg, zamiast rywalizować


Dotykają się i głaszczą nawzajem bez wstydu. Bez tabu gadają o swoich trudnych doświadczeniach z toksyczną męskością, rówieśnikami w czasach szkolnych i pokazują, że można być wrażliwym mężczyzną. Organizują warsztaty, męskie kręgi, działają aktywistycznie. Grupa Performatywna Chłopaki udowadnia, że czuła męskość bez wujkowego wąsa, jest możliwa.


Słyszałem, że kobietom często bardziej zależy na rozmawianiu o kłopotach które je dręczą niż o obmyślaniu planu poradzenia sobie z nimi i widzę w tym próbę zaszczepienia tego samego sposobu myślenia u mężczyzn pod płaszczykiem walki z toksyczną męskością. Pragmatyzm natomiast nie jest złą cechą. Pozwalał ludzkości rozwijać się i przezwyciężać liczne trudności z którymi ludzie musieli się mierzyć. Wizerunek opanowanego i chłodno kalkulującego samca jest może nieco karykaturalny w dzisiejszych czasach, ale jest to pewien ideał który ma swoje zalety nawet współcześnie.


#przegryw  #logikaniebieskichpaskow #psychologia  #socjologia

1f86cead-e0a8-446f-89d0-ec35dbfbcd0e

@Al-3_x

Nie wiem jak trafiłem na ten post, ale:


ale mężczyzn uczy się faktycznie większej samokontroli

"Nie rycz", "chłopaki nie płaczą", "popatrz, tylko ty się mażesz" to nie nauka samokontroli. To wymuszanie ukrywania emocji w sobie bo "inni patrzą".


Czy działanie zgodnie z emocjami to "dzieje się coś subiektywnie niemiłego"agresja? Bo tak wynika z cytatu od którego zacząłeś.


Problem wynika właśnie z tego, że chłopców uczy się (poprzez wstyd), że od smutku, płaczu, przeżywania sa baby, a chłop jak mu źle, to walnie kogoś w mordę albo się schleje i będzie mu lepiej.

Zaloguj się aby komentować

#lato #depresja #psychologia #ocd #wakacje #gownowpis #chcewyjsczbagna

Po tygodniach domowych dyskusji decyzja zapadła. Nie Piza, nie Bergamo. W przedbiegach odpadły miasta Hiszpanii i Grecji. Ostatecznie na urlop lecimy do Perugii. Cieszmy się prawda? Ciesz się Tomku. Wreszcie opuścisz januszexo-korpo świat i będzie upragniony urlop. Włosi już wciągają flagę na maszty w Perugii i szykują ciasto na pizzę. Otóż nie... to znaczy może i Włosi robią, to wszystko, ale ty się nie ciesz. Wszak masz depresję, lęk uogólniony i OCD. No i odpaliło. Zamiast cieszyć się planowanym wyjazdem do kraju calcio i spaghetti siedzę, a łeb mi produkuje sto scenariuszy na minutę dlaczego, to nie wypali i co się posypie przed samym wylotem. Serce bije, we łbie jakoś tak dziwnie, wstałem i po dwóch godzinach czuję się tym zmęczony. Dobrze, że jeszcze w piątek terapia, bo inaczej bym chyba wybuchł. A było mi tak dobrze ostatnio...

f4c9f817-bf0f-4757-b298-7f6843efa55f

@WatluszPierwszy z tej okazji klasyka włoskich wakacji w polskim dowcipie:

Pewien mężczyzna wybrał się do fryzjera przed swoją wymarzoną podróżą do Rzymu. Gdy wspomniał o swoich planach, fryzjer natychmiast zaczął narzekać:

"Do Rzymu? Pan oszalał! Wszędzie tłumy, brud i hałas. A czym pan leci?"

"Liniami lotniczymi 'Lot', trafiłem na świetną promocję" – odpowiedział zadowolony klient.

"O matko! To najgorsze linie! Stare samoloty, wiecznie opóźnione, a obsługa niemiła. A gdzie się pan zatrzyma?"

"W małym, uroczym hoteliku blisko Koloseum."

"Znam to miejsce! Koszmar! Małe pokoiki, karaluchy i do tego zdzierają z ludzi pieniądze. A co pan planuje zwiedzać?"

"Chciałbym zobaczyć Watykan i może uda mi się zobaczyć papieża."

"Dobre sobie!" – prychnął fryzjer. "Pan i milion innych turystów. Zobaczy go pan co najwyżej jako małą, białą kropkę w oddali. Powodzenia, będzie pan potrzebował."


Miesiąc później ten sam mężczyzna ponownie przyszedł do salonu. Fryzjer, z uśmieszkiem, zapytał jak udała się podróż.


"Było wspaniale!" – odparł promiennie. "Samolot był nowy i ponieważ było mało pasażerów, przenieśli mnie do pierwszej klasy. Stewardessy przemiłe, a jedzenie wyśmienite. Hotel był świeżo po remoncie, dostałem największy apartament z widokiem na Forum Romanum, i to bez żadnych dopłat! A co do papieża..."


"No tak, pewnie go pan nie zobaczył" – wtrącił fryzjer.


"Ależ skąd! Podczas zwiedzania Bazyliki św. Piotra podszedł do mnie Gwardzista Szwajcarski i szepnął, że papież czasem zaprasza kilku turystów na prywatną audiencję. Zaprowadził mnie do osobnego pokoju, a po chwili wszedł sam papież."


"Niesamowite! I co powiedział?" – zapytał zdumiony fryzjer.

"Podszedł do mnie, położył mi rękę na ramieniu i zapytał: 'Synu, kto cię tak opierdolił?'"

@WatluszPierwszy oddychaj i medytuj. Znasz techniki oddechowe na uspokojenie, zarówno w przypadku ostrzejszych napadów, jak i do używania na co dzień?

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować