Dziś liźnięty Węglowy elewator obsługujący parowozy. Liźnięty, bo w ciuchach motocyklowych, raczej słabo się wspinać po zardzewiałych drabinach. Obczajone wraz z @GrindFaterAnona
Obok stoi hala remontowa PKP. Nie da się wejść do środka, ale cyknięta fota przez dziurę w drzwiach.
Znalazłem trochę informacji o tym elewatorze i cytuję w całości z www.fotopolska.eu
"Elewator węglowy w TG to konstrukcja żelbetonowa , jedna z czterech w Polsce. Podobny elewatory ustawiono w Gdyni, Krakowie i Warszawie. Został zakupiony w USA z firmy Ross and White Company i w całości przetransportowany do kraju po II Wojnie Światowej. Wieża służyła do obsługi parowozów, czyli nawadniania, nawęglania i odpopielania. Potrafiła w ciągu kilku minut kompleksowo obsłużyć parowóz. Urządzenie posiada zasobnik górny o pojemności 200-500 t węgla i całkowicie zmechanizowane zasilanie zasobnika, jak również podawanie węgla na parowozy."
Wpis @argonauta o skali trudności Japońskich modeli przypomniał mi że miałem wrzucić film jak wyglada trzeci poziom trudności w pięciostopniowej skali dla Japończyków
Oto ręcznie robione mosiężne w pełni jezdne modele parowozów.
Ciuchcia to koszt od 400 do 750 tys jenów co daje skromne 10-19k pln.
Ale no, z moich #kolej przygód... Pociąg który dwa lata temu miał iść na złom, w środku podłużne ekrany nie działały, kwadratowe znikly. Ledwo jechał. Dobrze że plastik pokryty kawałkiem ściery.
Otóż na R90209 dziś 46 letni EN57-1256.
Jako że planowali go puścić na złom nawet nie przeszedł podstawowej przeróbki na AKM czy chocby zmiany ryja. Tragikomedia. Bez opóźnień, trasa Iława -> Olsztyn 23,60. Unikam ile sie da #regio ale nie zawsze sie da.
Po raz pierwszy od lat postanowiłem pojechać pociągiem zamiast autem, no i... cóż, jak się łatwo domyślić, pociąg prawdopodobnie anulowany. Znacie jakieś dobre miejsca, które pokazują aktualny stan połączeń? PKP publikuje na stronie intercity info o wstrzymaniu połączeń, ale nie piszą nic o ich wznowieniach, tak więc nie wiem czy jutro się wybierać, czy jednak wziąć auto.
Kiedyś to tak działało, że pokazywało orientacyjnie gdzie pociąg może się znajdować. Chyba nawet nie pobierano lokalizacji pociągu tylko szacowano pozycję na podstawie rozkładu i opóźnień
Tak to jest jak się pisze szybko, byle działało, żeby klient widział i się cieszył że działa. Potem w realiach nic nie działa i trzeba iść długą, ale (bardziej) poprawną drogą i zrobić choć trochę porządnie xD
@Deykun akurat to wszystko działało średnio. Wcale nie był to żaden tracking online, tylko system miał informację (z opóźnieniem ok. 10-15 minut) o której pociąg dojechał na stację i z niej odjechał.
Jak pociąg dojechał, system sprawdzał o której ma z niej odjechać i zaczynał "przesuwać" ikonkę pociągu na mapie, bo znał przebieg trasy i czas przyjazdu do kolejnej stacji, więc "znał" średnią prędkość.
Jak wspomniałem, były opóźnienia w aktualizacji czasów przyjazdu i odjazdu, co rodziło śmieszne sytuacje. Np. Pociąg przyjechał o 11:00, miał odjechać o 11:02. System więc przyjął, że pociąg odjechał i 11:02 i ikonkę pociągu już "przesuwał" na mapie, a pociąg stał na stacji, bo nie mógł ruszyć. Dopiero jak po 10 minutach przyszła aktualizacja, że pociąg w ogóle nie odjechał, to system teleportował znowu pociąg na stację i zaczynał znowu wirtualnie przesuwać ikonkę do kolejnej aktualizacji za 10 minut xD
Przecieram oczy i patrzę na stronę IC i widzę jak wół odjazd o tej godzinie ten peron.
Dzwonię jeszcze raz, "a bo to rużne kasy som".
Okazuje się, że istnieją tez kasy międzynarodowe.
Pojedź na PKP, żeby kupić bilet. Stoisz przy okienku, pani wychyla się do tyłu słysząc zamówienie po czym po słowach "za chwilkę, muszę coś sprawdzić" znika na 10 minut.
W końcu wraca z zakurzona księgą obitą skórą, która wygląda jak benedyktyński mszał z 16 wieku. Otwiera go i wodzi palcem po numerach. W końcu natrafia na połączenie: " ale to będzie z przesiadką". Zwracam się do niej pokazując w telefonie połączenie na ich rozkładzie jazdy w Warszawie centralnej, że ten i ten peron ta i ta godzina odjazd do i stacja końcowa.
Podaję jej telefon, bo już nie wiem co mam zrobić.
Kobieta mówi "chwileczkę" i znika na kolejne 10 minut, sytuacja ta sama. Księga, kurz i wodzenie palcem. "Jest!".
Wklepując coś do komputera pyta się mnie, czy kuszetki czy sypialny. Sypialny, albo nie, kuszetki - odzywa się we mnie cebularność. Wymodzila coś i już chce drukować bilet.
"A może mi Pani powiedzieć ile to będzie kosztować? W dwie strony jeden na sobotę, drugi na za 11 dni, powrotny, ten sam, w drugą stronę."
"To wychodzi razem....... 1600 złotych"
Zonk.
"Wie pani, to ja zadzwonię do żony, jeszcze się upewnię i dopytam."
Wychodzę otumaniony jakbym się napił piwa, 1600 zł za podróż w dwie strony, kuszetką.
Wchodzę na stronę przewodnika z drugiej strony polskiej granicy.
Przekopuje się przez wybór pociągu i rezerwacje kuszetki.
Ja chciałem dokupić bilet że zniżka 100% to się nie dało. Tylko w kasie. No ale do kasy mam b20km a w dniu wyjazdu już nie było miejsc. Zjebany przewoźnik.
Tak, w moim przypadku aplikacja też nie działa w przypadku biletów na relacje międzynarodowe (a jak już działa, to ceny są z kosmosu). Za to przez stronę intercity nigdy nie miałam z tym problemu (poza oczywiście "brak biletów promocyjnych, sprawdź w kasie na dworcu", jeśli się chce kupić na ostatnią chwilę).
W Sądzie Okręgowym w Warszawie rozpoczęła się sprawa Newagu przeciwko hakerom z Dragon Sector, którzy odkryli i nagłośnili, że pociągi Newagu nie ruszają, gdy... naprawia je konkurencja. Hakerzy znaleźli w oprogramowaniu pociągów specjalne blokady, gdy skład np. stał w miejscu przez określony czas lub jego GPS wskazywał, że znajdował się w zakładach serwisowych konkurencji. (...)
Newag nie pozwał jednak Dragon Sector za dodanie blokad, które unieruchomiły pociągi. Firma twierdzi m.in. że to, co zrobili hakerzy, czyli zgranie, analiza i opracowanie kodów źródłowych na własne potrzeby oraz na potrzeby prezentacji, narusza prawa autorskie firmy. (...)
Żartów na korytarzu przed rozprawą i w jej przerwie było więcej. (...) W przerwie hakerzy dyskutowali z prezesem Newagu, czy dałoby się zaśpiewać lub zagwizdać sygnał RADIO-STOP, którym awaryjnie zatrzymuje się pociągi przez radio. Uczestnicy dyskusji doszli do wniosku, że technicznie nie ma do tego przeszkód, ale prezes Newagu stwierdził, że człowiek raczej nie będzie w stanie wygenerować dźwięku o częstotliwości 1400 i 1600 Hz, które są w sygnale RADIO-STOP. (...)
Przed sądem zeznawało trzech świadków: wiceprezes Kolei Dolnośląskich (to ich pociągi zostały unieruchomione), zastępca kierownika ds. serwisowania pociągów w KD oraz pracownik firmy SPS Mieczkowski, która naprawiała składy. (...)
Idczak mówił, że były przypadki, gdy Newag sam odblokowywał pociągi. Zdarzyło się np., że do pociągu, który stanął we Wrocławiu przyjechali technicy Newagu i odblokowali go od ręki. W kolejnych przypadkach firma chciała, aby pociągi przyprowadzać do nich. (...)
Ostatnim świadkiem pierwszego dnia rozprawy był pracownik firmy SPS, kierownik warsztatu w Inowrocławiu, gdzie Impulsy Kolei Dolnośląskich przechodziły serwis poziomu P-3. To tam właśnie doszło do wydarzeń, po których do pracy zostali zaangażowani hakerzy z Dragon Sector. (...)
Na pomoc SPS wezwała firmę Medcom (to oryginalny producent oprogramowania, które potem przejął Newag), a także producenta sterowników Selector. Te firmy nie były jednak w stanie pomóc.
SPS zwracał się także do Newagu, ale ten chciał, aby pociągi przyjechały do jego siedziby, na co firma SPS się nie zgodziła.
Ostatecznie SPS zwrócił się z prośbą o pomoc do Dragon Sector, który ostatecznie rozwiązał problem. (...)
Kierownik warsztatu SPS z Inowrocławia powiedział, że pociągi udało się uruchomić w ostatnim momencie, gdy kierownictwo SPS miało już podpisywać zerwanie umowy z Kolejami Dolnośląskimi.
Na tym zakończyło się przesłuchiwanie świadków. Sąd wyznaczył kolejne posiedzenie na 15 stycznia 2025 roku. (...)
Jednocześnie w sprawie blokad w pociągach Newagu toczy się postępowanie prowadzone przez Prokuraturę Regionalną w Krakowie. Ma wyjaśnić, kto jest odpowiedzialny za blokowanie pociągów. Na razie nikomu nie postawiono zarzutów.
Najgorsze jest to, że po tym co wyszło to państwo polskie dalej podpisuje z newagiem umowy na kolejne pociągi kiedy ta firma powinna zostać w branży spalona.
Parę lat temu zrobiłem w ramach pracy zawodowej pewien soft. Miał on zrobioną paczkę z repozytorium pod Debian 8 więc na system przeszlo sprzed 10 lat. Pewnego razu ktoś na jakimś forum udostępnił że coś takiego istnieje i poszła fala pobrań. System w podstawowym cyklu przestał być wspierany 6 lat temu więc wtedy uwaliłem źródła bo po co jakieś legacy wspierać. Oczywiście wersje dla nowych systemów były dostępne aż do najnowszej wersji 12. Projekt zamknąłem końcem czerwca bo ani go nie rozwijam ani już do niczego nie jest mi potrzebny, a dla najnowszej wersji systemu requesty były tylko od jednej osoby. A teraz najlepsze ilość odwolan ze starej wersji czyli 8 szły w tysiącach. Wszystko widać stąd i co się odwołuje. Parę tysięcy systemów w martwej wersji stuka do internetu po jakiś randomowy soft i jego update. Nie rozumiem takiego zachowania zupełnie. Trzymanie legacy softu. Chociaż do tego że był Debian 3.1 wystawiony na świat 10 lat po skończeniu wsparcia to i tak nie przebija.
Pociąg relacji Kraków - Kołobrzeg wjechał na dworzec w Lesznie od strony Wrocławia tuż przed 11.00. Samo gaszenie pożaru w lokomotywie nie jest łatwe. Dym był widoczny z wnętrza elektrowozu, ale akcja jest trudna. Strażacy muszą korzystać z aparatów z powietrzem. - Pożar został już zlokalizowany. Palił się przedział silnika. Nikt nie został poszkodowany - mówi nam Szymon Kurpisz, zastępca komendanta straży pożarnej w Lesznie. O godzinie 12.00 pozwolono na powrót pasażerów do wagonów. Lokomotywa, w której doszło do pożaru cały czas jest podczepiona do wagonów, ale nie stanowi już zagrożenia. Ma zostać usunięta i zastąpiona inną, która poprowadzi dalej skład
Jade na pepkowe i wymyslilem sobie, ze w sumie pojade pociagiem, bo pol h i jestem na miejscu + taxa i nie musze nikogo prosic, zeby mnie zawiozl. Nie jechalem pociagiem z 15 lat. Hej przygodo.
A odbiera mnie kolega, ktory o 4 rano przyjezdza po swiezy towar, wiec zabierze mnie tez, nieswiezego.
Oczywiscie jade pierwsza klasa xD tylko dlatego, ze nie bylo innych miejsc, dobra?
@Sweet_acc_pr0sa Niby rozumiem, ale np. na krótkich odcinkach chyba lepiej dopłacić do kurnika, niż uskuteczniać trójbój przez toboły turystów z Ukrainy. Gdyby nie regionalne i zadbane szynobusy, to bym powidział, że wybór skutkuje stawką zerową
Zastanawialiście się kiedyś jak wyglądałby czołg, w który prz⁎⁎⁎⁎⁎⁎olił pociąg jadący ponad 100 km/h?
19 stycznia 1988 roku w Niemczech Wschodnich radziecki T-64 prowadzony przez niedoświadczonego czołgistę przypadkowo wjechał na tory wprost pod pociąg któym podróżowało 450 pasażerów. Załoga widząc co się zaraz odwali, spierdoliła z czołgu, pociąg - nie bardzo miał jak - więc sie wykoleił. W katastrofie zginęło 6 osób.