#edukacja

3
481

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Z okazji Dnia Nauczyciela wszystkim psorkom i psorom życzymy samych sukcesów w kształtowaniu naszej młodzieży

#dziennauczyciela #oswiata #edukacja

dbcbc803-7b8b-4bb5-9a24-cc4a8e7e110f
Yes_Man userbar

Zaloguj się aby komentować

Z inspiracji @adam_photolive i trochę komentarza @gwynebleid w tym wątku przypomniał mi się pewien tekst:


Pewien ziemski kosmonauta spotkał się podczas długiej galaktycznej podróży z Wielorybianinem, tj. mieszkańcem układu planetarnego Tau Wieloryba. Jak wiadomo, Wielorybianie widzą tylko w tej części promieniowania, która odpowiada naszemu promieniowaniu rentgenowskiemu. Mają jednak wielkie upodobanie do zabawy i jako jedyna, poza Ziemianami, rasa galaktyczna nie stronią od alkoholu. Spotkanie przebiegło w swojskiej atmosferze. Następnego dnia około południa kosmonauta wzdycha: Ech, napiłbym się kwaśnego mleka...

- Kwaśny, rozumiem - stwierdza Wielorybianin - ale co to jest mleko?

- Hm... mleko to jest taki biały płyn.

- Wiem co to jest płyn, ale co znaczy biały?

- BIały..., biały jest na przykład łabędź.

- Łabędź?

- Łabędź to taki duży ziemski ptak z zagiętą szyją.

Wielorybianin zagląda do poręcznego słownika. "Ptak - rodzaj toptola szybującego w strugach mieszaniny gazów zwanej powietrzem podobnie jak toptole w metanosferze." "Szyja - element łączący wierzchnią kulistość Ziemian z toroidalnością zasadniczą". Niestety słownik nie podaje hasła "zagięty".

- A co znaczy "zagięty"?

- Pomacaj no tę część mojego ciała - mówi Ziemianin podając ramię.

- W taki stanie mówimy o tej części ciała, że jest prosta. A teraz uważaj...., o, już jest zgięta.

Wielorybianin dłuższą chwilę bada ramię kosmonauty swoimi sześcioma mackami aż wreszcie bije się w czoło. No! - woła zadowolony - teraz już wiem, co to jest mleko!


Jerzy Miłkowski. Sztuki i sporty walki Dalekiego Wschodu


#szkola #edukacja #heheszki #podrozekosmiczne (?)

Zaloguj się aby komentować

Rozmowa wczoraj przy stole na imprezie rodzinnej. Jedna matka dostała info ze szkoły, ze jej syn stwarza problemy, trzeba z nim porozmawiać. O co poszło? Otóż dostali zadanie, że kosmonauta przylatuje na Marsa i spotyka tam marsjanina. I mieli napisać dialog tego kosmonauty z tym kosmitą, jak by nie wyglądał. Młody stwierdził, że to by było niemożliwe, bo w jaki sposób mieliby się porozumieć, jeżeli mówią w zupełnie różnych jezykach, albo tamten kosmita nawet nie wiadomo czy potrafi mówić.

Jeszcze najlepszy komentarz nauczycielki, że może na jakiegoś aspergera albo coś. Nosz k⁎⁎wa. Dziecko jako jedyne logicznie podeszło do sprawy, zamiast bezmyślnie wykonać zadanie i od razu zostało zbite z piedestału. Równo ścinać wszystkie głowy, wystające zza połowy. A potem wszyscy mierni ale wierni, byle nie kwestionować tego co nam sie każe i nie myśleć samodzielnie. Tak ten piekny system wygląda który wciskają nam leśne dziadki...

#szkola #edukacja

Dziecko jako jedyne nie umie wykonać prostego zadania. Nauczycielka podejrzewa jakieś zaburzenie. "Kurła, dziecko takie mondre, nauczyciel gupi, kwiiii" odc 2137

Zaloguj się aby komentować

EDUKACJA ZDROWOTNA


Czasem, kiedy słucham, jak wyglądała edukacja a'la seksulana u moich rówieśników, myślę sobie, że ja miałam w tym trochę szczęścia. Nie wiem, jak to wygląda teraz i dlaczego wprowadzenie do szkół przedmiotu o edukacji zdrowotnej wzbudza aż takie kontrowersje, ale na pewno uważam, ze próby stworzenia wartościowego przedmiotu z tej kategorii jest bardzo ważne dla każdego młodego człowieka, a taka dobrze przekazana widza pomogłaby uchronić od podejmowana głupich decyzji.


U mnie, jak u wielu dzieciaków z lat 90., rolę nauczyciela WDŻ-u przejmował katechetka, czy ksiądz. W mojej podstawówce była to katechetka i jej lekcje pamiętam do dziś. Były naprawdę na wysokim poziomie. Nie tylko uczyła nas o różnicach anatomicznych między chłopcami i dziewczynkami, o dojrzewaniu obu płci, o tym, jak radzić sobie z PMS-em czy miesiączką, ale też przygotowywała nas mentalnie do budowania relacji międzyludzkich i związków. Podkreślała, jak ważne jest zaufanie, że związek powinien się na nim opierać, że najpierw warto się zaprzyjaźnić, a dopiero potem myśleć o dalszych krokach. Uczyła też, by znać granice swojego ciała i nie pozwalać, aby ktoś nas dotykał bez naszej zgody, by szanować siebie.


Nie chcę tutaj pisać o oczywistościach, które każdy dorosły (a przynajmniej powinien) znać, ale to właśnie przygotowanie mentalne do relacji najmocniej zapadło mi w pamięć. Wiadomo, hormony i tak robią swoje. Ona sama powtarzała, parafrazując, że „hormony potrafią zrobić kisiel z mózgu”. Na tych lekcjach nie było religijnego „pitu-pitu” ani straszenia grzechem, tylko skupienie na biologii i relacjach międzyludzkich.


Niestety później w gimnazjum WDŻR był już beznadziejny. Zrezygnowałam po kilku lekcjach. W liceum ten przedmiot praktycznie nie istniał. Zawsze jednak myślałam, że w szkołach bardzo przydałby się przedmiot, który faktycznie koncentrowałby się na zdrowiu, nie tylko seksualnym, ale też psychicznym i fizycznym, ucząc o żywieniu, budowaniu relacji i bezpiecznym seksie. Sa ma dużo bym dała, żeby otrzymać wartościową wiedze na temat żywienia w czasach kiedy byłam nastolatką, wtedy wiedziałam co najwyżej, ze fastfoody i słodycze są szkodliwe i trzeba je ograniczać, a to troche za mało lub jakbym otrzymała jakaś wiedze na temat zdrowia psychicznego i tego jak łatwo sobie je zepsuć złymi nawykami lub relacjami. No ale coz moge jedynie życzyć młodym by trafiali na odpowiednie źródła wiedzy.


#edukacja #seks #szkola

204a7c85-bfb2-45b7-926e-0eac154c98b9

@Cori01

Młodzi ludzie w wieku 10-11 lat mają pierwszą styczność z twardą pornografią.
Część dziewczyn nie ma żadnego pojęcia o skutecznej antykoncepcji i chorobach wenerycznych.
Stąd młodociane ciąże.

Większość młodych chłopców uważa podduszenie za oczywistą przyjemność w czasie seksu (bazując na treściach porno)
Nikt dzieciakom nie tłumaczy, że relacja kobieta-mężczyzna to nie tylko "popęd" seksualny, a coś więcej.
Nikt dzieciakom nie tłumaczy, że są zaburzeni ludzie (nie tylko faceci), którzy sięgają po dziwne treści i mogą tym dzieciakom zrobić krzywdę przez określone zachowanie, namawianie do pewnych zachowań, czy szantażować etc.

Treści porno nie mają nic wspólnego z rzeczywistą relacją damsko - męską.
Treści w filmach romantycznych nie uczą budowania relacji - tylko zaburzają ogląd na tę sferę.
Masturbacja nie jest grzechem, nie jest zaburzeniem czy czymś nienormalnym.
Popęd seksualny to element życia każdego człowieka.
Każda ze stron zbliżenia ma prawo powiedzieć nie w każdym momencie.
Każdy szuka przyjemności w inny sposób i to też jest OK. Nie wszystko musi tobie pasować, co partnerowi.
Zaburzenia erekcji czy przedwczesna ejakulacja może się zdarzyć. To nie koniec świata.

Kościół Katolicki to rak na zdrowej tkance społecznej. Wpierdala się w to, co nie jest jego terenem.
Ludzie nie bazują na wiedzy, tylko przekonaniach i strachu.



@Cori01 WDŻ w formie, którą ja miałem, mógł i moim zdaniem powinien być częścią biologii. Tak samo jak pewnie spora część planu zdrowotnego. Rozwiązałoby to 2 problemy

  1. Nie trzeba by było wprowadzać nowego przedmiotu, więc mniejszy ból d⁎⁎y

  2. Biologia wreszcie zaczęłaby być użyteczna


Ale jak to ma być w takiej formie, o jakiej ty mówisz, gdzie to wychowanie do życia w rodzinie wykracza poza strefę fizyczną, to jestem w stanie za tym stanąć. Chociaż równie dobrze mogłoby to być częścią godziny wychowawczej, która też jest bezużyteczna i jest w zasadzie wolnym między lekcjami.

Wypisywanie z tych lekcji ma najpierw podłoże w nieobowiązkowości tego przedmiotu - zawsze to jedna godzina mniej spędzona w szkole - a dopiero potem kwestiach światopoglądowych. Gdyby klechy siedzieli cicho (a powinni, bo gówno o temacie wiedzą), to i zamieszanie byłoby o wiele mniejsze.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Jprdl, w klasie dziecka jest taki łepek, który nie radzi sobie z agresją do tego stopnia, że nauczyciele odmawiają prowadzenia lekcji.
W zeszłym roku szkolnym został przeniesiony do naszej szkoły kij wie skąd i od samego początku były z nim duże problemy. Do tego stopnia, że trzy klasowe łobuzy w porównaniu do niego okazały się być grzecznymi, poukładanymi chłopakami.
Ma zero szacunku do kogokolwiek, np. pokazuje faka nauczycielom i to jest akurat najmniejszy problem. Potrafi kopnąć nauczycielkę, dzieciaki zastrasza, bije je i niszczy im własność non stop.

Co robi dyrekcja? Widzi problem i sobie z nim profesjonalnie radzi.


Miejsce tego łebka jest w ośrodku s-w do k⁎⁎wy nędzy, a nie w szkole masowej.
Jeśli do czasu przeniesienia go tam (kpina, że w ogóle jest w tej szkole), zrobi coś mojej córce, to nie ręczę za siebie

A i pluję na jego rodziców oraz ten upośledzony system edukacji za pobłażliwość. Rolą rodziców jest pomoc dziecku gdy ma problemy (a agresja jest w c⁎⁎j dużym problemem psychicznym), a szkolnictwo powinno wspierać tę pomoc poprzez natychmiastową KWALIFIKACJĘ DO ODPOWIEDNICH PLACÓWEK
Hrrr, tfu
---
#edukacja #szkola #rodzicielstwo


Nota moderatora @bojowonastawionaowca za @Maciek


"Przechodziłem przez to z bratankiem. Może i kiedyś szkoły miały związane ręce, ale teraz każda szkoła czy przedszkole ma obowiązek posiadać procedury na wypadek zagrożeń. Taki obowiązek nałożył na szkoły MEN w ubiegłym roku. Tu jest przykład takich procedur: https://sp89poznan.edu.pl/wp-content/docs/Procedury.pdf


Czy szkoła twojej córki ma coś takiego?

Jesli nie - zgłaszasz szkołę, oraz fakt nieradzenia sobie z agresją dziecka do kuratorium

Jeśli tak, lub jeśli taka procedura powstanie - wymagasz natychmiastowego stosowania się do punktów mówiących o zachowaniach agresywnych wśród uczniów. W takiej procedurze finalnym krokiem kiedy szkoła wyczerpała już wszystkie możliwości najczęściej jest krok o skierowaniu sprawy do sądu rodzinnego. To nie jest tak że szkole się kończą dostępne rozwiązania - jeśli one się kończą, to wchodzi wyższa instancja.


Co robicie jako rodzice:


Każdy rodzic i nauczyciel który padnie ofiarą agresora obowiązkowo zgłasza to administracji szkolnej pisemnie (wystarczy mail), oraz wykonuje obdukcje.


Z absolutnie każdego spotkania rodziców z nauczycielami/dyrekcją żądanie sporządzania notatek, oraz informujecie o tym że zaczynacie dokumentowanie przypadków przemocy i planujecie pozew przeciwko rodzicom agresora o zadoścuczynienie, oraz przeciwko szkole o niedopełnienie obowiązków.


W przypadku mojego bratanka pomogło natychmiastowo - kiedy tylko szkoła zauważyła że rodzice zbierają kwity to agresor wylądował na nauczaniu indywidualnym a chwilę później słuch o nim zaginął. A kiedy tylko rodzice agresora zauważyli że będą mieć realny problem jeśli nic nie zrobią, to nagle okazało się że wzorowo współpracują ze szkołą."

63c11e97-bbf9-4ac0-b48e-8aa01154f646
a360ac35-40d4-4ef4-9509-22b22d3582e8
43aa649a-ac38-4ee9-b206-5bcd3d5b7468
spawaczatomowy userbar

Na policję, na policję, na policję! Tja. Policja nic nie zrobi ani w niczym nie pomoże, pomóc może tylko sam fakt wzywania ich i budowania patusowi kartoteki na podobieństwo historii kredytowej. Oczywiście jak to policja będą się wykręcać od interwencji i robić co w ich mocy, żeby żadnego zgłoszenia nie przyjąć, bo to psuje statystyki, warto więc uzbroić się w cierpliwość czekając na pana antyperspiranta i potem tkwiąc na komendzie ile trzeba.


Szkoła też nic nie może, chociaż nie zaszkodzi podpierdolka do kuratorium. To też raczej nic nie da, ale leniwemu dyrektorowi nie zaszkodzi przetrzepać futra i może przy następnym młodym bandycie nie będzie już tak skory do udawania, że nic nie widzi.


W szkole publicznej mojego syna też nie brakowało okazów, które powinny zostać uśpione, a gniazdo w którym się wylęgły wypalone ogniem do gołej ziemi i posypane solą. Najpierw naiwnie próbowałem rozmawiać z kadrą zarządzającą placówki, ale rozmowa i kultura są przereklamowane, a ja nie mam ochoty garować za napaść i pobicie jakiegoś społecznego odpadu, więc zabraliśmy dziecko do prywatnej szkoły. Tam patologia też jest, ale innego kalibru i rodzaju (głównie wśród rodziców typu "dorwało się chamstwo z czworaków do forsy"), taka która nie rozwala zajęć zachowaniem godnym dzikich małp, a co najważniejsze szkoła ma i korzysta z narzędzi do utrzymywania dyscypliny oraz wzajemnego szacunku wśród uczniów i nauczycieli.

Zaloguj się aby komentować

Pytanko do rodziców. Jak w szkole w klasach waszych pociech wygląda podejście do Edukacji Zdrowotnej? U mnie młody dzisiaj powiedział, że cała klasa rezygnuje z chodzenia na te zajęcia. Większość podobno dlatego, że tematy, które ma poruszać ten przedmiot są też omawiane na biologii.

#zdrowie #szkolastandard #edukacja

#Lublin #LO 2 klasa cała się wypisała. Dzieciaki mówią że są przeładowane w tym dniu. Zajęcia od 8 do 15, w tym matma rozszeżona. Nie maja już ochoty na przyjmowanie jakiejkolwiek wiedzy.

Zaloguj się aby komentować

Przejrzałem se ten program edukacji zdrowotnej dla podstawówki i nie ma tam nic spierdolonego. O co chodzi pisowcom? Ale konkretnie proszę mi napisać o c⁎⁎j im chodzi jak ktoś wie. To że ciemnota powiela pierdolenie o tym LGBT to jest jedno, ale pisowcy ci na wyższych szczeblach zapewne też zapoznali się z tym programem i chyba kumają, że w sumie tam nie ma nic szczególnego do czego można się przyjebać. Czy nie? O co im faktycznie chodzi, ktoś wie? Tam o heternoniebinarnonormatywnych to jest tylko wzmianka, a pi⁎⁎⁎⁎lą jakby cały rok szkolny był tylko o tym xD


#polityka #edukacja

evilonep userbar

Pisowcy muszą być anty, bo wprowadził to rząd KO. Dodatkowo jest to super materiał propagandowy, bo typowy wyborca PiSu nie sprawdzi co faktycznie jest w programie, wystarczy, że na tiktoku, Facebooku czy innej republice powiedzą, że będą tam dzieciom konia walić i typowy wyborca łyknie i się jeszcze obliże

Przejrzałem se ten program edukacji zdrowotnej dla podstawówki i nie ma tam nic spierdolonego

Ale katole i ich politycy są spi€rdoleni, a to wystarczy.

Zaloguj się aby komentować

Witam, chciałbym się nauczyć elektryki. Czy ktoś z tu szanownych mógłby polecić jakieś źródła do nauki? Mój cel: no chciałbym się przebranżowić na przykład lub być samodzielny w domowych naprawach lub wymienić instalację elektryczną w mojej melinie z aluminiowej na nowocześniejszą. Pozdrawiam i dziękuję.


P.S. Znalazłem takie ebooki, czy warto to nabyć? #elektryka #edukacja #samokształcenie

@DerMirker głupie pytanie, a rozważałeś technikum zaoczne w weekendy?

nie dość że byś się nauczył to jeszcze papiery zawodowe, jakbyś chciał się faktycznie przebranżowić

Zaloguj się aby komentować

9 września:


  • Międzynarodowy Dzień Urody

  • Dzień Recyklingu Baterii

  • Dzień Testera Oprogramowania

  • Dzień Sznycla Wiedeńskiego

  • Światowy Dzień FAS

  • Międzynarodowy Dzień Ochrony Edukacji przed Atakiem


#nietypoweswieta #kalendarz #ciekawostki #uroda #recykling #edukacja

f60a7a06-8526-4168-8b92-cb1e2cb26ca1

Zaloguj się aby komentować

@PanNiepoprawny na to powinna być ustawa, że płaci wyłącznie placówka, a 100% funkcjonalności dla rodzica jest bez opłat

Zaloguj się aby komentować