#propaganda

0
340

U nas jest zimno więc mogliście przegapić że w Australii trwa obecnie pewien sezon. Sezon na pożary.

Jednak Australia tak naprawdę nie płonie. Płonie narracja.


Za każdym razem, gdy nad Australią pojawia się fala upałów, światowe media reagują jak na zapowiedź klimatycznego końca świata. Czerwone mapy, dramatyczne nagłówki, słowa „bezprecedensowe”, „nigdy wcześniej”, „planeta płonie”.

W tej opowieści nie chodzi jednak o temperaturę. Chodzi o emocję.


Australia została sprowadzona do symbolu. Ma być dowodem, że „to już się dzieje”, że oto przyszłość zapukała do drzwi i przyniosła ze sobą piekło. Tyle że australijski klimat nigdy nie był łagodny, stabilny ani umiarkowany. Był ekstremalny długo przed tym, zanim ekstrem stał się narzędziem narracyjnym.

Już w latach 20. XX wieku wnętrze kontynentu doświadczało długotrwałych fal gorąca. Lata 30. należały do najbardziej suchych i gorących dekad w historii Australii, ale też świata. W 1939 roku w miejscowości Wilcannia odnotowano temperaturę sięgającą 50,1°C. Dziś taki odczyt byłby ogłoszony dowodem ostatecznym w procesie przeciwko ludzkości. Wtedy był faktem meteorologicznym w regionie, który od zawsze testował granice ludzkiej wytrzymałości.

Po II wojnie światowej klimat Australii nie „odetchnął”. Lata 50. przyniosły kolejne wyjątkowo gorące sezony, szczególnie w Australii Południowej i w interiorze. Temperatury powyżej 45°C nie były rzadkością, a wartości rzędu 46–48°C pojawiały się regularnie. Nie było wokół nich globalnej narracji, bo nie było potrzeby, by każde zjawisko pogodowe zamieniać w symbol moralny.

Kulminacją tej serii ekstremów był słynny rekord 50,7°C z 1960 roku w Oodnadatta. Rekord, który dziś często przedstawia się jako punkt odniesienia dla współczesnych anomalii, a który w rzeczywistości nie wziął się znikąd. Był logicznym następstwem dekad ekstremalnego klimatu w jednym z najgorętszych regionów świata. Padł w czasach, gdy nie istniała globalna debata klimatyczna, a dwutlenek węgla nie był elementem codziennej publicystyki.


I tu pojawia się zasadniczy problem. Współczesna narracja sugeruje, że każde australijskie lato jest dowodem na nową epokę klimatyczną, jakby historia zaczynała się w momencie pojawienia się mediów społecznościowych.

Znika kontekst. Znika geografia. Znika fakt, że interior Australii rządzi się innymi prawami niż nadmorskie miasta, a pustynia nie potrzebuje ideologii, by być bezlitosna.

Nie chodzi o negowanie naturalnych zmian klimatu. Chodzi o sprzeciw wobec redukowania złożonego systemu do jednego hasła.

„Planeta płonie” nie jest opisem rzeczywistości, tylko narzędziem emocjonalnym. Ma wywołać strach, poczucie winy i pilność — ale niekoniecznie zrozumienie.


Problem w tym, że strach zużywa się szybko. Gdy każde lato jest „najgorsze w historii”, każde kolejne przestaje robić wrażenie. Gdy wszystko jest katastrofą, nic nią nie jest. A ludzie, którzy pamiętają, że Australia była gorąca także sto lat temu, zaczynają traktować całą debatę jak propagandę, nawet wtedy, gdy pojawiają się realne problemy wymagające rozsądnych decyzji.

To nie klimat stał się bardziej histeryczny. To język, którym o nim mówimy, stracił proporcje. Australia nie płonie. Australia bywa ekstremalnie gorąca — i bywała taka długo przed tym, zanim gorąco stało się politycznym symbolem. Jeśli chcemy poważnie rozmawiać o przyszłości, musimy przestać krzyczeć i zacząć myśleć.


!FB Okiem Polaka #australia #pogoda #klimat #zmianyklimatu #propaganda #globalneocieplenie

f4fd2101-c335-4e4a-b792-ed75108e5351

@4pietrowydrapaczchmur Kiedyś w wywiadzie, chyba z Andrzejem Draganem usłyszałem że popularyzator nauki w swoim przekazie musi zawsze iść na kompromis tłumacząc złożone tematy. Każda analogia dzięki której laik może zrozumieć jest jakimś uproszczeniem schematów które sprawiają że specjalistów boli głowa od ich zawiłości.
Temat pożarów w australii nie jest skierowany do specjalistów klimatycznych czy nawet ludzi świadomych - ale ma na celu uczulić laików. W jaki sposób powiesz że temat jest ciągły - jeżeli będziesz podawał jednostkowe przykłady? Dlatego o tych pożarach trąbi się co roku - właśnie po to żeby temat utkwił w świadomości przeciętnego obywatela.

Jeżeli będziemy mówić o powodziach i pożarach na innej części globu, tłumaczyli że efektem globalnego ocieplenia nie jest ciągły wzrost ale większe wachania - to wtedy laik będzie rozumiał że pierdololo Korwina o tym że globalnego ocieplenia nie ma bo za oknem śnieg jest bez sensu.
Tu nie chodzi o to żeby ktoś się przejął losem australii, tylko rozumiał mechanizmy. Tak jak informacja o wojnie która odbywa się gdzieś daleko nie wzbudza współczucia - tak przeciętny Polak nie będzie się przejmował losem Australii. Tylko niech wie że Australia ma problem z którym się mierzy i niech wie że problem jest coraz większy. Pożary z 2019-2020 były jednymi z największych w historii więc nie rozumiem też deprecjonowania problemu stwierdzeniem "zawsze tak było". Było ale to skala jest problemem. Rekordy może były większe ale to o średnią się rozchodzi - a ta przedstawia sie jak na wykresie:

46e31b00-c8ef-43f0-8657-2917e6c3da06

Hasło musimy przestać krzyczeć i zacząć myśleć jest wręcz zaprzeczeniem tego co w ostatnich latach daje wyniki jeśli chodzi o dotarcie do ludzi. Właśnie krzyczenie, granie na emocjach dociera do ludzi, dlaczego więc należałoby tego nie wykorzystywać i tutaj?

Zaloguj się aby komentować

Jezu ruskie boty leca na grubo z przekazem ze pkp kupilo szrot z niemiec. Brak mi slow. Po tym co odstawił cegła z nowymi wagonami to bym rozwiazal z nim umowe i poszedl gdzie indziej. Ale narracja bije wydajemy miliony na zlom a nasze firmy padaja.

Padajace polskie firmy i ich zamowienia **krajowe** Zamówienia rozkładają się następująco:

Newag – 5,4 mld zł Alstom (to wykonawca z Francji, który zamówienia realizuje w swoich zakładach w Polsce) – 5,1 mld zł H. Cegielski – 5 mld zł PKP Intercity Remtrak – 1,7 mld zł Pesa – 0,9 mld zł.

Na wlasne oczy widzialem ta biedna pese co pada budujac drugi hangar i kupujac hiszpanskiego producenta.

Sorry musialem sie wygadac. Btw. Dorzucam zdjecie tego zlomu. A btw. \

Ile kosztowały wagony z Niemiec?\

- Za 10-15 proc. wartości nowego wagonu zakupiliśmy 50 wybranych przez nas wagonów. Pierwszych osiemnaście kilka dni temu wjechało do naszego zaplecza we Wrocławiu. Wnętrze jest przyjemne, a techniczne instalacje są w bardzo dobrym stanie. Wagony, które my wycofujemy z eksploatacji nie są w tak dobrym stanie – przekonywał Adam Wawrzyniak, członek zarządu PKP Intercity.

**Zakup używanych wagonów kosztował ok. 93,5 mln zł.** Jak wyliczyła spółka jest to 0,49 proc. wydatków przeznaczonych na inwestycje taborowe.

No tak PKP oddaje caly hajs jaki ma niemcom. Brak mi slow. Fot. Wyposazenie wagonow. #pociagi #propaganda #klamstwa

Za duzo dzis bylem w necie. Ide na spacer

4ed8209f-b424-41fc-a698-9d26685fadb2
Cybulion userbar

Zaloguj się aby komentować

pewnie redneck z łapanki myślał że to meksykańska restauracja xD


tymczasem FOX NEWS standardowo murem za swoim nieczytatym ormowcem: "...unmarked building, which was later learned to be the Ecuador consulate:" xD


inb4 gwałciciela gonili


#trump #usa #lata30 #propaganda #foxnews

4f09bbb7-abbe-47e8-b06a-c873ddb020de
efdc494e-1552-4572-b566-3fd89a66cf84
6752a6af-434e-4611-a4e0-d8054a2f7349

Zaloguj się aby komentować

Co Wy na to? 08.01.2026


Pod koniec roku dużą furorę zrobiły wygenerowane przez AI dziewczęta odziane w ubrania z polskimi emblematami z profilu "Prawilne_Polki", które na Tiktoku nawoływały do Polexitu. Natychmiast wzbudziło to dużą dyskusję na temat potrzeby kontroli mediów społecznościowych, na których nie od dziś powszechne są próby rozpowszechniania wschodniej propagandy, czego przykładem być może (jako że nie ma na ten temat bezpośrednich dowodów) były wymienione wyżej nagrania. Niesławę takimi działaniami zdobyła na przykład Agencja Badań Internetowych, czyli jedna z rosyjskich tzw. fabryk trolli. Celem Rosji w swoich działaniach jest niewątpliwie osłabienie Unii Europejskiej i poszczególnych państw poprzez zwiększanie polaryzacji społecznej.


Ściślejsza kontrola nad mediami społecznościowymi jednak z pewnością wzbudzi bardzo dużo kontrowersji ze strony osób, które chcą mieć możliwie nieskrępowany dostęp do mediów. Ponadto nie da się ukryć, że ironicznie byłoby to zbliżenie się standardami do państw wschodnich, takich jak Rosja czy Chiny, gdzie kontrola treści jest zdecydowanie dalej posunięta i wszelkie treści niezgodne z polityką władzy są błyskawicznie usuwane. Niemniej byłoby to wyłącznie działanie reaktywne, w odpowiedzi na działania wywodzące się zza wschodniej granicy.

Pytanie na dziś: Czy szeroko pojęty zachód potrafi skutecznie odpowiedzieć na internetową propagandę ze wschodu?

Zapraszam do oddawania głosów w ankiecie oraz kulturalnej dyskusji w komentarzach. Zastrzegam, że treści niezgodne z polskim prawem i obraźliwe wobec innych użytkowników będę usuwał niezależnie od poglądów.


#cowynato #propaganda #wschod #mediaspolecznosciowe #ankieta

#owcacontent

Czy Zachód potrafi się bronić przed propagandą ze wschodu?

522 Głosów

Najlepiej bronić się edukując. Im więcej wyedukowanych ludzi (wiem - trochę utopijne myślenie) tym takie akcje będą miały mniej sensu. Ale dopóki ktoś głosuje na takich co niosą „krużganek oświaty”, czy jawnie prorosyjskich idiotow to niestety nie ma skutecznego sposobu. Ba - widząc jakie filmiki generuje taki Matecki czy inni ultra pisowcy to widać, że działa to skutecznie.

Zero kontroli nad mediami społecznościowy. Dając przyzwolenie na kontrolę mediów społecznościowych sami sobie zakładamy kajdany i robimy z siebie niewolników. Internet ma być wolny tak jak kiedyś, a nie ocenzurowany. Paradoksalnie tak głupi pomysł to również jest sianie propagandy bo rządy będą was karmić tym czym chcą i niczym innym, wszystko co nie będzie się zgadzać z retoryką obecnych świń przy korycie będzie automatycznie oznaczane jako sianie propagandy, fake news, mowa nienawiści, itp.


Od zawsze większość ludzi nie potrafiła używać mózgu i nie ma na to rady, żadna kontrola czy cenzura tego nie zmieni.


Ludzie dawali się i nadal dają nabierać na cudowne toniki od obwoźnego sprzedawcy, znachorów, wróżki i wróżbitów, przemowy polityków, paplanie księdza, oszustów i tysiące innych rzeczy. I teraz pomyślcie sobie, dlaczego rząd tak chętnie nie walczy z oszustami, lichwiarzami, wróżbami lub lekami placebo? Jak nadal nie wiecie to pomogę. Nie walczą z tym bo nic z tego nie mają, a z takich mediów społecznościowych już owszem więc tam swoje śmierdzące łapska chcą wsadzić.

Zaloguj się aby komentować

Trochę czekałem ale się doczekałem, co prawda post znikł z zasięgów gdy nota się pojawiła (coś około tygodnia) ale warto kilka razy przypomnieć jak to przystało na człowieka skurwiela.

#polityka trafiło na #konfederacja #propaganda #hejtotrzymapoziom

d82be45b-3591-420e-8f9e-c061260002d0

Zaloguj się aby komentować

MAGA sekta w natarciu. mają swojego męczennika i w jego imieniu żądają krwi, sami sobie wroga i ofiarę stworzą.


TLDR: grupa nauczycieli wrzuciła zdjęcie w zakrwawionych koszulkach z napisem "problem solved", jako halloweenowy żart matematyczny. wielomilionowa trumpowska sekta z trumpowskimi influencerami i fox news na czele ruszyła z linczem i groźbami bo ktoś k⁎⁎wa wymyślił że ci nauczyciele to lewaki naśmiewający się ze śmierci charliego kirka. nie pomogło nawet sprostowanie i zdjęcia z ubiegłych lat w tych samych koszulkach. pomimo wyjaśnienia sytuacji, magowski lincz trwa, nikt nikogo nie przeprosił i nie przeprosi, a nuczyciele cigle dostają groźby i mają zniszczone życia.


https://youtu.be/oC2kWZUrqhQ?si=xBrRtf3ZbGtTqd8h


niezależnie od kraju, czy to USA, czy to nasi faszyści z pisu pokroju szmateckiego, metody te same.


#polityka #propaganda #faszyzm #trump #maga #usa

94a65188-2b8b-4f44-ada7-39dd6d1fcde2

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Dzień jak co dzień na tiktoku.
Chłop może ograniczyć swoją działalność na tym serwisie tylko do oglądania filmów z kotami czy pasmi, a i tak "zupełnie przypadkowo" wbijają mu się na główną tego typu treści.

Ciekawe czemu?

#tiktok #rosja #polska #propaganda

4a716613-96a9-4197-aaeb-e8b51fac6cff

Zaloguj się aby komentować

Niedawno założyłem sobie tiktoka, by sprawdzić jak mają się z faktami oskarżenia wobec tego serwisu o forsowanie dezinformacji.
Powiem szczerze, że ten serwis to jedna wielka patologia.
Wchodząc tam zostajesz na wejściu poczęstowany losowym filmem. I tak się składa że w większości przypadków "przypadkowo" jest to albo wulgarny film AI, skierowany głównie do młodszej widowni albo ordynarna ruska propaganda (jak na zdjęciu)
Wiem jak działają algorytmy. Sęk w tym, że ja na tym serwisie abosultnie unikałem tego typu treści. Mimo to, serwis wręcz aż mie je wpycha.

#propaganda #rosja #tiktok #polska

584aee20-62ff-465c-8fd4-4000b7d937ce

Bo to jest właśnie ten front, na którym chiny wspierają rossję. Nie będą wysyłali tam swoich żołnierzy, bo lepiej przydadzą się forsując na tiktoku treści które sprawią, że społeczeństwa zachodu będą podzielone. Dobrze wiedzą, że podzieleni jesteśmy słabsi.

@Dom_Perignon już od dawna się mówi że tiktok to chińska platforma to rozsiewania propagandy i ogłupiania ludzi i nie bez powodu akurat takim dziwnym przypadkiem w Chinach jest całkowicie wycięta, a zamiast niej jest jej "lepszy-jedyny-słuszny" chiński klon z odpowiednimi treściami.

Wojna o umysły, którą zachód przegrywa. Ogromna część Polaków łyka ruską propagandę i uważa TikTok za źródło informacji.

Zaloguj się aby komentować