Czyli Stanowski wynajął ruską k⁎⁎wę rozsiewającą od lat ruską propagandę żeby pojechała do Rosji i pokazywała nam jak to tam jest cudownie i wspaniale i nadal nic, zero reakcji służb? xD Ja jeszcze rozumiem jak jakaś łysa, niezbyt kumata parówa z jutuba połasi się na kilka rubelków, ale Kanał Ziobro rzekomo aspiruje do dziennikarstwa i bycia telewizją.
A jak ktoś twierdzi że pojechała i zrobiła normalny reportaż to jest śmieszny, bo tam nie można sobie ot tak wjechać z ekipą filmową i bez zgody kręcić co się chce. A jak się już nawet wjedzie i potem pokazuje prawdę to dostaje się zakaz, jak np. Maja Wolny, która w 2022 robiła reportaże z kacapii i na początku 2023 dostała 20 lat zakazu wjazdu.
Już nie raz ją utraciliśmy. Już nie raz ją odzyskiwaliśmy. Ale to, o dziwo, nie zraża niektórych przed ponownym wpełzaniem pod ruski but. Co najzabawniejsze, albo najstraszniejsze, z polską flagą w ręku i Rotą na ustach.
Tak, ruskim (i Chinom, i Stanom...) zależy na osłabieniu nas, bo mają w tym interes ekonomiczny. Słaby kraj nie ma kart do negocjacji. Tylko zjednoczeni w silnych sojuszach mamy szansę grać jak równi z równymi.
Po to nam UE, po to nam NATO. Tak, te organizacje nie są idealne, jak wszystkie. Ale w ogólnym rozrachunku ich wady bledną przy korzyściach. Ile unijnej kasy wpakowaliśmy w edukację, w rolnictwo, w infrastrukturę? Ilu Polaków wyjechało za chlebem i dostało szansę na dobre życie, zamiast gnić w fabryce smrodu albo na bezrobociu? Ale unia zła, bo przytwierdziła nakrętki do butelek. No ludzie kochani.
Gdzie byśmy byli, gdyby nie dołączenie do nich te 20+ lat temu? Ja najpewniej w okopie, o ile nie w piachu. Dziś usłyszycie że to nieprawda, że prawdziwa wolność to "odrzucenie dyktatu Brukseli" i że sami doskonale damy sobie radę. A ja powiem tylko - japa tam, ruski bocie.
@serel Akurat to że nasza młodzierz wyjechała za chlebem za granicę jest raczej wadą bycia w Unii niż zaletą, przynajmniej z punktu widzenia społeczeństwa (z punktu jednostki za⁎⁎⁎⁎ście).
Niestety - krytykowanie nakrętek czy zielonego ładu potrafi automatycznie sklasyfikować rozmówcę jako unio sceptycznego, kiedy całkiem możliwe, że wyraża on tylko inną wizję unii niż mają obecnie rządzące elity - a może właśnie sprzeciwiają się wpływom rosji na UE, której elity pod wpływem propagandy chcą popełnić eko-samobujstwo które w efekcie może doprowadzić do rozpadu UE.
Co do rozwoju - nie wiadomo gdzie dzisiaj byśmy byli będąc poza unią, pewnie gdzieś niżej na szczeblach rozwoju, chociaż tego na 100% nie wiesz.
I jeszcze raz - nie bycie euro-entuzjasycznym do UE w obecnej formie, nie oznacza że ktoś jest od razu przeciw UE jako takiej.
Widać progres chociaż nie tak dawno krzyczano celebrują święto, idą w marszu faszyści i rusofoby.
Z wychwalaniem UE pod niebiosa przypominają mi się hasła że bez ruskich Polska by się nie odbudowała (bo wiadomo po wojnie nikt się nie odbudowuje ), dziś ta sama mentalność dalej jest kontynuowana.
Ale tutaj żal mam nie do UE tylko do naszych polityków którzy zawsze musieli mieć zgięty kark i tłumaczyć czemu jedni mogą a my nie i cieszę się że ludzie nie chcą żyć w montowni, nie chcą siedzieć chicho jak zalecał nam Chirack a ludziom którzy co chwila zmieniają zdanie należy podziękować bo za chwilę znowu zmienią zdanie., wczoraj było zachwalanie flagi w kupie u Wojewódzkiego dziś jest odwoływanie się do flagi.
Może wystarczy nie zapominać i nie pozwolić na to aby żonglowano hasłami na prywatne potrzeby.
Jak widzicie byłem wtedy w obozie Trumpa. Gównie za sprawą jego przekonań dotyczących BLM i LGBT. A teraz nawet nie jestem pewien czy faktycznie chodzi o to hasło z miniaturki. Ale o tym niżej.
Nie wiem co dokładnie dzieje się w polityce wewnętrznej USA (wiem przede wszystkim to o czym Szewko mówi), jednak po tym co dzieje sie w polityce zagranicznej można naprawdę domniemywać że Trump nie jest ichniejszym narodowcem tylko kukiełką Putina, kogoś innego lub totalnym idiotą.
Podstawmy sobie niektóre wybory Trumpa nie pod hasło "America Great Again" a bardziej pod tezy Schumana:
- Cła dla wszystkich: Tak. Może to wymusić powrót korporacji do USA oraz wzmóc konsumpcję wewnętrzną a przez to dostarczyć na rynek wiele miejsc pracy ale też oznacza dużą inflację a więc jeszcze większe ubóstwo dużej cześci społeczeństwa.
Co więcej skłócenie USA z dotychczasowymi partnerami na arenie międzynarodowej.
Oszczędności z niewspierania sojuszników to oprócz oszczędności i kontynuacji powyższego również zwijanie swoich wpływów na świecie.
"Wsparcie" Europy, Korei czy Tajwanu tak naprawdę było raczej pokazem siły i zagarnięciem strefy wpływów (czyli to co np Rosja z Chinami robią teraz w Afryce). Wycofanie się (jak np ostatnio Francja z Afryki) to oznaka słabości.
Ta słabość, razem ze zniewagą i porzuceniem dotychczasowych koalicjantów mogą się zemścić pod postacią nie wspierania waluty amerykańskiej przy transakcjach międzynarodowych.
Arabia Saudyjska już od jakiegoś czasu współpracuje z Chinami i przy takim scenariuszu możliwe że w końcu przestawi sie z USD na np Juany. Chiny dodatkowo będą bardziej skore do jeszcze większych ruchów. Skoro USA wydaje się nie być już dobrym partnerem krajów europejskich i działa na ich szkodę to UE może zaciśnić współprace z Chinami.
I co jeszcze bardziej może dzielić USA z sojusznikami jak nie groźba ataku na sojusznika, czyli Danię (czytaj Grenlandię) oraz Kanadę oraz obrażać wszystkich wkoło?
Sojusznikom, koalicjantom i dotychczasowym partnerom biznesowym grozi a z Rosją chce robić interesy. Interesy które sprawią ze Rosja szybko odbuduje swoją gospodarkę, zapełni magazyny potrzebnymi podzespołami, naprodukuje potrzebny sprzęt, zewrze szyki i znów zaatakuje Europę. Tym razem prawdopodobnie kraje Bałtyckie skoro USA nie chce już bronić tej części swoich wpływów na świecie.
Dodatkowo jest też pomoc "życzliwym, miłującym życie i pomoc bliźniemu" mieszkańcom bliskiego wschodu noszącym kółko na głowie dodatkowo wzbudza niechęć do USA na arenie międzynarodowej.
Do tego jeszcze mowa o tym ze Ukraina jest sobie winna, Putin jest dobrym człowiekiem i przyjacielem a Rosja nie jest winna wojny w parze ze skandalicznymi warunkami pokojowymi oraz wręcz wskazaniem nagród jakie Putin może sobie wziąć naprawdę świadczy o tym ze Trump jest agentem Putina. A do tego dochodzi jeszcze grożenie innym krajom, jak Egipt.
Do tego dochodzą kolejne wypowiedzi Trumpa jak żywcem wyjęte z propagandy Rosyjskiej.
Więc na podstawie powyższych ruchów Trumpa, ruchy w polityce wewnętrznej nabierają zupełnie innego wydźwięku:
Walka z nielegalnymi imigrantami może wydawać sie dobra jednak jest dalszym mieszaniem w garze jakim jest polityka wewnętrzna. Dzieleniem społeczeństwa.
Zwalnianie urzędników (szczególnie z FBI) to może i oszczędności ale też po prostu kopanie jadącego roweru. Tym bardziej że wielu z agentów FBI zamiast zajmować sie dotychczasowymi sprawami np bezpieczeństwem wewnętrznym to zajmuje sie wyłapywaniem imigrantów.
Ale on nie tylko zwalnia ale też wstawia swoich. Swoich czyli kogo? Może również jakiś uśpionych agentów którzy będą jeszcze większy harmider robić.
Biorąc to wszystko pod uwage to są to typowe działania Rosji o których mówił Tomas Schuman.
Są silne głosy że radziecki a potem rosyjski rząd i mafia wspierała jego nieudane biznesy w latach 80 i 90. Są też pogłoski że te biznesy służyły rosjanom do prania pieniędzy. Źródeł Ci w tej chwili nie podam, ale już w czasie pierwszej kadencji mówili o tym wysoko postawieni funkcjonariusze CIA.
O jego wizycie w moskwie na zaproszenie ambasadora chyba wie każdy. I również chyba każdy wie czym tak na prawdę zajmują się ambasady.
To jest jak w tym powiedzonku: Jeśli coś chodzi jak kaczka, lata jak kaczka, pływa jak kaczka a do tego kwacze to raczej jest kaczką.
Europa (lub ktokolwiek inny) wkurwia się na USA i zaczyna wspolprace w Chinami.
Wspolpraca be like.... (screenshot z innego znaleziska)
Jestem dopiero początkujący ale z tego co wiem generatory produkujące elektryczność w częstotliwości innej niż docelowa są w stanie poważnie zaszkodzić całej sieci energetycznej.
Pytanie co zrobi Rosja jesli faktycznie zacznie przegrywac wojnę.
Co kazdy z osobna by powiedzial jesli zrzucą pomniejszą A-bombę przy granicy. Przy odwrocie.
Tutaj ludzie bronią swojego ego do upadlego z powodu byle wpisu na internecie, który niczego nie zmeinia bo zaraz mogą usunąć konto i rozplynac się w przeszłości. No ale dyktator który wysłał na śmierć iles tam tysięcy ludzi na pewno będzie rozsadniejszy.
Nie będę przytaczał posta ale to czego byłem na 90 procent pewien, że wszystkie "wolnościowe" i "libertariańskie" ruchy w Europie to kacapska przybudówka, to teraz jestem w 100 procentach pewien po tym co Libertarian Party UK odjebało na FB.
@AdelbertVonBimberstein to od dawna wiadomo - libertarianie są za państwem minimum, czyli tanim, słabym i dziadowskim, a komu innemu to może być na rękę jak nie naszym wrogom. ¯\_(ツ)_/¯
Tłumaczenie z DL pierwszego komentu z rosyjskiego:
"Rosyjskie czołgi są jedynymi czołgami na świecie, które zostały przetestowane w prawdziwej intensywnej walce, na gęsto zaminowanych polach, z dobrze przygotowanym wrogiem posiadającym nowoczesną zachodnią broń przeciwpancerną, duże ilości artylerii i drony, które są również skutecznie wykorzystywane przeciwko pojazdom opancerzonym. I nie mów mi o ofiarach, żaden czołg nie obejdzie się bez ofiar w takiej wojnie."
@Parigot Jedyny powód dla którego akurat te czołgi zostały przetestowane 'w prawdziwej intensywnej walce' to to, że jak zachód prowadzi wojnę to machina wojenna i wszystkie systemy działają tak dobrze, że po kilku tygodniach armia wroga jest rozbita na atomy i przechodzi do partyzantki więc sprzęt pancerny bardzo szybko przestaje mieć jakiekolwiek zagrożenia na polu bitwy. No i to, że Ukraina walczy złomem z takim samym złomem więc armie się równoważą. Jak bardzo radziecki sprzęt nie sprawdzał się w boju można było zobaczyć podczas obydwu wojen koalicji z Irakiem gdzie czołgi zachodu nawet nie miały okazji napotkać realnego oporu bo albo niszczyły wszystkie zagrożenia nim te im zagrażały albo te zagrożenia już zwyczajnie nie istniały nim dojechali. To tak jakby grupa rozbójników z kamieniami dostawała łomot za łomotem od policji uzbrojonej w kule gumowe pomimo przewagi liczebnej ale podczas ucieczki starli się z inną grupą bandytów uzbrojonych w kamienie głosząc że kamienie są jedynymi sprawdzonymi środkami w boju. No i rosyjska machina wojenna i ich super sprzęt jest tak super, że nie potrafili podbić słabiutkiego kraju jakim jest Ukraina przez 2 lata gdzie przez pierwsze około 3 miesiące Ukraina nawet nie dostawała realnego wsparcia a i tak wyparła bydło ze wszystkich regionów z wyjątkiem tych gdzie ukraińscy kolaboranci poddali front bez walki.