#ciekawostka

2
253

@koszotorobur uwielbiam takie kurwa it zasrane, co boi się podpisanych aplikacji, a skrypty vbs czy powershella można odpalać bez ograniczeń. Ha tfu

Zaloguj się aby komentować

Wydawałoby się, że wiedza o tym, że klimat ≠ pogoda to rzecz oczywista, ale zatrważająca liczba komentarzy, na jaką w ostatnich dniach natknąłem się w internecie udowadnia mi, że niestety jest inaczej.


"Gdzie to Wasze globalne ocieplenie, skoro nawet odwołuje się loty ze względu na zimowe warunki?!"


Nie będę wchodził w to, czy mamy globalne ocieplenie, oziębienie; czy winne są wulkany czy człowiek; czy należy coś z tym faktem aktywnie robić jako ludzkość.


Nie jestem ekspertem z klimatologii ani polityki klimatycznej, więc odpuszczę sobie prawienie morałów. Ale obok takich tekstów jak ten powyżej nie potrafię przejść obojętnie. Posługujmy się danymi i róbmy to w poprawny sposób!


Liczba dni śnieżnych w Polsce.


Mapka i wykres z 10-letnią średnią kroczącą. Z nich jasno i klarownie widać, że białych, typowo zimowych dni w Polsce mamy z roku na rok coraz mniej. I tak jak jedna jaskółka wiosny nie czyni, tak jedna ostra śnieżyca trendu nie odwraca.


Co widzimy na mapce?

Choćby to, że:

- okolice Szczecina

- linia Gubin - Krosno Odrz. - Zielona Góra

- czy Kostrzyn - Gorzów Wlkp.

jeszcze w okresie PRL cieszyły się śniegiem łącznie przez ponad miesiąc w roku.


W ostatnich latach ta wartość zaczyna niebezpiecznie zbliżać się do zera. Tak jest. Obecnie tydzień śniegu przez cały rok to jest to, czego można oczekiwać w zachodniej Polsce.


A co dodatkowo widzimy na wykresie?

Że na przestrzeni 60 lat przeciętna liczba dni z pokrywą śnieżną w Polsce spadła znacząco - z ok. 65 białych dni w roku do ok. 42. Zatem puch za oknem utrzymuje się o ~35% krócej.




45/x

Tag do obserwowania/czarnolistowania: #bzdecior

Znajdziesz mnie też na YT/IG/TT/FB pod hasłem "bzdecior".


#ciekawostka #klimat #pogoda #zima #zimonapierdalaj #geografia #szczecin

c7ccd3c1-6750-430e-a505-253691d39d57

Najgorze jest że Europa jest chłopcem do bicia, który odpowiada za całe zło świata. Źródło jest zupełnie gdzie indziej.

@30ohm politycznie w temacie klimatycznym jestem noga, ale na tyle, na ile kojarzę temat, to:


  • Europa może jest chłopcem do bicia, ale oszukuje też samą siebie - normy emisji wyrabia, bo produkcje wyrzuciła do Azji

  • Chiny i USA też już planują ograniczać wpływ na środowisko i próbują wdrożyć podobny rynek handlu emisjami, co UE

@bzdecior mamy zbyt rozmuchany konsumpcjonizm napędzany przez korporacje, tworzenie śmieci i wmawianie ludziom że są im potrzebne

@bzdecior skoro już się bierzesz do "obalania mitów" o glabalnym ociepleniu, powiedz:

-czy GO jest fenomenem wywołanym przez człowieka, czy zjawiskiem cyklicznym?

-media często twierdzą, że to TWOJA wina. Za ile % CO2 odpowiada człowiek, a za ile zjawiska naturalne, takie jak wulkany, pożary itp?

-niektóre media i politycy straszą, że umrzemy za 12 lat, albo "że skończył się nam czas" itp. Też tak uważasz?

-co się stanie, jeśli w Polsce zapowiadana przez ciebie ilość dni śnieznych spadnie do zera? Umrzemy? Wielki głód?

-czy zwiększenie podatków i opłat, które jest nieodłączym tematem każdej rozmowy na temat GO, spowoduje, że temperatura się obniży? Ile pieniedzy ze swojej wypłaty każdy człowiek musi oddac politykom, żeby uznali, że będzie dobrze? 30%? 50? 80?

-przez nieustanne artykuły straszące GO, niektórzy popadają w "depresję klimatyczną" - czy jest to zjawisko pożądane? Czy media za dużo straszą tematem?

-czy walka z GO w Europie i USA, spowoduje różnice na całej planecie?

-czy walka z GO, spowoduje osłabienie krajów demokratycznych i umocnienie morderczych reżymów, które mają to gdzieś (Chiny, Putin itp)?

Sporo pytań, ale może ci się zechce odpowiedzieć. A szukając odpowiedzi moze sam przy okazji czegoś się dowiesz.

Miłego wieczoru

@KasiaJ Cześć,


To są pytania, na które sam chciałbym poznać odpowiedź Jak możesz zauważyć, we wpisie głównym celowo napisałem


Nie będę wchodził w to, czy mamy globalne ocieplenie, oziębienie; czy winne są wulkany czy człowiek; czy należy coś z tym faktem aktywnie robić jako ludzkość.

Nie jestem ekspertem z klimatologii ani polityki klimatycznej, więc odpuszczę sobie prawienie morałów. 


Jak chcesz posłuchać mądrzejszych, to odpal Wiecha albo Rożka. Nawet jak się z nimi nie zgadzasz, to przynajmniej dyskusja będzie na wysokim poziomie


Ale jako zwykła osoba mogę spróbować odpowiedzieć na część z tych pytań, co o tym sądzę:

-zmiana klimatu (nie tylko GO) jest zjawiskiem cyklicznym, ale na tempo zmian wpływa m.in. człowiek

- wydaje mi się, że takich mediów, indywidualizujących winę jest bardzo mało.


A firmy (prywatne) po prostu próbują "wieźć się na trendzie", zbijając dodatkową kasę. Przykładem mogą być dobrowolne dopłaty do biletów lotniczych, żeby "zneutralizować wpływ CO2", czy którychś z banków operujących w Polsce wyliczający na podstawie operacji na rachunku Twój ślad węglowy. Podobnie jest ze zmienianiem logo na tęczowo na linkedinie w czerwcu czy zatrudnianiu do sesji zdjęciowych modeli o większej wadze. To nie żadna światowa agenda, a suma pojedynczych decyzji przedsiębiorstw.

W moim odczuciu błędem jest przerzucanie kosztu za zmiany klimatu na ludzi. Z dwóch powodów - bo wiemy, że to zwyczajnie nieprawda - winą jest konsumpcjonizm i forma kapitalizmu rozwijająca się na świecie od powojnia. Po drugie, ludzie zwyczajnie w takiej formie tego nie kupują (poza małą garstką fanatyków), bo widzą hipokryzję (chociażby te oklepane odrzutowce).

Co do wpływu człowiek vs. wulkany - nie znam dokładnych danych, ale zdaje się, że piewcy tego argumentu skupiają się jedynie na CO2 produkowanym przez ludzkość. A przecież wpływ cywilizacji jest dużo szerszy. Choćby wycinanie drzew pod miast - już tu pomijamy CO2, które nie zostanie zneutralizowane.


- że umrzemy za 12 lat, albo "że skończył się nam czas". Z tym pierwszym - nie, z tym drugim - częściowo tak. Już chyba nie unikniemy masowej migracji z krajów zagrożonych wysokimi temperaturami i trwałymi suszami w perspektywie kilkunastu-kilkudziesięciu lat. Podobnie ceny energii, wody, żywności - to wszystko raczej w przyszłości będzie tylko drożeć.

- ilość dni śnieznych spadnie do zera -  Umrzemy? Wielki głód? Hehe, nie. Brak śniegu = brak retencji wody w przyrodzie = brak roztopów na wiosnę = susza. Kolejny kamyczek do ogródka ogólnych niedoborów wody

- próbujesz trywializować. To nie podatki mając zatrzymać klimat, a 1) te pieniądze powinny trafiać na cele związane z walką ze zmianami klimatu najogólniej mówiąc 2) podatki wymuszają stosowanie przez producentów rozwiązań, które są bardziej pro-środowiskowe. Jak jest obecnie w przypadku nr 1? Nie wiem, nie śledzę

-  "depresję klimatyczną" - pierwsze słyszę. " Czy media za dużo straszą tematem?" - tu nie należy straszyć, tylko edukować i coś zmieniać

- walka w Europie i USA spowalnia zmiany w takim %, w jakim te kraje są odpowiedzialne za produkcję/konsumpcję. Sprawia też, że reszta globu może podążyć za dobrymi rozwiązaniami. Częściowo dobrowolnie, a częśćiowo... będą niejako zmuszeni. Jeśli UE wprowadzi wysokie cła importowe na dobra produkowane w sposób zanieczyszczający planetę, to Chiny będą musiały zmienić swoją produkcję, jeśli życzą sobie zachować europejski rynek zbytu.

- błędna teza, Chiny nie mają gdzieś zmian klimatu A co robić będzie Putin - nie wiem. Może będzie miał to gdzieś i pozostanie mu handel z - równie mającym to gdzieś - Kirgistanem. Z czasem więcej krajów pójdzie drogą Europy. Każda zmiana tak wygląda, że zaczyna lider, a potem reszta dostosuje się. Choćby dlatego, że będą chcieli prowadzić interesy z Zachodem. Zobacz, jak to działa. RODO nie ma w USA. Ale już UE wymusiła na Mecie i Tiktoku, by była dobrowolność w personalizowaniu reklam. Czy ci giganci zrezygnowali z Europy? Nie, wkurzeni, ale grzecznie się dostosowali. I o to chodzi. UE jako monolit jest ogromnym rynkiem. Gdyby polska wymyślała sobie podobne prawa, po prostu firmy zaczęłyby omijać nasz kraj, bo skórka nie byłaby warta wyprawki.


Ogólnie mam wrażenie, że ton Twojej wypowiedzi jest taki, by wykazać głupotę, niekonsekwencję całej idei walki z klimatem i próbujesz ten ruch ośmieszyć. Ja tu nie widzę do tego powodów. To, że jacyś idioci podpinają się pod ruch wcale go od razu nie dyskredytuje.

@bzdecior ciekawa opinia. Dzieki za odpowiedź


"wykazać głupotę, niekonsekwencję całej idei walki z klimatem i próbujesz ten ruch ośmieszyć" - nie próbuję, bo on się sam osmiesza. Jesli ktoś lata odrzutowcami, prawić ci morały na temat twojego passata, to jest to komiczne. A jesli media biją mu brawo i potakują, że zaraz umrzemy robi się to śmieszno-straszne


"To, że jacyś idioci podpinają się pod ruch wcale go od razu nie dyskredytuje." - Wiele osób pisze, że trzeba odróżnić pogodę od klimatu. Ja proponuję, żeby odróżniać aktywizm ruchu klimatycznego, od rigczowego dbania o planetę.

Zaloguj się aby komentować