#chiny
Zaloguj się aby komentować
Duch cywilizacji USA której nie utożsamiam z cywilizacją Europejską jest infantylny. To wciąż młoda i wyjątkowo niedojrzała cywilizacja co widać po ich kulturze. Duch cywilizacji rosyjskiej jest martwy. Ludzi tam dopadł skrajny marazm i nihilizm. Naród rosyjski nie ma poczucia żadnej sprawczości, a elity rosyjskie też mają zwykłych ludzi gdzieś. Nacjonalizm i konserwatyzm jest tam tylko na pokaz i imponuje to jedynie zachodniej prawicy typu konfederacja. Duch cywilizacji chińskiej jest skostniały. To bardzo stara cywilizacja która już wiele przeszła. Pozostało im jednak umiłowanie do biurokracji i silnej władzy. Zwykły człowiek jest tam bardziej trybikiem w wielkiej maszynie niż niezależnym indywiduum i tak zresztą jest wychowywany. Do tego ciągle trzymają się socjalistycznej terminologii choć już dawno odeszli od ideałów marksistowskich. Japoński duch jest za to zdegenerowany i mocno zamerykanizowany. Akt samobójstwa Mishimy choć piękny to ostatecznie nic nie dał. Cywilizacja arabska jest rozczłonkowana i skonfliktowana. Długo jeszcze minie zanim jakiś kraj tam wyłoni się jako przodujące mocarstwo. Cywilizacja Hinduska jest obecnie w takiej kondycji, że połowa tamtejszej populacji wciąż wydala swoje ekskrementy na ulicy. Skłamałbym jednak gdybym powiedział, że ten kraj nie ma dużego, historycznego dziedzictwa kulturowego i potencjału by osiągnąć olbrzymi wzrost gospodarczy i technologiczny w nadchodzących latach. Cywilizacja latynoamerykańska to dla mnie spora niewiadoma. Panuje tam bieda i spora przestępczość, ale też ich potencjał jest tłumiony przez USA.
Cywilizacja Europejska jest z kolei słaba. Choć panuje tutaj dobrobyt to w razie wojny nikt nie miałby odwagi go bronić co pokazują same statystyki. Zbyt duże przywiązanie do dóbr materialnych osłabia ducha. Osobiście jestem zdania, że takie chętne przyjmowanie przedstawicieli innych kultur świadczy jedynie o słabym poczuciu tożsamości przedstawicieli cywilizacji Europejskiej. Silna kultura nie musi czerpać wzorców z innych cywilizacji. Gdy jednak rodzime kulturowe wzorce tracą swoją moc oddziaływania to wtedy poszukuje się inspiracji poza jej obrębem. Stąd według mnie zrodziła się idea multikulturalizmu i motyw ubogacenia kulturowego. Według mnie Spengler miał jednak racje i czeka nas coraz bardziej zmierzch tej cywilizacji.
#revoltagainstmodernworld #polityka #filozofia #usa #chiny #europa #rosja

Wszystko fajnie, ale:
>Duch cywilizacji USA [...] jest infantylny.
Ale dalej nie napisałeś czy jest tam dobrze czy nie.
Bo UE nie potrafi stworzyć takiej samej tożsamości co amerykańska, a tego bodajże wizję integracji UEpragną takie wytwory jak Gazeta Wyborcza.
Kultura Europejska? A co to jest? Znam kultury poszczególnych krajów.
>Zbyt duże przywiązanie do dóbr materialnych osłabia ducha
W tej całej kulturze subskrypcji i nie posiadania niczego?
IMHO, każdy człowiek powinien mieć gwarancję solidnej fundacji w postaci posiadanie własnego kawałka ziemi a w nim domu / mieszkania. To nie jest dużo, a istotne. Posiadanie takich dóbr zachęca do bronienia kraju.
EDIT: O obronie kraju Mannerheim dużo powiadał. Daj dobre warunki do życia, to ludzie będą chcieli tego bronić parafrazując to jakoś.
>, że takie chętne przyjmowanie przedstawicieli innych kultur świadczy jedynie o słabym poczuciu tożsamości przedstawicieli cywilizacji Europejskie
bardziej wciskania Pola(cz)kowi kitu. Machanie krzyżem jest gardzone. Jak konserwa nie chcę elgiebetów i aborcji to jest wyszydzany. Może ch⁎⁎⁎wa ta kultura, ale własna.
>Stąd według mnie zrodziła się idea multikulturalizmu i motyw ubogacenia kulturowego
Jak to się dzieje, że multikulti kończą się czystkami? Mamy zaryzykować, że znowu zaczną się zamieszki?
Nie wierzę w multikulti, bo zazwyczaj jedna kultura będzię chciała dominować nad innymi.
Szariaty w UK to nie jest ekspansywna manfiestacja kultury obcej w rodzimej. Znaczy się, akurat brytolom to może i dobrze im za to jak rozpieprzyli pół świata.
Tito udało się z Jugosławią, ale i to szlag trafił po jego śmierci jak Serbom odwaliło.
Zaloguj się aby komentować
Kiedyś zdarzało mi się podziwiać Chiny. Dalej jestem pod wrażeniem ich szybkiego rozwoju gospodarczego i technologicznego choć odbył się on w dużej mierze dzięki inwestycjom zachodnich firm które szukały taniej siły roboczej. Patrząc na to jak wyglądały Chiny za Mao i jak wyglądają Chiny obecnie to nie da się ukryć, że postęp jaki został tam dokonany był ogromny. Mimo to życie przeciętnego obywatela tego kraju dalej przypomina życie w jakieś dystopi. Poza wielkimi miastami wciąż panuje bieda. Ci co natomiast mieszkają w wielkich miastach muszą się liczyć z wszechobecnym nadzorem, zamordyzmem, ograniczeniami wolności słowa, silną propagandą i korupcją. Władza traktuje tam swoich obywateli jak śmieci. Nawet elita nie może czuć się bezpiecznie w kontekście krytyki polityki Xi. System edukacji natomiast wychowuje całe pokolenie nie tyle sprawnie myślących indywiduów zdolnych tworzyć przyszłość tego kraju lecz pozbawionych duszy i własnej woli biurokratów którzy będą jedynie trybikami w wielkiej, administracyjnej maszynie państwa. Ciesze się, że mimo wszystko żyje na zachodzie, a nie tam.
#chiny #polityka #przemyslenia

choć odbył się on w dużej mierze dzięki inwestycjom zachodnich firm które szukały taniej siły roboczej.
Nic nowego, wszędzie tak było i jest tak samo, no prawie bo są dwie opcje, albo wbijasz się i eksploatujesz innych albo odrabiasz zapóźnienia dzięki napływowi kapitału licząc na to że ci nie wjadą w przyszłości i nie zabiorą.
obywateli jak śmieci
I tak i nie, made by China 2025 czy skok w silną klasę średnią temu przeczą, rypany ichniejszy tiktok promuje rozwój, bycie inżynierem itd, kiedyś nawet wrzucałem tutaj kampanię społeczna mówiącą o tym że bimbanie kończy się pracą w fabryce a nauka odpowiednim poziomem życia.
nadzorem, zamordyzmem, ograniczeniami wolności słowa
No patrz się, jak w europie i tej przed wersalskiej i tej dzisiejszej tyle że dzięki technologiom skala się zmieniła i ma inny odcień.
ZSSR też był atrakcyjny do lat 70-80 gdy im gospodarka zapierdalała a gdy klękła kraje zaczęły szukać innych dróg rozwoju, nie ma co się oszukiwać że w europie przez ostatnią dekadę politycy mocno inspirowali się CHRL, pytanie jak to będzie wyglądać po wojnie finansowej , czy będzie powtórka z ZSSR czy jednak chinole przeforsują swój system.
Ja tam dalej ich podziwiam tak jak podziwiam blitzkrieg z 39 ale podziwianie nie musi oznaczać akceptacji za to odrzucenie złudnego bajania może wymusić szukanie lepszy rozwiązań a jesteśmy na etapie gdzie naprawdę musimy wziąć się do pracy bo za moment możemy się uczyć o tym że kolejny szybki rozwój europy mógł się odbyć dzięki inwestycjom firm azjatyckich, Indii, Chin, itd. (nie myślę tutaj przez pryzmat one-clik tylko w kategoriach 50-100lat. )
Zaloguj się aby komentować

King Wang, czyli chiński Elon Musk
Zaczął od tanich baterii do telefonów. Dziś akumulatory jego firmy są lepsze od Tesli, a hybrydy plug-in lepsze od Toyoty. Jutro może zagrozić każdej firmie w branży. Wang Chuanfu to najważniejszy człowiek w motoryzacji.
#wiadomosciswiat #chiny #motoryzacja #samochody
#owcacontent <- do...
926+ 1 = 927
Tytuł: Niedźwiedź w objęciach smoka. Jak Rosja została młodszym bratem Chin
Autor: Michał Lubina
Kategoria: literatura faktu
Ocena: 9/10
Co chłop za książkę napisał, to ja nawet nie. Kompendium wiedzy o relacjach Chin i Rosji i stawiam 20 złotych, że w języku polskim nie ma lepszej pozycji.
Jedyne, do czego się można przyczepić, to brak żyłki reporterskiej i nieumiejętność przekazania wiedzy w bardziej ciekawy sposób, no ale autor jest nauczycielem akademickim, a nie reportażystą, więc wybaczam jak najbardziej. Kolejna książka będzie jeszcze lepsza, jestem pewien.
#bookmeter #ksiazki #reportaz #rosja #chiny

Zaloguj się aby komentować
Prawdziwy hegemon potrafi przetrwać nie dzięki stosowaniu siły, ale składaniu kuszących propozycji, którym trudno się oprzeć.
Jedną z nich był, jak określił to pewien chiński urzędnik, Mroczny Układ, który legł u podstaw gospodarczych relacji USA z Chinami jeszcze przed nastaniem nowej zimnej wojny. Początkowo stanowił ofertę złożoną przez amerykańską klasę rządzącą chińskiej klasie rządzącej: utrzymamy wysoki popyt na wasze produkty, wykorzystując do tego swój deficyt handlowy. Przeniesiemy także naszą produkcję przemysłową do waszych fabryk. W zamian będziecie dobrowolnie inwestować swoje zyski w nasz sektor finansowy, przemysłowy oraz nieruchomości – zwany potocznie FIRE (finance, insurance, real estate).
Był to znany i sprawdzony sposób. Od czasów podjętej przez Nixona decyzji, która przekształciła dolar w pożądany skrypt dłużny, Amerykanie kupowali niemalże wszystko, co opuszczało japońskie fabryki, płacąc dolarami, które japońscy kapitaliści musieli zainwestować w amerykańskie sektory FIRE. Po tym, jak Nixon swą wizytą w Pekinie z 1972 roku wznowił przerwane od dziesięcioleci, a nawet przez wojnę, stosunki dyplomatyczne z Chińską Republiką Ludową, pragnąc rozbić jej relacje ze Związkiem Radzieckim, amerykański kapitał upatrzył dla Chin rolę wzorowaną na Japonii – wizję tę ostatecznie pochwycił Deng Xiaoping, otwierając Chiny na Zachód.
Japońska elektronika, chińskie ubrania i koreańskie telewizory zalewały Walmarty, a dzięki swoim zyskom japońscy, chińscy i koreańscy kapitaliści kupowali amerykańskie obligacje, pola golfowe, wieżowce i derywaty na Wall Street. Począwszy od lat 70. XX wieku, globalny kapitalizm napędzał ten fascynujący mechanizm przekształcania zysków wypracowywanych przez azjatyckich producentów w amerykańską rentę, co z kolei podtrzymywało płynący do Stanów Zjednoczonych import utrzymujący popyt dla azjatyckich fabryk na odpowiednim poziomie.
Skąd zatem nazwa Mroczny Układ? W zawartym między klasami rządzącymi Stanów Zjednoczonych oraz Azji Wschodniej pakcie drobnym druczkiem spisano wyrok wpędzający robotników po obu stronach Pacyfiku w nędzę. Amerykańska klasa robotnicza musiała się zmierzyć z wyzyskiem oraz ubożeniem będącymi wynikiem braku inwestycji i wysysaniem sił życiowych z przemysłowego serca kraju przez zakłady produkcyjne w Azji i słabo rozwinięte państwa globalnego Południa. Z kolei w przechodzących szybką industrializację chińskich miastach na wybrzeżu robotnicy cierpieli wyzysk płynący z przeinwestowania – to tak, jakby nagle część globalnej Północy, utuczonej nadmiernymi inwestycjami, przeniosła się do chińskich miast, w których lokalni robotnicy walczyli o przetrwanie w warunkach płac i usług społecznych typowych dla globalnego Południa. Różne oblicza nędzy, ten sam proces globalnego recyklingu.
Tak prezentowała się globalizacja w momencie spotkania Zachodu ze Wschodem.
Potem nadszedł kryzys z 2008 roku.
Z książki Technofeudalizm
#usa #chiny #historia #antykapitalizm

Zaloguj się aby komentować

Chiny nakazują swoim producentom samochodów: nie inwestujcie w Polsce!
Chiny nakazują producentom samochodów wstrzymanie inwestycji w krajach UE popierających cła na pojazdy elektryczne, jak twierdzą źródła agencji Reuters. Jednym z krajów, które poparły opłatę, jest Polska.
#wiadomoscipolska #wiadomosciswiat #chiny #motoryzacja
Przez ostatnich parę dni wrzucałem tu wywiad przeprowadzony z jednym z chińskich cenzorów na jednej z większych tamtejszych platform internetowych ( cz.1 , cz.2 , cz.3 , cz.4 ) - to, co mnie najbardziej uderzało w tej rozmowie to bezsilność i desperacja spowodowana brakiem możliwości zrobienia jakiejkolwiek kariery, szczególnie w służbie cywilnej, która umożliwiłaby koniec zmagań o zapewnienie najbardziej podstawowych potrzeb.
Dziś więc, jako mały dodatek: jak można znaleźć się na takiej wymarzonej ścieżce kariery w służbie cywilnej?
Zacznijmy od początku: rynek pracy dla młodych Chińczyków nie jest łatwy. Każdego roku bowiem na rynek pracy wchodzi nowe kilkanaście milionów osób, z czego zdecydowana większość w dużych miastach, mająca wyższe wykształcenie (w tym roku swoje studia ukończyła rekordowa liczba 12 mln studentów). Przedsiębiorcy zwykle nie są skłonni do oferowania pracy osobom bez doświadczenia — dlatego wskaźnik bezrobocia wśród osób wchodzących na rynek pracy jest tak wysoki (w czerwcu zeszłego roku, kiedy zawieszono publikację tego wskaźnika, pokazywał on 21,3% bezrobotnych w wieku 16-24; wtedy postanowiono skorygować tę wartość o osoby studiujące i poszukujące pracę, niemniej po korekcie wciąż wynosi powyżej 15%, kiedy w całej gospodarce jest to 5%).
Dlatego, by uniknąć trudów zmagania się o pracę (i o przeżycie, jak to ma miejsce w wypadku bohatera wywiadu) w sektorze prywatnym, uwaga niektórych mocno skupia się na pracy w służbie cywilnej, do której trzeba zdać egzamin, zwany guokao, który w tym roku odbędzie się on na przełomie listopada i grudnia.
W ciągu 10 dni, na ponad 39,7 tys. pozycji zgłosiło się około 3,2 mln chętnych. Przechodzą oni jeszcze weryfikację dotyczącą wykształcenia, niemniej to i tak będzie oznaczało około 80 kandydatów na jedno miejsce w służbie cywilnej. Na najbardziej obleganą pozycję "początkującego pracownika w stowarzyszeniu kształcenia zawodowego" miało zgłosić się 10665 kandydatów. Całkiem spora konkurencja, nie da się ukryć.
A to wszystko pomimo wzrastających oczekiwań dotyczących wykształcenia, jak i relatywnie niewielkich widełek wiekowych: by zgłosić się na start do służby cywilnej, wymagany jest wiek 18-35 lat, acz dla osób z wykształceniem magisterskim i wyższym górna granica jest podniesiona do 40 lat.
No i ważna sprawa — egzamin jest dopiero pierwszą częścią procesu rekrutacyjnego, po którym naturalnie nastąpią jeszcze rozmowy.
Cóż, pozostaje mi jedynie życzyć Chen Lijiemu powodzenia
#chiny #edukacja #bezrobocie
#owcacontent <- do blokowania moich wpisów
#azjatyckaowca <- wpisy o tematyce azjatyckiej
Zaloguj się aby komentować

Założyciel TikToka najbogatszym człowiekiem w Chinach
Dzięki ogromnej światowej popularności TikToka współzałożyciel firmy ByteDance, do której należy aplikacja, został najbogatszym Chińczykiem.
Według rankingu najbogatszych osób, opracowanego przez Instytut Badawczy Hurun, majątek Zhanga Yiminga jest obecnie wart 49,3 mld dolarów (38 mld funtów) - o...

Wiceminister Jacek Tomczak i chiński lobbing
Jacek Tomczak, obecny wiceminister rozwoju rekomendowany na stanowisko przez PSL, jeszcze jako poseł potajemnie lobbował na rzecz chińskich koncernów technologicznych. Polityk przedstawiał stanowisko w stu procentach zbieżne z interesami Chińczyków. Dziś robi to już oficjalnie jako członek rządu....
Cenzor z chińskiego pokolenia Z: Poczucie winy i moralność (cz.4)
Urodzony w 1997 r. Chen Lijia (pseudonim) został w 2020 r. audytorem (czyli cenzorem) treści dla jednej z wiodących firm internetowych w Chinach kontynentalnych, która obsługuje największą w kraju wyszukiwarkę internetową. Liczba użytkowników produktów tej firmy przekroczyła 1 miliard. Wszystkie wyszukiwania oraz treści publikowane przez ten 1 miliard użytkowników muszą być kontrolowane przez ogromny zespół audytorów takich jak Chen Lijia, dla których nic nie ma wyższego priorytetu niż weryfikowanie treści politycznych.
Wpis tłumaczony maszynowo, nieznacznie skorygowany. Dla czytelności pytania pogrubiono, a moje przypisy znajdują się w...
O, takie cos mi wyskoczylo na yt. Pana Goralczyka zawsze warto obejrzec. Jeden z niewielu ludzi w Polsce, ktorych absolutnie szanuje za wiedze i rigcz.
Zabieram sie do ogladania do wieczornej herbatki, a i Wam polecam.
https://www.youtube.com/watch?v=Seke6ESvVMs
#polityka #chiny #rosja #trump #wojna
Zaloguj się aby komentować

Jak Pekin poskromił bezprawny przemysł i zyskał globalny wpływ
Przedsiębiorstwa kontrolowane przez państwo prowadzą obecnie przemysł znany niegdyś z dołów kwasowych, odpadów radioaktywnych i przemytników.
Jeszcze w 2010 r. niewiele gałęzi przemysłu było tak bezprawnych, a jednocześnie tak kluczowych dla światowej gospodarki, jak chińska produkcja metali ziem...
Dzień z życia Chińczyka (pasta)
>mieszkam w Chinach
>próbuję przygotować śniadanie, ale jedna z moich niedorozwiniętych konkubin wypiła ostatnie mleko ołowiowe
>wsiadam do samochodu
>samochód nie chce odpalić, bo wlot jest zatkany torsem niemowlaka
>a tak, zapomniałem o tym
>wyciągam to
> samochód jest nadal unieruchomiony z powodu kilku ludzkich głów blokujących koło
>nie mam czasu na naprawę, jestem spóźniony do pracy
>używam roweru konkubiny nr 3
>rower jest zepsuty, ponieważ jest chiński, tak jak ja
>f@#*!
>wygląda na to że muszę iść pieszo
>zakładam standardową chińską maskę na twarz
>widoczność jest na 20 stóp z powodu smogu
>najlepsza pogoda w roku, co za piękny dzień!
>zobaczyłem sąsiadkę zamiatającą swoje martwe dziecko do kosza na śmieci
>kolejne?!
>wzrusza ramionami, mówi „ Chiny urosną” i wraca do domu.
>kanał wybucha, ledwo unikam latającej pokrywy włazu
>docieram do stacji kolejowej
>drzwi się otwierają, wylatują uduszone i stratowane trupy
>A tak, to jest pociąg z trupami, wsiądę do następnego.
>przyjeżdża pociąg dla żywych ludzi
>otwierają się drzwi, wysypują się uduszone i stratowane trupy
>depczę je, bo jestem spóźniony, do cholery
>kierowca ogłasza „planowane wykolejenie za 10 sekund, proszę się wstrzymać”
>pociąg się wykoleja, ja i jakiś inny facet w tylnym rzędzie przeżywamy
>macha do mnie jedną ręką, która mu została i uśmiecha się.
>mówi „Będziemy żyć w dobrobycie!”
>w końcu docieram do rezerwatu przyrody, w którym pracuję
>wjeżdżam ruchomymi schodami do biura, by się zameldować
>płyta na szczycie schodów ruchomych ustępuje, koła zębate i moment obrotowy zjadłyby moją lewą nogę, gdybym ją jeszcze miał
> zamiast tego podałem mu lewą rękę jako ofiarę
>dla Chin!
>wsiadam do samochodu, by odwieźć gościa i jego rodzinę po wybiegu tygrysów
>przypominam im, że jedno z nich musi tu umrzeć zgodnie z zasadami parku
>córka mówi, że jej kolej i wyskakuje, mama mówi „byk (bleep)” i wyskakuje za nią
>Tygrys zabija matkę, ale łamie nogę podczas próby zabicia córki z powodu niedoboru wapnia.
>Muszę przeprosić córkę: „przepraszam, tygrys jest dziś zepsuty, wróć jutro”.
>Chiny staną się większe!
#heheszki #pasta #chiny


@wiatraczeg https://en.wikipedia.org/wiki/2008_Chinese_milk_scandal
Ok, to akurat nie ołów, ale z ołowiem też coś było.
W ogóle afer z zatrutą żywnością w Chinach była masa.
@Opornik
Teraz już nie ma. Mają lepszą cenzurę i najwyżej publikują jakiś sprawiedliwy wyrok śmierci.
Zaloguj się aby komentować
Ciekawostka: czy wiecie, że możecie w pewnym kraju zostać ukarani oraz deportowani za zażywanie narkotyków w innym kraju? Jak najbardziej jest to możliwe, ten przypadek to rzecz jasna Chiny:
Jeden z dyrektorów chińskiego oddziału Volkswagena został zatrzymany na lotnisku w Chinach po wylądowaniu samolotu z Tajlandii i przetestowany na obecność narkotyków. W wyniku testów stwierdzono zażywanie zarówno kokainy, jak i marihuany, przez co został skazany na administracyjną karę 10 dni zatrzymania w areszcie, a następnie deportowany.
Zapytacie: jakim prawem? Otóż żadnym
Wzmianka o 10 dniach aresztu za narkotyki znajduje się jedynie w artykule 72 Security Administration Punishment Law (nie wiem, jak najlepiej przełożyć na polski, wybaczcie), co tam mamy:
Artykuł 72: Każdy z następujących czynów podlega karze aresztu na okres od 10 do 15 dni, z możliwością jednoczesnej kary grzywny w wysokości do 2000 RMB; jeżeli okoliczności są mniejszej skali, karą będzie areszt na okres do 5 dni lub grzywna w wysokości do 500 RMB:
...
(3) przyjmowanie lub zażywanie narkotyków.
No i fajnie, ale zgodnie z artykułem 4, wszystkie te przepisy podlegają przestrzeganiu wyłącznie NA TERYTORIUM Chin
Więc skąd ten pomysł? Ano z interpretacji Ambasady Chin w Tajlandii, która w odpowiedziach na często zadawane pytania w 2022 roku stwierdziła, że:
Palenie marihuany lub spożywanie żywności lub napojów zawierających składniki marihuany pozostawi ślady w próbkach biologicznych, takich jak mocz, krew, ślina i włosy, które staną się dowodami w celu ustalenia przestępstwa związanego z nadużywaniem narkotyków. Palenie marihuany podczas pobytu w Tajlandii i jej wykrycie po powrocie do kraju jest równoznaczne z używaniem narkotyków w kraju ojczystym i będzie odpowiednio karane. Aby uniknąć nieumyślnego zakupu produktów zawierających składniki konopi indyjskich, można je rozpoznać po oznaczeniach liści konopi na opakowaniu oraz obecności słów THC i CBD.
To się nazywa "państwo prawa" :))))) Pamiętajcie więc: nie zażywajcie narkotyków zanim polecicie do Chin
#azjatyckaowca #chiny #narkotyki #ciekawostki
#owcacontent <- do blokowania moich wpisów
@bojowonastawionaowca Chiny to tam nic, bo bezprawie, ale taka Korea Południowa (ta lepsza) ma zakaz narkotyków dla obywateli gdziekolwiek, oficjalnie. Tak więc Koreańczyk poleci do Amsterdamu, zje ciastko, wraca za tydzień/miesiąc do siebie i do paki za narkomanstwo
@Xianth taa, możnaby pomyśleć, że mają tam dużo bardziej palące problemy jak wyludnianie, ekstremalne przepracowanie czy samobójstwa w następstwie tej chorej pogoni za perfekcyjnym społeczeństwem.
Na szczęście wizyta w Chinach mi nie grozi, jakoś tak mam, że nie odwiedzam ludobójczych reżimów totalitarnych. ;)
@wombatDaiquiri USA to nie reżim totalitarny, nie dokonują żadnego zamierzonego ludobójstwa, a operacje w Iraku i Afganistanie wyeliminowały 1 ludobójczego dyktatora-sadystą i dziesiątki tysięcy talibańskich degeneratów.
Można dyskutować o moralnych aspektach wsparcia przez USA islamskich bojówkarzy w Syrii, no i oczywiście wsparcie Izraela, prowadzącego wojną w kacapskim stylu, ale to tyle.
Przewroty w Ameryce Południowej też nie wykazują znamion ludobójstwa.
Ale dla twojej wiadomości - nie pałam do USA miłością, bo jednak mają krew całej masy niewinnych ludzi na rękach, a ich niestabilne i zbyt małe wsparcie dla Ukrainy to tragikomedia.
Zaloguj się aby komentować
Cenzor z chińskiego pokolenia Z: Jak stać się lepszym audytorem (cz.3)
Urodzony w 1997 r. Chen Lijia (pseudonim) został w 2020 r. audytorem (czyli cenzorem) treści dla jednej z wiodących firm internetowych w Chinach kontynentalnych, która obsługuje największą w kraju wyszukiwarkę internetową. Liczba użytkowników produktów tej firmy przekroczyła 1 miliard. Wszystkie wyszukiwania oraz treści publikowane przez ten 1 miliard użytkowników muszą być kontrolowane przez ogromny zespół audytorów takich jak Chen Lijia, dla których nic nie ma wyższego priorytetu niż weryfikowanie treści politycznych.
Wpis tłumaczony maszynowo, nieznacznie skorygowany. Dla czytelności pytania pogrubiono. Źródło...
Cenzor z chińskiego pokolenia Z: Śrubki w ogromnej maszynie (cz.2)
Urodzony w 1997 r. Chen Lijia (pseudonim) został w 2020 r. audytorem (czyli cenzorem) treści dla jednej z wiodących firm internetowych w Chinach kontynentalnych, która obsługuje największą w kraju wyszukiwarkę internetową. Liczba użytkowników produktów tej firmy przekroczyła 1 miliard. Wszystkie wyszukiwania oraz treści publikowane przez ten 1 miliard użytkowników muszą być kontrolowane przez ogromny zespół audytorów takich jak Chen Lijia, dla których nic nie ma wyższego priorytetu niż weryfikowanie treści politycznych.
Wpis tłumaczony maszynowo, nieznacznie skorygowany. Dla czytelności pytania pogrubiono. Źródło...

Odkrycie najmniejszych skamieniałości jaj dinozaurów w Chinach
W 2021 roku chińscy naukowcy dokonali wyjątkowego odkrycia w prowincji Jiangxi, które wstrząsnęło paleontologicznym światem. W okolicach miasta Ganzhou, na terenie placu budowy, odkryto sześć skamieniałości jaj dinozaurów, datowanych na okres późnej kredy, czyli sprzed ponad 80 milionów lat. Jedno...
Cenzor z chińskiego pokolenia Z: Przetrwanie i jedzenie są najważniejsze (cz.1)
Urodzony w 1997 r. Chen Lijia (pseudonim) został w 2020 r. audytorem (czyli cenzorem) treści dla jednej z wiodących firm internetowych w Chinach kontynentalnych, która obsługuje największą w kraju wyszukiwarkę internetową. Liczba użytkowników produktów tej firmy przekroczyła 1 miliard. Wszystkie wyszukiwania oraz treści publikowane przez ten 1 miliard użytkowników muszą być kontrolowane przez ogromny zespół audytorów takich jak Chen Lijia, dla których nic nie ma wyższego priorytetu niż weryfikowanie treści politycznych.
Wpis tłumaczony maszynowo, nieznacznie skorygowany. Dla czytelności pytania pogrubiono. Źródło wywiadu:...

Chiński gigant napotkał opór w Polsce. "Działalność budzi poważne wątpliwości"
Na terenie uczelnianego kampusu w Poznaniu miał pod koniec października stanąć mobilny showroom chińskiego giganta handlu internetowego — firmy Shein. Okazało się, że wydarzenie się nie odbędzie.
#wiadomoscipolska #chiny #poznan






