#chiny

12
1587

Ja nie wiem, zdanie poprawne w języku polskim, można je różnie zrozumieć, ale nawet jak się zrozumie opacznie, to twierdzenie, że w Hiroszimie nie było wojny, bo: miasto zostało zniszczone bombą atomową bije w podobne nuty absurdu. I ktoś bierze to wszystko, wybiera jedną możliwą interpretację i pyta zadziornie jakby to było sprytne, a nie sugerowało u niego autyzmu.


Efekt popularności sarkastycznych bohaterów w filmach i serialach, potem ludzie myślą, że sarkazm to bycie pedantycznym bucem bez zrozumienia czym jest pedantyzm tylko będąc bucem.

@Deykun Ta wiadomo, że Japończycy bardzo lubią grać ofiary i niechętnie opowiadają o swojej historii z przed niemal wieku i ja to rozumiem, bo średnio to idzie w parze z image jaki sobie teraz kreuje to państwo. ALE jednocześnie nic mnie tak nie bawi, jak Chińczycy wypominający komuś zakłamywanie historii xD. I wgl ktoś chyba zapomina kto teraz jest uznawany za tego złego w regionie xD. Nie żebym bronił japońskich zbrodni z okresu WW2 ale prawda jest taka, że od tego czasu kraj ten zmienił się nie do poznania pod tym względem a tymczasem jak jest w Chinach to wszyscy wiemy xd.

Zaloguj się aby komentować

1012 + 1 = 1013


Tytuł: Chiński obwarzanek. Od Tajwanu po Tybet, czyli jak Chiny tworzą imperium

Autor: Michał Lubina

Kategoria: reportaż

Wydawnictwo: Szczeliny

Liczba stron: 427

Ocena: 8/10


Tajwan, Hongkong, Makau, Ujguria, Tybet, Mandżuria, Mongolia. Prof. Lubina w książce w lekki i ciekawy sposób przedstawia historię i obecne relacje tych regionów z Chinami właściwymi, uzupełniając to obserwacjami ze swoich wizyt i przygód w tych miejscach.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #chiny

09ac8ec1-4cde-4133-9ce8-10855bdbb86e

@smierdakow ostatnie doniesienia z Chin o zamachach terrorystycznych przeprowadzanych przez sfrustrowanych obywateli świadczą o tym, że to imperium budowane na bardzo grząskim gruncie

Zaloguj się aby komentować

Najwyższy urzędnik NATO wzywa liderów biznesu do przygotowania się na „scenariusz wojenny".

BRUKSELA, 25 listopada (Reuters) - Najwyższy rangą urzędnik wojskowy NATO wezwał w poniedziałek firmy do przygotowania się na scenariusz wojenny i odpowiedniego dostosowania swoich linii produkcyjnych i dystrybucyjnych, aby były mniej podatne na szantaż ze strony krajów takich jak Rosja i Chiny.

„Jeśli możemy upewnić się, że wszystkie kluczowe usługi i towary mogą być dostarczane bez względu na wszystko, to jest to kluczowa część naszego odstraszania” - powiedział w Brukseli przewodniczący komitetu wojskowego NATO, holenderski admirał Rob Bauer.

Przemawiając na spotkaniu think tanku European Policy Centre, opisał odstraszanie jako wykraczające daleko poza same zdolności wojskowe, ponieważ wszystkie dostępne instrumenty mogą i będą wykorzystywane w wojnie.

„Widzimy to w rosnącej liczbie aktów sabotażu, a Europa widziała to w przypadku dostaw energii” - powiedział Bauer.

„Myśleliśmy, że mamy umowę z Gazpromem, ale tak naprawdę mieliśmy umowę z Putinem. To samo dotyczy chińskiej infrastruktury i towarów. W rzeczywistości mamy umowę z (chińskim prezydentem) Xi (Jinpingiem)”.

Bauer zwrócił uwagę na zależność Zachodu od dostaw z Chin, gdzie produkuje się 60% wszystkich materiałów ziem rzadkich i przetwarza 90% z nich. Powiedział, że składniki chemiczne do środków uspokajających, antybiotyków, leków przeciwzapalnych i leków na niskie ciśnienie krwi również pochodzą z Chin.

„Jesteśmy naiwni, jeśli myślimy, że Partia Komunistyczna nigdy nie wykorzysta tej władzy. Liderzy biznesu w Europie i Ameryce muszą zdać sobie sprawę, że podejmowane przez nich decyzje handlowe mają strategiczne konsekwencje dla bezpieczeństwa ich narodu” - podkreślił Bauer.

„Firmy muszą być przygotowane na scenariusz wojenny i odpowiednio dostosować swoje linie produkcyjne i dystrybucyjne. Bo choć to wojsko wygrywa bitwy, to gospodarki wygrywają wojny”.

https://www.reuters.com/world/top-nato-official-calls-business-leaders-prepare-wartime-scenario-2024-11-25/


Przetłumaczono z DeepL.com (wersja darmowa)


#wojna #rosja #chiny #usa #takaprawda

30427b2d-1dac-47c1-a1fa-bc1b113cd9f4

Nie tylko materiały ziem rzadkich, ale procesory, elektronikę, zabawki, gadżety i nawet zasrane dywaniki z poliestru z Pepco, Kick, Action i innych marketów ze śmieciami dla kobiet również produkuje się w Chinach.

@maly_ludek_lego co za idiotyczny pomysl, zeby w gospodarce rynkowej prosic przedsiebiorcow, zeby wybierali drozszych dostawcow. Nalozcie cla jak nie chcecie importu z Chin. Od tysiecy lat tak to dzialalo

Zaloguj się aby komentować

#ciekawostki #azja #chiny #tajwan #historia #zwiazki #slub


MINGHUN - CHIŃSKIE MAŁŻEŃSTWA ZMARŁYCH


Tradycja zaślubin zmarłych, praktykowana jest od trzech tysięcy lat głównie w prowincjach Shanxi, Shandong i Hebei. Początkowo dotyczyła małżeństwa między dwoma zmarłymi osobami, później dopuszczano też ślub zmarłego z osobą żyjącą.


Skąd ten pomysł? Dla Chińczyków życie pozagrobowe jest odzwierciedleniem ziemskiego. Duchy mieszkają w domach, jedzą, używają pieniędzy. Stąd wziął się obyczaj palenia specjalnych papierowych banknotów jako ofiary składanej przodkom. To taki rodzaj pieniężnego transferu w zaświaty.


A co ma robić mężczyzna, który odszedł z tego świata nim się ożenił? Ponieważ nie spełnił obowiązku przedłużenia rodu, nie może być szczęśliwy ani spełniony. W dodatku jest bardzo samotny i to przez wieczność! Dlatego istnieje ryzyko, że będzie niepokoić i nawiedzać żyjących krewnych. Żeby temu zapobiec, należy wyprawić mu ślub z martwą kobietą a potem pochować ich w jednym grobie.


Minghun jest też urządzane, kiedy zmarłymi są narzeczeni albo ludzie planujący zaręczyny. Śluby par, które zginęły razem w wypadku, odbywają się nie tylko w Chinach, ale również w Malezji, czy Tajlandii. Rodziny wypełniają w ten sposób ich wolę odrodzenia się w życiu pozagrobowym jako mąż i żona.


Jeżeli zmarły był kawalerem, bliscy szukają mu towarzyszki wśród niedawno zmarłych panien. Dawniej dla rodzin tych dziewcząt była to też szansa zapewnienia jej szczęścia, bo niezamężną kobietę w chińskim patriarchacie „wymazywano” ze społeczeństwa. Po śmierci nikt nawet nie składał jej ofiar.


Znalezienie odpowiedniej „panny młodej” było zawsze trudne i kosztowne. Mniej zamożni ratowali się używając do ceremonii zaślubin lalki, ale oczywiście nikogo takie rozwiązanie nie zadowalało. Dzisiaj powierza się to zadanie swatkom, które każą sobie słono płacić. W 2016 roku stawka sięgała 150 tysięcy yuanów czyli 21 tysięcy dolarów. Przy takim popycie prochy lub ciała stają się cennym towarem. Dlatego zdarzają się przypadki bezczeszczenia świeżych grobów a nawet uprowadzania i morderstw kobiet. W 2021 roku głośna była sprawa pracownika domu pogrzebowego, który ukradł urnę z prochami internetowej celebrytki na zlecenie rodziny marzącej o znanej „synowej”. Za taki proceder grożą w Chinach surowe kary łącznie z wyrokiem śmierci, ale do wykradania zwłok i zabójstw na tym tle wciąż dochodzi.


Ciekawa jest też metoda szukania męża dla zmarłych kobiet na Tajwanie. Do czerwonej koperty rodzina wkłada pieniądze, zdjęcie nieboszczki, kosmyk jej włosów, czasem obcięty paznokieć. Następnie kładzie kopertę na drodze i czeka aż podniesie ją jakiś mężczyzna. Jeśli jest to kawaler, automatycznie staje się kandydatem na zięcia. Naturalnie może odmówić, ale według przesądu przynosi to wielkiego pecha. Dlatego będąc na Tajwanie na wszelki wypadek niczego nie podnoście, chyba, że jesteście już w związku.


I na koniec - gdybyście myśleli, że to tylko azjatyckie rytuały - pośmiertne śluby zdarzały się i w innych rejonach świata. Esesman Franz Kutschera, nazywany katem Warszawy, został zabity w słynnym zamachu w 1944 roku. Jego pogrzeb stał się jednocześnie uroczystością zawarcia małżeństwa z ciężarną narzeczoną, która przy trumnie przyrzekała mu wierność. W tym przypadku chodziło o zabezpieczenie przyszłości dziecka. Hitler wydał dyrektywę, w której zezwalał na małżeństwa poległych żołnierzy, pod warunkiem, że panny młode były czyste rasowo. Obecnie opcję ślubu ze zmarłą osobą dopuszcza na przykład prawo we Francji.




Źródło: fanpejdż Mały Deszcz na FB

fa1cda9d-2216-4766-adf9-d3b9b404c953

Obecnie opcję ślubu ze zmarłą osobą dopuszcza na przykład prawo we Francji.

@AndzelaBomba przeciez to nie ma sensu. zawarcie małżeństwa rodzi skutki prawne, a nieboszczyk nie moze wyrazić swojej woli

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

W 2010 roku, korzystając z przerwy semestralnej podczas studiów w Pekinie, po raz pierwszy pojechałem na wyspę. Gdy wróciłem, rozmowy o Tajwanie szybko okazały się toksyczne. „Piękne są tam góry” – relacjonowałem. „Tajwan jest częścią Chin!” – słyszałem w odpowiedzi. „Bardzo dobre jedzenie”. „Tajwan jest częścią Chin!” „Trudno mi zrozumieć ich wymowę, jest za miękka”. „Tajwan jest częścią Chin!” Podobne doświadczenia mają niemal wszyscy moi znajomi: „Gdzie się tak dobrze nauczyłeś mandaryńskiego?” – pytali kolegę pekińczycy. „Na Tajwanie”. „Tajwan jest częścią Chin!” – padało natychmiast.


Nie ma drugiego tak trudnego tematu w rozmowach z Chińczykami. Tajwan należy obok Tybetu i Xinjiangu do wątków, których lepiej nie podejmować, jeśli nie chce się stracić znajomych. Zapominając o tym tabu w 2022 roku, powiedziałem chińskiej koleżance, od ponad dekady mieszkającej poza Państwem Środka: „Nie mogę pojechać do Chin, to przynajmniej polecę na Tajwan”. Zamarła. Zatkało ją na kilka sekund, a potem wydusiła: „Miłego pobytu w… Tajpej”. Więcej się do mnie już nie odezwała.


___


Michał Lubina Chiński obwarzanek


#chiny #ciekawostki

Zaloguj się aby komentować

https://youtu.be/mUk7cNFWZRM

News jak news, ale można przy okazji zobaczyć jak Chińczycy podchodzą do mediów filmujących niewygodne dla nich tematy:


Według władz, co najmniej 35 osób zginęło, a 43 zostały ranne po tym, jak samochód wjechał w tłum ludzi na stadionie w Zhuhai w #chiny w poniedziałek.

62-letni kierowca, o nazwisku Fan, rzekomo przejechał SUV-em przez barierę i wjechał w Zhuhai Sports Centre, co lokalna policja określiła jako „poważny i okrutny atak”.

Chińskie media donoszą, że wśród rannych było wiele osób starszych, a także nastolatków i dzieci.

Jak podała policja, Fan został zatrzymany podczas próby ucieczki i obecnie znajduje się w śpiączce.


#wiadomosciswiat #cenzura

@Konto_serwisowe

Fan został zatrzymany podczas próby ucieczki i obecnie znajduje się w śpiączce.

Brzmi jakby dostał solidny wpier*** od funkcjonariuszy

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Tymczasem w Chinach ratowanie obecnego poziomu wzrostu gospodarczego, faza kolejna.


Dziś zaakceptowany został pakiet fiskalnej pomocy rzędu 10 bilionów RMB (ponad 5,5 bilionów PLN, prawie czterokrotność polskiego długu publicznego), z czego 6 bilionów (w ciągu najbliższych 2-3 lat) to podwyższenie limitu zadłużenia lokalnych rządów i które ma zostać przeznaczone dla zadłużonych lokalnych rządów. Ma to na celu zrestrukturyzowanie przez nich swojego zadłużenia, jako że ono obecnie z dużej części pochodzi z bankowości cienia. Dodatkowo w ciągu najbliższych 5 lat rząd centralny będzie przeznaczał 800 mld RMB rocznie z nowo wyemitowanych obligacji na spłatę obecnego zadłużenia (czyli żeby pomóc samorządom rolować zadłużenie).


To kolejne sposoby na wspieranie chińskiej gospodarki w tym roku, wcześniej miało miejsce m.in. stworzenie państwowego funduszu skupującego niesprzedane mieszkania, by wesprzeć rynek mieszkaniowy czy znaczne poluzowanie polityki pieniężnej poprzez obniżkę stóp procentowych oraz stopy rezerw obowiązkowych. Dziś zostało zapowiedziane, że to nie koniec wsparcia fiskalnego chińskiej gospodarki.


Niemniej, problemy przede wszystkim lokalnych rządów są dużo większe (ich problemy szacuje się na jakieś 25 bln RMB), ponadto nie zostało nic powiedziane o bezpośrednim wspieraniu konsumpcji, inwestycji czy rynku nieruchomości (będą się musiały tym zająć lokalne rządy, dlatego wsparcie w przezwyciężeniu obecnych problemów z ich budżetami), w związku z czym generalnie rynek zareagował pesymistycznie na te wieści jako poniżej oczekiwań.


Te wszystkie działania nie mają żadnego związku z wyborem Trumpa, to są działania, o których mowa była od dłuższego czasu i które są reakcją na wieloletnie problemy chińskiej gospodarki, które szczególnie w tym roku zaczęły mocno przeszkadzać (szczególnie głośno było o niektórych lokalnych rządach, których nie stać było na płacenie pensji czy które zaczęły sprzedawać swoje aktywa, by móc sobie pozwolić na bieżące wydatki). Sam plan został zaakceptowany 4 listopada przez Komitet Centralny KPCh, a jeszcze wcześniej był przedkładany niższym komisjom, więc to po prostu koincydencja czasowa.


Więcej w temacie napiszę pewnie w przyszłym tygodniu, to tak teraz na szybko


#wiadomosciswiat #gospodarka #chiny

#owcacontent <- do blokowania moich wpisów

Dziś zaakceptowany został pakiet fiskalnej pomocy (...) z czego 6 bilionów (w ciągu najbliższych 2-3 lat) to podwyższenie limitu zadłużenia lokalnych rządów i które ma zostać przeznaczone dla zadłużonych lokalnych rządów.


@bojowonastawionaowca To z pewnością rozwiąże długoterminowo problemy leżące u podstaw kryzysu. ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

Zaloguj się aby komentować

@RedCrescent jak ta moja tak będzie wyglądała. To będziemy biegać z bronią mikrofalowa. I żołnierze będą umierać na jakieś raki od promieniowania.

Zaloguj się aby komentować

Pod koniec października Chiński urząd statystyczny pokazał wyniki badań, w jaki sposób Chińczycy wykorzystują swój dzień. Pierwsza jego edycja odbyła się w 2008 roku, kolejna w 2018, obecnie mamy edycję trzecią - tak, wiem, nikt nie pytał ani nikt nie potrzebował... Więc zapraszam! Dla porównania dodam także wyniki statystyczne z Polski


Potrzeby fizjologiczne (sen, jedzenie, picie, mycie się, etc.)


  • Chiny: 12h 27m (z czego sen i wypoczynek zajmuje średnio 9h 46m)

  • Polska: 11h 22m (z czego sen i wypoczynek zajmuje średnio 8h 32m)


Praca zarobkowa:


  • Chiny: 3h 28m (jednak biorąc pod uwagę jedynie osoby pracujące, jest to 6h 23m, co w tygodniu daje 44h 40m)

  • Polska: 3h 4m (jednak biorąc pod uwagę jedynie osoby pracujące, jest to 7h 38m, co przy 5-dniowym tygodniu pracy daje 38h 10m)


Praca niezarobkowa: (obowiązki domowe, zajmowanie się rodziną, zakupy, wolontariat)


  • Chiny: 2h 5m (z czego obowiązki domowe zajmują 1h 17m - ciekawostkowo jeszcze 6 lat temu ten czas był ok 0,5h dłuższy)

  • Polska: 3h 36m (z czego obowiązki domowe zajmują 1h 54m)


Prywatne zainteresowania:


  • Chiny: 3h 24m (z czego życie towarzyskie 18m, sport 35m)

  • Polska: 4h 40m (z czego życie towarzyskie 38m, sport 25m)


Edukacja:


  • Chiny: 1h 47m (jednak biorąc pod uwagę osoby faktycznie się uczące, to 7h 9m)

  • Polska: 0h 11m (jednak biorąc pod uwagę osoby faktycznie się uczące, to 4h 14m)


* różnica polega m.in. na tym, że w Chinach dołączono do badania także dzieci w wieku 6-14 lat, zaś w Polsce są to tylko osoby powyżej 15 lat


Transport:


  • Chiny: 50m

  • Polska: 1h 4m


I na koniec jeszcze dane o używaniu internetu: średnio dziennie Chińczycy spędzają 6h 3m dziennie w Internecie (wzrost z 2h 55m w 2018 roku), korzystanie z niego deklaruje 92,9% badanych Chińczyków. Nie znalazłem dobrych danych dla Polski, są one zbyt rozbieżne od siebie (GUS podaje 13m (XD), Polskie Badanie Internetu 3h 30m, raport Banku Pekao 5h 30m, zaś raport Digital 6h 17m; w Polsce korzystanie z Internetu deklaruje ok. 84%.


Źródełko 2024: https://www.stats.gov.cn/sj/zxfb/202410/t20241031_1957216.html

Źródełko 2018: https://www.gov.cn/xinwen/2019-01/25/content_5361065.htm

Źródełko 2023 dla Polski: https://stat.gov.pl/obszary-tematyczne/warunki-zycia/dochody-wydatki-i-warunki-zycia-ludnosci/dobowy-budzet-czasu-ludnosci-w-2023r-,35,1.html


#ciekawostki #chiny #polska #statystyka

#owcacontent <- do blokowania moich wpisów

@bojowonastawionaowca i uwaga, to w Chinach jest reżim, Chiny to zło a Ameryka to samo

dobro gdzie człowiek nie ma praw człowieka. A za miskę ryżu pracuje Polak a nie Chińczyk:)


dzięki za wpis!:)

@bojowonastawionaowca ciekawe, czy jest to wiarygodne, czy zmanipulowane na rzecz propagandy. Bo jednak średnio ponad godzina różnicy w pracy dziennie, nawet jeśli tydzień roboczy jest dłuższy, zastanawia. No chyba że to krótsza praca w soboty zaniża tą średnią, ale u nas to również nie jest przecież jakąś rzadkością. Może Chiny to nie poziom Japonii, ale wydaje mi się że tam też się sporo pracuje. A może coś źle interpretuję

Zaloguj się aby komentować

Co wybór w amerykańskich wyborach oznacza dla Chin?


Dla nocnej zmiany pilnującej wyników wyborów i dla porannej, budzącej się wraz z pierwszymi oficjalnymi wynikami Nie znam się za grosz na USA (które uważam za bardzo bogate państwo trzeciego świata), nie będę więc się wypowiadał o tym, który z tych kandydatów jest lepszy dla tego państwa, nie mam też pojęcia kto wygra, jeśli mamy do czynienia ewidentnie z sytuacją 50/50 i o wyniku przesądzić może nawet parę tysięcy głosów. Nie widzę też sensu w wypowiadaniu się o tym, która kandydatura będzie lepsza dla naszej części świata, której zagraża imperializm Putina – niech się o tym wypowiadają mądrzejsi ode mnie w tym zakresie. Skupię się na tym, na czym się znam: a więc wygranej którego kandydata BARDZIEJ by sobie nie życzyły Chiny.


--


Tl;dr: żaden wybór z dwójki Donald Trump/Kamala Harris nie jest dobry dla Chin i Chiny dobrze o tym wiedzą. Polityka USA wobec Chin jest chyba jedyną kwestią, w ramach której w amerykańskiej polityce obowiązuje konsensus praktycznie całej sceny politycznej.


--


Polityka amerykańska niemalże bez żadnego wyjątku widzi w Chinach zagrożenie: dla swojej pozycji międzynarodowej, dla swojego przemysłu, dla swoich interesów, dla swoich sojuszników, etc. Nieunikniona konfrontacja z Chinami (jakkolwiek ją nazywać, np. nowa zimna wojna, którego to określenia osobiście nie lubię) stała się już dogmatem amerykańskiej administracji i nie ma od tego odwrotu, na czym Chinom by zależało. Zmiana nastawienia amerykańskich polityków zaczęła się jeszcze podczas prezydentury Obamy, który nieśmiało próbował przeprowadzić piwot w kierunku azjatyckim, niemniej niewiele z tego wyniknęło.


Odległym wspomnieniem wydaje się również początkowe bardzo przyjazne nastawienie prezydenta Donalda Trumpa, który w 2017 roku zapewniał, że załatwi natychmiast równowagę handlową z Chinami i przyjaźnie wypowiadał się o przywódcy Chin, Xi Jinpingu. Ten zaś wykorzystał naiwność i bez większych ceregieli kontynuował rozwój swojego państwa kosztem, jak uważał m.in. prezydent Trump, rozwoju gospodarczego USA. W końcu jednak naiwność się skończyła i zaczęła się wojna handlowa, podczas której USA oraz Chiny wzajemnie nakładały na siebie kolejne cła, jako że Trump chciał zaszkodzić chińskiej gospodarce, zaś Xi Jinping nie chciał pozostawiać amerykańskich uderzeń bez odpowiedzi.


Prezydentura Bidena nie zboczyła z kursu kolizyjnego z Chinami, aczkolwiek położono nacisk na nieco inne środki. W dalszym ciągu dochodziło do podwyższania ceł (acz bardzo konkretnych np. tegoroczne cła na samochody elektryczne, baterie, panele słoneczne, etc.), ale w większym stopniu skupiono się na inwestowaniu we własną technologię, mającą konkurować z tą chińską, czy też budowaniu międzynarodowego frontu przeciwko Chinom: doprowadzenie do pojednania między Japonią a Koreą Południową, wzmacnianie sojuszników w regionie Azji Południowowschodniej czy nakłanianie państw znajdujących się w łańcuchu dostaw półprzewodników do ograniczania swojego eksportu najnowszych rozwiązań technologicznych do Chin.


Czego możemy się spodziewać po tegorocznych kandydatach? Z grubsza… Tego samego, tylko na większą skalę. Kamala Harris nie ma innej drogi jak podążać szlakiem obecnego prezydenta USA i zacieśniać międzynarodowy sojusz wymierzony w Chiny, zaś administracja Trumpa stawia sobie za cel zdecydowane podwyższenie ceł (nawet do 60%) na import towarów z Chin, by w ten sposób uderzyć w osłabioną gospodarkę Państwa Środka. Żadne z tych rozwiązań dla Chin nie jest czymś, o czym mogliby marzyć. Ewentualna niewielka nadzieja iskrzy się w nieobliczalności kolejnych poczynań Trumpa, z których słynął już podczas poprzedniej kadencji. Nikt nie jest w stanie wykluczyć, że nagle podejmie on jakąś pochopną decyzję, niewynikającą z analiz i w ten sposób zaszkodzi swojej sprawie, np. obrażając kluczowego sojusznika, co wzmocni pozycję międzynarodową Chin w regionie azjatyckim. Harris zaś być może nie będzie przykładała takiej wagi do podwyższania ceł, ale za to może demonstrować swój liberalizm w temacie istnienia Tajwanu, co dla Chin było, jest i będzie punktem krytycznym. Dla Trumpa temat Tajwanu nigdy nie wydawał się mieć wielkiej wagi i do tej pory traktował go bardziej instrumentalnie i biznesowo (m.in. Tajwan powinien „kupować polisę ubezpieczeniową” od USA) niż ideologicznie – co odpowiadało Chinom. Nie ma jednak w Chinach przekonania, że taka postawa się utrzyma, za to zwyciężyć może bardzo widoczna, szczególnie u doradców, chęć konfrontacji z Chinami na wszelkich polach.


Ale, mimo że dla Chin wybór w tych wyborach jest z rodzaju porażka-porażka, to jest coś, co sprawi, że władze w Pekinie zdecydowanie się uśmiechną. Byłyby to ponowne problemy społeczne wynikające z nieuznania wyników wyborów i podminowujące wiarę amerykańskiego społeczeństwa w ustrój swojego państwa. Im więcej USA będą miały problemów na poziomie wewnętrznym, tym mniejszą wagę będą mogły przywiązywać do wyzwań na arenie międzynarodowej, przede wszystkim Chinom – i to już teraz jest widoczne jako cel operacji dezinformacyjnych m.in. w internecie, których źródłem są Chiny.


Przy tym wszystkim zapewne zupełnym przypadkiem dokładnie w tym czasie (4-8 listopada) odbywa się posiedzenie przywódców chińskiego parlamentu, które ma między innymi zatwierdzić pakiet stymulacyjny chińskiej gospodarki. Jest szansa (choć ja w to wątpię), że wielkość pomocy finansowej może być uzależniona od wyniku wyborów i w wypadku wygranej Trumpa, chińskie władze będą dążyły do większego zrekompensowania potencjalnych strat gospodarki wynikających z zagrożenia podwyższenia ceł handlowych. Niezależnie jednak od faktycznego podejścia chińskich urzędników, z całą pewnością będą oni bacznie obserwowali wynik amerykańskich wyborów i będą się starali przygotować na kolejne 4 lata rywalizacji chińsko-amerykańskiej, która będzie czekać świat.


--


Jak już będzie znany werdykt amerykańskich wyborców, to przyjrzę się widokom nowej amerykańskiej administracji na cały region Azji Południowej, Południowo-Wschodniej oraz Wschodniej


#chiny #usa #politykazagraniczna

#owcacontent <- do blokowania moich wpisów

#azjatyckaowca <- dłuższe wpisy poświęcone tematyce azjatyckiej

Kamala Harris nie ma innej drogi jak podążać szlakiem obecnego prezydenta USA i zacieśniać międzynarodowy sojusz wymierzony w Chiny


@bojowonastawionaowca kto jest członkiem tego sojuszu i jaki ma on charakter?

@sireplama Jest kilka płaszczyzn tego "sojuszu" - Quad (US, Indie, Australia, Japonia), AUKUS (Australia, UK, US), Sojusz pięciorga oczu (US, Kanada, UK, Australia, Nowa Zelandia), do tego dochodzi poza jakimikolwiek strukturami Korea Południowa czy Filipiny (chociaż obecny premier Japonii chce takiej formalizacji I utworzenia azjatyckiego NATO) no i rzecz jasna Tajwan

Zaloguj się aby komentować

5-letnia walka dostawcy firewalli z chińskimi hakerami przejmującymi jego urządzenia — w ramach tej walki Sophos pokusił się nawet na zainstalowanie oprogramowania monitorującego, by złapać chińskich hakerów na gorącym uczynku


Świetna historia, ale czuję się zbyt cienki w uszach, by samodzielnie to tłumaczyć — więc bierzcie i czytajcie z tego wszyscy:


https://www.wired.com/story/sophos-chengdu-china-five-year-hacker-war/


#wiadomosciswiat #chiny #technologia

#owcacontent <- do blokowania moich wpisów

Powinno się tych skośnookich chujków w końcu docisnąć, ale czuję że główną barierą jest brak woli politycznej.


https://www.hejto.pl/wpis/fragment-dyskusji-o-tym-jak-chinczycy-podkradaja-i-kopiuja-co-sie-da-niby-nic-no


God Bless @koszotorobur za HejtoSzukaczkę.

BTW., @bojowonastawionaowca może by szefostwo zalinkowało do niej gdzieś w headerze albo co? Jest bardzo przydatna czasami.

Zaloguj się aby komentować