Nowe #lego education - nowa linia zestawów wykorzystująca #ai
Nie do kupienia w zwykłym sklepie (póki co). Szkoda, bo wycofali #mindstorms i nie zaoferowali nic w zamian. Zwłaszcza, że te nowe zestawy to nie jest jakiś przeskok.
Kalifornijski startup Satyress zaprezentował robota w kształcie centaura o wysokości 2 metrów. Został stworzony w celu zastąpienia ludzi w pracach gdzie jest duże ryzyko urazu lub śmierci.
@Fly_agaric te czarne caluny to chyba nieodłączny element ekspozycji robotów (pamiętasz jak ruscy nie byli w stanie nawet dobrze swojego robota zasłonić?
Na właśnie takim etapie są jeszcze humanoidalne roboty, czyli bezużyteczna zabawka. Najlepsze jest to że elon we własną fabrykę takich robotów inwestuje miliardy dolarów. Kto mu to kupi xd
@Marchew może i fejk ale to jest kwestia czasu jak będzie to tak działać. Czy to dobrze? Nie wiem, fajnie by było wysyłać roboty zamiast żołnierzy. Ale i tak nigdy to nie zastąpi wojny i tego jak ludzie będą przez nią cierpieć
Teraz tylko dać takiemu gnata i już można wygrać każdą wojnę bez strat ludzkich.
Pewnie jakieś DARPA ma już coś podobnego w swoim zasobniku. https://www.youtube.com/watch?v=UNorxwlZlFk
#technologia #ai #ciekawostki #robotyka
To robotyczne cudo, na które patrzysz, to nie jest kolejny gadżet, który po tygodniu wyląduje w szafie obok wyciskarki do soków. Panie i Panowie, przed Wami Unitree G1 – humanoid, który wygląda jak skrzyżowanie bohatera „Interstellar” z Twoim młodszym, nieco bardziej wysportowanym bratem.
Robot, który „umie w życie” (i fikołki)
G1 to nie jest sztywniak. Ma około 130 cm wzrostu (taki kompaktowy zawodnik), waży 35 kg i potrafi się złożyć w kostkę tak ciasno, że zmieścisz go do większego plecaka. Serio. Jak mu się znudzi stanie, to robi „limbo”, składa się i czeka na lepsze czasy.
Ale nie dajcie się zwieść tym gabarytom. Ten gość ma 23 stawy (stopnie swobody), co oznacza, że rusza się płynniej niż większość z nas po trzeciej kawie. Potrafi biegać 2 m/s, wchodzić po schodach, a jak go ktoś popchnie – co Chińczycy namiętnie testują na filmikach – to wstaje szybciej, niż Ty zdążysz powiedzieć „o kurde”.
Otwarte API, czyli: „Masz robota, teraz sam go sobie naucz”
I tu dochodzimy do najzabawniejszego momentu. Unitree wypuściło to cudo z otwartym API i SDK. Co to oznacza w praktyce? To tak, jakbyś kupił samochód, a producent powiedział: „Słuchaj, on jeździ, ale jak chcesz, żeby robił kawę albo parkował tyłem z zamkniętymi drzwiami, to weź sobie sam dopisz kod”.
To genialny ruch! Zamiast zatrudniać armię programistów, Unitree rzuciło sprzęt „nerdom” i powiedziało: „Bawcie się!”. Efekt? Ludzie na całym świecie siedzą teraz w piwnicach i kombinują, jak sprawić, żeby G1 podawał piwo, tańczył do disco polo albo wynosił śmieci. Kupujesz hardware, a soft... cóż, soft to Twoja broszka. Chcesz, żeby robot umiał otwierać orzechy dłonią? Klep kod, ziomeczku!
A ja nigdy nie dziękuje co by tym chatbotom nie dokładać roboty. Jak coś napiszę to muszą to przeczytać i zastanowić się czy faktycznie im dziękuje i oszczędzam im cykli procesora na zastanawianie się jak jeszcze mogą mi pomóc