Wygenerowalem dziś w ai wizualizacje mojego psa i moich ziomeczków. Efekty są całkiem interesujące #smiesznypiesek i trochę #creepy
#smiesznepieski




Wygenerowalem dziś w ai wizualizacje mojego psa i moich ziomeczków. Efekty są całkiem interesujące #smiesznypiesek i trochę #creepy
#smiesznepieski




Zaloguj się aby komentować
Nie powinno się ufać drzewom.
#memy #heheszki #creepy #schizofrenia

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Makima jest trochę straszna.
https://www.youtube.com/watch?v=t40p_FeGi6A&t=1s
#anime #randomanimeshit #creepy #chainsawman #minecraft
Zaloguj się aby komentować
Dawno nie było #tlumaczonecreepypasty . Enjoy
Kojarzycie, że Fox dziwnie liczy ile było odcinków Simpsonów? Konsekwentnie pomijają kilka, przez co liczba odcinków jest niespójna. Jednym z pomijanych jest zaginiony odcinek z pierwszego sezonu.
Znalezienie szczegółów na temat tego zaginionego odcinka jest trudne, nikt, kto wówczas pracował nad serialem, nie lubi o tym mówić. Z tego, co udało się ustalić, zaginiony odcinek został w całości napisany przez Matta Groeninga. Podczas produkcji pierwszego sezonu Matt zaczął się dziwnie zachowywać. Był bardzo cichy, wydawał się nerwowy i chorobliwy. Wspomnienie o tym komukolwiek obecnemu na planie powoduje, że wpadają w złość i zabraniają ci o tym wspominać Mattowi. Numer produkcji odcinka to 7G44, a tytuł to "Dead Bart".
Oprócz złości, pytanie o to kogokolwiek, kto grał w serialu, spowoduje, że zrobią wszystko, co w ich mocy, aby uniemożliwić ci bezpośredni kontakt z Mattem Groeningiem. Na spotkaniu z fanami udało mi się pójść za nim, gdy skończył swoje wystąpienie, i w końcu miałem okazję porozmawiać z nim sam na sam, gdy wychodził z budynku. Nie wydawał się zdziwiony czy zdenerwowany, prawdopodobnie spodziewał się typowego spotkania z obsesyjnym fanem. Kiedy jednak wspomniałem o zaginionym odcinku, zbladł i zaczął drżeć. Kiedy zapytałem go, czy może mi podać jakieś szczegóły, brzmiał, jakby był bliski płaczu. Chwycił kartkę papieru, coś na niej napisał i podał mi ją. Błagał mnie, żebym nigdy więcej nie wspominał o tym odcinku.
Na kartce był adres strony internetowej, wolałbym go jednak nie podawać, zaraz sami przekonacie się dlaczego. Wpisałem adres w przeglądarce i trafiłem na stronę, która była całkowicie czarna, z wyjątkiem żółtej linii tekstu, linku do pobrania. Kliknąłem w niego i plik zaczął się pobierać. Po pobraniu pliku mój komputer oszalał – to był najgorszy wirus, jaki kiedykolwiek widziałem. Przywracanie systemu nie zadziałało, trzeba było przeinstalować system od nowa. Zanim to jednak zrobiłem, skopiowałem plik na pendrive. Próbowałem go otworzyć na wyczyszczonym już komputerze i tak jak podejrzewałem, znajdował się na nim odcinek „Simpsonów”.
Odcinek zaczynał się jak każdy inny, ale miał bardzo słabą jakość animacji. Jeśli widziałeś animację dla "Some Enchanted Evening" (pol. "Miły wieczór"), było podobnie, ale mniej stabilnie. Pierwszy akt był normalny, ale coś było nie tak ze sposobem, w jaki zachowali się bohaterowie. Homer wydaje się być bardziej wściekły, Marge przygnębiona, Lisa niespokojna, a Bart był pełen gniewu i buntu wobec rodziców.
Odcinek opowiadał o Simpsonach wyruszających w podróż samolotem. Pod koniec pierwszego aktu samolotu podrywał się z pasa startowego. Bart wygłupiał się, jak zawsze. Gdy samolot wzbił się na około 50 stóp nad ziemię, Bart wybił okno w samolocie i został wyssany.
Na początku serialu Matt był zdania, że animacja ma opowiadać o wszystkich aspektach życia, a śmierć jednego z bohaterów miała tylko temu pomóc. I to właśnie zrobili w tym odcinku. Zwłoki Barta były trudne do rozpoznania, animatorzy w pełni wykorzystali fakt, że nie musieli rysować dziesiątek klatek ruchu, i wykonali niemal fotorealistyczny rysunek jego zwłok.
Akt pierwszy zakończył się ujęciem na zwłoki Barta. Kiedy zaczął się drugi akt, Homer, Marge i Lisa siedzieli przy stole i płakali. Płacz trwał i trwał, był coraz bardziej bolesny i brzmiał coraz bardziej realistycznie, zdecydowanie lepiej niż można przypuszczać z dotychczasowej gry aktorskiej. Jakość animacji pogarszała się z każdą chwilą, gdy tak płakali, a w tle było słychać szemranie. Ten płacz trwał przez cały akt drugi.
Akt trzeci rozpoczął się od planszy informującej, że upłynął rok od poprzednich wydarzeń. Homer, Marge i Lisa byli wychudzeni jak szkielety i nadal siedzieli przy stole. Nie było śladu Maggie ani zwierząt domowych.
Postanowili odwiedzić grób Barta. Springfield było opustoszałe gdy szli na cmentarz, a mijane domy były coraz bardziej podupadłe. Wszystko wyglądało na porzucone. Kiedy dotarli do grobu, ciało Barta po prostu leżało na ziemi u stóp nagrobka, dokładnie takie samo, jak pod koniec pierwszego aktu.
Rodzina zaczęła płakać. Gdy w końcu przestali, w bezruchu wpatrywali się w ciało Barta. Kamera zrobiła zbliżenie na twarz Homera. Zwyczajowo, w tym momencie Homer opowiada dowcip, ale w w mojej wersji odcinka brakło podłożonego głosu i nie dowiedziałem się, co Homer mówi.
Kamera oddalała się, zwiastując koniec odcinka. Na nagrobkach w tle widniały nazwiska wszystkich gościnnie występujących gwiazd Simpsonów. O niektórych nikt nie słyszał w 1989 roku, inni jeszcze nie zdążyli wystąpić w serialu. Wszystkie nagrobki miały daty śmierci. Dla tych gości, którzy zmarli do tej pory, jak Michael Jackson czy George Harrison, daty pokrywały się z prawdziwymi datami ich śmierci.
Możesz starać się przewidzieć daty śmierci pozostałych, wciąż żyjących gości serialu, uważnie patrząc na pozostałe nagrobki. Jedna rzecz nie daje mi spokoju - większość z nich to jednak jedna, ta sama data...
#creepy #creepypasta #thesimpsons #simpsonowie
Zaloguj się aby komentować
Dawne przebrania na Halloween - z albumu Haunted Air: A Collection of Anonymous Hallowe'en Photographs from America c. 1875-1955 Ossiana Browna. Więcej zdjęć można obejrzeć tutaj
#ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #creepy #historia #halloween #fotografia

@Apaturia To ten słynny Southern Gothic?
@Alembik Nie do końca, to bardziej rezultat przeszczepienia na grunt amerykański dawnych tradycji irlandzkich i szkockich.
@Apaturia Niby nie do końca, ale sam musisz przyznać, że estetyka zdjęcia pasuje do popierdolonego horroru o kazirodczej rodzince kanibali ( ͡° ͜ʖ ͡°)
A ja dzisiaj dzieciaki witam tak

A moja córka łazi po mieszkaniach z koleżankami tak

Zaloguj się aby komentować
Czy jest lepszy dzień na #tlumaczonecreepypasty niż #halloween ? Prawdopodobnie tak. Ale i tak jedną dziś dostaniecie ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Zgubiłem się. Błąkałem się po tej jaskini godzinami. Odłączyłem się od przewodnika i ostatnie cztery godziny spędziłem szukając drogi powrotnej w zupełnych ciemnościach. Zacząłem zwiedzanie około trzeciej, co według mojego wewnętrznego zegara oznaczało, że jest około siódmej lub ósmej. Słońce pewnie już zaszło i w lesie było równie ciemno, jak w jaskini.
Kluczyłem w ciemnościach, trzymając rękę na ścianie jaskini. Byłem pewien, że jeśli będę trzymał się tej ścieżki, w końcu dotrę do wejścia. Po kolejnej godzinie znalazłem wyjście. Widocznie był nów, bo nigdzie nie było księżyca, ale widziałem gwiazdy na niebie.
Płakałem z ulgi, patrząc w górę na te świetliste punkty. Były ich tam tysiące. Patrzyłem z zachwytem, jak znikają, by pojawić się ponownie po kilku sekundach. Obserwowałem to zjawisko z zakłopotaniem. Zajęło mi kilka sekund, zanim znalazłem odpowiedź. To nie były gwiazdy mrugające i migające, pojawiające się i znikające. To były oczy. I zbliżały się do mnie.
#creepy #creepypasta i może nawet Owcen zaliczy #jesiennewyzwania
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Kichani, nie wiem co powiedzieć ciotce. Zbiera lalki. Ma ich parę w swojej kolekcji. Chyba z jedną jest coś nie tak. Zasnęlibyście z nią w jednym pokoju? #lalki #creepy





Zaloguj się aby komentować
Coś dla fanów Lovecrafta.
W Opowiadaniu "Wzgórze" mieszkańcy podziemnego świata czczący Yiga i Cthulhu wspominają konkwistadorowi, że ich bogów uwięziły demony, które spowodowały potop. Nie mogły to być Starsze Istoty, bo one akurat po krótkiej i w sumie niepotrzebnej wojnie podpisały sztamę z Cthulhu w stylu "Wasze lądy, Nasze morza". Mi-Go jeszcze nie było wtedy na Ziemi. A rywalizacja Przedwiecznych i Starszych Bogów to gówniany wymysł Derletha, niepotrzebnie powielany przez Briana Lumleya i każdy fan Lovecraftiany raczej na to pluje. Pozostaje więc cholernie niepokojące pytanie czym był te demony/kosmici, którzy rzucili wyzwanie samym bogom i ich pokonali?
#creepy #lovecraft #horror #literatura
Zaloguj się aby komentować
ktoś jeszcze pamięta Salad Fingers? wyszedł nowy epizod, pierwszy od dłuższego czasu #heheszki #creepy #youtube #saladfingers https://youtu.be/2eeQGRQ-dXc

Zaloguj się aby komentować
W oknie z naprzeciwka cały czas ktoś stoi i się patrzy i nawet na cm nie ruszy ಠ_ಠ #creepy . #deheszki

Zaloguj się aby komentować
Ciekawy występ w amerykańskim mam talent
#mamtalent #rozrywkowyyt chyba #heheszki #clown #creepy
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Jak dużo jest sowy w sowie?
Jeszcze bardziej obrazowo (i być może też niepokojąco) wygląda model sowy zupełnie pozbawionej piór (drugie zdjęcie). Tym razem jest to płomykówka (Tyto alba). Model został zestawiony ze szkieletem ptaka i z wersją w pełni opierzoną.
#ciekawostki #zwierzeta #przyroda #natura #ptaki #sowy i trochę #creepy


Zaloguj się aby komentować
Wygląda jakby zaraz miała pożreć czyjąś duszę - a to tylko australijska płomykówka
Płomykówka falista (Tyto multipunctata) żyje w cienistych zakątkach wilgotnych lasów eukaliptusowych w tropikalnych regionach Australii. To trzecia największa sowa występująca na tym kontynencie. Ponieważ nie występuje zbyt licznie i jest gatunkiem endemicznym, jest objęta ochroną.
U sów często można zaobserwować różnicę wielkości pomiędzy samicą i samcem, jednak u płomykówki falistej ta różnica jest największa: samice tego gatunku są przeciętnie 1,7 raza cięższe od samców i 1,8 raza od nich większe pod względem rozmiarów ciała.
#ciekawostki #przyroda #natura #zwierzeta #ptaki #sowy #creepy


Zaloguj się aby komentować
Jakiś mały ruch na portalu, dobry moment żeby zacząć wątek #tlumaczonecreepypasty . Jak będzie zainteresowanie to będę wrzucał z losową regularnością ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Zacznę od mojej ulubionej, Radio Silence. Enjoy
36 400 000.
Według słynnego równania Drake'a jest to oczekiwana liczba inteligentnych cywilizacji w naszej galaktyce. Przez ostatnie 80 lat transmitowaliśmy wszystko o nas – radio, telewizję, naszą historię, nasze największe odkrycia – do reszty galaktyki. Krzyczeliśmy o naszym istnieniu na cały głos reszcie wszechświata, zastanawiając się, czy jesteśmy sami. Trzydzieści sześć milionów cywilizacji, a mimo to przez prawie sto lat słuchania nic nie słyszeliśmy. Byliśmy sami.
Tak było, aż do około pięciu minut temu.
Transmisja odbywała się na każdej przestępnej wielokrotności częstotliwości rezonansowej wodoru, której słuchaliśmy. Harmoniczne przestępne – takie rzeczy jak częstotliwość rezonansowa wodoru razy pi – nie występują w naturze, więc wiedziałem, że muszą być sztuczne. Sygnał włączał się i wyłączał bardzo szybko, a jego amplitudy były niezwykle równomierne. Jak nic jest to pewnego rodzaju transmisja binarna. Zmierzyłem 1679 impulsów w ciągu jednej minuty aktywności transmisji. Potem cisza powróciła.
Liczby te na początku nie miały sensu. Wydawały się po prostu przypadkowym bałaganem hałasu. Ale impulsy były tak idealnie jednolite i były nadawane na częstotliwości, która zawsze była tak cicha; musiały pochodzić ze sztucznego źródła. Ponownie spojrzałem na transmisję i moje serce zabiło mocniej. 1679 – dokładnie taka była długość wiadomości Arecibo wysłanej 50 lat temu. Z ekscytacją zacząłem układać bity w oryginalnym prostokącie o wymiarach 73 x 23. Nie dotarłem dalej niż do połowy, zanim moje nadzieje się potwierdziły. To była dokładnie ta sama wiadomość. Liczby w systemie binarnym, od 1 do 10. Liczby atomowe pierwiastków tworzących życie. Wzory na nasze nukleotydy DNA. Ktoś nas słuchał i chciał, żebyśmy wiedzieli, że tam są.
Potem dotarło do mnie – ta oryginalna wiadomość została przesłana zaledwie 50 lat temu. Oznacza to, że życie musi być oddalone maksymalnie o 25 lat świetlnych. Cywilizacja w zasięgu rozmowy? Zrewolucjonizowałoby to każdą dziedzinę, w której kiedykolwiek pracowałem – astrofizykę, astrobiologię, astro-
Sygnał znów piszczy.
Tym razem jest wolno. Zdecydowanie celowo. Trwa niecałe pięć minut, a nowy bit pojawia się raz na sekundę. Chociaż komputery oczywiście to nagrywają, zaczynam je zapisywać samemu. 0. 1. 0. 1. 0. 1. 0. 0... Od razu wiedziałem, że to nie jest ta sama wiadomość co poprzednio. Mój umysł pędzi w poszukiwaniu tego, co to może być. Transmisja kończy się po przesłaniu 248 bitów. Z pewnością jest to za małe, aby przekazać coś istotnego. Jaką wspaniałą wiadomość do innej cywilizacji możesz wysłać, mając do dyspozycji zaledwie 248 bitów informacji? Na komputerze jedyne pliki, które są tak małe, będą ograniczone do…
Tekstu.
Czy to było możliwe? Czy naprawdę wysyłali do nas wiadomość w naszym własnym języku? Jak tak o tym pomyślę, to nie jest wykluczone – przez ostatnie 80 lat przesyłaliśmy praktycznie każdy język na świecie… Zaczynam rozszyfrowywać za pomocą pierwszego schematu kodowania, jaki przyszedł mi do głowy – ASCII. 0. 1. 0. 1. 0. 1. 0. 0. To jest B... 0. 1. 1 0. 0. 1. 0. 1. E…
Kiedy kończę składać wiadomość w całość, czuję ciężar jakbym w żołądku miał kotwicę. Słowa przede mną odpowiadają na wszystko.
> BE QUIET OR THEY WILL HEAR YOU
#creepy #creepypasta
Zaloguj się aby komentować

Stworzony przez Łukasza Koźlika startup Clone pokazał światu efekt kilkunastu lat prac badawczych. Pierwszego na świecie, tak precyzyjnego pełnego, biomimetycznego robota. Robot jest w każdym detalu oparty na anatomii człowieka.
Protoclone to pozbawiony twarzy, anatomicznie dokładny, syntetyczny...
Oczy na szypułkach
Owoce czerńca mają charakterystyczne, czarne plamki na wierzchołkach – na dodatek w miarę ich dojrzewania szypułki i łodygi, na których rosną, przybierają ciemnoczerwoną barwę, przez co przypominają gromadę wielkich oczu. Nietrudno zapewne zgadnąć, skąd wzięła się popularna angielska nazwa tej rośliny: doll’s eyes, „oczy lalki”.
Ten dziwny, niepokojący wygląd owoców może sugerować, że czerniec jest niebezpieczny i tak też jest w rzeczywistości – jego jagody są trujące dla człowieka, a ich spożycie w większej ilości może skończyć się pieczeniem w ustach i w gardle, ślinotokiem, bólem brzucha, biegunką, zawrotami głowy czy halucynacjami, a w skrajnych przypadkach nawet zatrzymaniem akcji serca.
Odmiana Rubrocarpa ma czerwone owoce – jakby białe nie wyglądały wystarczająco przerażająco…
Podobne do oczu owoce ma również guarana (Paullinia cupana), południowoamerykańskie pnącze występujące w dorzeczu Amazonki i Pary na terenie Brazylii. Owoce guarany przypominają początkowo pomarańczowe torebki wielkości mniej więcej orzecha włoskiego, które po otwarciu ukazują białe wnętrze z pojedynczym, dużym, czarnym nasionem wyglądającym jak źrenica (ostatnie zdjęcie). Tradycyjna nazwa guarany w języku Guarani bywa tłumaczona jako „owoc jak oczy ludzi” lub „oczy bogów” – i trudno się dziwić.
#ciekawostki #przyroda #natura #rosliny #botanika #owoce #creepy
tag serii: #7ciekawostekprzyrodniczych



Zaloguj się aby komentować