Francja od 1 marca 2026 roku wprowadziła podatek 2 euro od każdej małej paczki spoza UE (art. 82 ustawy budżetowej) wymierzony głównie w Shein, Temu i AliExpress, które zalewały rynek tanimi produktami z Azji.
Jak Chińczycy ominęli podatek?
W ciągu kilku dni Shein, Temu i AliExpress przekierowały dostawy lotnicze z Francji na lotniska w Belgii, Holandii, Luksemburgu i na Węgrzech, skąd paczki jadą do Francji drogą lądową - omijając graniczne opłaty lotnicze.
Skutek uboczny: na lotnisku Charles de Gaulle odnotowano 92% spadek importu od 3 marca, a liczba lotów cargo z Chin w całej Francji spadła o 60%.
Co Chińczycy wymyślą od lipca 2026?
Można być niemal pewnym, że Shein, Temu i AliExpress nie siedzą z założonymi rękami i już teraz przygotowują strategie na nowe unijne cła.
Historia pokazuje jedno - każdy podatek krajowy był omijany w ciągu kilku dni, więc i tym razem platformy będą szukać luk.
Shein nie przypadkowo otworzyło 740 000 m² magazynu w Polsce. To klasyczna zagrywka: towar przyjeżdża masowo jedną dużą przesyłką z Chin (niskie cło od kontenera), trafia do polskiego centrum dystrybucji i jest wysyłany do klientów jako paczka wewnątrzunijna - bez dodatkowych ceł.
Temu i AliExpress prawdopodobnie pójdą tą samą drogą, inwestując w magazyny w Polsce, Czechach lub Rumunii, gdzie koszty operacyjne są niższe.
Większe paczki = niższy podatek jednostkowy
Jeśli cło wyniesie 3 euro za artykuł, to platformy zaczną łączyć zamówienia w paczki zbiorcze. Zamiast wysyłać 5 osobnych paczek = 25 euro cła, wyślą jedną paczkę z 5 produktami i zapłacą jednorazowo.
Klient dostanie paczkę "zbiorczą" - nieco wolniej, ale cena produktu pozostanie atrakcyjna.
#aliexpress #chiny #temu #czajna




















