Wszystko mogę teraz naładować z makity, nawet laptopa.
A po co ta *?
Bo pierwotny plan zakładał włożenie lutownicy transformatorowej do obudowy wkrętarki makity. Też byłoby to mobilne rozwiązanie, ale mniej uniwersalne, no i nie miałem czasu żeby to zrobić. A ten zestaw (bez baterii) kosztował mnie 150zł.
@Maciek To, że parę dzieciaków zrobiło focha i przeszło ostentacyjnie na apkę dla Chińczyków, nie oznacza że udało się globalnie obejść blokadę. Apki dla Chińczyków są zupełnie inaczej moderowane i za parę dni uzależniona gówniarzeria wróci na Instagrama czy Youtube'a po tym jak wyłapie bana za pokazanie o 1cm dekoltu za dużo.
Zresztą Trump prawdopodobnie zdejmie bana. Dwudniowa pauza od tego gówna niektórym się przyda.
Czy korzystał ktoś z objazdowej wycieczki z biura Ecco travel? Jakie opinie? Są godni zaufania?
Planujemy wycieczkę do Chin i wydaje się, że mają najlepszą ofertę.
Przy okazji, co sądzicie o wyjeździe do Chin w październiku? Wycieczka zalicza takie miejsca jak Pekin, Szanghaj, Hong Kong, okolice tupetu, Chengdu. Ogólnie po całym kraju.
@Marcus_Aurelius wrzesień/październik to końcówka okresu tajfunowego, więc jest jakieś tam niewielkie ryzyko powodzi, ale raczej nie dla tych większych miast
Oglądam jego China show od dawna, opowiada "piękne" historie o chinach które sie u nas nie przebijają.
Z najlepszych to chyba nagrania o tym jak chinczycy odzyskują olej z kanałów i inne ciekawostki z ichniejszego tynku street food oraz jak chinczycy sobie przeprowadzają próby rakietowe obok miasta i lataja nagrania z wybuchami i wierzowcami w tle xD
To pewnie dlatego, że Rosja to taki wspaniały partner biznesowy na którym można polegać. No i sankcje nie działają.
#rosja #chiny #aryocontent #rosjawstajezkolan
""Rosnące inwestycje Chin w modernizację tureckiej sieci kolejowej mogą zagrozić dotychczasowej roli Rosji jako głównego korytarza tranzytowego w handlu między Chinami a Europą. Turcja, która już odniosła korzyści z izolacji Rosji w sektorze transportu lotniczego, ma przyciągnąć znaczną część przewozów lądowych, co może zmniejszyć zależność europejskich dostawców od tras przebiegających przez Rosję i Ukrainę. Zgodnie z informacjami przekazanymi przez tureckiego urzędnika Buraka Dağlıoğlu, prezydenta Invest in Turkiye, wartość chińskich inwestycji może sięgnąć nawet 60 mld dolarów. Projekt zakłada http://m.in . elektryfikację, nowe połączenia krajowe, budowę mostu w Stambule oraz szybką linię kolejową łączącą Stambuł z Ankarą. Zdaniem ekspertów, w tym Jayanta Menona z singapurskiego instytutu ISEAS-Yusof Ishak, Turcja wraz z Azerbejdżanem i Gruzją już stanowi alternatywę dla dotychczasowych szlaków, choć przy obecnym stanie infrastruktury jest „słabym ogniwem” – jedna awaria może sparaliżować cały transport. Chińskie firmy, jak CRRC Zhuzhou Electric Locomotive, już działają na tureckim rynku. Statystyki pokazują, że znaczenie kolejowego połączenia Chiny–Europa systematycznie rośnie: w 2023 r. przewieziono nim ok. 1,9 mln TEU, podczas gdy w 2011 r. było to zaledwie 1400 TEU.""
Chiny pewnie inwestują na swój sposób, pożyczka z Chin a wykonanie chińskie. W sumie robią to samo co Europa. Bo pożyczkę trzeba oddać. No ale mimo wszystko nie powinni się na naszym terenie rozpychac
Kurde jednak ten YouTube raz na jakiś czas zrobi coś dobrego. Polecił mi https://www.youtube.com/watch?v=XsVwaBrGARY ten film i kurde muszę powiedzieć, że to może być najlepszy polski kanał o Chinach jaki widziałem. Przez lata oglądania Weroniki Truszczyńskiej nie zobaczyłem tyle co na tym filmiku. Polecam jak ktoś interesuje się Chinami/Azją.
W sprawie dwóch pierwszych punktów Chiny zdecydowanie kontrolują praktycznie całość łańcucha dostaw jeśli chodzi o produkcję baterii (patrz grafika nr 1). Mimo że są dopiero na 3 miejscu na świecie pod względem wydobywania surowca zawierającego lit, to niemalże całość tej produkcji jest transportowana do Chin, gdzie odbywa się jego rafinacja (tutaj podrzucam świetny graf pokazujący drogę, jaką przebywa wydobywany surowiec w Australii - grafika nr 2). Zablokowanie możliwości eksportu efektywnego przekształcania go w użyteczne produkty w procesie przemysłowym jest próbą zabetonowania kontroli nad całością łańcucha dostaw baterii, które wszak pełnią aktualnie w gospodarce fundamentalną rolę i kontrola nad tym z pewnością może być wykorzystana jako argument dla kontynuacji wojny handlowej, przeprowadzanej przez nowego prezydenta USA.
Jeśli chodzi o punkt trzeci, to Chiny już zaczęły używać galu w wojnie handlowej - w 2023 roku eksport związków chemicznych zawierających gal do USA został ograniczony, zaś w grudniu ubiegłego roku całkowicie zakazany (razem z germanem i antymonem, jako że mają one liczne zastosowania w przemyśle militarnym) - wtedy to w odwecie na kolejne amerykańskie sankcje na chiński sektor produkcji półprzewodników. Wtedy ten zakaz był jedynie symboliczny, jako że eksport tego surowca do USA był marginalny (grafika nr 3). Widać więc, że nie chodzi o blokowanie eksportu, a, ponownie, o zapewnienie sobie monopolu w łańcuchu dostaw, jako że Chiny odpowiadają za 98,8% rafinacji galu.
W odpowiedzi na to jedna z agencji rządowych postanowiła o utworzeniu nowego narzędzia finansowego, które ma wesprzeć amerykański przemysł i zmniejszyć zależność od chińskich dostawców w kluczowych elementach łańcucha dostaw. Będzie to Supply Chain Resiliency Initiative .
Z całą pewnością to dopiero pierwszy akord tegorocznego odcinka rywalizacji amerykańsko-chińskiej o łańcuch dostaw. Nie wątpię, że zarówno Xi Jinping, jak i Donald Trump zapewnią ku temu dużo materiału.
@skorpion No jakbyś teraz nacisnął magiczny przycisk "OFF", to nie, nie poradzi sobie. Poza tym jak nakładają ograniczenia na chinoli, to czego chinole nie mają nakładać ograniczeń na innych?
Chiny są cały czas postrzegane jako złodzieje technologii i odtwórcy, ale to nie do końca tak, te 100 tys. inżynierów kształconych co roku przez ponad dekadę coś jednak dało, mimo że obecnie wielu ma problem ze znalezieniem pracy - @bojowonastawionaowca popraw mnie pls jeżeli się mylę.
Tytuł: U.S.-Taiwan Relations: Will China's Challenge Lead to a Crisis?
Autor: Ryan Hass, Bonnie Glaser, Richard Bush
Kategoria: non-fiction
Wydawnictwo: Brookings Institution Press
Format: e-book
ISBN: 9780815740346
Rok: 2023
Liczba stron: 184
Ocena: 8/10
Kontynuacja serii książek o Taiwanie. Tematyka książki bieżączkowa — napięcia w obszarze Tajwanu wynikające również (ale nie wyłącznie) z rywalizacji amerykańsko-chińskiej, niemniej format zdecydowanie bardziej ekspercki niż generalny: bardzo dużo konkretów i faktów. Mimo niecałych 130 stron tekstu czytanie trochę czasu zajęło.
Sama struktura też bez zakończeń: pierwsza część "wprowadzająca" w temat z podłożem historycznym aż po inaugurację prezydentury Tsai Ing-wen w 2016 roku, druga część to bardzo dobra i konkretna synteza wydarzeń kolejnych 6-7 lat w warunkach postępującej asertywności Chin i dynamicznej polityki amerykańskiej, zaś ostatnia część to wyciąganie wniosków dla amerykańskiej polityki przez pryzmat m.in. kilku (z nieskończonej puli) możliwych scenariuszy rozwinięci sytuacji.
Bardzo mnie zadowoliło, że autorzy nie skoncentrowali się na nieuchronnej wizji wojny o Tajwan, co (IMO niestety) jest regułą, przede wszystkim w środowisku wojskowym. Mimo że możliwości zachowania pokoju w kwestii Tajwanu się zdecydowanie zawężają, to wciąż możliwe jest pozostanie w obszarze, gdzie pokój będzie najbardziej opłacalnym wyjściem dla każdej z trzech stron i żadna z nich nie będzie zmotywowana do jego zerwania. Kluczem zdaniem autorów jest bliższa współpraca Ameryki z decydentami tajwańskimi i rozumienie ich potrzeb, a nie wygłaszanie komunikatów mających zadowolić antychińskie nastroje.
Dla mnie osobiście parę wartościowych myśli, jak chociażby ta, że Chiny nie mają w zwyczaju "uciekać do przodu" przed konfliktami wewnętrznymi w postaci wywoływania wojny i zjednoczenia w ten sposób społeczeństwa; historia Chin bardziej motywuje liderów do skupienia się na wewnętrznych potrzebach stabilizacji. I na koniec duży plus za polecenie kolejnych kilkanastu książek o Tajwanie do kolejki czytelniczej
2024 rok był pierwszym rokiem od ponad dekady (dokładniej od 2011 roku), kiedy to Tesla zanotowała spadek (o nieco ponad 1%) sprzedaży swoich samochodów. Z wynikiem z 2023 plasowała się na 14. miejscu na świecie pod względem sprzedaży poszczególnych marek, w ubiegłym roku lepiej na pewno nie było, bo Teslę wyprzedziły kolejne chińskie marki. O ile wcześniej większym wolumenem sprzedaży cieszył się BYD (w 2024 roku 4,27 mln samochodów, z czego liczbą samych samochodów elektrycznych niemalże dogonił Teslę), o tyle w tym roku przed Teslę wyszły również Chery (2,6 mln samochodów) i Geely (2,17 mln samochodów)
Tesla otworzyła rynek aut elektrycznych i teraz inni producenci mają je w swojej ofercie więc musi konkurować z nimi. A rynek aut elektrycznych nadal jest ograniczony.
@100mph czyli typowo, Tesla poświęciła 10 lat i miliardy na R&D, a jak już było wiadomo jak budować elektryki to przyszli Chińczyki i to zrobili z dotacją rządową taniej