Wizualnie to jest absolutny kosmos – dosłownie i w przenośni. Illumination znowu dowiozło niesamowite kolory, a galaktyczne światy, planety i całe Obserwatorium Komety wyglądają obłędnie. Dla fanów gier upchnięto tutaj taką masę smaczków, że momentami można dostać oczopląsu. Pojawienie się Rosaliny (w oryginale z głosem Brie Larson), uroczych Lumasów, Bowsera Jr. z jego pędzlem, a nawet takich niespodzianek jak Honey Queen czy Wart sprawia, że wyłapywanie tych wszystkich detali w tle daje chyba nawet większą frajdę niż samo śledzenie fabuły. No i Yoshi oraz Luigi w stroju żaby robią świetną robotę.
Problem polega na tym, że twórcy trochę przesadzili z ilością postaci i wątków. Przez to, że chcieli pokazać absolutnie wszystko na raz, scenariusz stał się strasznie chaotyczny i rwany. Historia o ratowaniu porwanej Rosaliny jest do bólu prosta i momentami ma się wrażenie, że to po prostu zlepiona seria ładnych animacji, które pędzą na złamanie karku. Pierwsza część z 2023 roku miała jednak trochę lepiej poukładane tempo.
Mimo wszystko, jeśli szukasz czegoś totalnie bezspinowego na wieczór z dzieciakami, gdzie Ty będziesz się cieszył z nawiązań do gier z dzieciństwa, a reszta rodziny dostanie piękną, kolorową rozrywkę, to ten film idealnie spełni swoje zadanie. Solidne 6/10 – wizualna uczta, która fabularnie trochę nie domaga, ale i tak warto sprawdzić.
Polski projekt End of Eden rzuca wyzwanie Gothicowi Remake. Ma to być duchowy następca gothica i zapowiedzieli playable teaser na 3 czerwca. Zapowiadają, że zrobią grę lepszą niż Alkimia.
Może nie wygląda wybitnie graficznie jak na 2026, szczególnie twarz tej postaci, ale ma ciekawy styl graficzny i na pewno zaciekawiła mnie taka mocna deklaracja. Ciekawe jak to wyjdzie.
Wymieniłem mamie świece i cewki w Toyocie Yaris i 3 świeca mi się nie podoba. Pytałem, czy musi czasami dolewać oliwy, to potwierdziła. Jutro chyba próbę olejową zrobię #diy #samochody
Już się chwilę przymierzałem do przeczytania tego tytułu i jakoś nie mogłem się zabrać a w przypływie impulsu kupiłem ją w biedronce za 12 zl i tak przeczytałem je na przerwach w pracy.
Nawiązując do treści książki to bardzo fajnie się rozwijał wątek robienia oddolnej rewolucji a za chwilę na kolejnych stronach czułem się jakbym dostał bejsbolem zapoznają się z późniejszą akcją.
Zakończenie mnie zaskoczyło takie trochę podobne do Procesu Kafki a w zasadzie tak samo człowiek tu i tu jest niczym wobec władzy.
Nie jestem zbyt dobry w pisaniu recenzji czy innych opisów więc wybaczcie.