Ja jestem jakiś jebnięty…
Siedzę w pubie podczas festiwalu w Camden, jestem tu z grupą przyjaciół z którymi widuję się tutaj co roku.
I zamiast się cieszyć i imprezować, to ja się zastanawiam co ja tu robię i że wolałabym być teraz w domu z żoną i psiakami. No k⁎⁎wa… chyba to już kwestia wieku 😄
Iks de xD Byłem tydzień temu na meczu z Arką i pół meczu ziewałem, piłka nożna zupełnie nie jest dla mnie. Typy za mną darli się jakby od wyniku zależało ich życie. Kompletnie tego nie rozumiem xd
Brytyjski producent Hiatus (Cyrus Shahrad) wplata do swojej elektroniki tradycyjne motywy i stare sample z irańskich winyli swojego ojca, a hipnotyzujący wokal w tym utworze należy do jego wieloletniej przyjaciółki, znanej dziś piosenkarki Shury z którą nagrał ten numer w amatorskich warunkach na początku ich kariery.
Label: Lucky Sun Recordings
Album: Parklands
Wykonawca: Hiatus
Utwór: River
Kraj wydania (label): UK
Kraj pochodzenia: UK
Wydany: 2013
Gatunek: Electronic
Styl: Ambient, Downtempo
czytając opis pomyślałem sobie eee to nie dla mnie, ale przesluchalem i w sumie spoko. wyobrażam sobie takie CBL plus właśnie takie wplecione wokale #carbonbasedlifeforms
Święto św. Andrzeja Boboli, prezbitera i męczennika
(J 17,20-26)
W czasie ostatniej wieczerzy Jezus, podniósłszy oczy ku niebu, modlił się tymi słowami: „Ojcze Święty, proszę nie tylko za nimi, ale i za tymi, którzy dzięki ich słowu będą wierzyć we Mnie, aby wszyscy stanowili jedno, jak Ty, Ojcze, we Mnie, a Ja w Tobie, aby i oni stanowili jedno w Nas, aby świat uwierzył, żeś Ty Mnie posłał. I także chwałę, którą Mi dałeś, przekazałem im, aby stanowili jedno, tak jak My jedno stanowimy. Ja w nich, a Ty we Mnie. Oby się tak zespolili w jedno, aby świat poznał, żeś Ty Mnie posłał i żeś Ty ich umiłował tak, jak Mnie umiłowałeś. Ojcze, chcę, aby także ci, których Mi dałeś, byli ze Mną tam, gdzie Ja jestem, aby widzieli chwałę moją, którą Mi dałeś, bo umiłowałeś Mnie przed założeniem świata. Ojcze sprawiedliwy! Świat Ciebie nie poznał, lecz Ja Ciebie poznałem i oni poznali, żeś Ty Mnie posłał. Objawiłem im Twoje imię i nadal będę objawiał, aby miłość, którą Ty Mnie umiłowałeś, w nich była i Ja w nich”.
John 17:20-26
“My prayer is not for them alone. I pray also for those who will believe in me through their message, that all of them may be one, Father, just as you are in me and I am in you. May they also be in us so that the world may believe that you have sent me. I have given them the glory that you gave me, that they may be one as we are one— I in them and you in me—so that they may be brought to complete unity. Then the world will know that you sent me and have loved them even as you have loved me. “Father, I want those you have given me to be with me where I am, and to see my glory, the glory you have given me because you loved me before the creation of the world. “Righteous Father, though the world does not know you, I know you, and they know that you have sent me. I have made you[a] known to them, and will continue to make you known in order that the love you have for me may be in them and that I myself may be in them.”
@PrzylecialWiekszySamolot Lech Poznan wygra - najbardziej profesionalnie prowadzony klub w Polsce choc zawsze opozniaja transfery czekajac na wyniki eliminacji do pucharow europejskich ;) maja tez problemy z kontuzjami wiec cos tam kuleje z sezonem przygotowawczym albo dzialem medycznym ;) jesli do jesieni kupia solidnego napastnika, ktory zastapi Ishaka i kogos do linii pomocy plus zrobia wzmocnienia glebi skladu to "moga odjechac reszcie ligi za kase z ligi mistrzow" xD
@favien-freize ej a teraz tak na poważnie - kluby z niższych lig mają często mocno bekowe nazwy, w związku z tym proponuję artykuł z najdziwniejszymi. siedzisz w temacie to pewnie znasz ich o wiele więcej niż te co mi tam do głowy wpadły (poza miedzią, bo to wiadomo związane z Legnicą i w sumie mało bekowe)
28 lat później – Część 2: Świątynia kości to jest dla mnie proble, bo ten film to dosłownie dwie zupełnie różne produkcje sklejone w jedną całość.
Pierwsza połowa to czyste 2/10. Słabizna i głupota. Jasne, można zrozumieć, po co twórcy to nakręcili i co chcieli tym fragmentem zbudować, ale wyszło to okropnie. Nie znoszę filmów, które pokazują bezmyślne okrucieństwo tylko po to, żeby zaszokować widza – od razu przypominają się najgorsze momenty z serii Hostel. Co gorsza, tutaj ten cały sadyzm nie był nawet nakręcony w jakiś efektowny czy widowiskowy sposób. Było po prostu szaro, nudno i bez pomysłu.
Za to druga połowa? Wszystko zmienia się o 180 stopni, kiedy na ekranie zaczyna dominować Ralph Fiennes. Gość jest po prostu genialny. Wizualnie wygląda jak totalny wariat i sam szatan, ale jego zachowanie to czysta klasa – działa jak zimny, kalkulujący (i nieco szalony) naukowiec. I to jest dokładnie to, czego najbardziej brakowało w obu filmach z tej serii. Najłatwiej jest przecież pokazać upadek cywilizacji, krew i ludzi skaczących sobie do gardeł. Prawdziwą sztuką w kinie postapokaliptycznym jest pokazanie sensownej próby ratowania tego świata, która ma ręce i nogi. Fiennes wnosi do tej historii upragnioną logikę i totalnie ratuje drugą część seansu.
Ten film to niesamowity rozkrok. Jeśli oceniać go przez pryzmat całości, to równe połówki dają nam coś w okolicach mocnego średniaka. Ale ze względu na drugą część i popis Fiennesa, po prostu trzeba to zobaczyć – nawet jeśli przez pierwsze kilkadziesiąt minut trzeba mocno zgrzytać zębami.
@PrzylecialWiekszySamolot Ralph Fiennes robiący pokaz "satanistyczny" tańcząc do utworu Iron Maiden "The Number of the Beast" jest warty przemęczenia się całą resztą
Wizualnie to jest absolutny kosmos – dosłownie i w przenośni. Illumination znowu dowiozło niesamowite kolory, a galaktyczne światy, planety i całe Obserwatorium Komety wyglądają obłędnie. Dla fanów gier upchnięto tutaj taką masę smaczków, że momentami można dostać oczopląsu. Pojawienie się Rosaliny (w oryginale z głosem Brie Larson), uroczych Lumasów, Bowsera Jr. z jego pędzlem, a nawet takich niespodzianek jak Honey Queen czy Wart sprawia, że wyłapywanie tych wszystkich detali w tle daje chyba nawet większą frajdę niż samo śledzenie fabuły. No i Yoshi oraz Luigi w stroju żaby robią świetną robotę.
Problem polega na tym, że twórcy trochę przesadzili z ilością postaci i wątków. Przez to, że chcieli pokazać absolutnie wszystko na raz, scenariusz stał się strasznie chaotyczny i rwany. Historia o ratowaniu porwanej Rosaliny jest do bólu prosta i momentami ma się wrażenie, że to po prostu zlepiona seria ładnych animacji, które pędzą na złamanie karku. Pierwsza część z 2023 roku miała jednak trochę lepiej poukładane tempo.
Mimo wszystko, jeśli szukasz czegoś totalnie bezspinowego na wieczór z dzieciakami, gdzie Ty będziesz się cieszył z nawiązań do gier z dzieciństwa, a reszta rodziny dostanie piękną, kolorową rozrywkę, to ten film idealnie spełni swoje zadanie. Solidne 6/10 – wizualna uczta, która fabularnie trochę nie domaga, ale i tak warto sprawdzić.
Polski projekt End of Eden rzuca wyzwanie Gothicowi Remake. Ma to być duchowy następca gothica i zapowiedzieli playable teaser na 3 czerwca. Zapowiadają, że zrobią grę lepszą niż Alkimia.
Może nie wygląda wybitnie graficznie jak na 2026, szczególnie twarz tej postaci, ale ma ciekawy styl graficzny i na pewno zaciekawiła mnie taka mocna deklaracja. Ciekawe jak to wyjdzie.