Historia @mannoroth przypomniala mi czasy gimnazjum gdzie faktycznie każda jedna nauczycielka i sprzątaczka chciała być absolutną dominą.
Agresją i krzykiem zagłuszać dialog, wydzierać się na nas od gówniarzy. Nie ważne jak by się myliły nie dały do słowa dojść.
Ale ten jeden raz, jak Edyta, stanąłem w obronie kumpla i... udało się Co prawda nie było tyle dramaturgii ale wciąż.


Była to lekcja biologii lub jak woleliśmy zwać... siwologii. Siwa bowiem chyba była matką Geralta z Rivii. Epicko siwe włosy i tylko jeden kolor garderoby, tak zgadliście jaki. Wiek też by wskazywał, że kroczy między nami od około XII wieku.
Jakby wpadła w hałde popiołu to nikt nigdy by jej nie odnalazł.

Ostatni sprawdzian w semestrze, kumpel walczył o czerwony pasek, miał obiecany od rodziców nowiutki pachnący PC więc motywacja sroga. Od tego sprawdzianu z siwologii zależały więc setki godzin ogranych w GTA Vice City i Gothica II.

Piotrek był dobrze wyuczony, przygotowany na blachę, jak dostał pytania to już widziałem ten unoszący się kącik ust. Siwa musiała usłyszeć, że ta ocena to być albo nie być dla Piotrka.

Jakieś 30 minut później Piotrek powiedział na głos "Skończyłem" chcąc oddać prace. Siwa wyczuwając, że jej medalion drży wytyczyła swoje destrukcyjne zachowanie
- Piotrek, za przeszkadzanie klasie w trakcie sprawdzianu dostajesz jedynke!!!
- Co, ale jak?
- CICHO JUZ BĄDŹ, BEZ DYSKUSJI!!!!!

Po czym wyrwała jego kartkę i obserwowała konsternację na pryszczatych twarzach całej klasy.

To na Piotrka spadło niczym piorun, cały we łzach, cicho łkał. Marzenia o szukaniu Oka Innosa roztrzaskały się niczym ściśnięta za cienki koniec Łza księcia Ruperta. Siedziałem obok niego i czułem ten ból. Cała klasa w milczeniu próbowała dokończyć sprawdziany i nie wychylać głowy w obawie o swoje oceny. Dla Piotrka to musiało być najgorsze 15 minut życia.


W swojej głowie zrodziłem jednak sprytny plan. Gdy już były ostatnie 3 minuty do końca i siwa zebrała prace podszedłem do niej i zapytałem czy mogę coś ogłosić dla klasy. Widocznie trafiłem idealny moment bo szeleszcący papier sprawił że nie poczuła drgań medalionu i się zgodziła.

Powiedziałem głośno i wyraźnie
- Ten komu Piotrek przeszkadzał w trakcie sprawdzianu niech podniesie rękę.

Oczywiście nikt nie podniósł. Świat na chwilę zamarł. Reakcja klasy spowodowała, że jej napływ endorfin z ujebania Piotrka został wstrzymany jak loty w 9/11. Dziewczyny szybko zareagowały, że trzeba jednym głosem stanąć za Piotrkiem.

To był ten jeden jedyny raz w moim życiu gdy ujrzałem świętego gralla - Przyznanie się nauczycielki do błędu. Wycofała swoją jedynkę dla Piotrka a Khorinis zyskało kolejnego bohatera do walki ze smokami. Cieszyliśmy się później razem ze wszystkiego, z Piotrka paska, z tego że to ostatni sprawdzian, z końca semestru, wakacji i pięknej wisieńki na torcie w postaci utarcia nosa naszej "złośliwczyni".

#gownowpis #szkola #przemyslenia #gimbynieznajo

@notak po⁎⁎⁎⁎ne raszple be like. My w szkole średniej mieliśmy taką babę z matmy- niesamowite suczydło, które wszędzie musiało się do czegoś do⁎⁎⁎ać i pokazać kto tu rządzi. Nas co prawda nie uczyła, ale nie tak się raz zdarzyło, że "nasza" matematyczka musiała wziąć wolne i w zastępstwie dostaliśmy babsztyla, który sobie wymyślił, że będzie brać ludzi do tablicy i kazać im rozwiązywać zadania, które ewidentnie były tymi "z gwiazdką". No i tak sobie brała po kolei i ewidentnie odczuwała przyjemność z tego, że mogła sobie pojebać, że mało kto potrafił to rozwiązać... i tak przyszła pora na mnie xD Problem polegał na tym, że ze mnie sobie nie pojebała, bo ja przez cały wcześniejszy rok chodziłem na takie niezobowiązujące kółko matematyczne, gdzie "nasza" nauczycielka każdego chętnego przygotowywała z materiału na studia, więc te zadania dla mnie to w sumie była zabawa. No i zacząłem rozwiązywać. I tak rozwiązywałem, torba chyba się pokapowała, że ze mną tak łatwo nie pójdzie, to sobie zaczęła wymyślać. Że mam stać przodem do klasy... i jednocześnie rozwiązywać zadanie. I mieć chyba głowę zwróconą w 2 kierunki na raz czy ki c⁎⁎j. A jak zobaczyła, że mam ten wymysł w d⁎⁎ie i zaraz skończę zadanie... to powiedziała, że mam robić "tak jak jest w podręczniku" i tłumaczyć wszystkim co robię. No a ja w tym momencie jej prosto w twarz wypaliłem, że ja tu jestem od rozwiązywania zadania, a nie uczenia innych pod jakiś 1 wymyślony sposób i babie chyba się matrix zaczął restartować xD

U mnie trafił się taki wykładowca na studiach. Gość z dużą wiedzą, potrafił prowadzić naprawdę ciekawe zajęcia i w ciekawy sposób - były to zajęcia dotyczące osób niepełnosprawnych.


Szkoda tylko, że po wyjściu z zajęć odnosiło się wrażenie, że wszystko to co złego spotyka osoby niepełnosprawne, wszelkie niedogodności, ciulowe przepisy prawa itd itd to nasza wina. Był opryskliwy i chamski dla nas, czasami aż biła od niego taka pogarda jeśli ktoś coś zrobił/powiedział źle. Miałam sytuacje gdzie gość mnie odepchnął na zajęciach, bo coś mu nie pasowało jak robiłam, to poleciałam na drabinki (działo się to w sali gimnastycznej). Zaliczenia u niego były koszmarem.


Były próby zgłoszenia go do dziekanatu, ale bez skuteczne. Będąc w dziekanacie gość był do rany przyłóż. Nikt nam albo nie wierzył i że go oczerniamy albo nikt nie chciał nic zrobić w jego sprawie.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

#muzyka #muzykaelektroniczna #downtempo #experimental #illbient #spokenword #triphop #mute #muzykazyxx

Album Unsound Methods to pierwszy pełnoprawny krążek, jaki Alan Wilder wydał po głośnym i dramatycznym opuszczeniu Depeche Mode w 1995 roku. Utwór Missing Piece idealnie definiuje styl illbient i trip hop, a Wilder nagrał go przy współpracy z wokalistką Siobhan Lynch, jej głęboki zmysłowy wokal i melodeklamacja (spoken word) sprawiły, że utwór stał się jednym z najbardziej hipnotyzujących punktów całej płyty.

Label: Mute Album: Unsound Methods Wykonawca: Recoil Utwór: Missing Piece Kraj wydania: UK Kraj pochodzenia: UK Wydany: 27.10.1997 Gatunek: Electronic Styl: Illbient, Downtempo, Trip Hop, Experimental, Spoken Word

https://youtu.be/N7ShyVItXVQ?is=1tS62oTsRVr1Sm6x

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Kupiłem sobie płytę stalową do pizzy - bo ponoć w warunkach domowych z piekarnikiem do max 250 stopni to lepiej się nagrzewa i lepiej służy niż kamień.

I jestem bardzo zadowolony z efektu! Zwłaszcza jak na pizzę zrobiona w 4-5h bez długiej fermentacji.

Tylko mogłem więcej sera dać xD

#pizza #bojowkapiekarska

46c5922f-3fff-45fc-b79d-adee50b9e542
8d95c71b-c65c-4a41-87fc-a2fde443f744

@frondeus daj zdjęcie tej płyty - z kamieniem jest podwójna kicha, bo a) długo się nagrzewa i nie ma go potem jak wyjąć i wkładać, b) nie da sie tego dziadostaw domyć

@ten_kapuczino teraz poza domem na kilka dni jestem ale wiesz. Płyta też długo się nagrzewa i potem długo stygnie, jest ciężka, nieporęczna i trzeba ją wypalać tak jak to się robi z patelniami żeliwnymi.

No a w porównaniu do kamienia to mniejsza szansa że pęknie, nie jest tak porowata więc chyba łatwiej domyć oraz co najważniejsze - ma lepsze przewodzenie ciepła.

Kamienie są tradycyjnie używane bo jak masz piec który osiąga wysokie temperatury to taka płyta stalowa działa „za dobrze” i paliłaby na węgiel. W przypadku piekarnika domowego to akurat zaleta.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Chamstwo Chińczyków kontynentalnych


Ogólnie spotkałem się często z opiniami, że o takie kwestie jak uprzejmość i grzeczność która jest zgodna z konfucjańskimi wzorcami choć powszechna w Japonii, Korei czy w Tajwanie nie jest specjalnie zakorzeniona w Chinach które są przecież kolebką konfucjanizmu. Chińscy turyści często byli postrzegani negatywnie w Japonii, Europie czy Korei za przesadną głośność, ignorowanie kolejek czy bałaganiarstwo. Koreańscy i japońscy turyści mieli dużo lepszą reputacje. Sytuacja była tak zła, że aż rząd musiał interweniować.


For Chinese Tourists Behaving Badly, A Government Blacklist


Dopiero jakiś czas temu dowiedziałem, że winna temu była rewolucja kulturalna zainicjowana w 1966 roku przez Mao która zresztą doprowadziła do zniszczenia niezwykle wielu zabytków, świątyń, dzieł sztuki czy książek. Wiele z tych rzeczy to były unikaty których odzyskanie nie było już możliwe. Atakowano też właśnie Konfucjanizm jako filozofie i jej wpływ na kulturę, a więc i zasady grzecznościowe uznając je za oznakę burżuazyjnego zachowania. Jak widać osiągnięto na tym polu niezwykły sukces.


Jako ciekawostkę chciałbym dodać, że rewolucja kulturalna została dość dobrze oceniona na zachodzie przez lewicowych intelektualistów. Miała wyraźny wpływ na tworzącą się ówcześnie w latach 60 nową lewicę, a później na ruch czarnych panter. Francuski filozof Alain Badiou określa się mianem Maoisty do dnia dzisiejszego.


https://pl.wikipedia.org/wiki/Alain_Badiou


Politycznie Badiou wiąże się z lewicą i jej maoistowską spuścizną.


Obecne pewne praktyki zachodniej lewicy jak niszczenie pomników, oblewanie znanych dzieł sztuki, walka o "dekolonizacje" zachodniej kultury osobiście uważam za pokłosie tych inspiracji Maoizmem oraz tamtymi wydarzeniami.


#chiny #polityka #bekazlewactwa #revoltagainstmodernworld #historia

d210b28d-02bf-4106-acd2-5481f21f1baa

rewolucja kulturalna została dość dobrze oceniona na zachodzie przez lewicowych intelektualistów

To czytelny znak, że dane zjawisko czy sprawa jest obiektywnie zła, szkodliwa, zbrodnicza lub wszystko naraz. Trudno o większych ślepych ignorantów i jednocześnie piewców ludobójczych praktyk niż zachodni lewicowi intelektualiści.

Zaloguj się aby komentować

Osiągnięcie

  • Dokumentalista (300 zdjęć)

zostało zdobyte. Tak, to już ten moment...



Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats

A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.

6cd4047d-9ea9-4f73-8576-4ee398acd9b3

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

#nostalgia #starosc #gimbynieznajo #kiedystobylo


Mialem plan przeinstalowac windowsa na kompie i dzis poczułem sie staro


DOS > Windows 3.11 > Windows 95 > Windows 98 > Windows 98 SE > Windows ME > Windows Millennium Edition > Windows 2000 > Windows XP > Windows Vista > Windows 7 > Windows 8 > Windows 10


i rownolegle na drugim kompie:


Freesco > Zipslack > Slackware > Gentoo > KateOS > Debian > KateOS > Ubuntu


i na telefonie


Palm OS > WinCE > Symbian > Windows Mobile > Windows Phone > Android > LineageOS


i siegając pamiecia to najwiekszą rewolucją dla mnie byl chyba android kiedy wszedl na telefonach, bylo to powiazane z fajnie zrobionym interfejsem sterowanym palcami

natomiast najlepiej/najdłuzej uzywalo mi sie win7

najbardziej problematyczny windows 98 SE, do tego stopnia ze zdarzalo sie instalowac go po 5 razy dziennie bo jakies sterowniki wyburaczaly caly OS i uniemozliwaialy bootowanie, kod aktywacyjny przez wiele lat znałem na pamięć... teraz juz nie pamietam


do maca mialem zawsze jakies wewnetrzne obrzydzenie, nie wiem czemu ale chyba nigdy sie nie przekonam


najwieksza strata technologiczna jako wynik ewolucji hardweru to rezygnacja z portu jack 3.5mm w telefonach

najwiekszy win<>win w technologii komputerowej to wyparcie napedów floppy przez "pendrajwy"

99fd27e3-ff64-4718-bf57-a8bd0af3392c

@bucz dla ogromnej większości użytkowników wystarcza, nawet zanadto.


Dla wąskiej grupy co chcą mieć słuchawki na kablu, przewód usb-c do 3.5mm kosztuje parędziesiąt złotych.


Dla jeszcze mniejszej grupy lubiących dźwięk i tak będą puszczać muzykę przez zewnętrzny DAC więc


Dla szurów audiovoodoo złote kable itp to słuchanie z ajfona zupełnie odpada jako nieczyste.


A dla siedmiu ludzi na 10,000 którzy muszą mieć 3.5 są jakieś wynalazki androidowe.

@bucz - w końcu my Linuksiarze możemy wychodzić z rackowej szafy (czy piwnic) na niespecjalistycznym portalu bez ryzyka wyśmiania - nastał prawdziwy rok Linuksa.

@bucz


do maca mialem zawsze jakies wewnetrzne obrzydzenie, nie wiem czemu ale chyba nigdy sie nie przekonam


Warto dać mu drugą szansę. Od czasu architektury AppleSilicon odjechali Windowsa mocno. A pod spodem FreeBSD więc trochę można pokozaczyć w terminalu.


Córce kupiłem Neo za pincet dolarów i wg mnie od tej ceny w górę ciężko polecić jakikolwiek sprzęt na x64 i Win/Lin, chyba że trzeba gejmingu albo specjalistycznego softu.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

825 + 1 = 826


Tytuł: Prochy Babilonu

Autor: James S.A. Corey

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Mag

Format: książka papierowa

Liczba stron: 541

Ocena: 6/10


Szósta część cyklu Expanse


Po poprzedniej części, ta trochę zawodzi. Fabuła jest rozdrobniona na bodajże kilkanaście postaci. Sporo polityki, mniej akcji. Aczkolwiek jedna z bitew kosmicznych jest epicko napisana, miałem wrażenie, że wstrzymywałem oddech podczas czytania tego rozdziału.


To jednak tylko krótkie przebłyski, szału nie było. Co ważne, dotarłem do momentu gdzie skończył się serial. Także od kolejnego tomu czeka mnie odkrywanie nieznanego :)


Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki

cc0476c2-1559-4ec3-8bb0-3b7d0d74ec7f

Zaloguj się aby komentować