AMA z adiunktem badawczo-dydaktycznym (chemia i nauki ścisłe)

Szczegóły

#technologia #smartwatche #elektronika

Jaki smartwatch? Żonka chce. Wymagania ma prawie żadne.

Najbardziej jej zależy, żeby bezproblemowo parował się z fonem i wyraźnie sygnalizował połączenie, bo nigdy nie wie kiedy ktoś dzwoni (wiecznie wyciszony fon), oraz żeby nie musiała go ściągać pod prysznic.

I tyle z wymagań, więc bardzo możliwe, że nawet jakieś tańsze urządzenie by dało radę, bo ani GPS, ani płatności nie są potrzebne. Teraz używa MiBand 4 i wkurza ją za mały ekran, oraz brak wyraźnej sygnalizacji połączenia.

Z wyglądu to najbardziej jej leży: Xiaomi Watch S4, ale rozważamy też: Amazfit Bip 6, XIAOMI Redmi Watch 5 i HUAWEI WATCH FIT 3.

Budżet, jak widać, poniżej €100 (Watch S4 pojawia się w takich promo).

@Fly_agaric dołóż 100 i weź Huawei gt 4 41mm, pięknie działa, można przez niego rozmawiać i jest dużo ładniejszy niż fit. Są też wersje z silikonowym paskiem. Chyba że ma iPhone to tylko Apple Watch

ff17a798-439e-4d46-a5bf-c80a9ddb0af2

Przypuszczam że każdy smartwatch w końcu się zaleje od zmiękczonej wody mydłem pod prysznicem, nie wiem jak z garminem, być może jest dużo odporniejszy na takie warunki

@Fly_agaric Gdzie mieszkasz? Zobacz na jakimś lokalnym OLX.

Kupiłem Galaxy Watch 4 rok temu całej rodzinie na prezenty. Średnia cena zakupu 30€. Stan nówki z pudełkami. Teraz pewnie już nawer Watch 5 wyrwiesz w podobnej cenie. A te urządzenia są ciężkie do uszkodzenia. Jak wygląda dobrze z wierzchu to pewnie będzie w idealnym stanie technicznym.


Tylko zawsze pisz ludziom, że "Panie, to stary zegarek, mogę dać mniej, już aktualizacji nie będzie". Moi też sprzedawali po 50-60€, a jak chwilę podyskutujesz to schodzą bez problemu.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Maszyn przybywa, przegubów sworzni i innych ruchomych połączeń również. Które to trzeba smarować.

Bo kto nie smaruje ten nie jedzie.


Zwykła smarownica ma swoje mankamenty potrzebne są trzy ręce, żeby to dobrze podopinać i nasmarować.

Więc pomyślałem trzeba coś kupić, takiego elektrycznego w tym przypadku na baterie makitowską 18V. Bo głównie tego typu elektronarzędzi używam.


Chińska smarownica, za cenę około 220 zł o ile dobrze pamiętam. Oryginalna Makita dużo więcej.

Po pierwszym użyciu działa dość fajnie. Chodź mamy tam w dalszym ciągu smarowanie z tłoczka. Co w sumie nie jest żadnym problemem. Tylko lubi się zapowietrzyć. Trzeba aplikując smar, uważać aby nie narobić bąbli powietrza. Bo potem zacznie się denerwowanie.

Sama smarownica przyszła w fajnej walizce czego się nie spodziewałem. Dodatkowo ma łopatkę do zgarniania smaru. Dekiel wspomagający napełnianie do którego przykręca się zasobnik na smar. Nie używałem go jeszcze ponieważ mam za małe wiaderko.

Do tego są chińskiej jakości klucze do skręcenia całości.

Końcówka łańcuszka do naciągania gdzie jest rączka, zaopatrzona jest w magnes, który powinien być trochę mocniejszy, Ale dzięki temu trzyma się tylnej pokrywy zasobnika i nie lata bezwładnie podczas pracy.

To ciekawe w walizce oryginalnie wycięte zostały otwory na wężyk którego, nie trzeba odkręcać wsadzając maszynkę do walizki.

Natomiast bateria musi być podczepiona bo inaczej jej nie zamkniemy.


Do tej pory wysmarowałem cały zasobnik. Z bananem na ryju. Bo fajnie i sprawnie to idzie.


#mechanika

#maszyny

#rolnictwo

#ogrodnictwo

#elektronarzedzia

73ddd0d3-711b-49b9-af9d-a8616d794046
2f052bd8-d24f-424f-b877-5eeb5698baed
a4683f12-9846-41f3-938e-1322f5c741bc

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Kolejna elegancka miejscóweczka znaleziona kompletnym przypadkiem. Pełno dziś motocyklistów na drogach, ale wystarczy zjechać na mniej oczywistą trasę i można pochillować sobie na mostku z pięknym widoczkiem w całkowitej samotności.


Patrzymy od północy w stronę Marbelli.


#motocykle #shagwestwhiszpanii #hiszpania

9550653f-d50d-4b0c-9e5c-fd4608d88a8b

Zaloguj się aby komentować

Ale jestem zmęczony tą #zima ;(

No nic mi się nie chce, nic nie robię jeno praca i dom + staram się 12k kroków robić dziennie ale to wyzwanie bo taka ch⁎⁎⁎ia jest mroczna i zimna że nie daje to nic przyjemności. Nawet w lesie nie idzie łazić po tym śniegowo lodowym podłożu

Ech. Na strzelnicy nie byłem z miesiąc i #bron się kurzy ana zamkniętych nie lubię bo nie ma popperów ani gongów.

Gier też już mam dosyć. Filmów obejrzałem z 200 ostatnio.

Gorzej z książkami bo ino jedną i jeszcze nie skończyłem


#zalesie

Zaloguj się aby komentować

Peugeot to francuska marka, francuzi to miłosnicy sera wiec logicznie sprawdzilem 308 GT pod względem serowym.


Zatem 1kg vege sera ( sorry nie moge laktozy)


Miesci sie w bagażniku bez problemu wraz z vege mascarpone

Mieści się z tyłu wraz z mascarpone


Są specjalne kieszenie na ser w drzwiach, pomysłowe !


Schowki w konsoli bez problemu mimo obaw mieszczą ser.


Jest specjalny ser holder w tunelu środkowym.


Wady?

-Auto ma twarde niewygodne kubełkowe fotele w wersjo GT.( jeździłem zwykła 308 i sa miękkie)


-nie da się ustawić kierownicy tak żeby nie zasłaniała ekranu, jakbym nie majtał coś jest zasłonięte.


Zwiech kamery nie zaob ser ser ser wowano...


Zapraszam do zadawania pytań.


https://streamable.com/0jxgob

#motoryzacja #samochody

a7c2d46a-481c-4993-b7ca-5005b59f2d61
ce762662-db09-454c-b540-009c684d4d6e
8d78ac61-e9ec-468d-945d-e0102327445e
e85f57fa-269a-45de-94da-2c96fa6e2202
e6ee2dd7-4f80-4c3d-8646-0ea14d7c9747

@Ten_koles_od_bialego_psa Wiesz że sery żółte z natury mają śladowe ilości laktozy przez obróbkę jakiej są poddawane ? Białe wiadomo ale żółte możesz jeść normalne ✌🏻

@Ten_koles_od_bialego_psa już za tę samą kierownicę i brak widoczności zegarów ten samochów by odpadł dla mnie...

Zaloguj się aby komentować

Stara mnie zmusza ostatnio do oglądania z nią serialu #olowianedzieci – nawet spoko, ale nie o fabule chciałem rozmawiać.

Generalnie serial przedstawia „doktórkę”, która walczy z komuną i bezmózgowiem społecznym. Człowiek siedzi i zastanawia się, jakim trzeba być debilem, żeby własne dzieci poświęcać dla roboty. Wydarzenia są z lat ’70 XX wieku. I naszła mnie taka refleksja, że w sumie dzisiaj, 50 lat później, jakieś 40-50% ludzi w Polsce to dalej tacy debile. Inne historie, ale jedno się nie zmienia. Chłopski rozum u nas siedzi motzno, czy to z covidem, polityką czy ostatnio gorącym tematem SAFE. Ludzie mają w d⁎⁎ie opinie specjalistów (chociaż, często też sami specjaliści powinni być brani w cudzysłów). Najważniejszy jest chłopski rozum wylewający się z taniej propagandy czy to w tv czy w intrenecie.

Polak jest najmądrzejszy we wszystkim i na wszystkim się zna. Nie obchodzą go opinie ludzi, którzy w danej dziedzinie zjedli zęby, a dodatkowo gotów jest poświęcić bliskie sobie osoby, byleby tylko podtrzymać swoje zdanie.

Jako społeczeństwo daleko tak nie zajedziemy.

#gownowpis




@kubex_to_ja ja już raz pisałem skąd się to bierze. Bo u nas ludzie wiecznie są szturchani kijem na reagowanie na to, co budzi kontrowersję i niezdrową dawkę emocji i tak będzie do czasu, aż ludzie sami nie zmądrzeją. Czyli prawdopodobnie nigdy patrząc na to, że "chłopski rozum" to domena kmiotów, które nawet nie wiedzą o czym gadają i nie powinny mieć żadnego prawa głosu w temacie. Ale mają i niestety są tym głośniejsze, im ktoś im da więcej przestrzeni do tego pierdolenia. Tym sposobem merytoryczna dyskusja nie tyle się nawet nie sprzedaje, co wręcz nie jest brana pod uwagę, bo potencjalna audiencja oczekuje czegoś innego, więc całość sama się reguluje co do tego, co krąży w opinii publicznej. Bo wiadomo- im głośniej się drzesz, tym bardziej masz rację. Im bardziej kontrowersyjny jesteś, tym więcej racji masz. I dlatego w takiej konfiguracji nigdy nie zbliżymy się do merytokracji, która powinna być wzorem, bo merytokracja to śmiertelny wróg całego tego chłopskorozumowego populizmu i emocjonalnego pierdolenia troglodytów pod mentalną hołotę, więc ci nigdy na taką zmianę nie pozwolą. Ta zmiana musi wyjść od społeczeństwa, a że spora jego część to jełopy, no to musi się stać cud, żeby cała reszta ich przegwałciła na raz.

Co do serialu, to szkoda, że dość mocno wyszedł inspirowany, a mniej na faktach. Tak zostawiam w ramach ciekawostki. https://www.onet.pl/kultura/onetkultura/olowiane-dzieci-czy-to-serial-na-faktach-co-jest-prawda-a-co-fikcja-wyjasniamy/ybsbg1d,681c1dfa

Ale niestety jest tak jak mówisz, po co komu fakty i specjaliści. Jak ktoś społecznościówkach, tak mówi to tak na pewno jest 😉 Szczególnie w dzisiejszych czasach, gdzie wiedza jest na wyciągnięcie ręki, i dalej ludzie opierają się często na tym, co bardziej im pasuje. Właśnie ten chlopski rozum... Zamiast poświęcić chwilę i to zweryfikować co jest prawdą, a co nie. Każdy może dać się wkręcić, ale czasem to już jest na prawdę straszne co ludzie wygadują i w co wierzą, mimo faktów.

I tutaj wracam do huty, bo akurat jestem z dzielnicy obok Szopienic. I teraz pojawiało się sporo filmików artykułów o hucie ołowiu. I sporo tych ludzi wspominało o hucie Uthemann jako tej hucie ołowiu, razem z jej zdjęciami. I właśnie, znów chłopski rozum i po co sprawdzać fakty 😉 bo Uthemann owszem był w Szopienicach, ale w zupełnie innym miejscu, prawie na drugim końcu, i nie zajmował się ołowiem.

@kubex_to_ja Tylko, że w rzeczywistości ludzie wówczas się przejęli. Ołowicę wykryła pani profesor, której w serialu zmieniono nazwisko. Zwróciła się do rejonowej lekarki i sprawnie przepadały ogromną liczbę dzieci. Rodzice ufali znajomej pani doktor. A ówczesny wojewoda sląski naprawdę sprawnie wywalczył mieszkania dla rodzin i sanatoria dla dzieci. Nie było zastraszania, więzienia itp. Serial pewnie byłby nudny, gdyby trzymał się faktów.

Zgadza się, że uwalono pracę doktorską głównej bohaterki.

Zaloguj się aby komentować

@A_a

Nie no, może być tak jak ten aktor, co to masturbował się w szafie podduszając się paskiem (dla większych doznań), aż się udusił...

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry się z Państwem,

Kolega @George_Stark otwierając bieżącą, CXIII (słownie: 113) edycję #nasonety, gdzieś między zachętami do olewania wszelkich zasad, reguł i rymów swojej diproposty, delikatnie zasugerował - cytuję: "można rymować jak komu w duszy gra, na temat jaki kto tam chce, na przykład o marzeniach". No i te marzenia chodziły za mną tak przez cały tydzień. Tak sobie marzyłem, żeby o tych marzeniach wiersz jakiś udało mi się napisać. No i nie uwierzycie Państwo, ale moje marzenie o wierszu o marzeniach się spełniło. A efekt tego spełnienia - tak marzenia, jak i mojego - możecie znaleźć poniżej.


Marzenie


Zwróciwszy do niej na poduszce głowę,

Podczas wspólnego nad ranem gnuśnienia,

Rzekł fonfi do lepszej swojej połowy:

– Czy ty masz, żono, jakieś marzenia?


Pytasz mnie jakie? No małe, lub duże...

Powiedzmy o wspólnej, spokojnej starości,

Lub takie doczesne - dalekie podróże,

Czy domek gdzieś na wsi i rozległe włości.


I chyba faktycznie zaczęła marzyć,

Bo oczy zmrużyła i wzrokiem uciekła,

Aż grymas pojawił się u niej na twarzy.


Lecz wtem spoważniała i tak odrzekła:

– Jedno marzenie mam teraz mój mężu,

Byś więcej nie gadał przed myciem zębów.


#zafirewallem #diriposta #nasonety

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować