Super, w końcu jedzonko na papierowych tackach za 50 zl, jedzone z najtańszych krzeseł ogrodowych i odrapanych stolików lub na murku po staniu 40 min w kolejce! No i bynajmniej można zapic browarkiem za 25 zł.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

6 maja 2026

Środa

Święto świętych Apostołów Filipa i Jakuba


(J 14,6-14)

Jezus powiedział do Tomasza: Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie. Gdybyście Mnie poznali, znalibyście i mojego Ojca. Ale teraz już Go znacie i zobaczyliście. Rzekł do Niego Filip: Panie, pokaż nam Ojca, a to nam wystarczy. Odpowiedział mu Jezus: Filipie, tak długo jestem z wami, a jeszcze Mnie nie poznałeś? Kto Mnie zobaczył, zobaczył także i Ojca. Dlaczego więc mówisz: Pokaż nam Ojca? Czy nie wierzysz, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie? Słów tych, które wam mówię, nie wypowiadam od siebie. Ojciec, który trwa we Mnie, On sam dokonuje tych dzieł. Wierzcie Mi, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie. Jeżeli zaś nie - wierzcie przynajmniej ze względu na same dzieła. Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto we Mnie wierzy, będzie także dokonywał tych dzieł, których Ja dokonuję, owszem, i większe od tych uczyni, bo Ja idę do Ojca. A o cokolwiek prosić będziecie w imię moje, to uczynię, aby Ojciec był otoczony chwałą w Synu. O cokolwiek prosić mnie będziecie w imię moje, Ja to spełnię.


John 14:6-14

Jesus answered, “I am the way and the truth and the life. No one comes to the Father except through me. If you really know me, you will know[a] my Father as well. From now on, you do know him and have seen him.” Philip said, “Lord, show us the Father and that will be enough for us.” Jesus answered: “Don’t you know me, Philip, even after I have been among you such a long time? Anyone who has seen me has seen the Father. How can you say, ‘Show us the Father’? Don’t you believe that I am in the Father, and that the Father is in me? The words I say to you I do not speak on my own authority. Rather, it is the Father, living in me, who is doing his work. Believe me when I say that I am in the Father and the Father is in me; or at least believe on the evidence of the works themselves. Very truly I tell you, whoever believes in me will do the works I have been doing, and they will do even greater things than these, because I am going to the Father. And I will do whatever you ask in my name, so that the Father may be glorified in the Son. You may ask me for anything in my name, and I will do it.


#ewangelianadzis

https://www.youtube.com/watch?v=CmyPjwOC-pU

Zaloguj się aby komentować

Ulało mi się.

Z racji tego, że moja mama zaoferowała się z pomocą i raz w tygodniu coś ugotuje mi i żonie, żeby nas odciążyć bywam w miarę regularnie w domu rodzinnym. Mamy świeżo urodzonego bambika, więc pomoc się przydaje.

Mimo, że mieszkamy w tym samym mieście i to zaledwie 15 minut jazdy samochodem, od mojej wyprowadzki z domu rodzinnego jakieś 10 lat temu widywałem się rodzicami raczej przy okazji świąt, czyli rzadziej niż częściej. Tyle mi wystarczało absolutnie.

Z każdą taką wizytą coraz bardziej wychodzi na wierzch to, jak nie powinno wyglądać wychowywanie dziecka.

A tylko wychodzi na wierzch, bo od lat nastoletnich wiedziałem, że w przypadku założenia rodziny zrobię wszystko, żeby nie być jak mój ojciec.

Od narodzin dziecka ponad 2 miesiące temu cieszę się tacierzyństwem i wiem, że darcie mordy przy odrabianiu zadań, przy powrotach z wywiadówek, że bicie paskiem to nie jest wychowywanie dziecka. To tresura.

I postanowiłem zrobić test.

Podczas ostatniej wizyty ojciec wypełniał pismo o przepisanie licznika energii i coś mu tam nie szło, więc zapytałem się czy mam się na niego wydrzeć a potem dać karę na oglądanie telewizji bo nie umie czegoś zrobić. Matka się uśmiała. Poszedłem krok dalej i pytam czy to jego darcie to był dobry pomysł na zachętę do nauki i wychowanie. Powiedziałem wprost, że to było zniechęcające. Argumentów brakło mu szybko więc legendarne słowa NIE DYSKUTUJ padły po chwili. No cóż... Nie ma to jak dorosłemu synowi kazać przestać dyskutować. Na koniec jeszcze usłyszałem, że nie jest geniuszem, jakby informacja o tym, że dzieci się nie bije to była wiedza zakazana i tajemna i że wychował mnie dobrze.

Otóż nie. Nie wychował. Dorastałem z przekonaniem jaki nie chcę być a nie jaki być powinienem.

Trochę nie chcę się dalej uzewnętrzniać, ale chyba tego potrzebowałem a ten post jest przydługi więc reszty pitolenia które mógłbym tu dodać, czytającym ten post oszczędzę.

Pozdro700

#gownowpis #zrodzinanajlepiejnazdjeciach

Ehhh skad ja to znam... Zycie w poczuciu ze nie chce byc takim samym zjebem jak moj stary. Aktualnie moj stary jest w szpitalu od tygodnia (nic super powaznego) przykro mi to mowic ale mamy taki za⁎⁎⁎⁎sty kontakt ze nawet nie chce mi sie do niego dzwonic

@Vinci Ale tak generalnie to co Ci się udało oprócz upokorzenia ojca? Przecież w ten sposób nie odwrócisz tego co się już wydarzyło za Twojego dzieciństwa. Raczej też nie nauczysz go lepiej wychowywać dzieci, a jeśli nawet to przecież on już nie będzie kolejnych wychowywał.

Chyba że celem było właśnie upokorzenie i odwet za dzieciństwo, wtedy faktycznie Ci się udało.

@Vinci nie ma powodu by czuć się z tym źle. Rodzice latami potrafili krzywdzić dzieci i nawet przez chwilę nie mieli żadnej refleksji

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Mogę wrzucić, chociaż jeszcze trochę pewnie spalę więc może wyjść na zero.


Jak na dzień w podróży- elegancko bo wtedy mi najtrudniej utrzymać dyscyplinę żywieniową.


#galaretkanomore


  • Zjedzone: 3 600 kcal

  • Spalone: 3 200 kcal (jak na razie)

  • Kroki: 9 000

  • Trening: push na siłowni+ legs (wszystko do upadku dzisiaj był )

  • Rolowanie: 20 minut

  • Książka: sporo

  • Norweski: zrobię teraz

#chlopskadyscyplina

#dobrenawyki


Wczoraj poszedłem w miarę normalnie spać z myślą: skoro późno mam lot to śpię do oporu bo mi tego brakuje.


I muszę przyznać, że męczące mnie od kilku dni, związane z pracą, lęki (anxiety to lepsze słowo) tak jakby... Przeszły. To znaczy mam wątpliwości i niepewność ale nie jest to już takie gnębiące i wiercące dziurę w brzuchu.


Mam kolejny wskaźnik wewnętrznego przeładowania. I trochę nauczkę, że zdrowie psychiczne mocno zależy od snu a jego deficyt zawsze w jakiś sposób trzeba opłacić.

Pocieszeniem jest, że ten deficyt nie idzie na gówno typu doomscroling czy filmy albo seriale.


#adelbertthemighty

Zaloguj się aby komentować

@twombolt moja firma za zorganizowanie lotów już się nasłuchala od chłopaków nie będę się znęcał dodatkowo ale będę cisnął, żeby zapłacili za godziny w podróży.

Może się kurła nauczą.

@AdelbertVonBimberstein dobrze że nie wpadli na pomysł by ci kupić bilet z Warszawy do Gdańska przez Białystok i Ełk. Jest taka legenda, legendarny włóczęga północy

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

72 + 1 = 73

Tytuł: Esoteric Ebb
Developer: Christoffer Bodegård
Wydawca: Raw Fury
Rok wydania: 2026
Gatunek: RPG, Disco-like
Użyta platforma: PC, Steam Deck
Czas do ukończenia: 33h
Ocena: 8/10

Staram się nie kupować gier, bo swojego backlogu prawdopodobnie nigdy nie nadrobię - tym bardziej unikam nowości. Ale Esoteric Ebb kupić musiałem. Po demku na Steam Next Fest pod koniec lutego przepadłem, a gdy dowiedziałem się o marcowej premierze, nie było odwrotu.

Esoteric Ebb to tytuł, który można określić jako dziecko związku Disco Elysium z Planescape: Torment, doprawione dużą dozą TVN24. To przedstawiciel nurtu „Disco-like”, a sam autor określa ją jako "TTRPG-turned-CRPG".

Grę zaczynamy jako kleryk - oficjalny przedstawiciel władz miasta, wysłany do zbadania ezoterycznej sprawy wybuchu w herbaciarni, 5 dni przed pierwszymi wyborami w naszym mieście. Nasz bohater budzi się jednak w kostnicy i szybko okazuje się, że ktoś bardzo nie chciał, by dotarł na miejsce dochodzenia.

Gra jest całkowicie pozbawiona elementów zręcznościowych czy taktycznych. Walki opierają się na opisach akcji, wyborach w oknie dialogowym oraz rzutach kością. Grafika cieszy oko - pięknie rysowane postaci i modele niemal nie różnią się od samych portretów. Pod kątem udźwiękowienia bohaterowie nie mają głosów, a jedynie charakterystyczne „mruknięcia”, za to muzyka jest bardzo przyjemna i ambientowa.

Ogólnie to typowa gra-książka, w dodatku dostępna jedynie w języku angielskim. Czas przejścia zależy tu głównie od tego, jak szybko czytacie. Duża szansa, że będzie się chciało do niej wrócić po pierwszym przejściu.

Wpis wygenerowany za pomocą https://gamesmeter.bieda.it/

#gamesmeter #gry

2f76a84d-d4f7-4c0e-89a6-fa08caa63612
1623fe24-a67d-4281-aace-80fe949666a9
caa75f40-6e73-463b-bb81-f70dff342c54

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Maziaje wieczorne... Jutro ocenię ich przy świetle dziennym, albo w jakieś ledy na stół muszę zainwestować. Chciałem jeszcze pogrzebać ale oddawałem krew i niezbyt się czuję. Ej, za to jutro wolne! Zobaczymy co trzeba poprawić no i opiszę z czym się te jednostki je- zarówno z punktu figurkowego jak i historycznego.


#malowaniefigurek #bitewniaki #basicimpetus #grybezpradu

ff7d3ba2-3476-41c9-8ec3-87ae6b8fb1a7

@Bjordhallen nacierpiałem się za dwóch malując te kudły :P

Pytanko do weterana- czy waszować skórę? Wyszło moim zdaniem za ciemno, mam Strong Tone od Army Paintera, może to przelecieć jakimś mocno rozcieńczonym brązem/beżem?

@QvintvsCornelivsCapriolvs weteran to @michal-g-1 @SpokoZiomek

Ja maluje od roku ;D

Moje zdanie: jeśli do grania- idealnie Jeśli na konkurs - tonuj

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować