Po harcach z Jadzią liczyłem na zaliczenie jeszcze jakiegoś #2137 - ale jak się okazało, nie było mi dane zaliczyć przed końcem miesiąca świentego dystansu 🙄 i głównym bohaterem byli Czesi xD
W szczególności zamarudziłem w piątek i czas był tylko na minipapaton czeski. Za to w sobotę sobie odbiłem lekko przerośniętym czechem na 23,17. Jeszcze tego dnia dziecko wymusiło na mnie asystę rowerową na plac zabaw i z powrotem - wyszło ledwo ponad 5 km w żółwim tempie, ale byłem totalnie wykończony xD
Na niedzielę miałem ambitniejszy plan - piwyżej 30 km. No ale jak się siedzi z żoną do późna przy filmach, to się człowiek słabo zbiera z rana i musiałem się ponownie pogodzić z okolicami 23 km. Młody znowu przebąkiwał o rowerku, ale zrobił się upał i udało się go przekonać na zwykły spacer 😅
No i dzisiaj to już zwykły, ordynarny leń był. Odpuściłem sobie papaton na rzecz kolejnego małego Czecha. Czasem czeba 😏
Ogólnie udało się w końcu przebić 500 km, więc nie mam powodów do narzekania ☺️
Miłego nadchodzącego września! ♥️ Będzie się działo, niemal co tydzień jakiś start. Żona mi łeb urwie xD
@LesnyZenek jest spoko, jak się przelewa go do szkła i wypija cztery pod rząd, wtedy też ciśnie na pęcherz, ale nie odbija się po nim. Na posmakowanie czegoś ciekawego, a tym bardziej bez przelewania do szkła, to lepiej inne piwo kupić.
@starebabyjebacpradem Napisy Ci prawie przetrwały... Ja mam z 2015, ale wtedy tułałem się jeszcze po akademikach, a więc z łudstoku, jako że ten odbywał się w wakacje, wróciłem prosto do rodziców. Moja mama znalazła brudny poddupnik, i umyła go na tyle skutecznie, że stał się anonimowym, fioletowym prostokątem z uchwytem
@starebabyjebacpradem Po zbieraniu po całej chacie koralików parę razy, jestem już wyczulona na zostawianie otwartych organizerów ktore mozna przypadkowo trąić ręką XD
Samo Stelvio nie robi na mnie wrażenia w sumie, po innych przełęczach które w tym czasie przejechałem to jest po prostu dość nudne. Zjazd w stronę Bormio jest ciekawszy pod względem widoków.
@boogie najpierw musiałby mi ktoś wyjaśnić o co chodzi, bo jedyne co udało mi się wywnioskować, to że mierzycie i sobie porównujecie... Ale co, jak, kiedy, wtf?
Wrzuciłem nowy odcinek o niemieckich Urmesstischblattach i Messtischblattach. Dodatkowo odwiedziłem Bibliotekę Uniwersytecką w Poznaniu by nagrać kilka ciekawych ujęć z Messtischblattami. Wiecie, że w Poznaniu są największe zbiory tych map? Są to jedne z najbardziej szczegółowych źródeł kartograficznych dotyczących Śląska, Wielkopolski, Pomorza, Lubuskiego, Warmii, Mazur i innych terenów znajdujących się dawniej pod panowaniem Prus i Niemiec.
W odcinku oczywiście jest mowa również o darmowych skanach, szczególnie z uwagi na Urmesstischblatty - bo tych na mapsterze nie ma.
Za każdym razem jak robię coś na bazie ciasta biszkoptowego to zastanawia mnie niesamowicie jedna rzecz. Mianowicie kto jako pierwszy wpadł na pomysł oddzielenia zółtka od białka. No dobra, to jeszcze ujdzie. Ale kto wpadł na pomysł żeby to białko ubijać i to jeszcze na tyle długo (przecież ręcznie to trwa wieki) żeby zobaczyć co z tego wyjdzie. Mało tego, jak już to zrobił, to nie wywalił do śmieci, tylko zmieszał z tym co tam robił.
Komu to w ogóle przyszło do głowy, w jakim kontekście i czego oczekiwał
Ja ostatnio kminiłem nad zakwasem żytnim. Przypomnę, że to 7-8 dni codziennego wyrzucenia połowy zawartości mieszanki wody i mąki żytniej i dodawania tego samego. Kto i kiedy? Ile osób zginęło w tym eksperymencie? Co było inspiracją? Jak stwierdzono, że już jest ok?
@Maciek Ja to się zastanawiałem kto k⁎⁎wa wpadł na pomysł, że jak muchomora pogotujesz 4h to możesz się napić naparu. Po co tego próbowano? Ile osób zginęło w trakcie badań? xD
@Stashqo a z tym muchomorem to kiedyś bym spróbował. Ale jak badałem temat z 10 lat temu to wszystkie strony, które miały przekonywać do tematu wyglądały i były napisane tak, że absolutnie mnie nie zachęciły xd
@Szpakucjusz nie warto raczej. Miałem w jednej robocie spoko gościa, dogadywaliśmy się. Zaczął się interesować muchomorami (interesował się w sumie wcześniej, ale nic oprócz czytania) i ewidentnie przeszedł do działania. Zmienił się nie do poznania, zaczął robić na złość ludziom, zrobił się niemiły, zamknął się w sobie. Zakończyłem znajomość po tym, jak mnie wrąbał na minę.