30 482,51 + 6,01 = 30 488,52
Powrót po dwóch tygodniach, dramat.
#sztafeta #bieganie
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin

30 482,51 + 6,01 = 30 488,52
Powrót po dwóch tygodniach, dramat.
#sztafeta #bieganie
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin

Zaloguj się aby komentować

Sara Leokadia Sudoł, a właściwe: Young Leosia, wystąpiła wraz z Maryla Rodowicz na festiwalu w Sopocie, nie było to niestety topowe wykonanie. W 2005 roku na tym samym festiwalu Mandaryna również zaslyneła z podobnej wpadki, czy Leosia ją przebiła? antymuzyka #showbiznes
Zadziwiająco mało jest konkretnych informacji jak zacząć pływanie na desce SUP - a teksty o SUPach można sprowadzić do kup dobrą deskę i zacznij pływać. Można... ale będziesz się długo uczył płuwania na niej. Początkujący powinni zaczynać od desek i szerokości 95 cm i więcej. Węższe deski są dużo mniej stabilne i co chwila będziecie lądować w nich w wodzie. Można i tak - są osoby które lubią zaczynać od trudnego poziomu - w tym ja, ale do tego trzeba mieć w samej chwili nastrój i na dłuższą metę jest frustrujące na szerszej desce już byś spokojnie pływał i cieszył się chwilą, a na węższej każdy kolejny metr to walka o równowagę i nie...
937 + 1 = 938
Tytuł: Szeptacz
Rok produkcji: 2026
Kategoria: Kryminał / Psychologiczny / Thriller
Reżyseria: James Ashcroft
Czas trwania: 1h 53min
Ocena: 6/10
Wdowiec, którego syn zniknął, prosi o pomoc swojego dawno niewidzianego ojca - emerytowanego detektywa, który wysłał do więzienia związanego ze sprawą seryjnego mordercę.
Prościutki film o tym, jak De Niro z gościem z Rozdzielenia szuka syna, który został porwany. Jak na standardy Netflixa jest to po prostu dobry film. Spolszczony tytuł brzmi idiotycznie. Nic szczególnego, ale ogląda sie przyjemnie, nie nudzi, ani razu nie zajrzałem w telefon w trakcie, tak jak Netflix tego oczekuje i robi produkcje pod widza, który zamiast oglądać patrzy w telefon. Ja tak nie robię, ale uważam, że produkcje na Netflixie są robione pod idiotów i rzadko tam zaglądam. Sory za offtop. Jak ktoś chce na wieczór coś prostego, nie nudnego, ale sztampowego to jest ok.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
#filmmeter #filmweb #ogladajzhejto #netflix #filmy


Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Claudius Boesdorfer
Klaudiusz burszynówka
#stareodmiany #ogrodnictwo #niemcy #botanika #hejto



Zaloguj się aby komentować
A cóż to mamy Fervi panie dziobaku.
"Pracuję" (ja piszę prompty XD) nad projektem VibeDarling (nazwa robocza, zobaczymy), który pozwala uruchamiać aplikacje z MacOS na Linuksie i Androidzie (może trzeba na MacOS? :D). Jest to fork Darling, który niestety jest rozwijany dość rzadko przez jedną osobę (niestety projekt nie przebił się do świadomości).
Na zdjęciu VibeDarling uruchomiony w Termux nie wymaga zwiększania uprawnień, działa na ARM64 (Darling tylko na x86) itd. Na razie projekt jest w fazie trochę prototypowej.
Czyli co, niebawem będziemy na smartfonach oprócz odpalania Linuksa i Windowsa uruchamiać aplikacje z MacOS, a może i iOS?
Podstawowym celem oprócz tego co zrobiliśmy (czyli wersję ARM64 + no-root + Android) jest to, by uruchamiać wszystkie aplikacje open source. Po co Open Source? Bo te można znacznie lepiej debugować niż zamknięte aplikacje. Po prostu stopniowo zostaną dodane funkcje, których brakuje aż uzyskamy w miarę dobry rdzeń, a potem będziemy myśleć co dalej
#linux #android #apple #macos

@koszotorobur Aktualnie to trochę "zabawka".
Jeśli jakimś cudem by wszystko działało na pełnych detalach, to możesz uruchomić wszystkie aplikacje z MacOS. Przydać się to może do np. sytuacji, w której chcesz na przykładowo Raspberry Pi (czy telefonie itd) uruchomić aplikacje zamknięte, ale nie z Windowsa, bo one są głównie na x86,a ty chcesz bez emulacji (większa wydajność, dłuższy czas na baterii).
Wyobrażam sobie hipotetycznie też, że takie Darling mógłby chodzić na MacOS i uruchamiać aplikacje, które są już niewspierane (np. stare gry ze Steam - MacOS ma giga problem z kompatybilnością wsteczną).
No i ew. programiści co mogliby na Linuksie / Windowsie (itd) pisać gry na MacOS i testować je bez kupowania sprzętu
Zaloguj się aby komentować

Jak schodzić ze sceny, to właśnie w takim stylu. Mistrzyni olimpijska z Paryża Aleksandra Mirosław w swoim ostatnim stracie w karierze zdobyła brązowy medal mistrzostw Europy we wspinacze sportowej na czas. W biegu o trzecie miejsce pokonała we francuskim Laval broniącą tytułu Natalię...
Odwiedzilem dzis targ rupieci. Nie kupilem nic ale lubie ogladac xD #gownowpis





@LondoMollari chuja wartość miały xD większość to śmieci spod śmietnika które ktoś wyrzucił albo oddali za darmo na grupach fb. No i jak mieszkasz w lubuskim to to + to co Niemiec wyrzucił/oddał.
Pracowałem z rodzicami na takich targach w każdą niedzielę z 10 lat. Może nie zawsze tak jest i czasem się zdarzają tacy ale to znikoma ilość.
Zaloguj się aby komentować

Wenezuela zachowa pełną suwerenność nad swoimi złożami ropy mimo podpisania 25-letniej umowy ze Stanami Zjednoczonymi - zapewniła pełniąca obowiązki prezydenta kraju Delcy Rodriguez. Jak dodała, porozumienie ma przynieść budżetowi ponad 200 miliardów dolarów wpływów i zwiększyć wydobycie...
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Mirko na wykopie RIP #wykop
Zaloguj się aby komentować
30 452,31 + 19,6 + 10,6 = 30 482,51
Nareszcie wleciał longasek, pierwszy raz od roku - było znacznie lepiej, niż się spodziewałem. Za to dzisiaj dramat, od 5 kilometra walka.
#sztafeta #bieganie
Zaloguj się aby komentować
#ksiezycowyspacer
Dodawajcie proszę spacery z ostatnich dwóch tygodni. Jest to opisane w zakładce informacje naszej społeczności.


Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Waga: 74 kg
Obwód: 73,5 cm
Liczyłem na zjechanie poniżej 74 kg, a tymczasem obwód zaliczył jakiś nagły spadek. Dziwne, ale żaden ze mnie antropometrysta, więc może coś pojebałem w którymś momencie. Nie ma źle. Około 10 kg od startu, jeszcze 4 kg. Siła jeszcze się utrzymuje, spokojne tempo redukcji zdecydowanie pomaga.
#swiniobicie
Zaloguj się aby komentować
936 + 1 = 937
Tytuł: Popołudnia samotności
Rok produkcji: 2024
Kategoria: Dokumentalny
Reżyseria: Albert Serra
Czas trwania: 2h 5m
Ocena: 8/10
Kilka popołudni z życia torreadora Andrésa Roca Reya.
W sumie w tym dokumencie głównie oglądamy Rocę na arenie, w busie - gdy wraca "po robocie", i czasem w hotelowym pokoju, gdy się szykuje "do roboty".
Reszta scen to powolne, wręcz rytualne zabijanie zwierząt. Pierwszą scenę zabicia byka oglądałam wyrywkowo, zakrywając dłońmi twarz. Potem już oczy i serce przyzwyczajają się i można oglądać wszystkie sceny w całości.
Na arenie Roca to bohater, w dziwacznym, pełnym napięcia tańcu mężczyzna ryzykuje swoje zdrowie, bo nie raz bykowi uda się go staranować. Ale w ostatecznym rozrachunku, nawet poraniony, Roca znów wychodzi, by tym razem ugodzić śmiertelnie byka i wyjść zwycięsko. Zresztą zawsze wychodzi zwycięsko.
Potem nasłucha się w busie od swoich kolegów-pomagierów jakie to ma olbrzymie jaja, jakim jest bohaterem. Ego napuchnięte jak język wycieńczonego i krwawiącego byka.
W tle niewyobrażalne cierpienie zwierząt, agonia przy oklaskach zadowolonego tłumu.
Kolory i ujęcia, zbliżenia, kwestia rytuału i cierpienia zwierząt. Serra z surową dozą jak najdokładniejszego pokazania ogranicza się tylko do Rocy i byka. Reszta jest drugoplanowa.
Nie dowiemy się tu nic o torreadorze, jakim jest człowiekiem, oglądamy go tylko w tej jednej roli - torreadora. Tylko o tym jest ten film - o starciu z własnym życiem na arenie. Może faktycznie Roca myśli, że ryzykuje gdy wychodzi tam i jest to ogromny stres, a może jest już tak zrutynalizowany, że dla niego to właśnie kolejny "dzień w robocie". Tego nie wiemy. Serra nie ujawnia nam wiele o tym co myśli mężczyzna.
Trudno powiedzieć czemu służy taka konkretna realizacja filmu - ale podejrzewam, że reżyser chciał właśnie pokazać to wszystko, co napisałam wyżej - torreadora i cenę jaką za jego wielkość płacą zwierzęta.
A może też infantylność łechtania ego Rocy? Bo przecież obserwujemy wielokrotnie jak byki są męczone, ranione, aż są na tyle mniej niebezpieczne, że na scenę może wyjść torreador, potańczy trochę z płachtą, a potem dobije zwierzę?
Możliwe, że sami musimy sobie odpowiedzieć na te pytania. Ja staję po tej drugiej stronie - nie ma dla mnie sensu budowanie święta rytuału i własnego ego na cierpieniu i przemocy.
Ale może ktoś zauważy sens roboty torreadora i mimo przelanej krwi byków, zdoła przyznać rację temu wielkiemu napięciu, które towarzyszy mężczyźnie gdy obarczony wielkim ryzykiem staje oko w oko z wielkim zwierzęciem.
Taki to właśnie moim zdaniem film. Choć mam wrażenie, że jednak Serra trochę ocenia, skoro nie szczędzi nam tych strasznych scen. W końcu byki dostają tyle samo czasu kamery i tyle samo zbliżeń co sam Roca.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
#filmmeter #filmy #kinozmahjongiem



Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować