@GazelkaFarelka @NatenczasWojski
właśnie nie mają takiego wewnetrznego poczucia
A skąd miały by mieć? Wiecie Tak ostatnio wyszło że oglądałem koreański serial "teach you a lesson" (zamyśle komedia ale tak trochę średnio wyszło w każdym razie interesujące jak tam się dzieci wychowuje i edukuje), a YouTube zapadał mi kilka filmików właśnie o edukacji i wychowaniu dzieci w krajach azjatyckich.
I tak sobie myślę że my (zachód) za bardzo odjechaliśmy w całe to pierdololo o "byciu sobą" "odnajdywaniu siebie", "skupianiu się na uczuciach i emocjach dziecka" i inne pierdolenie.
A potem kurwa kupujemy telefony kamery samochody i czołgi z Azji bo sami nic już prawie nie mamy.
Jak się na to popatrzy historycznie, Jak się kiedyś dzieci edukowało w Europie, to zupełnie inaczej to wyglądało niż teraz. Nie dlatego Europejczycy podbili świat zaawansowaną technologią bo uczyli swoje dzieci pierdolić o emocjach, i załamywali rączki żeby się dziecko bezstresowo wychowało.
Dyscyplina nie bierze się z powietrza, nigdy żadne dziecko nie będzie samo z siebie zdyscyplinowane.
Przypomniało mi się jak mój przyjaciel z dzieciństwa, od małego był przez rodziców lekarzy ciśnięty do nauki, i potem jak poszedł na medycynę to mu procentowało, bo był przyzwyczajony do wkuwania.
Jedna moja dalsza ciotka jako jedyna była od małego ciśniona do nauki, i jako jedyna w rodzinie skończyła studia i poszła na medycynę, reszta poszła do normalnej roboty, bo tylko jedno dziecko można było poświęcić na naukę.
Ja po swoim widzę że jak tylko się odpuści, to zaczyna się regres. Pod koniec przedszkola sam robił skórki do modeli w Minecrafcie, dodawałdo gry, a teraz nie potrafi informacji w Google wyszukać, muszę go sam znowu uczyć informatyki bo szkoła to gówno.
I jeszcze na koniec tylko dodam że mnie chuj strzela kiedy na etos pracy mówi się kult zapierdolu.
Wystarczy spojrzeć jak się Polska zmieniła przez 35 lat i na jakieś wypizdówki w Afryce gdzie nie ma tego "wstrętnego kultu zapierdolu".