836 + 1 = 837
Tytuł: Okupowanej Warszawy dzień powszedni
Autor: Tomasz Szarota
Kategoria: naukowa, historyczna
Wydawnictwo: Czytelnik
Format: papierowa
Liczba stron: 654
Ocena: 7/10
W zasadzie tytuł zdradza (ale częściowo!) tematykę książki. "Okupowanej Warszawy dzień powszedni" to synteza naukowa przedstawiająca życie codzienne mieszkańców podczas II wojny światowej. Książka dzieli się na następujące rozdziały: strukturę ludności i jej problemy, warunki bytowe warszawiaków, życie kulturalne, życie codzienne Niemców, nastroje i postawy wobec wojny i wroga. Praca ta obejmuje jednak okres od września 1939 do lipca 1944, próżno tu więc szukać informacji o powstaniu warszawskim czy też robinsonach warszawskich.
Dość ciężko ocenia mi się książkę, ponieważ wydanie, które miałem w dłoni, pochodzi z 1988 roku. Tuż przed końcem czytania książki dowiedziałem się, że książka doczekała się reedycji w 2011 roku, gdzie m.in. poruszono reakcje warszawiaków na wiadomość o zbrodni w Katyniu. Egzemplarz z 1988 ma propagandowe naleciałości, ale w zasadzie tylko ostatnia część "nastrojów i postaw" jest pełnoprawną propagandą, którą trzeba pominąć lub przeczytać z wyraźną rezerwą. W pozostałej części tekstu wstawki propagandowe (w tym o Gwardii Ludowej/Armii Ludowej czy też Polskiej Partii Robotniczej) są nieliczne i wydają się być "dla zasady, by cenzor puścił". Opisy działalności Armii Krajowej są w zasadzie rzeczowe i neutralne. Jak na czasy, w których ta książka powstała, wyszło dobrze. Faktem jest jednak, że łatwiej wybrnąć z "kontrowersyjnych tematów", jak pisze się o życiu codziennym, gdzie trzeba skupić się na cenach żywności czy też czytelnictwie. Sporą część książki zajmują cytaty z relacji świadków, co przybliża tekst czytelnikowi, który może być znudzony encyklopedycznymi opisami poszczególnych aspektów życia mieszkańców stolicy.
Nie bez przyczyny "Okupowanej Warszawy dzień powszedni" uchodzi w Polsce za kanon literatury dotyczącej II wojny światowej. Opisy są rzeczowe, a wszystkie informacje podane w odpowiedniej kolejności. Napisałbym, że również nie ma się odczucia, że autor pominął lub zbagatelizował jakąś kwestię, ale to zapewne mógłbym spokojnie napisać o ostatnim wydaniu. Ogólnie polecam książkę każdemu, ale w ciemno ostatnie wydanie z 2011.
#bookmeter #historia #warszawa #iiwojnaswiatowa #czytajzhejto #bapitankombaczyta
Prywatny licznik: 18/50