Komentarze (4)

śmiejcie się,

rok temu w kuchni w biurze słuchałem jak jedna babka gada do grupy trzebioczących koleżanek o swej córci a potem się okazało, że przygarnęli razem z psim tatusiem jakąś suczkę ze schroniska. Ręce mi opadły.

Zaloguj się aby komentować