@onpanopticon To trochę tak, a jednak inaczej.
Teoria strun jest w zasadzie prosta. I jej opis matematyczny w najbardziej czystej postaci też (oczywiście wymaga zrozumienia matematyki w stopniu średnio-zaawansowanym, ale niewiele bardziej, niż funkcja falowa). Problemem jest tylko to, że o ile sama teoria (a właściwie wiele jej form, ale upraszczamy) jest piękna i elegancka, o tyle Wszechświat odmawia współpracy.
I stąd się wzięły te wszystkie naciągania. Bo może jak dorzucę jeszcze jedną transformację to Wszechświat w końcu pójdzie na współpracę. Ale on jest uparty.
Z mojego własnego podwórka - zawsze walczę z podejściem, że to trudne i skomplikowane, bo wymiary, bo przestrzenie, bo aksjomatyka nie pasi. To wszystko jest proste, o ile usiądzie się nad tym dosyć długo. Dotyczy to też teorii strun, bo ona wynikła z umiłowania do elegancji i prostoty (co nie znaczy, że jest prawdziwa).
Nie wiem, jaka będzie przyszłość tej teorii, na mój nos marna. Ale gdzie jest i jak wygląda ten opis pierwotnej i najbardziej podstawowej tkanki Wszechświata - nie wiem. Jedynie czuję, że gdzieś jest, mam jakieś pomysły, gdzie tego szukać (jak wielu). Ale żadnej pewności.